ewelinkowska 05.05.08, 09:10 Juz nie mowie o rodzenstwie...tylko o kuzynach dalszych lub blizszych... jakie jest Wasze zdanie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tadeusz_ski.51 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 11:25 Kuzyn, kuzynka, to niejasne określenia. Czasami jest to tzw. piąta woda po kisielu? Z racjonalnego punktu widzenia, chodzi o biologię, myślę, że jeśli nie ma pokrewieństwa w rozumieniu "wspólnej krwi" do trzeciego pokolenia wstecz, to chyba można wchodzić w związek? Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 14:43 Właśnie nie zawsze musi być kazirodztwo , jak dalekie pokrewieństwo to nie ma, ale to rzadkie przypadki , chociaż znam takie małżeństwo! Odpowiedz Link
legwan4 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 18:00 Mój stryj ożenił się z kuzynką...świat się nie zawalił. Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 18:05 I nawet kościół przy dalszym pokrewieństwie nie stawia przeszkód. Odpowiedz Link
skorpionica11 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 18:15 ewelinkowska napisała: > Juz nie mowie o rodzenstwie...tylko o kuzynach dalszych lub blizszych... > jakie jest Wasze zdanie? kosciol pozwala od 5 pokolenia na zwiazki takie w rodzinie moj ojciec wlasnie jest z taka osoba z 5-pokolenia-swoja kuzynka (której nie lubie,ale to juz inna bajka heh) Odpowiedz Link
legwan4 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 18:22 skorpionica11 napisała: > > kosciol pozwala od 5 pokolenia na zwiazki takie w rodzinie W przypadku naszej rodziny,to niespełniony jest warunek,bo pokrewieństwo jest bliższeale małżeństwo już trwa dwadzieścia klika lat,więc sprawa przedawniona. Odpowiedz Link
zak-1 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 18:23 Jak kosciół nie stawia przeszkod , to mozna sie zenic . Odpowiedz Link
inka-1 Re: kazirodztwo....? 05.05.08, 20:19 tylko mimo wszystko z tych zwiazkow przychodza na swiat chore dzieci... Odpowiedz Link