Dodaj do ulubionych

Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek moto

IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.08, 01:00
Chcę napisać artykuł o ciężkich wypadkach motocyklowych (zarówno wyglądających poważnie,
jak i o poważnych urazach) i ich wpływie na życie motocyklistów.
Szukam osób, które przeżyły taki wypadek i do dzisiaj jeżdżą lub nie. Jeżeli ktoś z Was jest taką
osobą lub zna taką osobę, bardzo proszę o kontakt na PW, GG 2052594 lub mail lisena@go2.pl

Możecie wypowiadać się anonimowo, podpisać pseudonimem lub podać swoje dane - to zależy od Was.
Ja chcę tylko Was wysłuchać i napisać artykuł o Waszych przeżyciach i różnicy w podejściu do życia
przed i po wypadku.

Pozdrawiam
Liza
Obserwuj wątek
    • Gość: pedro Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek IP: *.chello.pl 24.03.08, 11:00
      Moze jeszcze napisz z jakiej gazety jestes.
    • azareth Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek 24.03.08, 11:19
      Wrrrrrrrrrrrrrrr, ciekawe kiedy padnie pytanie, komu z nas zginął z rodzinie motonita, do jakiego koscioła chodzimy, co jemy i gdzie pracujemy....

      napisałas (sama?) w motogenie nawet dobry artykuł, ale zaczynasz uderzac w czułe struny...

      juz nawet pomijam czestotliwosc tych apeli, bo ewentualne odpisanie na twoja prosbe jest dobrowolne, ale na miłosc boska troche profesjonalizmu kobieto- wypadało by sie przedstawic-czyli powiedziec takze jakie pismo reprezentujesz (nie wszyscy tu pewnie wiedza ksiezniczko, takze poinformowac o tym przewidywalej dacie publikacji- (nawet orientacyjnej) by nie zaszkodziło..

      a skoro znasz tak dobrze srodowisko? to rusz tyłek, a nie czekaj az ci wszytko na tacy ludzie przyniosa pod nos...-pojecie 'praca' to nie tylko podsumowanie ankiet...
      • cien1100 Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek 24.03.08, 12:03
        azareth napisała:

        ale na miłosc boska troche profesjonalizmu kobieto- wypad
        > ało by sie przedstawic...

        Azareth, tutaj Lisenę zna zdecydowana większość. Swego czasu była dość
        "popularna" na forum i nic dziwnego, że teraz na jej apele odzew jest raczej
        mizerny.
        • Gość: azareth Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek IP: *.gdynia.mm.pl 24.03.08, 12:33
          ok, Cien, moje niedopatrzenie :)

          fakt, po postach widac czas aktywnosci..niemiej..

          nie jestem tu od zawsze, pewnie jak niektórzy inni uczestnicy forum, a skoro apel skierowany jest do wszytkich, zwłaszcza w takim kontekscie jaki narzuca wywołany temat, grzecznosc nie zawadzi:)

          ale to moje prywatne zdanie w koncu:)

          >Swego czasu była dość
          > "popularna" na forum i nic dziwnego, że teraz na jej apele odzew jest raczej
          > mizerny.

          hehe:):):)
          • Gość: Liza Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.08, 14:03
            Piszę dla www.motogen.pl
            Sama przeżyłam ciężki wypadek, dlatego poruszam ten temat.
            Proszę o kontakt osoby zainteresowane.

            Pozdrawiam,
            Liza

            PS: cień - widać, że nie czytałaś ze zrozumieniem moich tematów.
            • Gość: andreas750 Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 19:09
              > PS: cień - widać, że nie czytałaś ze zrozumieniem moich tematów.

              Wszyscy czytali i raczej rozumieli Twoje słowo pisane.

              To były czasy, Lisena i jej rekordy ;) co nie zmienia faktu że artykuł o
              seksualności nawet Ci "wyszedł" tyle ze zastanawiam się po co komu te
              wiadomości. Cóż , może nie jestem trendy.
      • ireo e tam 25.03.08, 01:12
        a z tą eutanazją wielkimi literami to o co chodzi?
        • zi-k Re: e tam 25.03.08, 09:00
          U starych forumowiczów dominuje postawa zgreda po sześćdziesiątce.
          Przy odrobinie dobrej woli da się zauważyć że dziewczyna dużo serca
          wkłada w to co robi,a że zabiera się do tego jeszcze
          trochę "nieprofesjonalnie"można chyba jej wybaczyć.A że kiedyś
          wypisywała jakieś głupoty ,każdemu sie zdarzyło.
          Lizo chyba żle trafiłaś,to forum jest specyficzne,właściwie nikt
          nikogo osobiście nie zna, nie jest też łatwo przeciągnąć tutejsze
          znajomości do "reala". Kiedyś dawno pod innym nickiem raz czy dwa
          próbowałem cos organizowac, jakieś spotkania, ale nigdy nie było
          żadnego odzewu.Inni też próbowali ale temat zawsze zdychał.
          Jest coś w czasem powracającym pytaniu na tym forum ..czy ktoś tutaj
          jeżdzi na motocyklu?
          Chyba niewielu , Dziawer , Potas no i Siekiera oczywiście co jest
          udokumentowane he he.
          Większość chyba stanowią całkiem początkujący,zamierzający kiedyś
          kupić moto,starsi panowie z niespełnionymi marzeniami?Trudno
          powiedzieć.
          Do zbierania materiałów polecam fora zrzeszające motocyklistów z
          jednego regionu albo wielbicieli jednej marki,jest ich trochę ale
          trzeba dobrze poszukac.
          Na nich najczęściej ludzie sie znają ,zamieszczaja swoje
          zdjęcia ,spotykają,dlatego też jest tam dobra atmosfera,wiadomo że
          najłatwiej komus przywalić anonimowo ,kiedy człowiek ja traci
          zachowuje sie bardziej cywilizowanie.
          Chociaż właściwie motocykliści to straszni dziwacy i nie bedzie ci
          łatwo.Ja też ci nie pomogę bo miałem tylko dwie gleby ,jedna przy
          dziesieciu na godzine ,drugą gdzieś przy czterdziestu to chyba nie
          można ich zaliczyć do zagrażających życiu?
          Pozdrawiam i powodzenia.

          • zi-k Re: e tam 25.03.08, 09:09
            Ktoś moze zadać pytanie to po jakiego wchodzisz na to forum jeżeli
            jest takie beznadziejne?
            A to dlatego że jest na nim paru ciekawych ludzi którzy poradzą(Baba
            zanetti) ,ciekawie coś skomentują(Potas) czy rozśmieszą(Dzakass)_
            • Gość: aniol Re: e tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 07:50
              A było to zima jechałem przez miasto a tu nagle zgasły mi światła wpadłem na
              skrzyżowanie z którego w moją stronę jechał samochód no i stało się wpadłem na
              niego dużo by tu opisywać zginełem dopiero w szpitalu .... pozdro spotkamy
              sie na drodze
          • cien1100 Re: e tam 25.03.08, 11:51
            zi-k, ci co się chcieli spotkać to już się spotkali i to niejednokrotnie.
          • Gość: Doświadczony Re: e tam zi-k IP: *.piotrkow.pilicka.pl 26.03.08, 18:41
            Ja też ci nie pomogę bo miałem tylko dwie gleby ,jedna przy
            > dziesieciu na godzine ,drugą gdzieś przy czterdziestu
            Widać wyraźne postępy , próbuj dalej ;)
          • Gość: motodarek Re: e tam IP: *.piotrkow.pilicka.pl 26.03.08, 19:18
            Większość chyba stanowią całkiem początkujący,zamierzający kiedyś
            > kupić moto,starsi panowie z niespełnionymi marzeniami?
            U wróżki byłeś,że tyle wiesz?
            Ja też ci nie pomogę bo miałem tylko dwie gleby ,jedna przy
            > dziesieciu na godzine ,drugą gdzieś przy czterdziestu
            Próbuj dalej zi-k,robisz postępy. ;)
        • Gość: azareth Re: e tam IP: *.gdynia.mm.pl 25.03.08, 09:44
          a to taka moja prywatna protestujaca sygnaturka, ludzie wypisuja w nich rozne pierdoły, a w mojej kuń jaki jest -ano widac taki:)
          • Gość: Liza do zi-ka IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.08, 13:12
            zi-k: Jestem na większości forów motocyklowych, także nie ma z tym problemu. Po
            prostu byłam ciekawa, czy są tutaj jeszcze ludzie na poziomie, czy coś się
            zmieniło, odkąd tu byłam ostatnio :} Jak widać - nie.

            A mój stary temat dotyczył lanserów i ich podejścia do kobiet. Krytykowałam ich
            i oskarżałam. Ale widocznie niektórzy nie są w stanie tego sobie uświadomić i
            zrozumieć.

            Pozdrawiam
            Liza
            • Gość: andreas Re: do zi-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 13:39
              > A mój stary temat dotyczył lanserów i ich podejścia do kobiet. Krytykowałam ich
              > i oskarżałam. Ale widocznie niektórzy nie są w stanie tego sobie uświadomić i
              > zrozumieć.


              Lisena nie zaczynaj Ty wojny od nowa ;)
            • cien1100 Re: do zi-ka 25.03.08, 15:43
              Gość portalu: Liza napisał(a):

              Jestem na większości forów motocyklowych ...
              (i jeszcze coś tam o lanserach na moto)

              No tak, o lansowaniu się to Ty musisz wiedzieć sporo :)
            • Gość: azareth Re: do zi-ka IP: *.gdynia.mm.pl 25.03.08, 16:29
              >Po
              > prostu byłam ciekawa, czy są tutaj jeszcze ludzie na poziomie, czy coś się
              > zmieniło, odkąd tu byłam ostatnio :} Jak widać - nie.

              Lisena, ty nic innego nie robisz tylko zajmujesz sie weryfikacja "poziomu" forum?
              Leczysz komlpeksy?

              rozumiem, ze twojemu poziomowi nie siegamy nawet do piet?
              zatem ciekawe jak głeboko stoisz w tym mule...

              ps. tak, tak, nikt nie jest w stanie podazyc za twoja niezwykła bystroscia umysłu- a teraz wdech, wydech- juz ci lepiej?

              >Krytykowałam ich
              > i oskarżałam.
              coz za patetyczny ton-a kim ty niby jestes? sedzia moralnosci i ładu?
              to mowi laska, ktora podchodzi do obcego kolesia na moto z rzadniem "chce sie przejechac".. i pozniej ma pretensje, ze ja traktuja jak na to zasłuzyła..

              obrzydliwe...
              • Gość: baba_zanetti Re: do zi-ka IP: *.subscribers.sferia.net 25.03.08, 22:27
                Gość portalu: azareth napisał(a):

                > >Po
                > > prostu byłam ciekawa, czy są tutaj jeszcze ludzie na poziomie,
                czy coś si
                > ę
                > > zmieniło, odkąd tu byłam ostatnio :} Jak widać - nie.
                >
                > Lisena, ty nic innego nie robisz tylko zajmujesz sie
                weryfikacja "poziomu" foru
                > m?
                > Leczysz komlpeksy?
                >
                > rozumiem, ze twojemu poziomowi nie siegamy nawet do piet?
                > zatem ciekawe jak głeboko stoisz w tym mule...
                >
                > ps. tak, tak, nikt nie jest w stanie podazyc za twoja niezwykła
                bystroscia umys
                > łu- a teraz wdech, wydech- juz ci lepiej?
                >
                > >Krytykowałam ich
                > > i oskarżałam.
                > coz za patetyczny ton-a kim ty niby jestes? sedzia moralnosci i
                ładu?
                > to mowi laska, ktora podchodzi do obcego kolesia na moto z
                rzadniem "chce sie p
                > rzejechac".. i pozniej ma pretensje, ze ja traktuja jak na to
                zasłuzyła..
                >
                > obrzydliwe...

                Ja chciałbym by Azareth napisała felieton do ŚM!!!:D
            • Gość: Liza Re: do zi-ka IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.08, 00:35
              Proszę o nie zaśmiecanie tematu.

              Pozdrawiam,
              Liza
              • Gość: siekiera77 Re: do zi-ka IP: *.aster.pl 26.03.08, 18:19
                a ja chciałbym wiedzieć,
                co ma niby znaczyć to "he he"
                w poście zika!!!
                www.youtube.com/watch?v=18gR1Y0XMp4
                ;-)
        • Gość: siekiera77 Re: e tam IP: *.aster.pl 26.03.08, 18:51
          ireo napisał:
          <a z tą eutanazją wielkimi literami to o co chodzi?

          o prawo do niej

          czujna jak ważka...
          :-)
    • edwin.sk Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek 27.03.08, 10:44
      a tutaj jak zwykle miła świąteczna atmosfera...:D

      pozdr...

      • Gość: siekiera77 Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek IP: *.aster.pl 27.03.08, 18:56
        ale chyba przedświąteczna?
        ta atmosfera jest ;-)
    • Gość: Zielo Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek IP: *.chello.pl 29.03.08, 19:20
      Kochanie a skąd będziesz miała pewność, że to co otrzymasz jest
      prawdziwe. Jeden z internałtów odpowiedział ci wystarczająco
      dobrze "rusz" swoją szanowną żyć i poszukaj na mieście takich
      motocyklistów.
    • Gość: Liza motogen.pl Część 1: Media - dawcy stereotypów IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.08, 18:26
      Witam wszystkich ponownie :}


      Spora część z nas to osoby powypadkowe :}
      Zachęciło mnie to do napisania artykułu o wypadkach motocyklowych.

      część 1: Media - dawcy stereotypów
      www.motogen.pl/artykuly/nakazdytemat/art5,media-dawcy-stereotypow-cz-1.html
      już opublikowana. Jest to wstęp do 2 następnych artykułów. Przede wszystkim
      ciekawe statystyki policyjne i obalenie stereotypów, dotyczących motocyklistów.

      część 2: Wypadki mało lub średnio dotkliwe w skutkach
      oraz
      część 3: Ciężkie wypadki
      niebawem :}


      Pozdrawiam wszystkich :}
      ZAPRASZAM do lektury !!!!
      komentarzy i wystawiania ocen !!!!!
      • cbol37 Re: Część 1: Media - dawcy stereotypów 10.04.08, 10:16
        well done Lizzy : )
      • Gość: Zielo Re: Część 1: Media - dawcy stereotypów IP: *.chello.pl 10.04.08, 23:33
        Jak dla mnie artykuł niezły, trochę dużo danych ale tak trzeba
        pomimo że nie trafia to do wszystkich. Będę jednak ostawał też i
        przy swoim, musisz trochę osób poszukać w terenie, bezpośredni
        kontakt.
        Ja miałem wypadek, lecz złamany miałem tylko pale mały prawej dłoni
        z przemieszczeniem.
    • supersixfour Re: Poszukuję osób, które przeżyły ciężki wypadek 13.04.08, 18:10
      Rower vs VW Polo
      To nie zart!
      Raz na wakacjach w angli bylem, poznalem fajnych ludzi etc. no i raz od kolegi wzialem gorala do zjazdow gorskich, ciezki dran na masywnych resorach. Okolice te blisko klifow i dosc gorzyste, raz niewiele myslac, na mocno nie uczeszczanej ulicy osiagnalem z gorki niemal 30km/h, nastepny dzien powtorzylem, no i buba:
      samochod byl zaparkowany, chcialem wybrac boczna uliczke i przecisnac slizgiem miedzy dwoma samochodami(okolo 3m roznicy), no i hamulce nie zadzialaly:(
      Damage:
      -Polo: boczna rama drzwi z lusterkiem wybita moim barkiem, glowa wybilem szybe przednia, rower "upiekszyl" grila, swiatla i przedni spoiler, tylni sam odpadl,dyslokacja siedliska kierowcy no i maska zmienila ksztalt i kolor. Silnik po 3 dniach prob odpalenia odeslany pod opieke mechanika.
      -Rower: odpadl licznik, no i hamulce zaczely dzialac, nic wiecej z rowerem?!?!?!
      -Moje cialo: dyslokacja ramienia, podejrzenie wstrzasniecia mozgu(leb mam tfardy:) ubytek dwoch zebow(o dziwo tych na tyle), bol w piersi do ok.miesiaca bez urazu zeber(!?!) i kregow szyinych, przy gwaltownych ruchach do ok 2tyg.krwotok z nosa, pare niegroznych zadrapan no i szok pourazowy, uwierzyc lub nie trwal do samego rana, kiedy sie obudzilem i zaczalem jeczec.
      W momencie kiedy licznik odpadl zapamietal szybkosc 28.5km/h
      Koszt imprezy:
      -1.50£: piwo Stella(3h przed wypadkiem)
      -650£ pokrylem z wlasznej kieszeni(najdrozsze wakacje mojego zycia:)
      -700£ kompania ubezpieczeniowa kierowcy/wlasciciela
      -25£ odkupienie licznika koledze(padlo tylko mocowanie)
      -40£ i ponad srodki przeciwbolowe
      Cena gieldowa samochodu(1995): 950£
      Cena gieldowa roweru(2005): ~1750£
      Cholernie dobry rower!!!:)
      Od tego dnia nie siedzialem na rowerze i chyba nie siade;), kupilem jeden zonie; ponad rok mialem moto750cc Suzuki/fanem nie bylem ale bez wypadkowo, tera samochod mam, no i wszyscy zlewaja ze nic tylko czekac jak cos nawywijam, ale moga czekac i czekac, bo jednak sie nauczylem paru zeczy, a zwlaszcza jednego: nie ufac w niezawodnosc, wszystko moze sie schromolic.
      Wypadek moze nie tyle ciezki dla mnie co dla samochodu.
      Spowrotem w kraju, kiedy robilem "przeglad" mojego ciala, pani doktor uwierzyc nie chciala, dopiero kiedy jej pokazalem jak klika moja reka w pewnych pozycjach i po ponownym rentgenie, doszla do wniosku ze mialem niesamowitego farta, ze nie skonczylo sie gorzej(jakis taki gumowy jestem:), dentystka spytala sie kto mi tak szczeke zmodyfikowal ze brakuje akurat tych zebow(nie wiezy do dzis:), no i moja firma ubezpieczeniowa w raporcie odszkodowania wpisala: klient po doznanym szoku nie jest w stanie stwierdzic co dokladnie sie stalo itp. ostatnia rzecza jaka pamieta bylo prowadzenie roweru!?!?mysleli ze zmyslam, dopiero jak im rentgen pokazalem, to powiedzieli ze ich wersja jest wiarygodniejsza w sadzie jak prawda(zadnego sadu nie bylo, dzieki bogu). Jak zonie(w tym czasie jako dziewczyna) pokazalem zdjecie samochodu, to sie tylko spytala czemu taka do bani jakosc:)

      Jak napisalem mialem szczescie, a potem motor, a na nim zadnych wypadkow. Czemu? Moge sobie tylko wyobrazic co by zostalo z samochodu i mnie oczywiscie, jesli bym byl wtedy na motorze, a motor napewno mialby troche wiecej z gorki jak 30km/h. Niewiele.

      Rozwagi zycze! Wszystkim poruszajacym sie szybciej jak ludzka stopa.
      • Gość: Liza motogen.pl Media - dawcy stereotypów cz. 2 IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.08, 16:15
        Witam wszystkich ponownie :}

        ZAPRASZAM do czytania 2 części artykułu
        Media - dawcy stereotypów
        www.motogen.pl/artykuly/nakazdytemat/art6,media-dawcy-stereotypow-cz-2.html
        W tej części znajdziecie przykłady częstych wypadków, zakończonych lekkimi lub średnimi urazami

        ZAPRASZAM do komentowania, wystawiania ocen, wysyłania linka znajomym,
        uświadamiania innych kierowców oraz refleksji

        pozdrawiam, LIZA
        • pablo-se Re: Media - dawcy stereotypów cz. 2 16.04.08, 17:06
          No no. Czytając przed oczami miałem moje doznania jakich doświadczyłem po
          wypadku i to nie tylko te związane z bólem, obrażeniami ale i te które
          towarzyszyły i dalej towarzyszą mi na co dzień.

          Podobało mi się i mam nadzieję, że innym (nie tylko motocyklistom) da to jakiś
          pogląd na sprawy związane z wypadkami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka