Dodaj do ulubionych

Bruzdy na drodze

IP: 212.38.200.* 22.08.06, 18:54
Fazer 600 – w tym roku pierwszy sezon jeżdżę
ale w mojej okolicy są wszędzie kochane koleiny, które psują
smak jazdy. Dla starych wyjadaczy pewnie to nie problem ale
ja mam wrażenie, że powyżej 80 km moto tańczy po drodze.
Na normalnym asfalcie (czytaj bez kolein) wszystko jest super.
Mam regulację napięcia sprężyn z przodu, czy pełne utwardzenie może coś pomóc
Słyszałem też że minimalnie wyższe ciśnienie 0,02-0,03 z przodu pomaga? :-) ?
Z jakimi prędkościami latacie po drodze z koleinami (pytanie oczywiście
dziecinne bo to zależy od sprzętu, umiejętności, opon itd) bo może po prostu
jestem cykor.
Może Ktoś „doktoryzował się w temacie” i może coś sensownego napisać
mniej doświadczonemu.
Obserwuj wątek
    • Gość: mihugs2 Re: Bruzdy na drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 10:35
      Siemka. wcześniej miałem gs500- na koleinach jezdziło sie fatalnie, teraz
      ujeżdżam gsx 600- jazda po koleinach nie sprawia trudności no chyba że jest
      mokro to już kaszana na maxa. Myślę że wpływ na jazdę po koleinach ma masa
      motocykla i pewnie wielkość opon. gsx jest ciężki i przez to pewnie
      stabilniejszy na nierównościach. pozdrawiam
      • Gość: drzewko Re: Bruzdy na drodze IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.08.06, 12:10
        Mam ten sam problem. Jeżdżę gs 500. Jak jade do pracy mostem grota (Wawa)to przeskoczenie z pasa na pas to dla mnie prawdziwa makabra. Tam są koleiny głębokie jak rów mariański i do tego jaszcze te łaty asfaltu.
    • Gość: nyorker Re: Bruzdy na drodze IP: *.dyn.optonline.net 23.08.06, 14:29
      "mam wrażenie, że powyżej 80 km moto tańczy po drodze"

      to normalne. troche eksperymentowalem z zawieszeniem i nie wydaje mi sie, by
      jego zestrojenie moglo wyeliminowac zjawisko. tu chodzi o zaburzenie efektu
      zyroskopowego od obracajacego sie kola, ktore gwaltownie zostaje wybite z osi
      obrotu. mozna do tego przywyknac tak, jak do turbulencji podczas lotu samolotem
      (chyba mozna, bo do turbulencji nie moge sie przyzwyczaic). masa motocykla i
      szerokosc opony nie maja tu decydujacego znaczenia. decyduje masa kola (przede
      wszystkim tylnego) i predkosc obrotowa. chybotanie moze dokuczac nawet
      motocyklom wazacym cwierc tony. przyzwyczailem sie do tego, bo miesiacami
      jezdzilem (i czasem jezdze) highwayem zbudowanym z betonowych plyt ze spoina
      miedzy pasami ruchu, czyli na moim torze jazdy. nie sa to koleiny, ale efekt ten
      sam.
    • Gość: fidorek1 Re: Bruzdy na drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 23:21
      No właśnie, koleiny. Dziś wracałem z Wielkopolski na Podkaropacie, prawie 600
      km. Ręce bolą tak jak bym wydoił ze 400 krów. Czarna rozpacz. Jechałem na
      CB750F. Ale cóż, może ,,Kaczory" zasrają nam te koleiny i jak gó.. zaschnie, to
      zrobi się równo. Morze ślisko, ale równo.:-)
      • Gość: baba_zanetti Re: Bruzdy na drodze IP: *.itpp.pl 24.08.06, 20:43
        chyba ma na to też wpływ szerokośc opony, ale nie zagłębiałem się w to zbytnio.
        Wiem że moja CBR na 160mm nie prawie w ogóle kolein przy zmianach pasów, bez
        względu na prędkośc, natomiast lżejsze suzuki z oponą 190mm i ważące jakieś
        50kg mniej było nieznośne przy pokonywaniu nierówności, Strach normalnie na
        kolene najechać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka