operoman
16.10.05, 00:02
No i mamy już za sobą kolejne pseudo wydarzenie. Najgorszy ze spektakli duetu
Treliński-Kudlicka, no i niestety, jak zwykle u tego ręzysera wyzuty
kompletnie z uczuć i emocji. Zimny, formalny teatr. Zrobiony bez serca i z
potrzeby zarobienia sporej pewnie kasy. No i tradycyjnie już Felice Ross
zrobiła wszystko, żeby nic nie było widać.