Gość: Mariusz Ciszewski
IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl
18.02.03, 22:43
Nieformalna Grupa Przeciwko Przemocy "Wsparcie"
Ośrodek Pomocy Społecznej
ul. Dąbrowskiego 3
57-320 Polanica Zdrój
http://www.wsparcie.prv.pl
e-mail: stopprzemocy@poczta.onet.pl
Witam serdecznie.
Na 1 września przygotowujemy akcję prasową mającą na celu konstruktywne
przypomnienie o obecności "fali" w polskich szkołach.
W związku z powyższym, jeśli przychodzą Wam na myśl media, które zgodziłyby
się na współpracę z nami, uprzejmie zwracamy się do Was z prośbą o rozesłanie
im całości tego tekstu.
Prosimy o zamieszczenie w Waszym piśmie z dnia 01.09.2003 poniższych
artykułów.
Dwa proponowane przez nas artykuły są wzorem. Chcielibyśmy aby mniej więcej
tak to wyglądało. Rozumiemy, że mogą zrodzić się jakieś problemy, czy
wątpliwości, dla których treści te nie będą mogły zostać zamieszczone.
W takich sytuacjach jesteśmy gotowi podjąć indywidualną współpracę z daną
redakcją. Zależy nam przede wszystkim na masowym poruszeniu tego problemu z
dniem 1 września 2003 (rozpoczęcie roku szkolnego).
Dziękujemy za współpracę.
Nieformalna Grupa Przeciwko Przemocy
w składzie:
Mariusz Ciszewski
Krzysztof Marszałek
Małgorzata Zięba
Katarzyna Basiak
kontakt:
stopprzemocy@poczta.onet.pl
tel. kom. 605 624 958
--------------------------------------------------------------------
Nikt nie ma prawa cię bić, ani poniżać!
Wakacje już minęły - jak zwykle za szybko! Nastał nowy rok szkolny i
teraz czekają nas codzienne obowiązki związane przede wszystkim właśnie ze
szkołą. Szkoła może być nudna lub interesująca, obojętna lub przyjazna. Może
być miejscem, gdzie z przyjemnością spotykamy się z rówieśnikami i ulubionymi
nauczycielami, ale dla wielu może też stać się prawdziwym piekłem.
Większość z nas zapewne już przywykła do szkoły podczas nauki w latach
ubiegłych. Zazwyczaj znamy nawyki swoich kolegów, koleżanek i nauczycieli,
wiemy również jak zachować się w konkretnej sytuacji i jak na to wszystko
zareaguje nauczyciel. Po powrocie do szkolnego budynku zastaniemy znane już
klasy, ławki, tablice, których być może zaczynało nam już powoli brakować.
Bardzo miło jest, kiedy z przyjemnością wspomina się dni spędzone w szkole.
Ale z tym może być różnie u każdego z nas, zwłaszcza kiedy pomyślimy o
stresujących klasówkach, pytaniach, sprawdzianach... Spróbujmy jednak
nastawić się pozytywnie, aby nauka nie była dla nas czymś przykrym, ale
wspaniałym i pożytecznym, a przede wszystkim starajmy się, by nie pozostawała
pustą teorią. Warto mieć swoje zainteresowania, im jest ich więcej, tym
lepiej. Lekcje nie będą wówczas drętwym wykładem, lecz staną się sposobem
zdobywania nowych informacji o tym, co nas interesuje.
Niektórzy z nas zmieniają w tym roku szkołę. Uczniowie ubiegłorocznych
klas szóstych z dumą wkraczają dziś w realia gimnazjum, a byli gimnazjaliści
trafiają do szkół ponadgimnazjalnych. Dla tych osób świat szkoły zmienia się
tym razem całkowicie. Poznają nowych kolegów, nowych nauczycieli, zastają
nowe budynki szkolne i nowe sprzęty. Do tych właśnie osób pragnę skierować
poniższe słowa.
To, że dorastamy i zmieniamy szkołę jest rzeczą jak najbardziej
naturalną i nieuniknioną. Należy sobie jednak otwarcie powiedzieć, że w tym
właśnie okresie może nas spotkać bardzo wiele przykrości i nieprzyjemności ze
strony niektórych kolegów - starszych, silniejszych. Wiem to z własnego
doświadczenia. Taki "kolega" będzie nierzadko czerpał satysfakcję ze znęcania
się nad młodszym i słabszym uczniem, niejednokrotnie czyniąc to tylko po to,
by pokazać swoim kumplom na co go stać. Niekoniecznie jest to uczeń, któremu
nie wiedzie się w nauce najlepiej, ale taki, który chce pokazać, że kimś
rządzi, nad kimś panuje i dominuje w swym otoczeniu. Jeżeli siła fizyczna
jest jego jedynym atutem, prawdopodobnie nie będzie w życiu nikim
wartościowym.
Koledzy pierwszoklasiści, jeżeli coś takiego ma miejsce w waszym
środowisku - przede wszystkim nie akceptujcie tego. To jest działanie wbrew
wam, przeciwko waszej ludzkiej godności. Jak mówi art. 40 Konstytucji
RP: "Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub
poniżającemu traktowaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych". Macie
prawo się bronić, bynajmniej nie pięściami.
Drodzy nauczyciele, pedagodzy, szanowni wychowawcy, na znęcanie się
silniejszych nad słabszymi, czy to fizyczne czy psychiczne, trzeba
bezwzględnie zwrócić uwagę. To trzeba dostrzec. Bo od takich zachowań,
pozornie nawet niegroźnych, zaczyna się przemoc - twarda, brutalna i
bezwzględna. To nie jest zabawa. Nie ma "zabawy w bicie" czy "zabawy w
poniżanie".
Informacje o wszelkich przypadkach agresji i przemocy rówieśniczej w
obrębie danej szkoły należy kierować przede wszystkim do pedagogów i
wychowawców. Jeśli to nie przynosi rezultatów, warto poszukać pomocy gdzie
indziej (punkty konsultacyjne Niebieskiej Linii, OPS-y i inne). Wszelkie tego
typu sytuacje można zgłaszać również do nas - Nieformalnej Grupy Przeciwko
Przemocy Kierowanej do Dzieci i Młodzieży "Wsparcie", na adres poczty
elektronicznej: stopprzemocy@poczta.onet.pl, lub zwykłej: Ośrodek Pomocy
Społecznej, NGPP "Wsparcie", ul. Dąbrowskiego 3, 57-320 Polanica Zdrój.
Na zakończenie życzę Wam wysokich, satysfakcjonujących zarówno Was,
jak i Waszych rodziców, wyników w nauce, ale przede wszystkim kreatywności w
tym co robicie oraz bezpieczeństwa i spokoju na co dzień.
Powodzenia!
Mariusz Ciszewski, Wsparcie
-----------------------------------------------------------------------
Instytucjonalna przemoc
Przemoc rówieśnicza jest zjawiskiem powszechnie bagatelizowanym. Wszelkie
tego typu afery są sukcesywnie ukrywane i tylko dociekliwe media czasem nam o
nich przypominają. Większość incydentów pozostaje jednak tajemnicą szkoły. To
naturalne. Przecież takie rzeczy psują jej dobrą opinię... Do aktów terroru w
szkołach dochodzi nagminnie. Nie zmieniła tego również reforma systemu
edukacji. Najwyraźniej problemu tego nie wzięto nawet pod rozwagę. Jeszcze
kilka lat temu, zanim w realia szkoły wcieliły się gimnazja, „kocenie”
organizowano na jednym etapie – na początku szkoły średniej. Dziś młody
człowiek obrywa podwójnie – w gimnazjum i w szkole ponadgimnazjalnej. Co
gorsza, przemoc starszych uczniów wobec młodszych dzieci, zapewne również z
powodu rozmiaru tego zjawiska, zaczyna być interpretowana jako coś
normalnego. Coraz częściej słyszymy wypowiedzi ludzi, często wykształconych,
sugerujących, że „zwyczaj taki należy ucywilizować i akceptować w delikatnej
formie”. Nie rozumiem osób, którym ów teza przychodzi tak łatwo. Nikt nie ma
prawa do takich stwierdzeń. Zwłaszcza ludzie, którzy tak naprawdę, nigdy
osobiście nie doświadczyli tego problemu. I nie ma tutaj znaczenia, czy
wypowiada się psycholog, pedagog, czy dyrektor. Ja byłem ofiarą przemocy
rówieśniczej w internacie, podobnie z resztą, jak kolega Ciszewski. Dobrze
znam wyraz twarzy sprawcy w momencie stosowania przemocy – w chwili jego
pastwienia się nad słabszym od siebie. Taki obraz pozostaje w pamięci na
zawsze. To bez znaczenia, czy jest to przemoc fizyczna, czy psychiczne
znęcanie się bądź poniżanie (jak to ma miejsce np. podczas tzw. „oficjalnych
otrzęsin”). Ten błysk w oku, bezgraniczna, chora satysfakcja oprawcy i
zaszczyt dominacji są zawsze jednakowe. Przyzwalając na jedną z form przemocy
decydujemy się na wszystkie jej rodzaje. Musimy być tego świadomi. Tym aktem
decydujemy się i pozwalamy na przemoc. Ponadto zasadność tezy o pozytywnym
wpływie, bezkrytycznej tolerancji wobec aktów agresji starszych uczniów na
młodszych i słabszych kolegach jest co najmniej wątpliwa i świadczy chyba, z
całym szacunkiem, o lenistwie osób wypowiadających się w taki sposó