Dodaj do ulubionych

Śmierć fabryki

16.01.14, 17:21
opuszczone.com/galerie/wawa_warynski/index.php
To tylko jeden z przykładów zaplanowanej dewastacji naszego przemysłu. Mieliśmy kooperację z Niemcami ,także Japończycy chcieli kooperować, była robota i był zarobek. Setki ludzi poszło na bruk bo tak zdecydowali zasrańce przez nas wyniesieni do władzy.
Obserwuj wątek
    • darima_ka Re: Śmierć fabryki 16.01.14, 17:27
      Tyle różnych fabryk zlikwidowano,moi rodzice pracowali w hucie ,
      której też już nie ma.
      • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 16.01.14, 17:34
        Jesteś z Katowic, bardzo uprzemysłowiony region był. Teraz to u Was chyba kaplica z robotą i z zarobkami. Mieliśmy prawie wszystko swoje - samochody traktory rowery motory sprzęt AGD statki elektronika itd. Teraz tylko import niemal wszystkiego a ludzie poszli na bruk. Czy to sabotaż był ?
        darima_ka napisała:

        > Tyle różnych fabryk zlikwidowano,moi rodzice pracowali w hucie ,
        > której też już nie ma.
        >
        • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 16.01.14, 17:35
          Jeszcze koparki produkowaliśmy swoje smile
          • al.1 Re: Śmierć fabryki 18.01.14, 11:26
            Polityka bandytów, którzy patrza tylko swoich interesów.
            Przyklady mozna by mnozyc w nieskonczonosc. Podam jeden. Zobaczcie najpierw strone:
            www.fum-poreba.pl
            a nastepnie:
            www.krs-online.com.pl/fabryka-obrabiarek-ciezkich-poreba-sp-z-o-krs-120202.html
            Tak sie likwiduje to co jest na swiatowym poziomie.
    • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 16.01.14, 17:29
      Te zdjęcia to już po demontażu maszyn i urządzeń których były tysiące. Wszystko rozsprzedano i nie wiadomo kto na tym zarobił bo my pracownicy nic. Przed dwoma laty dostaliśmy akcje jak już musztarda po obiedzie. Dostałem największy pakiet akcji i co mi z tego. Kolega z fabryki powiedział że nawet doopy se tym nie podetrę bo za szorstkie smile maszyny sprzedawano za ok 10/20 % wartości reszta pod stołem. To się nazywało prywatyzacja smile
      • darima_ka Re: Śmierć fabryki 16.01.14, 17:45
        Moi rodzice tez dostali największy pakiet akcji, coż z tego ,
        kiedy nikt od nich tych akcji nie odkupił ,i teraz mama je trzyma
        tylko na pamiątkę?,albo na papier toaletowy,jakby w razie znów zabrakło? big_grin
        U nas jak ktoś chce pracować ,to zawsze coś znajdzie ,ale tak jak w całej Polsce ,
        za najniższą krajową ,na śmieciówkach,dlatego jak masz tę pracę to trzeba szanować.
        Kopalnie ,huty ,fabryki pozamykano w większości,mało co zostało.
        • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 16.01.14, 18:04
          Ja ten pakiet akcji traktuję jako pamiątkę, nie spodziewam się za to kasy. Sentyment pozostał do wielu lat naprawdę ciężkiej pracy bo lekko nie było. Wspomnienia do kilku dziesięcioleci pracy w tej fabryce. Było minęło. Twoi Rodzice czego pewien jestem myślą podobnie jak ja smile coś pozostawili po sobie a dziś często tacy nazywani są budowniczymi komunizmu. Bzdury do kwadratu.
          • rena-ta49 Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 14:13
            Ja urodziłam się po wojnie ,nigdy w żadnej partii nie byłam,
            wiec jak komunizmu nie utrwalałam,ani nawet go nie budowałam.
            Pracowałam żeby żyć ,budowniczymi tego systemu byli partyjaniacy !
            • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 14:50
              Też nie należałem, przez co przydział mieszkania /mimo że miałem spłacony wkład na spółdzielcze/zawsze mnie omijał. Zapiszecie się, mówił sekretarz pop /były ubowiec/ to być może rozpatrzymy wasze podanie pozytywnie. Teraz to już bez znaczenia.
              • rena-ta49 Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 15:01
                Wielu ludzi dla mieszkań się zapisywało do PZPR ,
                ale też dla stanowisk i innych przywileji.
                • rena-ta49 Poprawka 17.01.14, 15:02
                  miało być przywilejów!
                • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 15:05
                  Dokładnie tak było. Partyjnym np pozwalano na terenie zakładu handlować gorzałą. Wiedziało się że to w zamian za kapowanie, co kto gada i robi, przy takich morda w kubeł był. To były prawdziwe szuje, w oczy sprzyjał a za plecami rył jak kret.
                  • rena-ta49 Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 15:18
                    Z handlowaniem wódą się nie spotkałam,
                    ale pijaństwo było okrutne.Meliny były blisko ,
                    a okazja do spożycia zawsze się znalazła.
                    • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 15:26
                      W każdym dużym zakładzie były meliny i wokoło zakładów również. Pijaństwo w fabrykach w PRL było powszechne. Pracując na obrabiarkach nie mogłem sobie na to pozwolić, chociaż zdarzało się. By nie być uznanym za lalusia czy kapusia trzeba było wypić nie raz i nie dwa smile częściej jednak dawałem działkę na odczepnego wymawiając się przed piciem bólem żołądka czy coś w tym stylu.
    • tadeusz_ski.51 Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 16:04
      czarek_sz napisał:
      >... Mieliśmy kooperację z Niemcami ,także Japończycy chcieli kooperować, była robota i był
      > zarobek. Setki ludzi poszło na bruk bo tak zdecydowali zasrańce przez nas wyniesieni do
      > władzy.
      -----------------------------
      Kooperacja z Niemcami to pchanie się w paszczę lwa. Oni mają problemy ze zbytem swoich wyrobów więc w ich żywotnym interesie leży "położenie" konkurencji.
      Japończycy owszem, od zawsze cierpią na brak surowców, więc ich technologie mogłyby postawić "Waryńskiego" w niezłej pozycji w stosunku do "przyjacielskiej" konkurencji.
      • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 16:13
        Gierek od Niemców i Francuzów kupił technologie na nowoczesne koparki, do dziś je widuję. Od A do Z produkowaliśmy wszystko sami, także własną hydraulikę. Wykończyli nas nasi 'reformatorzy' po 89 r.
        • darima_ka Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 17:38
          Bardzo chcieli do UE ,a ta kazała likwidować to co było dla nich konkurencyjne.
          No to polikwidowano ,za bezcen rozsprzedano.Nie jeden się wzbogacił na tej likwidacji,
          dlatego niektóre trwają do dziś ,dobrych kilka lat.
          • tadeusz_ski.51 Re: Śmierć fabryki 18.01.14, 11:30
            darima_ka napisała:
            > Bardzo chcieli do UE ,a ta kazała likwidować to co było dla nich konkurencyjne.
            > No to polikwidowano ,za bezcen rozsprzedano.Nie jeden się wzbogacił na tej
            > likwidacji, dlatego niektóre trwają do dziś ,dobrych kilka lat.
            ------------------------------
            A zainteresowane strony wsparły te likwidacje odpowiednimi argumentami i mamy to co widać.
            • darima_ka Re: Śmierć fabryki 18.01.14, 11:35
              Wiesz,że likwidator może przez kilka lat "likwidować" a sobie z tej okazji
              przyznawać kilkutysięczne premie,fajnie być likwidatorem i się nie spieszyć.
    • grzech_o_1 Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 16:50
      Czarek. Tylko w mym miasteczku powiatowym [14 tysięcy ludzi] od 1989 roku uśmiercono kilkanaście zakładów. I idą w ruinę. W tym słynną VISTULĘ i Spółdzielnię Inwalidów [przy takich ulgach podatkowych!!!!!!!!], która produkowała części motoryzacyjne dla wszystkich znanych firm w Europie.
      O drugiej stronie Wisły, czyli z czołówki światowej firmy w Stalowej Woli czy Mielec, nawet nie wspomnę.
      Bo z drugiej strony? Po co komu w Polsce koparka Waryński? Niech se kupi KUMATSU. Po jaką cholerę komu wózek widłowy z Suchedniowa?
      • czarek_sz Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 17:02
        Jak się nie ma własnego przemysłu to jest się dziadem po prośbie i zawsze zadłużonym. Niemal wszystko mieliśmy swoje. Dlaczego nie bierzemy wzoru z Niemców i innych ? produkują niemal wszystko sami, ludzie mają robotę a kraj zamożny. Komunista Gierek był większym patriotą niż ci po 89 r.
        • grzech_o_1 Re: Śmierć fabryki 17.01.14, 17:34
          Komunista Bierut, komunista Gomułka, co by o nich nie powiedział, jednak wiedzieli co i po co budować. No i budowali.
          Do tego analfabetyzm likwidowali na siłę! Elektryfikowali wsie na siłę! Wodociągi budowali na siłę! Do każdej wsi musiała być droga i minimum dwa razy dziennie PKS. W każdej wsi szkoła i przychodnia zdrowia z lekarzem. W każdej wsi musiał być minimum jeden telefon u sołtysa.
          • darima_ka Re: Śmierć fabryki 18.01.14, 11:38
            Macie tylko częściowo rację ,Gierkowi sprzedawano na zachodzie przestarzały park maszynowy,
            a kupno i sprowadzenie części do do tego starego było bardzo kosztowne,tym samym koszty produkcji nie były konkurencyjne dla zachodu.
            • tadeusz_ski.51 Re: Śmierć fabryki 18.01.14, 11:49
              Bo komunistyczni negocjatorzy też byli skorumpowani. Kupowali te licencje, za zakup których najwięcej dostali. Przykład licencji na autobus z firmy Berliet jest tu znamienny. Firma ta, dzięki sprzedaży nam licencji przetrwała jeszcze cały rok. I padła, bo ich produkt nie był konkurencyjny na rynku. Ale nasi to gówno kupili!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka