Dodaj do ulubionych

KRZYSZTOF BABICKI - spektakle

17.11.03, 12:38
Witam,
Proponuję nowy wątek na temat, który chyba nie był nigdy poruszany na tym
forum - spektakle w reżyserii Krzysztofa Babickiego.
Wszelkie przemyslenia na temat pracy reżyserskiej pana Babickiego mile
widziane :)

Żeby nie być gołosłownym, zaczynam od moich przemysleń:
Krzysztof Babicki to mój ulubiony reżyser. Cenie go za to, że wchodzi w
dialog z widzami w sposób prosty i klarowny, bez udziwnień i szokowania. Ma
doskonałą ręke do aktorów, w 99% idealnie dobiera obsadę i za ich pomocą
potrafi wytworzyć na scenie wspaniały klimat napięcia, strachu, zabawy,
radości itp, itd.
Oglądając jego spektakle mam wrażenie, że rozkochuje w sobie aktorów i są oni
w stanie pójść za jego myślą nawet w ogień :)

A jakie sa wasze odczucia? Czekam na opinie.

Obserwuj wątek
    • jasiek_natolin Re: KRZYSZTOF BABICKI - spektakle 17.11.03, 14:05
      Oglądałem tylko dwa przedstawienia Krzysztofa Babickiego - Biesy i Kopenhagę .
      Muszę Ci przyznać rację,że aktorzy i w sektaklu lubelskim ,i w gdańskim grali
      naprawdę świetnie.O ile jednak w przypadku Kopenhagi klucz do sukcesu tkwi
      przede wszystkim w postawie aktorów,więc to przedstawienie było niezwykle
      intensywne i ciekawe,o tyle inscenizując Biesy trzeba jeszcze zmierzyć się z
      charakterystyczną wizją,stworzoną w mistrzowski sposób przez Dostojewskiego -
      i tu pojawiły się ,moim zdaniem,niedociągnięcia.Porównując np.przedstawienie
      Babickiego z warszawską inscenizacją Zioły,widać,że spektakl Teatru
      Powszechnego był o wiele głębiej przemyślany - tylko co z tego,skoro obsada
      kluczowych postaci - Stawrogina,Szatowa i Kiriłłowa okazała się
      nieporozumieniem,co skazało całe przedstawienie na porażkę,bo jak Stawrogin
      jest bez wyrazu,to co to za Biesy.Gdyby Jacek Król zagrał u Zioły,jestem
      przekonany,że nie zdjęto by z afisza jego przedstawienia tak szybko.
      • cherea Re: KRZYSZTOF BABICKI - spektakle 17.11.03, 15:59
        > Oglądałem tylko dwa przedstawienia Krzysztofa Babickiego - Biesy i
        Kopenhagę .
        > Muszę Ci przyznać rację,że aktorzy i w sektaklu lubelskim ,i w gdańskim grali
        > naprawdę świetnie.

        O tak, lubelskie "Biesy" to mistrzostwo świata. Daaawno nie widziałem tak równo
        zagranego, intensywnego spektaklu.
        To jest właśnie u Babickiego fascynujące - precyzja w kazdym calu. Każda postać
        ma jakąś historię, choćby nawet pojawiała się na scenie na 2 minuty. Nikt na
        scenie się nie "nudzi".

        > [..] inscenizując Biesy trzeba jeszcze zmierzyć się z
        > charakterystyczną wizją,stworzoną w mistrzowski sposób przez Dostojewskiego -
        > i tu pojawiły się ,moim zdaniem,niedociągnięcia.

        Podaj jakiś przykład, bo mnie tam wszystko idealnie pasowało :)


        >Porównując np.przedstawienie
        > Babickiego z warszawską inscenizacją Zioły,widać,że spektakl Teatru
        > Powszechnego był o wiele głębiej przemyślany - tylko co z tego,skoro obsada
        > kluczowych postaci - Stawrogina,Szatowa i Kiriłłowa okazała się
        > nieporozumieniem,co skazało całe przedstawienie na porażkę,bo jak Stawrogin
        > jest bez wyrazu,to co to za Biesy.
        > Gdyby Jacek Król zagrał u Zioły,jestem
        > przekonany,że nie zdjęto by z afisza jego przedstawienia tak szybko.

        No nie wiem, akurat Jacek Król nie jest do końca moim faworytem (chociaż i tak
        Królikowski mógłby mu buty czyścić IMHO:). Kurcze, niby gra świetnie, przykuwa
        uwagę, ale czegoś w jego grze brakuje. Jak dotąd widziałem go u Babickiego w
        trzech rolach: Gustaw-Konrad w "Dziadach", Stawrogin w "Biesach" i Scypion
        w "Caliguli" i za każdym razem miałem wrażenie, że trochę odpuszcza, nie łapie
        kontaktu ze scenicznym partnerem, jakby zabrakło mu klucza do duszy każdej z
        postaci. Szczególnie jest to widoczne w zderzeniu z Piotrem Wierchowieńskim czy
        Caligulą granymi przez Szymona Sędrowskiego. Ale może się czepiam, nie wiem :)

        Za to czapki z głów dla Jacka Króla za scenę egzorcyzmów z Księdzem Piotrem po
        Wielkiej Improwizacji w "Dziadach" - w tej scenie był rewelacyjny :)

        • Gość: MICHAL SZYMON SEDROWSKI IP: *.skane.se 19.11.03, 05:06
          Jak sie wiedzie Szymonowi Sedrowskiemu w Liblinie?
          Ogladalem go kiedys w filmie i wspominam do dzisiaj.
          • cherea Re: SZYMON SEDROWSKI 19.11.03, 10:26
            Gość portalu: MICHAL napisał(a):

            > Jak sie wiedzie Szymonowi Sedrowskiemu w Liblinie?
            > Ogladalem go kiedys w filmie i wspominam do dzisiaj.

            A w jakim filmie? Czyżby w "Jasiu i Małgosi" z Renatą Dancewicz? Ten film
            trafił do jakiejś dystrybucji?


            Myślę, że narzekać nie może :)))
            Gra w 14 spektaklach Teatru Osterwy i każda z jego ról jest perełką. Recenzenci
            rozpływają się w zachwytach. Publiczność zresztą też :))) Zdaniem bardzo wielu
            osób (moim też) jest najlepszym z młodego męskiego "narybku" aktorskiego Teatru
            Osterwy ostatnich lat (bo fajnych dziewczyn też jest sporo :)
            W zeszłym roku dostał Złotą Maskę za role Piotra Wierchowieńskiego w "Biesach"
            i Merkucja w "Romeo i Julii". W tym roku zapewne nagrodzą go za tytułową rolę
            w "Caliguli"...

            W ogóle Krzysztof Babicki i Krzysztof Torończyk stwarzają młodym aktorom w
            Lublinie doskonałe warunki rozwoju zawodowego. W Lublinie reżyserują uznani
            twórcy (Korin, Tosza), czy wręcz z najwyższej półki (Bradecki, no i Babicki).
            Aktorzy grają ważne, świetnie poprowadzone role, a dyrekcja pozwala im wykazać
            się własną inicjatywą artystyczną (vide "Pieśni z szynela" Rafała Kmity w
            reżyserii Jacka Króla - spektakl od poczatku do końca zrobiony przez młodych
            aktorów, łącznie z produkcją afiszy :)

            Nie mogę powiedzieć, że znam go osobiście (chociaż kończyliśmy to samo liceum i
            parę razy rozmawialiśmy:), nie wiem, jaki dziś Szymon jest prywatnie, ale mam
            nadzieję, że ten niewątpliwy sukces nie uderzy mu do głowy i za wczesnie nie
            ucieknie do stolicy. Powtórzyłby błąd Jacka Mikołajczaka (byłego aktora T.
            Wybrzeże z Gdańska, który u Babickiego zagrał najważniejsze role w swojej
            karierze - przeniósł się do stolycy i dziś gra ogony w Narodowym marnując swój
            niewatpliwy talent :(( ) W końcu Warszawę i Lublin dzieli tylko 2,5 godziny
            drogi pociągiem...:)))

            Jeśli Szymon tu zagląda, to pozdrawiam i trzymam kciuki za dalsze sukcesy!!!

    • Gość: Tosia Re: KRZYSZTOF BABICKI - spektakle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:38
      Spektakle K. Babickiego miałam okazję oglądac tylko w teatrze Osterwy, mimo to
      jestem pod wrażeniem...Podobały mi sie szczególnie "Biesy". Pan Babicki
      doskonale potrafi dobrac aktorów i stworzyc widowisko które na długo pozostaje
      w pamięci. Na szczególną uwage zasługują tu role Anety Stasińskiej i Jacka
      Króla. Potrafili oni wytworzyć na scenie wspaniałą atmosferę grozy i napięcia
      oraz zaintrygować widza, za co im serdecznie dziekuje:).Mam nadzieje,że "Biesy"
      będą jeszcze długo gościły na deskach naszej sceny dramatycznej...
      Oby tak dalej panie Babicki...życze dalszych sukcesów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka