Gość: as pik
IP: *.dip.t-dialin.net
27.12.03, 18:45
Moj syn byl wraz ze swoja klasa w kinie, gdzie obejrzeli "Pianiste"
Polanskiego. Ten film wstrzasnal nim niesamowicie.
Szczegolnie poruszyly go brutalne i bardzo realistycznie ukazane sceny
katowania kilkuetniego dziecka zydowskiego lub ekzekucji mlodych mezczyzn z
getta, ktorzy na rozkaz oficera niemieckiego klada sie poslusznie na ziemi a
ten strzela im spokojnie, po koleji w tyl glowy, w miedzyczasie zmieniajac od
niechcenia magazynek.
Uwazam, ze tak drastycznych scen nie powinno pokazywac nastolatkom. Ale jesli
juz? No coz.
Powiedzialem mu, ze ci nieliczni Zydzi, ktorzy to przezyli (owczesne dzieci,
mlodziency) obecnie dokonuja podobnych okropnosci wobec tak samo jak oni
dawniej bezbronnych Palestynczykow. Roznica polega na tym, ze tych scen nikt
nie przedstawia w sposob tak wymowny, jak dokonal tego Polanski.
Zlo jest relatywne. Co robiloby to zydowskie dzecko, ci mlodzi ludzie, gdyby
przezyli? Co robilyby ich dzieci? Najprawdopodobniej bylyby tak samo zarazone
nienawiscia jak ci inni, ktorzy przezyli i mordowalyby lub sialy nienawisc
tak samo, jak robi to obecnie wiekszosc Zydow. Chocby na tym forum.
Odnioslem wrazenie, ze mu pomoglem i czegos nauczylem....