Dodaj do ulubionych

A co z Zimbawe, dyktator niechcaco

IP: *.ip.fastwebnet.it 02.04.08, 10:10
wybory przegral i jakos dogrywke chce zrobic.
Obserwuj wątek
    • szatan_1 Re: A co z Zimbawe, dyktator niechcaco 04.04.08, 14:13
      Zgadzam się, o to nikt nie walczy. Ale mam nadzieję, że w Polsce powstanie
      grupa ludzi, organizacja która za cel postawi sobie informowanie obywateli o
      problemach innych narodów, ich moralne uwrażliwianie na sprawy wolności, tak
      naszej, wewnątrzkrajowej jak i innych narodów, która złączy osoby o różnych
      poglądach, by celem stało się współdziałanie na skale światową. Państwa i
      międzynarodowe korporacje nie zrobią tego za nas. I właśnie z powodu tej nadziei
      popieram bojkot Tybetu, drogi Zorro, gdyż to może stać się zaczynem przyszłych,
      szerzej zakrojonych działań które w końcu stworzą nam prawdziwe społeczeństwo
      obywatelskie! Pozdrawiam!!
      • contestar74 Zimbabwe 12.04.08, 12:51

        Skoro ktoś poruszył ten problem...
        zacznijcie od podpisania petycji:
        www.avaaz.org/en/democracy_for_zimbabwe/7.php?cl=76408186
        • Gość: tadeusz542 Zimbabwe jest ostrzeżeniem przed dawaniem wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 21:24
          Zimbabwe to dawna Rodezja która pod panowaniem Iana Smitha czyt.
          Anglików była kwitnącym krajem.
          O jej wyzwolenie walczyli dwaj dowódcy partyzanccy Joszuua Nkomo i
          Robert Mugabe - ten Robert Mugabe.
          W końcu angole ugięli się pod siłą oburzenia świata i wycofali się z
          Rodezji no i skutki widać.
          Naprawdę Nie było to tak dawno skoro pamiętam nazwiska tych dwóch
          karierowiczów.
          Drugą podobną im parą był Hissen Habre i Holden Roberto z Angoli
          • Gość: qwww Re: Zimbabwe jest ostrzeżeniem przed dawaniem wol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 20:35
            > Drugą podobną im parą był Hissen Habre

            Hissen Habre to był "nasz" :) "demokratyczny" człowiek p-ko
            strraszliwemu-lewacko-libijskiemu Gukumi Oueddei'emu o ile pomnę
            ino w bratnim Czadzie, nie Angoli

            >i Holden Roberto z Angoli
            tego nazwiska nie pomnę, ale tam do władzy doszły komuchy, z których jeden był
            /jeszcze jest ? zmumifikowany a la Lenin :)
            [chyba Agostino Neto...] ... a oczywiście Kabinda niepodległości nie dostała :)
            cóż, tylko tzw. "Kosowo" czyli coś a la woj. opolskie jest godne zaszczytów ...
            • Gość: tadeusz542 faktycznie Czad nie Angola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 22:07
              Jak człowiek szybko pisze bywa ,że pieprznie
              Hissen Habre został potem premierem a Holden Roberto prezydentem
              Zgoda między nimi jak pamiętam długo nie trwała

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka