Dodaj do ulubionych

Co będzie, jak walnę w szczękę kasku?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 10:53
A konkretnie: czy otwierana razem z szybką szczęka w kasku integralnym bardzo
podnosi szum i obniża wytrzymałość konstrukcji na uderzenie? Bo na razie wiem,
że jest to tylko trochę cięższe. A muszę sobie znaleźć jakiś dobry do yamahy,
i nie wiem, czy lepiej integralny "zwykły", czy z podnoszoną osłoną szczęki?
Z góry dzięki!
Obserwuj wątek
    • okrutny_mariuszek Re: Co będzie, jak walnę w szczękę kasku? 10.05.05, 10:59
      bierz "zwykły", szczęki są głośne,
      jedymym uzasadnieniem szczęk jest noszenie okularów, albo częste podróże w
      nieznane bez mapy - trzeba sie często za3mywać i pytać o droge.

      co do wy3małości szczęk w porównaniu, ze "zwykłymi" - szczęki nie odbiegają.
      są tak samo bezpieczne.
      A odrobinę większa waga.. cóż... coś za coś

      jedyny mankament szczęki to sprawa kraksy na motórze
      leżysz na szosie, nie możesz się ruszać, krew bucha Ci z ust oczu i uszu i wtem
      znajduje się życzliwa dusza, ukręca Ci głowę!
      Potem tłumaczy, ze chciała pomóc, chciała kask zdjąć i inne takie.

      Jeśli nie jesteś okularnikiem kupuj integrala (chyba nawet są trochę ładniejsze)
      • Gość: MJ Re: Co będzie, jak walnę w szczękę kasku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 11:02
        Tak myślałem (oprócz tego wypadku), dzięki.
      • donlesio Re: Co będzie, jak walnę w szczękę kasku? 10.05.05, 11:38
        Potwierdzam tę opinię. Kask "szczękowiec" tylko dla okularników ma sens. Kolega
        okularnik wrócił z powrotem do integrala i sobie chwali - znacznie ciszej. Poza
        tym NOLAN 1. model jest w rękach nie do otwarcia (potrzebne 2 ręce i to
        SUCHE!!). Jak mi się żona zatrzasnęła, to myslałem, że ją już tak pochowam ;).
        W przypadku wypadku tylko szlifierka. Znacznie lepszym szczękowcem jest
        Schuberth - 50% droższy od N100. Kask Airoh szczekowiec z otwartą szczęką, ale
        wysuniętą szybką p. słoneczną wygląda bosko!!
        • grissley Re: Co będzie, jak walnę w szczękę kasku? 10.05.05, 12:07
          Coś kręcicie Panowie.
          Przeciez jak sie szczeka nie otwiera to zdejmujemy go jak zwyklego integrala,
          nie? Nie otwierajac szczeki po prostu.
          Ja okularow nie nosze, ale zwykly integral to dla mnie mordega.
          Nie idzie tego zalozyc na moja szacowna glowe bez kominiarki - chociaz z
          kominiarka tez nie jest latwo.
          A jak juz sprobuje, to uszy skladaja sie na 40 zakladek i wszystko mnie boli. W
          dodatku zdejmujac malo nie urwe sobie glowy.
          Szczeka fakt, jest glosnawa. Ale za to zakladajac i zdejmujac mam pelen
          komfort. Zwykla wygoda. Jak dla mnie zyski z wygodnego zakladania i zdejmowania
          przewazaja dokuczliwosc halasu. Aczkolwiek, jak ktos ma czaszke inaczej
          uksztaltowana, to moze miec odmienne zdanie. Moja do integrala po prostu nie
          pasuje ;)
          • donlesio Re: Co będzie, jak walnę w szczękę kasku? 10.05.05, 13:16
            > Przeciez jak sie szczeka nie otwiera to zdejmujemy go jak zwyklego integrala,
            > nie? Nie otwierajac szczeki po prostu.
            No, właśnie nie za bardzo. On jest dołem ciaśniejszy i jak zakładam/ściągam to
            muszę go odchylić/rozciągnąć dwoma rękami.
            > A jak juz sprobuje, to uszy skladaja sie na 40 zakladek i wszystko mnie boli.
            Też tak mam, ale na znacznie mniejszą ilośc zakładek. Szacuję, że na 7 do
            10 ;). Jedzenie salcesonu na uszy pomaga!
            > Ale za to zakladajac i zdejmujac mam pelen komfort.
            Zgadzam się, komfort jest nieporównanie większy.
        • draka00 dla okularników 10.05.05, 13:10
          A ja jestem okularnica i mimo to zdecydowałam się na kask integralny. Bo:
          - lżejszy
          - cichszy
          - bezpieczniejszy
          I na dodatek , wbrew wszelkim pozorom, nie każdy kask z otwieraną szczęką dało
          się założyć bez zdejmowania okularów. Zresztą to dla okularnika nie jest aż tak
          istotne. Ważniejsze jest, aby okulary swobodnie mieściły się w środku kasku,
          znajdując się dokładnie we właściwym miejscu. Bo np. w niektórych modelach, nie
          wiem jakim cudem, kask podnosił mi "bryle" do góry. Oj, temat - rzeka...
          • donlesio Re: dla okularników 10.05.05, 13:20
            Racja, rzeka. Mnie raczej kask przy podniesieniu głowy naciska na okulary z
            góry, a te z kolei na nos. Bezpieczeństwo jest porównywalne przy lepszych
            kaskach, reszta zgadza sie. Ja muszę mojego Nolana mocno odchylic, żeby założyć
            kiedy mam okulary.
            Podczas jazdy w miescie w ostateczności można szczękę odchylic i jest chłodniej
            (wiem, że nie wolno!, ale mi wtedy okulary cimnieją i wyglądam bardziej
            sexy ;)).
            • demareo Re: dla okularników 11.05.05, 21:24
              Aż się dziwie że sie tak doczepiliście otwieranych. Największą wade jaką mają to
              cena. Jeśli ktoś ma kase to polecam Airoh za 670zł można kupić z niebieską
              szybką, tylko w nocy do dupy! Otwiera się jedną ręką.
              Jeśli chodzi o cieżar to trzeba mieć wage w głowie by odróżnić te 150 gram
              różnicy. Głośniejszy może troszke jest, ale tylko troche.
              Reszta same plusy
              - można w mieście w lecie w korku schłodzić sobie głowke
              - przyciemniane okularki łatwo się zakłada i zwykłe też
              - na granicy nie trzeba kasku zciągać (choć integralny też czasem mi nie kazali)
              - łatwo spytać się o droge
              - napić się w czasie trasy
              - itd.

              Same plusy, ja na razie mam integrala, jak moge to pożyczam od kumpla otwartego,
              a jak nazbieram kase to kupie otwartego. Na prawdę bardzo fajny polecam!!!
              • gacek7 Re: dla okularników 11.05.05, 22:16
                Ja nosze okulary i mam integrala. Problemów niemam jedyny minus to tylko
                zdejmowanie i zakładanie okularów za każdym razem gdy chce zdjąć lub załorzyć kask.
                • matej23 Re: dla okularników 11.05.05, 22:44
                  Ja tak samo :)

                  Okulary stają się problemem w integralu tylko wtedy, gdy długość trasy jest
                  znikoma - do kilku km.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka