Gość: Dywersant600
IP: *.kp.pl
26.11.04, 07:40
Witam Wszystkich.
Chciałbym zadać pytanie redakcji "Świata Motocykli", czemu ma służyć
dodawanie do czasopisma filmu pokazującego różne "wyczyny" kolesi ze Stanów
(nie jest to pierwsza tego typu płyta dolożona do gazetki)? Z różnych
felietonów i artykułów wynika, że redakcji "Świata Motocykli" zależy na
propagowaniu zasad bezpiecznego i kulturalnego poruszaniu się po drogach. Nie
raz czytałem o tym, że ci "szaleńcy", czy też "dawcy organów", jak nas
nazywają inni uczestnicy ruchu to są przypadki sporadyczne, że my wszyscy
jesteśmy tak naprawdę porządnymi kierowcami szanującymi życie swoje i innych.
I JA CAŁKOWICIE SIĘ Z TAKIM ZDANIEM ZGADZAM. Powtarzam więc jeszcze raz
pytanie : czemu ma służyć pokazywanie ewidentnego nieprzestrzegania przepisów
ruchu drogowego przez wątpliwej reputacji kolesi z Harlemu czy skądś tam
jeszcze ? Ja rozumiem że ktoś chce się popisać przed kolegami czy też
laskami, tylko dlaczego większosć takich popisów jakie widać w tym filmie
wykonywana jest w mieście, w zwykłym ruchu drogowym. Świetny przykład do
naśladowania - czyż nie? Z drugiej strony co to są za popisy: głównie jazda
na jednym kole, tylnim czy też przednim. No cóż, redakcja "Świata Motocykli"
również lubi się tak popisywać, dowodem są wszelkie testy motocykli
publikowane na łamach czasopisma. Redakcja "Świata Morocykli" najwyraźniej
nie wie co to jest konsekwencja w działaniu - pisze jedno a robi drugie. A
MOŻE CHODZI TUTAJ O ZWYKŁĄ KOMERCJĘ ?