Dodaj do ulubionych

'Wozzeck" Warlikowskiego

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.06, 23:06
Ludki kochane pierwszy raz bylem na premierze, ze ludzie nie wstali. Kiszka
straszna i nudna, troche nawiazuje do Herzoga, jakos tam linearnie do
Buchnera i rozumiem ze w swojej atonalnej wersji do Berga. Tylko skad tam te
dzieci i cale to "Love Parade". Jesli miala to byc manifestacja zainteresoan
seksualnych rezysera czy inszego dyrektora to na cholere sa tam dzieci. Oj
nie ladnie, nie ladnie. No i dlaczego tylko Andreas w tym calym spektaklu
umie spiewac. Jesli Warlikowski deklaruje w mediach, ze robi kulture wysoka
dla szerszego odbiorcy to we mnie niesttey nie trafil. A ta cala burza z
majtkami to chyba marketingowcy wymyslili bo calosciowo to "Wiele halasu o
nic", papa
Obserwuj wątek
    • jan_telecki Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego 06.01.06, 10:46
      '''Kiszka straszna i nudna, troche nawiazuje do Herzoga, jakos tam linearnie do
      Buchnera i rozumiem ze w swojej atonalnej wersji do Berga'''

      co to za bajdurzenie? nawiązuje do Berga? przeciez to jest napisane przez Berga.
      i od kiedy Warlikowski jest dla szerszego odbiorcy?

      zgadzam sie natomiast ze majteczna afera to wiele halasu o nic. pa pa.
      • Gość: nicek Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.06, 11:20
        Więc już odpowiadam. Ani na plakatach, ani w WIKu nie było i nie ma informacji
        o tym, iz libretto jest według tekstu Georga Buchnera, a na ile jest to wierne
        przeniesienie uwtoru młodego dranaturga z XIX wieku, któremu zmarło się
        tragicznie w wieku lat 24 to wystarczy obejrzeć sobie np. "Woyzecka" Herzoga.
        Berg nie zmienił praktycznie niczego w całej osi fabularnej, tzn. NIE NAPISAł I
        NIE WYMYSLIł calej historii. Można by sie oczywiści sprzeczać na ile sam
        Buchner poddal autentyczną historie prawom kreacji, ale w sumie jak mawial
        Nietzsche nie ma faktow sa tylko interpretacje. I dalej - Berg TYLKO
        interpretuje Buchnera.

        Co do szerszego odbiorcy - zakladam, iz w samej Warszawie jest okolo 1000
        znawcow opery. Jesli media pisza, iz odnowienie i przyblizenie wsópółczesnemu
        (czytaj mlodemu, tak jak piszacy te slowa się czuje) odbiorcy dziel operowych
        ma sie odbywac dzieki takim tworcom jak Trelinski czy Warlikowski, którzy
        prawdopodobnie nie "czytaja nut" to zakładam, iz nie chodzi o znawców tylko o
        szerszą publicznosc. Takze dlatego, iz 1000 znawcow opery zmiesci sie na jednym
        przedstawieniu, a tutaj zapewne chodzi - jak w każdej instytucji, która
        sprzedaje bilety - o sukces SZERSZY.

        Co do atonalnej muzyki "Wozzecka" to prosze sobie sprawdzic w slowniku,
        albo "Przewodniku operowym" Kańskiego bo wyjasnienie tego pojecia nie miesci
        sie w moim "bajdurzacym" stylu. papa
        • jan_telecki Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego 06.01.06, 12:16
          oczywiscie ze Berg nie wymyslił historii ale NAPISAL opere o ktorej
          dyskutujemy. Napisal libretto na bazie sztuki Buchnera i napisal muzyke. Wiec
          gdy czytam ze opera 'wozzek' nawiazuje do Berga mam wrazenie ze czytam
          bajdurzenie - ale byc moze sie czepiam.

          po drugie, od czytania nut jest dyrygent, rezyser jest od ogolnej wizji i
          inscenizacji. Trelinskiemu czy Warlikowskiemu akurat udaje sie te nową
          publicznosc przyciagnąc, i to bynajmniej nie kosztem obnizania poziomu
          operowych produkcji. W Teatrze Wielkim znalezli sie tworcy ktorzy potrafia
          tchnąc życie w koturnowy, schematyczny, przewidywalny swiat opery. Dzięki nim w
          operze jest więcej psychologii, poezji, prawdy o czlowieku. I naprawde trudno
          powiedziec o rezyserze ktory wybiera do realizacji opere Berga albo
          Pendereckiego ze jest rezyserem dla szerokiej publicznosci. Szeroką publicznosc
          obsługuje teatr Roma.
    • Gość: lekoni Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego IP: *.homedns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 12:26
      Coś mało tych znawców opery w Warszawie !!!- dlatego jadę z Krakowa na sobotnie
      przedstawienie. Proszę mnie tu nie zniechęcać.
      Właśnie czytam u Kańskiego ( str.39,40 ):"dzieło nowatorskie i oryginalne"
      Warlikowskiego natomiast się lubi albo nie.
      • jan_telecki Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego 06.01.06, 12:55
        nicku,
        czy bylo cos w tym przedstawieniu dobrego, dopatrzyles sie jakiejs ciekawej
        kreacji czy skojarzenia, cos sklonilo cie do refleksji, a moze przynajmniej
        orkiestra dobrze zagrala,
        czy calosc od poczatku do konca jest do kitu?
        • Gość: gosc [...] IP: *.aster.pl 07.01.06, 03:03
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: ada Re: nicek nicek IP: 212.180.161.* 08.01.06, 22:13
            doceniam, ale mi sie srednio podobalo.czulem sie jak bym byl w burdelu, a nie
            operze.a recenzje takie zachwycajace.
        • Gość: zielonaGęś Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 14:24
          Przedstawienia wprawdzie nie widziałam, ale wydaje mi się, że Wozzek jest dość
          trudny sam w sobie. Miałam okazję słyszeć kilkakrotnie dyskusje profesjonalnych
          muzyków, ba, profesorów akademii, w których stwierdzali, że nie nawidzą
          Woyzecka - może nie ma zatem nic dziwnego, że reżyser z tą materią też sobie
          nie poradził
          • Gość: Anka Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego IP: *.chello.pl 10.01.06, 21:57
            A co za bzdury z ta trudnoscia muzyki! Muzyka Berga jest piekna i poruszajaca,
            a ci "profesjonalni muzycy" chyba zakonczyli edukacje na operetkach Straussa.
            Przedstawienie jest wspaniale
            • veeto1 Re: A ja poprosze 20.01.06, 20:35
              o naszą starą dobrą Operę Narodową ze starodawnymi spektaklami. Gdzie wszystko
              jest jasne, scenografia prawdziwa, stroje z epoki i sala wypełniona
              zachwyconymi widzami. Nie chce Warlikowskiego i przekombinowanych realizacji.
    • wampuka Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego 21.01.06, 17:43
      Ja w sobotę byłem, mnie się podobało, aczkolwiek spektakl był cokolwiek "niedopchnięty". ?piewak mógłby się wła?nie rozebrać w dwóch konkretnych scenach, w których został w bokserkach, wtedy przedstawienie byłoby jakie?. Tak jest rozmyte i chłodne, nie pozwala się postawić na "tak", ani na "nie".
      • Gość: Cypis Re: 'Wozzeck" Warlikowskiego IP: *.chello.pl 21.01.06, 22:09
        Nicek napisał: "Ludki kochane pierwszy raz bylem na premierze, ze ludzie nie
        wstali."
        To w jakich teatrach ty bywałeś, że zawsze kończyło się stojącą owacją - w
        Teatrze Roma za czasów Kaczyńskiego?

        Spektakl w Teatrze Wielkim jest po prostu dobry. Świetny muzycznie - Kasprzyk
        zawsze przygotuje orkiestrę tak, że można przyjść i zamknąć oczy i tylko
        słuchać, słuchać. Można mu z tego uczynić zarzut, bo prowadzi orkiestrę troszkę
        nie zważając na scenę i śpiewaków, których czasem zagłusza.

        Myślałem, że inscenizacja Warlikowskiego będzie boleśniejsza. Ściąganie gatek
        nie ma tu nic do rzeczy. (W "Salome" w TW śpiewaczka wykonuje striptiz i jest
        śmiesznie, a taniec Salome ma chyba inne zadanie).
        Przedstawienie jest refleksyjne, namawia nas do namysłu nad Wozzckiem.

        Niechby każde przedstawienie w Operze Narodowej miało taki poziom i będzie dobrze.

    • Gość: może niewyrobiona powiem jedno - z ulgą wyszłam z Teatru IP: *.chello.pl 12.02.06, 23:11
      • maxwell38 Byłem dziś, zasnąłem 12.02.06, 23:30
        Że burdel to się nie zgadzam. W teatrze może byc wszystko, nawet burdel jeśli
        potrzebny.
        Tylko, że ta muzyka taka nudna, po 20 minutach już waidomo, że wszystko według
        atonalnego schematu, zero zaskoczenia muzycznego. Berg to nic oryginalnego
        dziś. No może ludzie zainteresownai historią muzyki oprowej mogliby to oglądać.
        Zasnąłem autentycznie!
        Bardzo mi się pdoobała głosowo Anna Lubańska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka