Dodaj do ulubionych

MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !!

25.05.05, 16:37
Kto z moto wojuje, ten marnie ginie, można by żec po mojej dzisiejszej
przygodzie :D
Miało to miejsce w krakowie na Al. 29 Listopada, jadąc w kierunku jubilatu
na wysokości AGH, w godzinach popołudniowego szczytu. Ja wracałem sobie
gżecznie z zajęć powoli, acz skutecznie przebijając sie przez korek. I tak
dojechałem sobie na skrzyżowanie przed AGH. Tam ustawiłem się na pasie
środkowym zaraz koło Jaguara s-type. Delikatną przygazówką upewniem się że
laseczka siędząca w JAgu'u wie kto tu jest szybszy:P potem wysunąłem się
zaraz przed JAguara ustawiajac się na pierwszej pozycji środkowego pasa.
I wtedy na prawym pasie podjechało Jakieś Volovo kombi ustawiając się tam
również na pierwszej pozycji. Tytaj musze zaznaczyć że prawy pas na tym
odcinku jest przeznaczony TYLKO I WYŁĄCZNIE dla autobusów miejskich LUB dla
osób skręcających w prawo. Ale czóć było w moczu że cFaniaczek wcale w prawo
nie będzie jechał tylko spróbuje się wepchać przedemnie (!?- chyba go
poj**ło) albo zaraz za mnie (przed Jag'a). Światło się zmienia i kiedy zapala
się zielone ja ruszam sobie spokojnie (jak na motocykl:P ) a gościu w Volvo z
prawej targa ile może (słabo mu to coś szło).
Skrzyżowanie długie więc można było nabrać już prędkości, tymczasem ze
skrzyżowania nie zdążyły zjechać wszystkie samochody z prostopadłego do nas
kierunku, w tym czerwony maluszek, który zjeżdżał jako ostani, i którego
FRAJER W KATAMARANIE (volvo) NIE WIDZIAŁ (bo był tępy, bo się rył i ja mu
zasłoniłem, bo się nie rozglądał, bo jest katamaraniażem). JA jechałem Prosto
na owego maluszka, ale czółem sprawe więc delikatne przychamowanie i dałem
czas maluszkowi i minąłem go tyż za jego tylnim zdeżakiem. A FRAJER W VOLVO,
kiedy ja przychamowywałem pomyślał pewnie że to on mnie dogania, więc dał w
ogień jeszcze bardziej i...
... PRZYPIE***LIŁ w biednego maluszka że aż miło. troche zwolniłem, miałem
ochote zatrzymać się wyciągnąc gościa z volvo i pogratulować mu głópoty
(troche mi sie spieszyło więc mu odpóściłem). MAluszek biedny ledwo co go
zostało, w przód Volvo napewno będzie trza zainwestować kupe kapony:D
WNIOSEK? - typowe...
Obserwuj wątek
    • dragon600 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 16:42
      Nikomu nie życzę, bo sam czaem jeżdżę katamaranem - ale ten sobie zasłużył. Oby
      tylko nie było zadnych strat w ludziach.
      • irish76 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 16:48
        bez urazy ale po Polsce chodza opinie ze w Krakowie sa jedni z najgorszych
        kierowcow (aut) w naszym kraju.
        Macie wogole takie spostrzezenia ze gdzies jezdza lepiej lub gorzej?
        Na pewno boje sie wymienionych gdzies juz dziadziusiow w nutriowych
        kapeluszach. Takie krzywe ruchy odwalaja ze szok.

        uprzedzam ze nie napisalem tego bo nie lubie Krakowa tylko jako ciekawostke
        zaslyszana i widziana w czasie eskapad do tego fajnego miasta

        pozdr
        • dragon600 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 16:49
          To fakt, jak widzę, że rejestracja zaczyna się od KR... , to mam 100% pewności,
          że gościu zaraz zrobi coś nieprzewidywalnego - omijam ich z daleka (i
          motocyklem i samochodem)
        • jamarchew Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 16:53
          autopsyjnie potwierdze twoja opinie, tylko czy to bardzie kiepsko jezdza, czy
          to bardziej po chamsku .. jakkolwiek nielubie jezdzic po kr., - puszka,
          motocyklem juz lepiej. ostatnio zauwazylem ze nawet zaczynaja sie usuwac - juz
          nie trzeba wykopywac lusterek zeby przejechac :)
          pozdr.
        • mkxx Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 16:53
          ja w innych miastach mało bywam ale przyznam, że z kieleckiego to są
          Przesk****syny i w warszawie nie lubią krakowiaków
          • irish76 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 30.05.05, 11:08
            ee no nie o to chodzi czy ktos kogos lubi czy nie. Ja tam sie trzymam z daleko
            od bajek typu ze Wawa nie lubi Krakowa a Lublin Poznania. To dobre dla
            dzieciakow machajacych szalikami :)
            Mi tylko chodzilo o zachowanie na drodze
      • mkxx Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 16:50
        Myśle że nie- nie jechał aż tak szybko, maluszek dostał w prawy bok, a nie miał
        pasażera. Volvo było nowe, duże i walnęło przodem (100 poduszek strefy zgniotu
        itp). W sumie szkoda maluszka (choć on sam napewno wjechał na skrzyżowanie
        conajmniej na pomarańczowym)
        • dragon600 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 16:52
          Jeśli chodzi o malucha to gość jeszcze na tym zarobi, ale zawsze to problem z
          tymi cholernymi ubezpieczeniami
    • andreas750 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 17:38
      Spróbujcie jechac do Wa-wy na blachach z Łodzi- porazka, tak ku*rwa kombinuja
      żeby Ci umilić życie że... ehh szkoda słów. Co do Krakusów to nie wiem, jak na
      razie za skóre mi nie zaleźli.
      Jedno jest pewne : UWAŻAJCIE NA NIEPEWNE KOBIETY W PUSZKACH!!!
      Pozdro
      • mkxx Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 26.05.05, 00:13
        wogóle uważajcie na kobitki, ziomy...
    • andreas750 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 17:39
      A samochód vs motocykl... buhahahahahahahaha ;) no comment.
      Pozdro
      • bigadam Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 19:20
        andreas750 napisał:

        > A samochód vs motocykl... buhahahahahahahaha ;) no comment.
        > Pozdro

        oj zdziwyłbys sie gdybyś trafil tak jak ja kiedyś na Opla Zafire. Nie moglem mu
        dac rady za cholere. Na prostej szerokiej drodze myslalem ze mu skóre
        przetrzepie. Prawie 250 na budziku, a facet mi odchodzi........ Po aucie nie
        bylo kompletnie widac ze jest takie silne (zero zewnetrznego tuningu). Po
        jakims czasie dowiedzialem sie ze facet jest kierowcą rajdowym. Nie wiem jaką
        ma pojemność silnika w tym Oplu (i z jakiego auta ma tam wpakowany silnik),
        wiem tylko ze ma 310 KM.
        Jak do tej pory to byl jedyny samochod który mnie zaskoczyl do tego stopnia

        Kraków pozdrawia

        VTR1000F
        • andreas750 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 23:44
          bigadam napisał:
          > oj zdziwyłbys sie gdybyś trafil tak jak ja kiedyś na Opla Zafire. Nie moglem mu
          >
          > dac rady za cholere. Na prostej szerokiej drodze myslalem ze mu skóre
          > przetrzepie. Prawie 250 na budziku, a facet mi odchodzi........

          Ale sprawiłeś mu w końcu wpier*dol ??
          U mnie samochodami jak na razie tylko próbowali i to z mizernym efektem, ostatni
          raz gosc mi odszedł jak miałem GS-a ;)
          Swoja drogą to auto stuningowane i nie ma co porównywac go do seryjniaka ale z
          motocyklem na pewno nie wygra, jeśli ma mocny silnik może Cie co najwyżej dojść
          na trasie bo start i bujniecie do predkosci maxymalnej nalezy ZAWSZE do
          motocykla. Wniosek- seryjnym moto opier*dolisz stuningowany samochodzik.
          Pozdro
          • mkxx Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 26.05.05, 00:17
            to praqwda- na trasie respect do szybkich autek. Ale w mieście??!! na
            skrzyżowaniu?? 300 KM?? chłopie to dużo za mało!!
        • mkxx Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 26.05.05, 00:16
          respect
      • mkxx Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 26.05.05, 00:15
        koleś autentycznie (!!) myślał że zostawi mnie z tyłu błahahahahahahahahahaha!!
        • andreas750 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 26.05.05, 00:43
          mkxx napisał:

          > koleś autentycznie (!!) myślał że zostawi mnie z tyłu błahahahahahahahahahaha!!

          Olewka, moje "dobre" 270 km/h wytarczy...
          Co do samochodów typu super tuning osiagajacych predkosci rzedu 300km/h i wiecej
          to zanim mnie dojdzie to zdaze wypalic fajke na poboczu po przejechaniu 30
          kilometrów zanim sie pojawi.
          Zero respektu- pucha zawsze zostanie puchą i o to chodzi ;)
          Pozdro
    • spidi4 Re: MOTO vs KATAMARAN - 1:0 !! 25.05.05, 20:27
      dzisiaj to warszawscy kierowcy na tyle milo mnie zaskakiwali, usuwali sie,
      spokojnie drozke torowali, ze nawet jeden debil nie byl w stanie mnie
      zdenerwowac. gosciu stal bo ktos skrecal w lewo i musial czekac, wiec go z
      prawej wyprzedzilem, ale zaraz po nim musialem stanac, bo kobieta, skrecajaca w
      lewo ustawila sie z prawej strony pasa. skrecila ruszam, a koles probuje mnie
      wyprzedzic ale nie omijajac tylko ewidentnie spychajac na kraweznik, ale ze
      dobry humor mialem wyprzedzilem go i srodeczkiem powolutku pojechalem do
      domu :P jeszcze z przeciwka przepuscilem samochody skrecajace w lewo, a
      kolesiowi mocno pikawa skoczyla. wjechal za mna na osiedle to sie zatrzymalem,
      koles jednak zmiekl, cos pomachal i szybko sie wycofal.
      Czyli - zawsze sie trafi jakis idiota... ale, zleweczka, na spokojnie :D
    • Gość: MJ Re: Dzięki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 20:33
      Mój ojciec widział skutki tego zderzenia i zastanawiał się, co się stało. Dzięki
      za wyjaśnienie!
      • mkxx Re: Dzięki! 26.05.05, 00:20
        miałem nadzieje że spotkam tu kogoś kto widział to z zewnątrz. powiedz mi jak
        to widział Twój ojciec?
        • hansf moto & samochód 26.05.05, 22:25
          to co się przydaje na drodze to przedewszystkim rozum i koniki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka