Dodaj do ulubionych

Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji.

19.03.09, 22:29
Po wyjsciu z obecnego kryzysu.


Dobry humor:



swobodnadyskusja.slarti.myfreeforum.org/Logo_miedzynarodowych_korporacji_po_obecnym_kryzysie__about272.html
Obserwuj wątek
    • dazzlingcreations Re: Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji. 19.03.09, 23:04
      Kopia z mojego forum:
      Zamiescil Szakal>

      Interesujace:


      Diabelska flaszka
      Krzysztof Kłopotowski 13-03-2009, ostatnia aktualizacja 14-03-2009
      10:46


      Bernard Madoff pasował do Wall Street jak ręka złodzieja do cudzej
      kieszeni, lecz zwykły obywatel jest niewiele lepszy. Odsuwa ruinę
      gospodarczą na czas, gdy w dorosłe życie wejdą dzieci, obecnych
      wyborców; same sobie winne, bo jeszcze nie głosują
      więcej.

      Siadł Sarmata na ławie i liczy. Nie zna się na pieniądzach, a chce
      ocenić kryzys finansowy. Wie, że trzeba zasiać, żeby zebrać i
      sprzedać. Czerepem szlachciury chce pojąć nowojorskich bankierów,
      potomków karczmarzy z rodzinnej wsi, którzy go przerastają sprytem o
      głowę. Albo dwie. I tak zaczyna rachunek cudzego sumienia: (kiedys
      na borg w karczmach polskich chlopow zadluzali)


      Co bardziej przenikliwi klienci Bernarda Madoffa musieli
      podejrzewać, że wypłaca im się sute dywidendy z nowych wpłat
      kolejnych inwestorów, miast z udanych operacji na giełdzie.
      Matematyczny model, który „kochany Bernie” podał w prospekcie
      swojego funduszu, nie zapewniał tak wysokich zysków. Dochody były za
      dobre, żeby były prawdziwe. Ale były za wysokie, żeby z nich
      zrezygnować. Mądrzejsi inwestorzy brali udział w piramidzie
      Ponziego, czyli rabunku, przejmując pieniądze inwestorów naiwnych.
      Jednak nie pójdą do więzienia, bo to nie oni złamali prawo
      stanowione, ale Madoff. Złamali jednak prawo moralne: bez pracy nie
      ma kołaczy. ( chciwosc nie zna moralnosci i etyki)


      • dazzlingcreations Re: Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji. 19.03.09, 23:06
        Tylko czy to rozumowanie przynosi Sarmacie ulgę moralną? Sam wyrósł
        na pańszczyźnie chłopa. Miał kołacze bez pracy. Dalej więc tłumaczy
        kryzys, marszcząc czoło, a każdy punkt wywodu oznacza uniesionym
        palcem dla łatwiejszej pamięci.

        Giełda gromadzi kapitał na trafne inwestycje. To raz – podnosi
        kciuk. Kupujesz udziały w spółkach i je trzymasz, biorąc dywidendy.
        Albo czekasz na taki rozwój spółki, żeby sprzedać swe udziały
        drożej, niż kupiłeś. W jakimś momencie gry giełdowej kończy się
        wkład kapitału w realną gospodarkę a zaczyna spekulacja. Nie umiesz
        określić granicy między inwestycją a skubaniem naiwnych, gorzej
        poinformowanych, ale wiesz, że istnieje. Żeby zyskać, musisz ograć
        słabszych na umyśle. (to sa zasady inwestowania nazwane po imieniu)

        ***

        Sarmata podnosi teraz palec wskazujący, próbując pojąć koncept „gry
        o sumie zerowej”, jakby spuszczał wodę ze stawu sąsiada i wlewał do
        swojego. Wody od tego nie przybywa, ale zmienia miejsce. (w tym
        starsi bracia w wiarze sa mistrzami wiedza ze z pustego sie nie
        naleje kogos trzeba obrobic gdy sie nie wnosi nic produktywnego do
        cywilizacji)


        Spekulacja przelewa pieniądze z rąk do rąk. To dwa – znów podnosi
        palec. Zabiera komuś, żeby komuś dać. Nie będzie twojego zysku bez
        straty dla bliźniego, i dobrze o tym wiesz. Nie ma zmiłuj, w tym
        także dla ciebie, jeżeli dałeś się ograć. To przykrość, a nie
        krzywda; raczej zasłużona kara. No i postęp w ewolucji gatunku.
        Spekulacja wzmacnia bystrzejszych osobników, lepiej przez swe
        wychowanie wyposażonych do finansowej gry niż do szabli. (sarmaci
        jak Batu co i szabelka i na gieldzie wojuja jak pan Wolodyjowski)

        ***

        W tym momencie zmniejsza się Sarmacie dysonans poznawczy, niestety,
        wraz z samooceną. Ciągnie dalej w gniewie, żeby zmniejszyć chociaż
        dysonans moralny, ale unosząc teraz palec środkowy, zauważa, że ten
        gest znaczy w Ameryce „fuck you”. Czyżby wniosek? (W Polsce tez ich
        mielismy na goscinnych wystepach i co nam po nich pozostalo? Chyba
        roszczenia finansowe do splacenia.)

        Czy znacie bajkę o diabelskiej flaszce? Flaszka spełni twoje
        życzenie, lecz musisz ją sprzedać taniej. Jeśli nie znajdziesz
        kupca, to pójdziesz do piekła. Łatwo kupić flaszkę za 50 dolarów i
        odsprzedać za $49,99. Nabywca się znajdzie. Ale gdy pod koniec
        łańcucha transakcji kupiłeś ją za 9 centów? Wtedy trudniej będzie
        znaleźć kupca za centów 8. Ryzyko jest już za wielkie. Jednak ktoś
        się na nie zdecyduje. Aż w końcu jakiś nieszczęśnik zostaje z
        diabelską flaszką w ręku. Całkiem jak ty – ograny inwestor.
        (wszystkie piramidki maja taki sam koniec najwnych w koncu braknie)


        Madoff jest nieodrodnym synem Wall Street. Poznał piramidę Ponziego
        w legalnym wydaniu. Był prezesem giełdy Nasdaq, gdzie puchła bańka
        internetowa pod koniec lat 90. Wtedy firmy Dot. com bez realnych
        produktów ani zysków sprzedawały w swoich akcjach nadzieję na coraz
        wyższe ceny tychże akcji. Kiedy bańka pękła, założyciele dot. comów
        odeszli z milionami. Stracili inwestorzy, zostając z diabelską
        flaszką. Piramida Ponzi to nie wybryk, ale główna zasada Wall
        Street, czyli ulicy Wałowej. ( Tlumaczac jego nazwisko na nasz jezyk
        mozna nazwac go Szaleniec, ale czy napewno przejdzie do histori jako
        najwiekszy cwaniak narodu wybranego.)

        ***

        Sarmacie zaczyna świtać w głowie: diabelska flaszka to amerykański
        system finansowy! Koszty ponosi ostatni naiwny, czyli podatnik,
        który płaci teraz rachunki bankierów. Jeśli nie zapłaci, to
        przyjdzie mu do domu policja podatkowa, gospodarka zaś się zawali,
        grzebiąc w ruinach biedaków i klasę średnią. Fuck you!

        Mędrcy z Wall Street nazywają ten system „garbage in, garbage out” –
        śmieci wte, śmieci wewte. Trzeba odsprzedać z zyskiem aktywa, które
        się kupiło, wiedząc, że to śmieć. System ma dwóch patronów:
        przemądry Allan Greenspan i przemiły Robert Rubin. Pierwszy, będąc
        prezesem banku rezerwy federalnej, chciał odsunąć recesję, gdy pękła
        bańka internetowa. Obniżył więc koszt kredytu. Bankierzy zaczęli
        kusić biedaków zbyt łatwymi pożyczkami, wiedząc, że ich nie spłacą,
        gdy oni sami zarabiali na opłatach manipulacyjnych. Następnie te
        pożyczki przepakowywali w rzekomo bezpieczne aktywa i sprzedawali
        dalej. W ten sposób Greenspan przekształcił bańkę internetową roku
        2000 w bańkę złych kredytów hipotecznych, która pękła w roku 2008. (
        To bylo chwilowe wciagniecie w piramidke nainych w innych krajach
        gdy nie bylo juz kogo lupic w USA)


        Greenspan nie zgadzał się również na nadzór finansowy rynku przez
        rząd. Ponoć wierzył, że bankierzy będą sami się pilnować we własnym
        interesie. Autorytet maestro przesądził całą rzecz. Natomiast Rubin
        jako sekretarz skarbu za Clintona też sabotował próby nadzoru rynku
        finansowego. Potem przeszedł do Citygroup, giganta bankowego
        Ameryki. Jako wpływowy doradca popierał tam inwestycje w zbyt
        ryzykowne kredyty hipoteczne. Na operacjach wiodących do obecnego
        kryzysu Rubin zarobił dziesiątki milionów.
        ( To samo zrobil inny starszy brat w wierze Hank Pulson kasujac
        bonusy na 250 milionow rocznie)


        ***

        Gładząc wąsa, Sarmata czyta u mądrzejszych od siebie, czemu nie
        ostrzegały o oszustwach agencje ratingowe oceniające ryzyko
        inwestycji ani czemu nie wkroczyła komisja nadzoru giełdy:

        Agencje ratingowe są opłacane przez wystawców obligacji, które owe
        agencje oceniają. To jakby środowisko gangsterów opłacało policję
        państwową. Dlatego zamiast ujawniać ryzyko finansowe, agencje
        ukrywały je. Natomiast Security Exchange Comission od dziesięciu lat
        była ostrzegana o Madoffie przez inwestora o obywatelskim sumieniu,
        niestety, na próżno. Bo pracownicy SEC liczą na bajecznie płatne
        posady w bankach, które nadzorują. Tak oto „SEC utworzona dla
        ochrony inwestorów przed finansowymi rozbójnikami jakoś przetworzyła
        się w mechanizm ochrony wpływowych politycznie rozbójników
        finansowych przed inwestorami” – pisze Michael Lewis. Jest on także
        autorem książki „Poker kłamcy”, w której zdemaskował Johna
        Gutfreunda – tak zwanego króla Wall Street panującego w latach 80.
        (ranking Moody sluzy do zmylania naiwnych tylko naiwni tego nie
        wiedza.)


        Bowiem oprócz wymienionych patronów: przemądrego Greenspana i
        przemiłego Rubina, śmieciowa zasada banksterów –przezwanych tak
        podczas wielkiego kryzysu lat 30. – ma także ważnego współautora.
        Gutfreund jako szef szacownej firmy Solomon Brothers przekształcił
        tę prywatną spółkę maklerów w spółkę giełdową. Wspólnicy w prywatnej
        firmie nie ryzykowaliby zadłużenia siebie 30 razy w stosunku do
        swych aktywów. (Do dzisiaj nie moge zrozumie
        • dazzlingcreations Re: Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji. 19.03.09, 23:08
          Bowiem oprócz wymienionych patronów: przemądrego Greenspana i
          przemiłego Rubina, śmieciowa zasada banksterów –przezwanych tak
          podczas wielkiego kryzysu lat 30. – ma także ważnego współautora.
          Gutfreund jako szef szacownej firmy Solomon Brothers przekształcił
          tę prywatną spółkę maklerów w spółkę giełdową. Wspólnicy w prywatnej
          firmie nie ryzykowaliby zadłużenia siebie 30 razy w stosunku do
          swych aktywów. (Do dzisiaj nie moge zrozumiec na czym polega ich
          madrosc. Chyba na sprzedawaniu naiwnym swoich bzdur.)



          Ale spółka akcyjna to co innego. W takiej spółce ryzyko spada na
          akcjonariuszy, gdy zarząd i pracownicy bogacą się z opłat za obrót
          kapitałem. Im większy obrót, choćby śmieciem, tym większe ich
          dochody. Pomysł genialnie prosty. Za przykładem Gutfreunda poszły
          więc inne prywatne spółki maklerskie ulicy Wałowej. Tak oto powstały
          podwaliny socjalizmu kapitalistycznego: zyski mają banksterzy, a
          straty pokrywają w końcu podatnicy. Naiwnym wała!(Polacy lepiej niz
          srodkowy palec rozumieja znak Kozakiewicza.)


          ***

          Sarmata próbuje ocenić akcję ratunkową rządu federalnego za wiele
          tysięcy miliardów dolarów. Drapiąc się w czerep, widzi dług
          publiczny niczym łan zboża po horyzont, a każde ziarno w kłosach to
          jeden zielony z portretem Waszyngtona. Plon obecnego siewu spadnie
          na przyszłe pokolenia. Sarmata nagle poczuł w sobie żar Xiędza
          Skargi: z banksterów zguba Ameryki! – woła. Ale czy także nie z
          obywateli? (A jak to oni w Polsce nasza walute niszczyli to wszyscy
          juz zapomnieli a potem juz tylko byly rozbiory co stanie sie z USA?)


          Madoff pasował do Wall Street jak ręka złodzieja do cudzej kieszeni,
          lecz zwykły obywatel jest niewiele lepszy. Raczej głupszy i bardziej
          zakłamany. Nie dopuszcza do siebie myśli, że bierze udział w
          gigantycznym oszustwie dla swego interesu. Bowiem rząd federalny
          tworzy teraz własną piramidę Ponziego, aby utrzymać system. Odsuwa
          ruinę gospodarczą na czas, gdy w dorosłe życie wejdą dzieci, wnuki i
          prawnuki obecnych wyborców; same sobie winne, bo jeszcze nie
          głosują. One zapłacą za niespłacalne pożyczki naszego pokolenia.
          Zapłacą również inwestorzy zagraniczni, którzy kupują obligacje
          rządu amerykańskiego. To oni zostaną z diabelską flaszką w ręku. A
          jeśli odmówią kupna coraz mniej wartościowych papierów wartościowych
          rządu Stanów Zjednoczonych, to z diabelskiej flaszki wypłynie na
          świat hiperinflacja i załamie porządek społeczny. Nastanie globalna
          Republika Weimarska. Jakie aktywa pozostaną zrujnowanemu
          supermocarstwu? Jakie desperackie ruchy może wykonać dla przeżycia?
          ( Komu w rece zostanie diabelska flaszka ten okaze sie najwiekszym
          glupcem)


          Są tacy w Ameryce, którzy już opuszczają miasta. Jeśli będą
          zakłócenia w dostawie energii elektrycznej, to wieżowce staną się
          niemieszkalne. Jeśli poważnie wzrośnie bezrobocie, ulice opanują
          bandyci. Ludzie przezorni gromadzą suchy prowiant, wodę, broń i
          amunicję. Pozbyli się akcji, obligacji skarbowych i gotówki. Oprócz
          tego, co im potrzeba na bieżące wydatki, nie mają pieniędzy, majątek
          trzymają w złocie, lokacie wypróbowanej przez milenia katastrof.
          (Bedzie jak w filmie.)

          Tylko jeden z kandydatów na prezydenta w ostatnich wyborach
          sprzeciwiał się wykupowi złych aktywów przez rząd. Mówił, że trzeba
          płacić rachunki zamiast ciągle przesuwać termin. Ostrzegał rodaków
          przed finansowym dniem sądu. Wszelako Ron Paul przegrał z kretesem.
          Jego kazania na Kapitolu padły na głuche uszy. Brzmiał jak oszołom.
          Jak prorok apokalipsy. (niestety on jeden widzi wszystko poprawnie.
          Jak moze wygrac czlowiek ktory odcial by starszych braci od koryta,
          moze dlatego w koncu szykuja sie do powrotu do Polski.)

          ***

          Najświętsza Panienko, Jezu Chryste, ratuj! Ale Sarmata nie jest taki
          naiwny, na jakiego się stroi. Wprawdzie myśli, że świat może
          uratować cud albo łaska, ale co to jest cud – trzeźwo pyta? Cud to
          tylko nieznana jeszcze technologia. Łaska zaś objawia się jedynie w
          natchnieniu wynalazcy.
          • hubert100 Re: Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji. 19.03.09, 23:24
            OTO AMERICA!!!!!
          • joanna_on-line Re: Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji. 19.03.09, 23:43
            Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być
            powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w
            jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także
            elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach
            eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
            fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w
            Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
            Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części
            bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa
            jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

            może wystarczyło, żebyś podał link do artykułu zamiast tak
            pracowicie kopiować?
            www.rp.pl/artykul/61991,276190_Diabelska_flaszka.html
            • dazzlingcreations Re: Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji. 20.03.09, 00:01
              Nie masz racji, poniewaz to odcielo by fragmenty skometowane poprzez
              forumowicza wedlug jego rozumienia.

              Kazda ostatnia linijka w nawiasie to komentarz ktorego nie ma w
              originale i na tym polega samodzielne myslenie. Nie mylic z tymi co
              daja sie urabiac propagandzie.
    • dazzlingcreations Re: Niezalezny thinker. 20.03.09, 00:11
      na linku jego artykuly na stronce domowej, malo znany w Polsce.


      www.pogonowski.com/main_pl.php?page=home_pl
      • hubert100 Re: Niezalezny thinker. 20.03.09, 01:34
        Wyglada ze "wyjscie" to bedzie ale takie...


        news.goldseek.com/GoldSeek/1237477300.php
        • dazzlingcreations Re: Niezalezny thinker. 21.03.09, 20:05
          Zblizamy sie szybko do finansowej apokalipsy, a Polska naskakuje
          Ameryce zamiast dbac o swoje interesy.
          • hubert100 Re: Niezalezny thinker. 21.03.09, 20:19
            Wyczaili w Polsce sytuacja bardzo dobrze, postawili na kulawego konia!
    • mokia Re: Tak beda wygladaly znaki firmowe korporacji. 23.03.09, 16:28
      Smieszne;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka