Dodaj do ulubionych

Ratujmy świat

IP: *.chello.pl 09.12.03, 22:20
Czy wiecie, że ponad połowa ziemi zajętej przez rolnictwo nie jest źródłem
pożywienia dla ludzi, ale dla zwierząt, które są przez ludzi hodowane?

Czy wiecie, że hodowla roślin jest ponad 10 razy wydajniejsza niż hodowla
zwierząt? Oznacza to, że ta sama działka ziemi wyżywi ponad 10 razy więcej
osób, jeżeli będzie się na niej hodować tylko rośliny, przeznaczone do
jedzenia przez ludzi, zamiast hodowania roślin na pasze dla zwierząt.

Gdyby więc zrezygnować z produkcji pasz, a 1/10 zwolnionej ziemi
przekształcić w sady i ogrody, to połowę wszystkich ziem uprawnych można by
na powrót przemienić w lasy, a światowa produkcja żywności wcale by nie
zmalała.

Odzyskana dla lasów ziemia to tylko jeden z wielu profitów, jakie
przyniosłaby likwidacja hodowli zwierząt. Innym profitem jest poprawa zdrowia
wynikająca z drastycznego zmniejszenia spożycia mięsa i mleka. Zdrowe
odżywianie polega m.in. na tym, aby mięso i nabiał spożywać tylko w
minimalnych ilościach i to nie codziennie. Sporadyczne wędkarstwo, myślistwo
i ograniczone rybołówstwo są zupełnie wystarczające. Na tych wyjątkowych
terenach, gdzie las nie chce rosnąć, można oczywiście wypasać zwierzęta na
mleko. Niewielka ilość serów jest korzystnym uzupełnieniem diety.

Nasze zdrowie poprawiłoby się także dzięki czystej wodzie w większych
ilościach. Dwukrotne zmniejszenie rolnictwa to nie jedyny zysk (nie tylko
dwukrotny) dla zasobów wody i jej czystości. Dalsze procesy związane z
wytwarzaniem żywności pochodzenia zwierzęcego zużywają wielokrotnie więcej
wody niż przetwarzanie roślin do postaci jadalnej. Także ilość zanieczyszczeń
środowiska jest wielokrotnie mniejsza z powodu produkcji żywności roślinnej.

Inny aspekt zdrowotny to epidemie. Wszystkie choroby epidemiczne np. (grypa,
cholera, ospa, dżuma, malaria, żółta febra) pochodzą od innych zwierząt, a
nie od naszych przodków. Olbrzymia większość tych chorób pochodzi od zwierząt
hodowanych w dużych stadach, w których łatwiej o epidemie. Indianie,
Aborygeni czy pierwotne ludy Afryki Pd. nie hodowali (dużych stad) zwierząt i
nie kosiły ich nigdy epidemie, zanim nie zetknęli się z nami – Euroazjatami –
nosicielami zabójczych mikrobów. Cały czas pojawiają się nowe choroby i nowe
epidemie, bo hodujemy coraz więcej zwierząt.

Niestety, mimo coraz bardziej modnego w krajach najwyżej rozwiniętych
wegetarianizmu, globalnie na świecie wzrasta spożycie mięsa i nabiału,
ponieważ jedzenie zwierząt jest wciąż w krajach prymitywnych symbolem
wysokiego statusu społecznego, więc biedacy, jak tylko się wzbogacą,
zaczynają jeść więcej nabiału i mięsa. Tak samo jest zresztą z otyłością. Na
zachodzie modne jest bycie zdrowym i szczupłym, a w krajach biednych otyłość
jest oznaką zamożności.

Jeżeli trend wzrostowy spożycia mięsa na świecie nie zmieni się na trend
spadkowy, to już niedługo znikną z Ziemi ostatnie lasy, wycięte pod uprawę
zbóż na paszę dla rosnących stad bydła i świń. Nasz świat możemy uratować
tylko my - konsumenci. Musimy jeść coraz mniej mięsa i nabiału, aby
zmniejszyć popyt na te produkty.
Obserwuj wątek
    • Gość: a psik Re: Ratujmy świat IP: *.zrpa.com 09.12.03, 22:52
      trwaw wyrosnie wszedzie marchewka nie
      • Gość: doku Trawy też jadamy ... to są zboża IP: *.chello.pl 10.12.03, 23:05
    • Gość: a psik Re: Ratujmy świat IP: *.zrpa.com 09.12.03, 22:53
      mialo byc "trawa"
      • Gość: ? Re: Ratujmy świat IP: *.home.cgocable.net 11.12.03, 00:52
        trawa czy trawka?
    • goldbaurn Ratujmy wszechświat: to juz Stanislaw Lem pisal 10.12.03, 23:43
      A ty chcesz tylko swiat... Czemu tak skromnie?
    • kontrkultura warzywka must die, mieso forever! 11.12.03, 15:32
      Tak to juz jest, ze czlowiek jest wszystkojadny, no i samo w sobie mieso jest
      bardzo sytne i bogate w bialka.

      Nie wytrzymalbym bez niego wiecej niz 3 dni.

      POzatym do pastwisk urzywa sie najczesciej gleby, na ktorych nie mozna/lub jest
      trudno/nie oplaca sie wychodowywac warzywa i zborze. Samo w sobie hodowanie
      warzyw/zborza jest ekspotacja gleby, po czym traci mineraly, zas zwykla trawa i
      zwierzeta, ktorych odpady wracaja do ziemi, w sumie wzbogaca sie (jak w
      zalozeniach trojpolowki).

      Tak ogolnie to sie ciesze, ze ktos jeszcze pisze tu watki nie poswiecone
      zwalczaniu albo talmudysci, albo islamisci...
      • Gość: doku Przecież nie chcę likwidować pasterstwa na .. IP: *.chello.pl 11.12.03, 20:58
        ... kiepskich glebach, napisałem to wyraźnie.

        kontrkultura napisał:

        > Nie wytrzymalbym bez niego wiecej niz 3 dni.

        Nie musiałbyś. Ja nie chcę wprowadzić wegetarianizmu. Chcę tylko zlikwidować
        rolnictwo na potrzeby produkcji pasz. Trochę dziczyzny i ryb pozostanie

        > POzatym do pastwisk urzywa sie najczesciej gleby, na ktorych nie mozna/lub
        jest
        > trudno/nie oplaca sie wychodowywac warzywa i zborze. Samo w sobie hodowanie
        > warzyw/zborza jest ekspotacja gleby, po czym traci mineraly

        Dlatego właśnie chcę na miejsce pól zasadzić lasy.

        To niesamowite, jak wiele osób tego nie rozumie, że likwidacja hodowli wymusi
        likwidację połowy rolnictwa, bo nie będzie popytu na tyle niepotrzebnej już
        żywności.
        • Gość: kapitalizm Re: Przecież nie chcę likwidować pasterstwa na .. IP: *.oc.oc.cox.net 23.12.03, 00:31
          "Dlatego właśnie chcę na miejsce pól zasadzić lasy."

          Hej panie lesniczy,
          nie bardzo rozumie kto i jak Ci przeszkadza zasadzac te lasy?, kto zusza Cie do
          uprawy pol?

          "Chcę tylko zlikwidować
          > rolnictwo na potrzeby produkcji pasz. Trochę dziczyzny i ryb pozostanie"

          Chcesz swoje rolnictwo zlikwidowac czy czyjes?

          Przeciez gospodarka nakazowo-rozdzielcza sie juz skonczyla.
          A moze nie? Nie wiem bom bardzo dawno nie byl w Polsce.
          Oswiec mnie prosze.
          pzdr.


      • Gość: jarek Niestety Dudo, ma calkowicie racje.... IP: *.fastres.net 11.12.03, 21:00
        ale jak my uczymy nasze dzieci jesc mieso, wendliny bez chleba ,ziemniakow ,
        pasty, to tu jest tylko nasza wina, ze oni jedza mieso gorszej jakosci, ale 5
        razy wiecej, niz to sie robilo 40 lat temu, choc w XV wieku w Frankfurcie nad
        Odra srednia ilosc miesa na mieszkanca na rok, byla prawie 100 kg( a gosciec byl
        najbardziej popularna choroba).

        Pan Duda zapomnial tez napisac o ilosci gnoju zwierzecego ,ktory zaczyna
        zagrazac podziemnym zrodlom czystej wody.
        Niewiem ile gnoju wytwarza jedna swinia, ale mi sie wydaje ze 50 razy wiecej niz
        czlowiek.....
        • Gość: U Re: Niestety Dudo, ma calkowicie racje.... IP: *.75.50.22.Dial1.Boston1.Level3.net 11.12.03, 23:56
          Cosik klepiesz.Porownaj wydajnosc takiego ulfovitza czy zorzyka w produkcji
          gnoju.Gdzie swiniom do nich...
          • Gość: doku Tu chodzi o ilość ziemi zajętej przez rolnictwo IP: *.mofnet.gov.pl 22.12.03, 14:03
            • Gość: André Re: Tu chodzi o ilość ziemi zajętej przez rolnict IP: *.telia.com 22.12.03, 14:18
              Ten co to wymyslil nie moze by starzy niz 25 lat a najpraedopodobniej 17 i
              zmieni poglad jag dojrzeje. To nie takie proste.
      • kontrkultura tak ogolnie 22.12.03, 20:43
        Nie rozumiem czemu nie zaczniecie od np. cipsow*, ktore mlodzi ludzi zjadaja w
        takich ilosciach, albo chociazby cukier** (ten bialy, rafinowany) - kleska,
        ktora kazdy czlowiek nieswiadomie zadaje organizmowi, a pozniej sie dziwi, ze
        jest narazony na choroby nowotworowe
        --

        * - jest zaliczany nie do jedzenia, lecz do srodkow chemicznych, robienie
        naturalnych cipsow byloby po prostu nieoplacalne, stad prawie wszystko w nim to
        100% chemia!
        ** - rafinacja polega na usunieciu skladnikow, dzieki ktorym nasz organizm
        moglby te cukry odpowiednio strawic i wchlonic.

        --
        Miesko natomiast jest produktem naturalnym (inna sprawa jakie konserwanty
        urzyjemy przy robieniu z niego szynki/kielbasy/...), w umiarkowanych ilosciach
        ZDROWE i potrzebne dla rozwoju organizmu i warzywa sa niemniej potrzebne, ale
        co do tego chyba sie zgadzamy.
        --
        Pozdr.
        Wladyslaw
        • Gość: doku A kogo to obchodzi? Niech się głupcy trują IP: *.mofnet.gov.pl 23.12.03, 12:13
          > czemu nie zaczniecie od np. cipsow*, ktore mlodzi ludzi zjadaja w takich
          > ilosciach, albo chociazby cukier** (ten bialy, rafinowany) - kleska,

          Klęską jest wycinanie lasów na naszej planecie, gdyż rolnictwo potrzebuje coraz
          więcej ziemi. Dalszy wzrost spożycia mięsa na świecie spowoduje wycięcie
          ostatnich lasów.
          • kontrkultura Re: A kogo to obchodzi? Niech się głupcy trują 23.12.03, 16:55
            No to niech zwierzeta jedza te genetycznie zmienione, ze wyrosnie ich wiecej i
            prawie wszedzie, szybciej i taniej...

            P.S.
            Co tak ogolnie proponujesz?
    • fredzio54 Re: Ratujmy świat 22.12.03, 14:21
      od arabstwo napewno !?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka