Gość: busz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.06.05, 12:08
Pozwalam sobie wydzielić wątek „RANKING” z sympatycznego podpowiadania
kandydatowi na studia Wiedzy o teatrze, co ma przeczytać, aby się przygotować
do egzaminu (TEATROLOGIA na AKADEMII TETRALNEJ) bowiem pojawiły się treści na
zupełnie inny – dość istotny - temat.
------------------------------------------------------------------------------
Re: TEATROLOGIA na AKADEMII TETRALNEJ w Warszawie
Autor: Gość: bumbum IP: *.int.pl
Data: 24.06.2005 20:41
Ale zastanów się jeszcze! może lepiej do IKP?
ja naprawdę jestem coraz mniej z tych studiów zadowolona
zajęcia są ciekawe(z małymi wyjątkami), ale oceny w sesji
zupełnie z księżyca
niektórzy wykładowcy grubo się spóźniają lub nie przychodzą wcale
no i jeszcze od października jest nowy dziekan
nie napalaj się tak bardzo, bo nie warto, uwierz
---------------------------------------------------------------
Re: TEATROLOGIA na AKADEMII TETRALNEJ w Warszawie
Autor: Gość: busz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 24.06.2005 22:23
Kto nie przychodzi? Zapewne ten sam, który nie przychodził podczas moich
studiów na tym wydziale. To fenomen wytrwałości! I co za dorobek! Też się
dziwię, że chce wam się teraz marnować czas na takie kiepskie studia (obecny
WOT). Wiele lat temu, kiedy żyli prof. Raszewski, Wilski, prawdziwe
osobowości,
które miały coś do przekazania studentom, kiedy inne były czasy, prawdziwa
wiedza, kultura, fantastyczne kontakty, które wynosiło się ze studiów -
świetne
perspektywy zatrudnienia (bo dużo się wiedziało i umiało). Teraz to nie
szkoła
teatralna (my tak mówiliśmy o studiach) tylko szkoła wielkiej fikcji (jaką te
studia teraz są), wsparcie socjalne dla nieudaczników "wykładowców". Kto was
uczy (i jak) pisania recenzji? Czego was uczy ten, co nie przychodzi? NICZEGO!
Życzę dużo zdrowia. Busz
-----------------------------------
Re: TEATROLOGIA na AKADEMII TETRALNEJ w Warszawie
Autor: Gość: ex wociarz IP: *.acn.waw.pl
Data: 25.06.2005 00:27
Ano. Święta prawda. Kiedyś to była wspaniała szkoła. A teraz... eeech... :-(
------------------------------------------------------------------------------
Re: TEATROLOGIA na AKADEMII TETRALNEJ w Warszawie
Autor: Gość: ex wociarz IP: *.acn.waw.pl
Data: 25.06.2005 00:52
To ja jeszcze od siebie dodam: Marta Fik, Henryk Hinz, Andrzej Wanat, Stefan
Treugutt. A z żyjących (oby jak najdłużej) Jerzy Koenig, Jerzy Timoszewicz. To
były nazwiska. A teraz? Kolankiewicz? Kanabrodzki? Janikowski? Przecież to
śmieszne po prostu.
---------------------------
Re: TEATROLOGIA na AKADEMII TETRALNEJ w Warszawie
Autor: Gość: busz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 25.06.2005 17:52
W naszej nowej rzeczywistości nie prowadzi się czegoś takiego jak
profesjonalna
ocena placówek. Rankingi nie załatwią wszystkiego. Pan wiceminister Klimczak
(zdaje się odpowiedzialny za szkolnictwo artystyczne) nie weryfikuje. Tworzy
się sztuczne zasługi (jak to, że Festiwal Szkół Teatralnych, który kosztuje
1,5
mln zł, jest największym wydarzeniem kulturalnym stolicy (taki tekst "rzuca"
Kaczyński w swojej mowie dotyczącej Festiwalu). Najbardziej mnie dziwi
ostatni
ranking Newsweeka (wygląda na mocno ustawiony), który wykorzystuje na swojej
stronie Akademia. Przecież to totalne nadużycie. Gdyby w rankingu głównym
kryterium było pytanie: "po jakiej szkole teatralnej najwięcej studentów
otrzyma zatrudnienie w teatrach warszawskich", to Akademia byłaby na
pierwszym
miejscu (daleko w tyle zaś Uniwersytet Warszawski czy Jagielloński) i wtedy
na
stronie www.at.edu.pl moglibyśmy znaleźć info, że Akademia Teatralna zajęła
pierwsze miejsce w rankingu wyższych uczelni. Wiadomo zaś od lat, że w innych
(poważniejszych) rankingach (np. Polityka), gdzie jednym z kryteriów jest
ocena
kadry, zajmuje miejsce na szarym końcu. W uczelniach amerykańskich nie można
zatrudniać absolwentów danych uczelni. Na uniwerku obowiązują konkursy.
Kolankiewicz nie jest jeszcze najgorszy i - z tego, co wiem - wiele razy
chciał
zrezygnować z nauczania na Miodowej. Strach przed rzeczywistością,
antyinteligencka postawa, która (miast być otwartym) tworzy wroga, jakieś
zagrażające kulturze monstrum, przed którym należy okopać się w
gettcie "swoich
najlepszych" (czy widzą tu jakieś światło poza tym, które świeci w Akademii
Teatralnej?). Powiadam osłona socjalna dla swojej kadry, a nie rozwój kultury
(to strategia tej szkoły). Busz
--------------------------------------
Re: TEATROLOGIA na AKADEMII TETRALNEJ w Warszawie
Autor: Gość: wotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 27.06.2005 00:56
studiuję na WOTcie. niestety wiele z tego co piszecie to prawda.
śmieszne jest jak np. Zagańczyk wspomina, że kiedyś, nim powstał MISH były to
najlepsze studia humanistyczne w Polsce.
a teraz? podajmy tu przykład ocen stawianych przez wykładowców. wszyscy z
WOTu
wiemy, jakie mamy średnie. a czy na nie zasługujemy? czy dużo pracujemy?
długo, by pisać i użalać się nad swoim wyborem... ja się na poddaje, działam.
zdaję na inne studia, bez żadnego związku z WOT.
--------------------------------------------------------------------
buszyzm
Autor: Gość: fellini IP: 80.51.224.*
Data: 27.06.2005 13:48
W USA istnieje kategoria buszyzmów - nie najmądrzejszych wypowiedzi
prezydenta
GW Busha, myśle, że wypowiedź forumowego Busza, też można do tej kategorii
zaliczyć. Ze względu na niedoinformowanie. Uczelnie artystyczne leżą w gestii
wiceministra Ryszarda Miklińskiego. W naszej rzeczywistości istnieje coś
takiego jak Państwowa Komisja Akredytacyjna i to ona dokonuje "profesjonalnej
oceny placówek", nieoglądając się na rankingi. Ranking "Newsweeka" opiera się
na badaniu zapotrzebowania pracodawców - ku zdziwieniu wszystkich szkoły
teatralne nie okazują się być "fabrykami bezrobotnych Hamletów" i większość
absolwentów znajduje pracę w zawodzie, do którego uczelnia przygotowuje. To
chyba chwalebne i to chyba nie powód do krytyki uczelni. Ranking "Polityki"
nigdy nie uwzględniał uczelni artystycznych, uwzględnia najpopularniejsze
kierunki (m.in. prawo, pedagogika, informatyka). W każdej uczelni obowiązują
konkursy - pytanie na ile są konkursami?
Przykłady amerykańskie są pociągające, ale wolałbym odwołać się do
doświadczeń
współczesnych uczelni europejskich.
Co do strategii "osłona socjalna, a nie rozwój kultury". Nie do końca - moim
zdaniem. Choć czasem odnosi się takie wrażenie.
-------------------------------------------------------------------
Re: buszyzm
Autor: Gość: busz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 28.06.2005 11:54 + dodaj do ulubionych wątków
Docinki z powodu nazwiska już w przedszkolu skutecznie uodporniły mnie na
zaczepki w stylu w jakim – drogi fellini – rozpocząłeś swój post. Na
zakończenie powiem Ci z czym raczej powinieneś mój nick kojarzyć. Generalnie
zaś nie będę w ten sposób wymieniać poglądów, bo nie ma to żadnej wartości i
jest mało eleganckie. Ale jeśli takie zabiegi dodają Ci siły – nie żałuj
sobie.
W końcu to tylko internet – dużo zniesie. Pamiętaj jednak, że już Szekspir
zauważył:
Czymże jest nazwa?
To, co zwiemy różą,
Pod inna nazwą
Równie by pachniało!
Przechodzę do meritum.
1. Uczelnie artystyczne leżą w gestii Miklińskiego od około roku. Przejął je
jak się okazuje od Klimczaka (razem m.in. z zabytkami) przychodząc do
ministerstwa. (W moim poście było „zdaje się” Klimczak).
2. Ranking Polityki został przeze mnie wymieniony jako przykład
poważniejszego
przedsięwzięcia tego typu. Szkoły artystyczne w nim nie występują. Za to
Akademię Teatralną znajdziesz, na wymienionym w moim poście miejscu, w
rankingach Wprost-u oraz Perspektyw i Rzeczypospolitej.
3. Ranking Newsweeka 2005. Akademia Teatralna znalazła się w nim (ranking
ogólnopolski) na 5 miejscu. (Wykorzystuje to do promocji na swojej stronie
internetowej). W ten sposób w ci