Dodaj do ulubionych

Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop

19.11.05, 15:02
Jestem starym autostopowiczem, zdarzyło mi się ze dwa razy zabrać motorkiem z przyczepą czy trójkołowcem ale niedawno zatrzymał mi się facet na takim szybszym motorze i zaproponował podwózkę (ja miałem 25 litrowy plecaczek).

Podziękowałem, bo nie miał kasku, po za tym żeby wsiąść z kimś na motor to musiałbym mieć do niego zaufanie. Ale tak mi przyszło do głowy: przecież to nie tylko dla mnie jest zagrożenie, że mogę trafi na jakiegoś wariata ( a jazda z wariatem na motorze jest chyba bardziej niebezpieczna niż z wariatem samochodem jednam) ale to i dla niego może być niebezpieczne - przecież ja ze 3 razy w życiu jechałem na motocyklu a jako pasażer to już w ogóle tylko na skuterze. On depnie, ja się zachwieję, fajtnę i o wypadek nietrudno...

Dobrze rozumuję?
Obserwuj wątek
    • malagocha79 Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop 19.11.05, 15:08
      tomek854


      > Dobrze rozumuję?
      >
      dobrze
      • Gość: taki tam Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 16:20
        przecież ty nie lubisz motorów mknących po ulicach wrocławia-chętnie przytoczę
        kilka twoich wypowiedzi na temat motocyklistów... co ty tu robisz??
        • tomek854 Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop 19.11.05, 17:33
          Mknących po ulicach nie lubię. Lubię jeżdżących z głową.

          Ale owszem mogę napisać to inaczej: NIe lubię debili na motorach.

          Ale: tak samo nie lubię debili w samochodach, radiowozach, parowozach, okrętach, na rowerach, rolkach, hulajnogach, szczudłach i czym tam jeszcze chcesz.

          Czasem zaglądam na to forum i mam wrażenie że większość z ludzi tutaj także nie przepada za debilami w każdym z tych pojazdów.

          A kwestia mnie zastanowiła, bo nigdy tak naprawdę nie jeździłem na motocyklu i jestem ciekaw na ile ważne jest obycie pasażera z.. no, z byciem pasażerem właśnie :-)
          • Gość: takitam(matmichal) Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 18:25
            człowiek przy dużych prędkościach-szczególnie na zakrętach może mieć problem z
            osobą która nie odchyla się tak jak to powinno być-ostatnio jechałem z kumplem
            i on strasznie chiał widzieć gdzie jedziemy i żucał się raz na jedna raz na
            drugą stronę, mały piasek na drodze i byśmy leżeli!!!
          • Gość: siekiera77 Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.aster.pl 05.12.05, 13:54
            widocznie tomku
            poznal cie po plecaczku
            i chcial zebys sie zapoznal
            z tematem
            zanim cus gupiego napiszesz
            albo to byl zamach
            na twoje cenne
            zycie
            (niektorzy wsciekli hydraulicy robia to przy pomocy wanny... ale to juz wyzsza
            szkola jazdy ;-)
    • Gość: NYorker Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.dyn.optonline.net 19.11.05, 21:43
      jazda na motocyklu z pasazerem to dla mnie sprzezenie zwrotne w zaufaniu.
      pasazer musi ufac kierowcy, kierowca pasazerowi. to, ze facet byl gotow zabrac
      cie na pasazera bez kasku to jakis dziwny zart.
      • Gość: mrmisquamacus Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.server.ntli.net 19.11.05, 22:00
        z jazda bez kasku, to wiesz roznie bywa,
        czytalem gdzies artykul (nie pamietam gdzie), koles opisal jak pojechal na
        scigaczu gdzies na wiejska dyske i powiedzial, ze najwieksze zdziwienie wywarl
        nie scigacz, ale fakt, ze on z plecaczkiem mieli kaski :)

        wszystko zalezy od otoczenia
        • mlody1285 Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop 19.11.05, 22:38
          "wszystko zalezy od otoczenia" ano fakt- kiedys poznalem trzech kolesi dwoch
          jezdzilo Quadami a trzeci na jakims malym dwusuwowym enduro zaprodsili mnie na
          przejazdzke po jak to nazwali "ich terenach" jako ze musialem kawalek dojechac
          mialem na sobie wszystko co motocyklista miec powinien- oni przywitali mnie w
          koszulkach z krotkim rekawem poczym wsiedlismy na maszyny i dawaj w las po 15
          min bylem mokry a jeden mowi w "kasku to strasznie cieplo"

          • Gość: NYorker Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.dyn.optonline.net 19.11.05, 23:08
            nie wiem, jak to jest z quadami. z tych jezdzacych na motocyklu kazdy kiedys
            lezy. najwyrazniej wsiaklem w inna kulture, bo jazda bez kasku to dla mnie
            science fiction. ciekaw jestem, jaka opinie kolo wyrazi po 15 latach, nie po 15
            minutach.
          • Gość: mrmisquamacus Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.server.ntli.net 19.11.05, 23:13
            "kasku to strasznie cieplo"
            hehe, dobre, ja tutaj widuje w lato leszczy latajacych w samych szortach na np
            "latajacych sedesach", przy wywrotce nie masz plecow itd.
            na wsi kask to pewnie ekstrawagancja, no chyba ze orzeszek :)
            • mlody1285 Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop 19.11.05, 23:38
              a zapomnialem dodac poznym latem dowiedzialem sie ze jeden z tych kupli co na
              kladach byli wyladowal na chirurgii ze zlamanym biodrem po tym jak go
              klad "przykryl" a jezdzil jakims bydleciem yamahy z wyciagarka i 600cm
              • Gość: mrmisquamacus Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.server.ntli.net 19.11.05, 23:47
                ja bym zrozumial, ktos jest pasjonatem, kupil moto, mial do wyboru serwis i nowe
                oponki, czy np spodnie z ochraniaczami czy tez buty, to jest to dylemat.

                ale jesli kaska jest, to juz czysta glupota.

                a co do opisanej sytuacji, to jakby go quad nalozyl w zbroi to i tak by mu sie
                ostro dostalo.
            • ireo Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop 20.11.05, 13:22
              prawdę mówiąc nie udało mi się do końca rozszyfrować terminu
              naukowego "latający sedes". czy chodzi o skuter? bo właściwie
              do hondy goldwing też by pasowało...
              • Gość: mrmisquamacus Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.server.ntli.net 20.11.05, 13:27
                :) latajacy sedes to skuter,
                goldwing to juz Panie krolewski sedes znaczy sie tron :)
      • tomek854 Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop 20.11.05, 04:59
        No właśnie. We Francji podwiozłem się kiedyś na skuterku - ale taką pierdziaweczką to jak na rowerze... A tutaj to była (jak na moje lamerskie oko) szybka maszynka.
        • leminkainen Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop 22.11.05, 17:23
          w motocyklu wiekszść skrętu realizuje się pochyleniem nie kierownicą więc
          zabieranie kogoś kto najprawdopodobniej nie ma pojęcia o tym wydaje mi się
          idiotyzmem (no chyba że jakaś ładna szczupła dziewczyna :P ale zabieranie faceta
          to jakieś zboczenie bo to i brzydsze i cięższe)a i zabieranie kogoś kto nie ma
          stroju odpowiedniego też trudno uznac za oznake życzliwośći bo i w koszu z
          owiewka mozna sie łatwo przeziebić
        • Gość: scibor Re: Wbrew pozorom nie wydumane pytanie: autostop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 17:33
          hmmm, sa moze ze trzy osoby, z ktorymi wsiadlbym na moto jako pasazer - i z
          dwojka z nich tak jechalem. Kiedys dawno kawalek z kolesiem na jawie, ale
          jeszcze sie trzese, a ostatnio jak kupowalem zygzaka to z bylym wlascicielem,
          trzeslem sie jeszcze bardziej - to dla mnie nienaturalne miejsce, ja sie po
          prostu boje jechac jako pasazer na motorze. A z drugiej strony - w ubieglym
          roku jechalem na mazury do rodzinki, gdzies kolo Lomianek macha koles, ani
          chybi autostopowicz i... trzyma kask w reku - crossowy co prawda, ale zawsze.
          Wzialem go (wtedy jeszcze na HD) i podrzucilem te kilkanascie km gdzie chcial...
          • ireo jednak z drugiej strony 22.11.05, 18:11
            z miejsca pasażera znacznie łatwiej
            wykonuje się niektóre figury, takie jak:
            1. skręt w prawo
            2. skręt w lewo
            3. gleba (w kierunku dowolnym)

            a pasażer bez kasku ma następujące zalety:
            1) mniej się wychyla, bo bardziej mu wieje i/lub bardziej się boi
            2) nie stuka kaskiem w kask
            (stukanie w kask nosem lub inną częścią ciała nie jest tak denerwujące)
            3) jak krzyczy, to słychać

            niestety pasażer bez kasku jest mniej trwały
            • renata0 Ireo - brawo 23.11.05, 13:58
              rozwaliła mnie Twoja wypowiedz, jest zabawna ale prawdziwa!!!!!!!!!!!!
              a wracajac do tematu tojak mozna porównać jazdę na skuterze do jazdy na
              motocyklu
              litości !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • matmichal Re: Ireo - brawo 23.11.05, 17:25
                no bo to jest tomek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka