basilisque
01.10.10, 23:18
To może nie całkiem w profilu forum, ale jutro zaczyna się kolejny Konkurs Chopinowski. Ja - przyznam - do rocka trafiłem przez klasykę, grając i - wielbiąc Bacha, klasyków wiedeńskich no i oczywiście Chopina. Co nieco pamiętam konkurs z 70 roku, gdzie wygrał Garrick Ohlson (tam też wysoko był Janusz Olejniczak), a najlepiej pamiętam późniejsze konkursy, szczególnie naszego Krystiana Zimmermana z 76 roku.
Jeśli chodzi o Chopina to ten rok miał go jakoś spopularyzować w Narodzie (bo okazuje się, że większość nie ma pojęcia kto to taki, poza znanym powiedzonkiem: "pi...olenie o Szopenie"). Efekt był taki sobie, mimo wysiłków uatrakcyjnienia przez uwspółcześnienie. Ja wolę Chopina w oryginale na dobrym fortepianie ( nie musi byc z epoki), choć niektórych utworów już nie mogę słuchać (ale tylko niektórych, z Polonezem As-dur na czele), to większość mogę słuchać niezliczoną ilość razy, czego nie mogę powiedzieć o najlepszych nawet kawałkach popowo-rockowych (ale tu też są wyjątki z Jethro Tull na czele, no i oczywiście część Bitelsów, a takoż takie asy jak John McLaughlin)