n.est.ce.pas
12.04.11, 11:28
Jak sobie radzić, gdy poczucie krzywdy zmienia się w chęć zemsty?
Wydawało mi się, że zdołałam poukładać w sobie przeszłość. Minęło ponad pół roku od chwili, kiedy dowiedziałam się, że zostałam zdradzona. Wiele wydarzyło się od tamtego momentu. Były próby reanimacji związku, przeniesienia go w wymiar przyjacielski, ale rozpadło się mimo dobrej woli obu stron (chyba obu?).
W każdym razie powoli zaczynałam żyć nowym życiem. I chociaż trochę nudne, to podobał mi się jego spokój. Do niedawna...
Wszystko, co zdołałam odbudować, w jednej chwili zawaliło się jak domek z kart. Pojawiła się tamta... I otwarła na nowo pokłady bólu. I jeszcze coś... obudziła we mnie przeraźliwą chęć zemsty. Pragnienie, żeby poczuła ten sam ból, który też przez nią stał się moim udziałem. Nigdy w życiu czegoś takiego nie czułam. On już dawno przestał się liczyć, więc skąd taka reakcja na jej obecność?
Czy zemsta uleczy rozdrapane rany?