Dodaj do ulubionych

Nieodsniezana Trasa S.

06.01.04, 22:04
Troche ponad rok temu zostala otwarta Trasa siekierkowska (flagowa trasa
przelotowa na poludniu Warszawy). Zeszlej zimy Most Siekierkowski byl
odsniezany ale pochylnie, chodniki i drogi dla rowerow pokrywal sniezny puch.
W tym roku zrezygnowano nawet z odsniezania samego mostu. Taka sytuacja
powoduje iz zadnego rowerzyste ani pieszego nie spotka sie na infrastrukturze
przeznaczonej dla tej grupy. Rowerzysci sa zmuszeni do jazdy jezdnia razem z
rozedzonymi samochodami. Czy taka sytuacja jest dla nich bezpieczna?
Obserwuj wątek
    • Gość: wrrrr.... Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:10
      Czy w przypadku szklanki na jezdni musze jezdzic sciezkami rowerowymi swoim
      dostawczakiem?

      A moze musze tam parkowac z powodu braku miejsca do parkowania?
      A moze musze tam jezdzic, bo sa korki?
      • robertrobert1 Re: Nieodsniezana Trasa S. 06.01.04, 22:18
        Gość portalu: wrrrr.... napisał(a):

        > Czy w przypadku szklanki na jezdni musze jezdzic sciezkami rowerowymi swoim
        > dostawczakiem?

        Jak jest szklanka to Twoj dostawczak i tak stoi na 4 kolach a jazda rowerkiem
        po sniegu jest gorsza od jazdy jazdy po grzaskim piachu.
        >
        > A moze musze tam parkowac z powodu braku miejsca do parkowania?

        Parkuj na jezdni. Tam zawsze jest sporo miejsca. A moze sie obawiasz, ze ktos
        wjedzie w Twoje autko-skarb?

        > A moze musze tam jezdzic, bo sa korki?

        Nie, nie musisz. Jak sa korki mozesz przesiasc sie na rowerek. Tak bedzie i
        szybciej i zdrowiej.
        • vacare Dla zdrowia , to spirytus sie pije...) 06.01.04, 22:31
          to po pierwsze,
          po drugie, zyczyłabym sobie tak odśnieżonych
          ulic jak są teraz, wracając późnym wieczorem
          pełna obaw,ze bedzie ślisko,
          byłam mile zaskoczona czarną nawierzchnią
          na Moście i Wale M.
          :)
          • robertrobert1 Nie pije ale naciera! 06.01.04, 22:43
            • Gość: Ja Są dwie szkoły: Falenicka i Otwocka:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 09:25
      • Gość: SHP Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:37
        <cytat mode ON>

        "Po raz kolejny zima nas zaskoczyła. W nocy z wtorku na środę spadło
        kilkanaście centymetrów śniegu. Jak wczoraj jeździło się kierowcom po drogach
        Szczecina?

        Dla "Gazety"
        Andrzej Sajdak, kierowca taksówki w korporacji Grand Taxi

        Strasznie, naprawdę. Jeżdżę już 20 lat i zawsze wygląda to tak samo. W środę
        zacząłem po południu. O ile główne drogi były w miarę przejezdne i czarne, to
        na bocznych, szczególnie osiedlowych, było tragicznie. Zupełnie nieodśnieżone.
        Zdarzyło mi się kilka kursów, przy których miałem kłopoty z dojazdem. Tak było
        np. na Benesza czy Romera. Aby dojechać do Dąbrówki pod górkę, musiałem jechać
        chodnikiem."

        <cytat mode OFF>




        • Gość: Robert Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: 212.76.52.* 09.01.04, 07:35
          Aby dojechać do Dąbrówki pod górkę, musiałem jechać
          > chodnikiem."

          Skoro TAXI legalnie jezdzi chodnikiem (Czy mial opony zimowe i lancuchy na
          kolach, ze zdecydowal sie na tak karygodne lamanie prawa? Watpie!) to ja na
          rowerze moge jechac po suchutkiej, odsniezonej jezdni Trasy Siekierkowskiej
          zamiast brnac w 30 cm zaspach po drodze dla rowerow, nieprawdaz?
    • j_karolak Re: Nieodsniezana Trasa S. 07.01.04, 09:13
      Jeżeli naprawdę jeździsz po jezdni na moście Świętokrzyskim, to nie tylko
      jesteś idiotą, ale narażasz życie stek niewinnych osób. Ponadto, psujesz opinię
      o rowerzystach w ogóle.
      • Gość: vacare qui pro quo:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 09:30
        wracałam autem
        pozdrawiam
        wszystkich rowerzystów,
        i życze setek kilometrów
        ścieżek rowerowych
        w naszej Stolicy!:)))
        • Gość: Robert Re: qui pro quo:))) IP: 212.76.52.* 07.01.04, 14:28
          setke kilometrow drog dla rowerow juz mamy ale zdecydowanie jest to za malo.
          Aby rowerzysci mieli zapewniony jaki takie bezpieczenstwo podrozowania to
          potrzeba 10 razy wiecej.

          Ponadto drogi dla rowerow same w sobie nikomu nie sluza. Aby rowerzysci mogli z
          nich korzystac to musza:
          - byc przejezdne a nie zastawione samochodami
          - byc odsniezane
          - zepewniac bezpieczenstwo etc.
      • Gość: Robert Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: 212.76.52.* 07.01.04, 13:15
        j_karolak napisał:

        > Jeżeli naprawdę jeździsz po jezdni na moście Świętokrzyskim, to nie tylko
        > jesteś idiotą,

        A dlaczego jestem idiota? Kodeks mowi, ze jezeli pobocze nie nadaje sie do
        jazdy moge jechac jezdnia. W tym przypadku droge dla rowerow zalczas sie jako
        pobocze.

        > ale narażasz życie stek niewinnych osób.

        W jaki sposob? Czy poruszajac sie na rowerze z predkoscia 30 km/h moge wpasc w
        poslizg, wypasc z drogi przelatujac ponad 3 m barierka i wyladowac na dachu
        autobusu zgniatajac go i miazdzac dziesiatki pasazerow?

        > Ponadto, psujesz opinię
        > o rowerzystach w ogóle.

        Dlaczego? Poruszam sie zgodnie z obowiazujacymi przepisami, jestem nalezycie
        oswietlony i wyposazony w elementy odblaskowe. Wiec co jest nie tak?
        • wielce_powazny_autorytet Re: Nieodsniezana Trasa S. 07.01.04, 13:19
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > j_karolak napisał:
          >
          > > Jeżeli naprawdę jeździsz po jezdni na moście Świętokrzyskim, to nie tylko
          > > jesteś idiotą,
          >
          > A dlaczego jestem idiota? Kodeks mowi, ze jezeli pobocze nie nadaje sie do
          > jazdy moge jechac jezdnia. W tym przypadku droge dla rowerow zalczas sie jako
          > pobocze.
          >

          Dobrze wiesz, że tam, tak samo jak na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje
          bezwzględny zakaz poruszania się rowerem.

          > > ale narażasz życie stek niewinnych osób.
          >
          > W jaki sposob? Czy poruszajac sie na rowerze z predkoscia 30 km/h moge wpasc
          w
          > poslizg, wypasc z drogi przelatujac ponad 3 m barierka i wyladowac na dachu
          > autobusu zgniatajac go i miazdzac dziesiatki pasazerow?

          Ty nie wpadniesz, ale ktoś, kto będzie chciał Cię wyminąć, gdy nie dostrzeże
          roweru, bo nie był na to przygotowany - tak

          >
          > > Ponadto, psujesz opinię
          > > o rowerzystach w ogóle.
          >
          > Dlaczego? Poruszam sie zgodnie z obowiazujacymi przepisami, jestem nalezycie
          > oswietlony i wyposazony w elementy odblaskowe. Wiec co jest nie tak?

          Nic. Wszystko jest ok.
          • Gość: Robert Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: 212.76.52.* 08.01.04, 19:35
            > Dobrze wiesz, że tam, tak samo jak na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje
            > bezwzględny zakaz poruszania się rowerem

            Mylisz sie. Na Trasie L jest zakaz ale na Trasie zakazu nie ma. Popatrz
            uwazniej na znaki a wtedy dostrzezasz roznice.

            > Ty nie wpadniesz, ale ktoś, kto będzie chciał Cię wyminąć, gdy nie dostrzeże
            > roweru, bo nie był na to przygotowany - tak

            Po pierwse:
            Nie wyminac a wyprzedzic (ja na rowerze jade a nie z nim soje na jezdni)
            Po drugie:
            Jadac ponizej 70 km/h bez najmniejszego problemu dostrzezesz rowerzyste. Na
            reakcje bedziesz miec 15-20 sek a to jest wystarczajaco duzo czasu nawet dla
            flegmatyka.
            Po trzecie:
            Jadac samochodem trzeba byc na wszystko przygotowanym ( no moze po za
            mozliwoscia wyladowania samolotu).
    • Gość: Mar a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.skorosze.2a.pl 07.01.04, 11:18
      • Gość: zaloguj się Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 13:15
        oczywiscie robert vel robertrobert1, człowiek który jest gotów swoim rowerem pójść na czołówkę z samochodem dostawczym tylko po to by razem z policją wykazac później kierowcy dostawczaka że jechał pod prąd, w dodatku ignorując naturalne i oczywiste prawa rowerzysty (czyli najpierw ja, później inni).
      • Gość: SHP Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 18:28
        Taaaa, normalni (polscy) ludzie grzeją swoje dupy w samochodach...
        WHITE POWER, WHITE POWER, POLISH POWER...

        żałosny ten naród..
        • phrozen Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? 08.01.04, 19:46
          Gość portalu: SHP napisał(a):

          > żałosny ten naród..

          z toba na czele
          • Gość: SHP Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:15
            Przepraszam, że odważyłem się nie podzielać zdania większości..
      • Gość: Robert Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: 212.76.52.* 08.01.04, 19:52
        Ja! Ja jestem normalny i jezdze na rowerze w zimie. Oto powody:
        - mam prace (stala a nie tymczasowa przy zbieraniu truskawek)
        - mam rodzine na utrzymaniu wiec musze zarobic nieci kasy
        - to jest moj podstawowy srodek transportu
        - nie jestem niedzwiedziem czy wiewiorka wiec egzystuje przez caly rok.
        • Gość: kixx Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.acn.waw.pl 08.01.04, 20:43
          > Ja! Ja jestem normalny i jezdze na rowerze w zimie. Oto powody:
          > - mam prace (stala a nie tymczasowa przy zbieraniu truskawek
          _________________________________________________________________
          Zbieranie truskawek wyklucza jazde na rowerze(przynajmniej w tym samym
          czasie),zresztą kto przy zdrowych zmyslach zbiera truskawki w zimie8-O
          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          > - mam rodzine na utrzymaniu wiec musze zarobic nieci kasy
          ____________________________________________________________________
          no i lekarstwa też kosztują(na przeziębienia i na głowę)
          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          > - to jest moj podstawowy srodek transportu
          _____________________________________________________________________
          ,a także zastępuję ci rozum-na wskutek zaniku własnych opon mózgowych używasz
          rowerowych
          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          > - nie jestem niedzwiedziem czy wiewiorka wiec egzystuje przez caly rok.
          ___________________________________________________________________
          No tak wiewiórki i niedźwiedzie jeżdża tylko latem
        • Gość: SHP Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:23
          >Ja! Ja jestem normalny i jezdze na rowerze w zimie.

          Wg sporej części polaczków z tej grupy, normalne jest tylko to, z czym zgadza
          się większość.
          Praca - obowiązkowo samochód, inaczej nie wypada.
          Rower - letni środek rekreacyjny
          Zima - tylko sanki i narty w parku

          Cieszę się, że nie należę do bandy smutasów, myślących w ten sposób.

          POzdro
          Tomek

          PS. Pozdrów Robert ode mnie zapuszkowanych konserwatystów, jak będziesz ich
          mijał w korku ;-)

          • kixx Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? 08.01.04, 21:28
            Gość portalu: SHP napisał(a):


            >
            > PS. Pozdrów Robert ode mnie zapuszkowanych konserwatystów, jak będziesz ich
            > mijał w korku ;-)
            >
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            Rewelacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            To jest juz dwóch Rowertów!!!!!!!!


            Ps.nieszczęścia chodzą parami
            • Gość: SHP Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:33
              To jest juz dwóch Rowertów!!!!!!!!

              Pomnóż sobie jeszcze przez jakiś milion, może więcej, to się załamiesz...

              > Ps.nieszczęścia chodzą parami

              a bydła samochodowe pędzą stadami
              • kixx Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? 08.01.04, 21:36
                W góry na narty tez jeździsz na rowerze????
                Szerokiej drogi!!

                Ps.całe szczęście,że jesteście w tej dobrej sytuacji ,że łatwo wam sobie
                przyłozyć zimny kompres na głowę,mało tego -on się sam przykłada
                • Gość: SHP Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:40
                  W imieniu swoim i Roberta (choć nie wiem, czy tego sobie życzy) przepraszam za
                  swoją nienormalność. Nie obiecuję, że się wyleczę, bo się nie wyleczę. Najwyżej
                  kiedyś pojadę do kraju, gdzie ludzie tacy, jak ja, są uważani za jak
                  najbardziej normalnych.
                  • kixx Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? 08.01.04, 21:42
                    Prosze bardzo.

                    Wietnam czeka
                    • Gość: SHP Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:57
                      Miałem na myśli kraje europejskie, inne niż prowincja, w której mieszkam, i
                      która <śmiech mode ON> stara się pokazać, jaką to Europą nie jest szukając
                      miejsca w jej strukturach <śmiech mode OFF>. Tymczasem europejskość to nie
                      tylko położenie, ale i przede wszystkim poglądy...

                      • phrozen Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? 08.01.04, 23:11
                        Gość portalu: SHP napisał(a):

                        > Tymczasem europejskość to nie
                        > tylko położenie, ale i przede wszystkim poglądy...

                        [idioten poglonden mode:ON] Ci sie zablokowal
                        • Gość: Mar klimat w Europie IP: 213.25.197.* 09.01.04, 01:29
                          W tym tzw. "normalnym" kraju, jakim wg Rowerta i jego kolegów od pedałowania
                          jest np. Holandia, panuje zupełnie inny klimat niż Polsce. Nie ma takich
                          potężnych opadów sniegu ani temnperatur sięgających poniżej -10 stopni. Ciekaw
                          jestem czy np. w równie weuropejskiej Szwecji albo Finladnii (za kołem
                          podbiegunowym) tez tak zapieprzeja na rowerach.

                          I jeszcze o holenderskiej normalności: Jest to kraj o bardzo wysokim odsetku
                          osób upośledzonych umysłowo. Wynika to z wielowiekowego chowu wsobnego
                          (płodzenie potomstwa z osoabmi spokreqwnionymi) spowodowanego brakiem
                          komunikacji pomięsdzy poszczególnymi gminami oddzielonymi bagnami i wodą. W
                          Polsce chów wsobny wystepował z kolei wśród chłopstwa pańszczyźnianego.
                          • Gość: SHP Re: klimat w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 02:16
                            > W tym tzw. "normalnym" kraju, jakim wg Rowerta i jego kolegów od pedałowania
                            > jest np. Holandia, panuje zupełnie inny klimat niż Polsce. Nie ma takich
                            > potężnych opadów sniegu ani temnperatur sięgających poniżej -10 stopni.

                            Holandia to kraj o dużej wilgoci i umiarkowanie ciepłym klimacie. Zimą
                            temperatury wahają sie około zera. Faktem jest, że sniegu raczej niewiele pada.
                            Latem: temperatury 20-25°C. Pogoda jest bardzo rózna. Jesień i wiosna są
                            ciepłe, ale często mokre. Więc generalnie warunki do rowerowania w Holandii są
                            gorsze niż u nas. Ja osobiście wolę jeździć po śniegu, niż po deszczu.

                            > Ciekaw
                            > jestem czy np. w równie weuropejskiej Szwecji albo Finladnii (za kołem
                            > podbiegunowym) tez tak zapieprzeja na rowerach.

                            Nie inaczej...
                            W takich Niemczech, o klimacie zbliżonym do naszego, w zimie zaiwania
                            przynajmniej kilka razy więcej rowerzystów niż u nas...
                            U nas nie wypada, prawda?

                            > I jeszcze o holenderskiej normalności: Jest to kraj o bardzo wysokim odsetku
                            > osób upośledzonych umysłowo. Wynika to z wielowiekowego chowu wsobnego
                            > (płodzenie potomstwa z osoabmi spokreqwnionymi) spowodowanego brakiem
                            > komunikacji pomięsdzy poszczególnymi gminami oddzielonymi bagnami i wodą. W
                            > Polsce chów wsobny wystepował z kolei wśród chłopstwa pańszczyźnianego.

                            Tamten kraj jest normalniejszy, niż niejeden europejski, a tymbardziej Polska.
                            Wysoka jakość życia, czyste miasta z ograniczonym ruchem samochodów, lepsza
                            sprawność fizyczna robi swoje.. Holendrzy żyją o wiele dłużej niż my. Jak
                            chcesz się zacząć spierać, to wpierw przeanalizuj sobie dokładnie różne dane,
                            statystyki odnośnie innych krajów...


                            • phrozen Re: klimat w Europie 09.01.04, 11:26
                              Gość portalu: SHP napisał(a):
                              >Ja osobiście wolę jeździć po śniegu, niż po deszczu.

                              Wiec nikt Ci nie broni - temat jest o nieodsniezaniu, wiec Ciebie tu byc nie
                              powinno.

                              > > Ciekaw
                              > > jestem czy np. w równie weuropejskiej Szwecji albo Finladnii (za kołem
                              > > podbiegunowym) tez tak zapieprzeja na rowerach.
                              >
                              > Nie inaczej...

                              Wlasnie, nie inaczej niz u nas - spada im ruch rowerowy o 90%. Wystarczy
                              pojechac w lecie np. do takiego Oslo, zobaczyc ile rowerow stoi przed szkolami -
                              z setki - i pojechac w zime, np. w styczniu - rowerow z 10 (wszedzie znajda
                              sie psychole) cala reszta przesiada sie wtedy na komunikacje albo samochod.

                              > W takich Niemczech, o klimacie zbliżonym do naszego, w zimie zaiwania
                              > przynajmniej kilka razy więcej rowerzystów niż u nas...
                              > U nas nie wypada, prawda?

                              W Niemczech klimat zblizony do naszego (caly czas masz [idoten z was robic
                              mode: on] lub [idoten z siebie robic:on] wlaczone)

                              > > I jeszcze o holenderskiej normalności: Jest to kraj o bardzo wysokim odset
                              > ku
                              > > osób upośledzonych umysłowo. Wynika to z wielowiekowego chowu wsobnego
                              > > (płodzenie potomstwa z osoabmi spokreqwnionymi) spowodowanego brakiem
                              > > komunikacji pomięsdzy poszczególnymi gminami oddzielonymi bagnami i wodą.
                              > W
                              > > Polsce chów wsobny wystepował z kolei wśród chłopstwa pańszczyźnianego.
                              >
                              > Tamten kraj jest normalniejszy, niż niejeden europejski, a tymbardziej
                              Polska.

                              Ot ciekawostki wyssane z palca pan opowiadsz, ale fajnie jest sie posmiac.

                              > Wysoka jakość życia, czyste miasta z ograniczonym ruchem samochodów, lepsza
                              > sprawność fizyczna robi swoje.. Holendrzy żyją o wiele dłużej niż my. Jak
                              > chcesz się zacząć spierać, to wpierw przeanalizuj sobie dokładnie różne dane,
                              > statystyki odnośnie innych krajów...

                              Po co? wystarczy poczytac sobie jakie wnioski Ty wyciagasz i juz sie odechciewa.
                        • Gość: SHP Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 02:19
                          > [idioten poglonden mode:ON] Ci sie zablokowal

                          Zostawiłem go, by ujrzeć jeszcze wasze komentarze. Odblokuję, jak już
                          skończycie bredzić...
                    • Gość: Robert Re: a kto normalny jeździ rowerem w zimie? IP: 212.76.52.* 09.01.04, 07:45
                      A nie mozna blizej? Np do Czech. W tym kraju, chociaz jest nieporownywalnie
                      bardziej gorzysty niz Polska, ilosc drog, tras dla rowerow i samych rowerzytow
                      jest niesamowicie wielka. Wystarczy tylko wspomniec, ze po takich szlakach
                      mozna bez problemu przejechac cale Czechy od granicy do granicy po drodze
                      mijajac rowerzystow w kazdym wieku od kilkulatkow w przyczepkach rowerowych do
                      staruszkow i na kazdym typie roweru (miejski, gorski, szosowy, trekkingowy).
                      • Gość: Mar a w USA nie rowerują IP: *.skorosze.2a.pl 09.01.04, 07:48
                        A w USA każdy ma furę. Rower też każdy ma, ale do zabawy a nie jako środek
                        lokomocji. A Czechy to dziadowo. U nas tylko na wsi jeżdzą na rowerach - na
                        pastwisko do krów albo do gieesu po wino.
                        • olecky Re: a w USA tyja i tyja 09.01.04, 10:53
                          za Rzepa:

                          "Jedynie co trzeci mieszkaniec Stanów Zjednoczonych ma normalną wagą ciała,
                          pozostali ważą za dużo. Nadwaga i otyłość osiągnęły już w USA rozmiary
                          epidemii. Oprócz chorób, jakie się z nimi wiążą, zmieniają one oblicze
                          kraju, wpływają na życie codzienne.

                          Na pokładach samolotów stewardesy nie są w stanie posadzić niektórych
                          pasażerów w fotelach. Konstruktorzy samochodów modyfikują układ wnętrza
                          nowych modeli z myślą o ludziach dużej tuszy. Zakłady pogrzebowe zamawiają
                          trumny większych rozmiarów.

                          [...]

                          - Można już mówić o podstępnej epidemii - uważa kierująca centrum Julie
                          Gerberding. Niestety, jej zdaniem przyrost liczby ludzi otyłych nie
                          zmniejsza się. Wśród dzieci - które są najlepszym wskaźnikiem panującej
                          tendencji - aż 25 proc. ma nadwagą lub wręcz jest otyłych; od 1970 roku
                          wskaźnik ten podwoił się. Departament Zdrowia szacuje bezpośrednie i
                          pośrednie koszty otyłości, a więc chorób, którym sprzyja otyłość (nowotwory,
                          cukrzyca, niewydolność układu krążenia), na 120 miliardów dolarów rocznie,
                          przy czym suma ta nieustannie rośnie. American Medical Association szacuje,
                          że liczba zgonów związana z nadmierną wagą sięga rocznie 300 000.70%
                          spoleczenstwa ma nadwage."
                          • olecky z innego raportu 09.01.04, 10:57
                            statystyczny Amerykanin pokonuje dziennie na piechote 300 metrow, za to
                            codziennie spedza w swoim samochodzie blisko 4 h.

                            teraz dodaj dwa do dwoch i wyciagnij wnioski...
                            • phrozen Re: z innego raportu 09.01.04, 11:35
                              olecky napisał:

                              > statystyczny Amerykanin pokonuje dziennie na piechote 300 metrow, za to
                              > codziennie spedza w swoim samochodzie blisko 4 h.
                              >
                              > teraz dodaj dwa do dwoch i wyciagnij wnioski...
                              >


                              Jak napisalem wyzej o "wirusowej przyczynie otylosci"

                              Czlowiek w spiaczce nie wykonuje zadnych krokow na piechote, a na lozku lezy
                              czasami kilka tygodni.

                              Dodaj 2 do 2 i wyciagnij wnioski.
                          • phrozen Re: a w USA tyja i tyja - przyczyna: 09.01.04, 11:32
                            Najnowsze badania sklaniaja do istnienia wirusa otylosci. Badania te opracowuje
                            pewien indyjski naukowiec w USA, i coraz wiecej dowodow swiadczy o takim
                            wystepowaniu. Otylosc w USA jest bardzo specyficzna, nie ma na nia zadnego
                            lekarstwa, ani diety ani rower im nie pomaga. Polecam zapoznac sie z ta teoria
                            i spojrzenie na to z innej strony. Wirus jest pochodzenia odzwierzecego i
                            podatny na niego jest drob.

                            Epidemia otylosci nie jest zwiazana z trybem zycia w tym przypadku. Nim
                            wysuniesz wniosek, zapoznaj sie z problemem.
                            • olecky Re: a w USA tyja i tyja - przyczyna: 09.01.04, 11:52
                              phrozen napisał:

                              > pewien indyjski naukowiec w USA

                              wymysl sobie dowolna teorie, a znajdziesz jakiegos naukowca, ktory ja poprze.

                              > Otylosc w USA jest bardzo specyficzna, nie ma na nia zadnego
                              > lekarstwa, ani diety ani rower im nie pomaga.

                              oczywiscie, ze rower nie pomaga, jak sie go stosuje raz na miesiac do siodmych
                              potow. Aktywnosc fizyczna powinna byc codzienna i w umiarkowanych dawkach.
                              Zreszta jest to tez kwestia wyrabianych od malego nawykow, dowozenia dzieci do
                              szkol samochodem, karmienia gownem z mcdonalda itp.

                              > Epidemia otylosci nie jest zwiazana z trybem zycia w tym przypadku.

                              aha. Ciekawe tylko dlatego ten niecny wirus zaatakowal akurat Stany
                              Zjednoczone, a nie np. ktorys z krajow skandynawskich czy Japonie? Al-Kaida
                              podrzucila?

                              niewykluczone, ze jakas czesc osob ma wrodzona lub odwirusowa tendencje do
                              tycia. Ale tlumaczenie, ze nie ma zwiazku pomiedzy obzeraniem sie hamburgerami
                              i brakiem ruchu a waga ciala, jakos do mnie nie przemawia.
                              • phrozen Re: a w USA tyja i tyja - przyczyna: 09.01.04, 12:24
                                olecky napisał:

                                > wymysl sobie dowolna teorie, a znajdziesz jakiegos naukowca, ktory ja poprze.

                                jak widze opornosc na wiedze i nowosci z biomedyki ida razem ze wsteczniactwem
                                komunikacyjnym. Cale szczescie, ze inni pojda do przodu, a Ty zostaniesz w tyle
                                na rowerze.

                                > oczywiscie, ze rower nie pomaga, jak sie go stosuje raz na miesiac do siodmych
                                > potow. Aktywnosc fizyczna powinna byc codzienna i w umiarkowanych dawkach.
                                > Zreszta jest to tez kwestia wyrabianych od malego nawykow, dowozenia dzieci do
                                > szkol samochodem, karmienia gownem z mcdonalda itp.

                                Teoretyzowac sobie mozesz "paranaukowcu" Ciebie problem nie dotyczy, nie znasz
                                nowosci z medycyny, wiec mozesz pitolic co Ci slina na jezyk przyniesia. Rower
                                Tobie pomaga? Prosze uprzejmi, ale Twoja rada dla tych milionow Amerykanow jest
                                tak przydadna jak umarlemu wakacje.

                                > aha. Ciekawe tylko dlatego ten niecny wirus zaatakowal akurat Stany
                                > Zjednoczone, a nie np. ktorys z krajow skandynawskich czy Japonie? Al-Kaida
                                > podrzucila?

                                Poczytaj - bedziesz wiedzial.

                                > niewykluczone, ze jakas czesc osob ma wrodzona lub odwirusowa tendencje do
                                > tycia. Ale tlumaczenie, ze nie ma zwiazku pomiedzy obzeraniem sie hamburgerami
                                > i brakiem ruchu a waga ciala, jakos do mnie nie przemawia.

                                Jakas czesc.. zdziwilbys sie ilu otylych amerykanow nosi przeciwciala na
                                wlasnie tego wirusa. Do tego nie obzeraja sie hamburgerami i z otyloscia walcza
                                latami. Wybacz mi, ale z ignorancja nie da sie rozmawiac.

                                Prywatnie mam teorie: jezdzenie samochodem wydluza zycie. Mam na to tysiace
                                argumentow, ale nie bede sie wyglupial w przeciwienstwie do
                                Ciebie "paranaukowcu"
                            • Gość: SHP Re: a w USA tyja i tyja - przyczyna: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:54
                              Najnowsze badania wykazują istnienie wirusa tzw. narodowościowego. Najgorszą
                              jego odmianą jest polakum-smartum-ever. Objawia się tym, że osoba nim zarażona
                              jest niezwykle nietolerancyjna oraz pomiata każdym innym człowiekiem o
                              mniejszościowym sposobie myślenia.

                              Tomek
                              Rowerzysta, kierowca, pieszy

                              PS. Idź do apteki, sprawdź, czy mają antidotum.
                        • Gość: SHP Re: a w USA nie rowerują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 12:43
                          <polak mode on>
                          > A w USA każdy ma furę. Rower też każdy ma, ale do zabawy a nie jako środek
                          > lokomocji. A Czechy to dziadowo. U nas tylko na wsi jeżdzą na rowerach - na
                          > pastwisko do krów albo do gieesu po wino.
                          <polak mode off>

                          Na wsi jeżdżą rowerami, a w mieście rozpadającymi się szrotami z przemytu.

                          • Gość: Robert Re: a w USA nie rowerują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 14:12
                            > > A w USA każdy ma furę.

                            I co z tego? Samochod nie jest towarem pierwszej potrzeby. Tam samochod jest
                            oznaka slepego prestizu. Tylko po co?

                            > Rower też każdy ma, ale do zabawy a nie jako środek
                            >
                            > > lokomocji.

                            A szkoda. Jako srodek lokomocji sprawdzilby sie bardziej.

                            >A Czechy to dziadowo.

                            Z czego to wnioskujesz?

                            • Gość: Mar Re: a w USA nie rowerują IP: *.skorosze.2a.pl 10.01.04, 14:24
                              > > A w USA każdy ma furę.

                              I co z tego? Samochod nie jest towarem pierwszej potrzeby. Tam samochod jest
                              oznaka slepego prestizu. Tylko po co?

                              WRĘCZ PRZECIWNIE. OGROMNE ODLEGŁOŚCI I BRAK DOGODNEJ KOMUNIKACJI (POZA
                              WIĘKSZYMI MIASTAMI) WYMUSZA POSIADANIE SAMOCHODU.

                              > Rower też każdy ma, ale do zabawy a nie jako środek
                              >
                              > > lokomocji.

                              A szkoda. Jako srodek lokomocji sprawdzilby sie bardziej.

                              TAK. NP. PODCZAS DOJEŻDŻANIA DO PRACY 50 MIL W JEDNĄ STRONĘ. JUŻ ZA GOMUŁKI
                              MÓWIŁO SIĘ W POLSCE, ŻE W USA JEST TAKA BIEDA, ŻE ROBOTNICY MUSZA DOJEŻDZAĆ DO
                              FABRYKI WŁASNYMI SAMOCHODAMI, BO NIE MA KOMUNIKACJI (PKS I KOLEJKI WKD).

                              >A Czechy to dziadowo.

                              Z czego to wnioskujesz?

                              A Z TEGO CO JEXDZI TAM PO ULICACH.
                            • Gość: SHP Re: a w USA nie rowerują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 20:35
                              > > Rower też każdy ma, ale do zabawy a nie jako środek
                              > > > lokomocji.
                              >
                              > A szkoda. Jako srodek lokomocji sprawdzilby sie bardziej.

                              Twój poprzednik pierdzieli głupoty. Gdyby w Ameryce używali roweru tylko do
                              zabawy nie znalibyśmy zjawiska zwanego... masą krytyczną ;-)

                              POzdro
                              Tomek
          • Gość: Robert Pozdrowienia dla kierowcow. IP: 212.76.52.* 09.01.04, 10:42
            > PS. Pozdrów Robert ode mnie zapuszkowanych konserwatystów, jak będziesz ich
            > mijał w korku ;-)

            Nie omieszkam ale to pozdrowienie bedzie tylko symboliczne bo gdyby chcial
            kazdemu poswiecic 10 sek to droga do pracy wydluzylaby sie z 30 min do kilku
            godzin.
          • Gość: Robert Pozdrowienia dla kierowcow. IP: 212.76.52.* 09.01.04, 10:42
            > PS. Pozdrów Robert ode mnie zapuszkowanych konserwatystów, jak będziesz ich
            > mijał w korku ;-)

            Nie omieszkam ale to pozdrowienie bedzie tylko symboliczne bo gdybym chcial
            kazdemu poswiecic 10 sek to droga do pracy wydluzylaby sie z 30 min do kilku
            godzin.
            • Gość: kixx Rowert,musisz być pięknym mężczyzną IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 10:48
              bo niemożliwym jest,żeby Pan Bóg i matka natura poskąpiłyby ci zarówno rozumu
              jak i urody
              • Gość: Robert Re: Rowert,musisz być pięknym mężczyzną IP: 212.76.52.* 09.01.04, 11:12
                Inteligencja na poziomie powyzej 140 a uroda...zapytaj sie moje zony.
              • phrozen Uroda rowerzystow 09.01.04, 11:37
                kewl.phear.org/gallery/fun/vliegangst
                • olecky Re: Uroda rowerzystow 09.01.04, 11:54
                  widze, ze przetlumaczenie "motorrijders" z holenderskiego przekracza zdolnosci
                  intelektualne niektorych dyskutantow ;-)
                  • phrozen Re: Uroda rowerzystow 09.01.04, 12:29
                    olecky napisał:

                    > widze, ze przetlumaczenie "motorrijders" z holenderskiego przekracza zdolnosci
                    > intelektualne niektorych dyskutantow ;-)
                    >

                    Widze ze skojarzenie przyczyn wystepujacych u rowerzystow w takim samym stopniu
                    co motocyklistow "ich specyficznej urody" przekracza Twoje zdolnosci.

                    No coz - w wersji dla blondynki:

                    Nie patrz na tekst, zobacz co ma na zebach, zastanow sie ile razy zastanawiales
                    sie jadac na rowerze "co mam znowu miedzy zebami", i myslac, ze to resztki
                    Twojej salatki z kielkow sojowych wydlubywales jezykiem.

                    Juz te dwie synapsy zlapaly polaczenie?
                    • Gość: Robert Miedzy zebami IP: 212.76.52.* 09.01.04, 12:45
                      > Nie patrz na tekst, zobacz co ma na zebach,

                      A czy widziales w zimie latajace muchy tudziez inne paskudztwa? Moze wlasnie
                      dlatego zimowe rowerowanie jest przyjemniejsze od letniego?
                    • Gość: SHP Re: Uroda rowerzystow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:16
                      Zastanawiałeś się kiedyś, jadąc dobytkiem swojego życia, co gromadzi ci się w
                      płucach? Pewnie nie, bo tam wzrokiem nie sięgasz...
    • Gość: Rosa Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 14:49
      Wydawanie tysięcy złotych na odsnieżanie ścieżek rowerowych przy trasie
      Siekierkowskiej tylko po to, by kilku nawiedzonych którzy nie chcą kupic biletu
      autobusowego mogło sie tamtędy przejechac byłoby zwykłym wyrzucaniem pieniędzy
      i dlatego mówię zdecydowanie NIE. Jak będą pieniądze to trzeba odśnieżać
      chodniki, następnie drogi po których jeździ komunikacja miejska potem inne
      drogi a scieżki to niech zostaną na zupełnie szarym końcu.
      • Gość: Robert Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 18:01
        Gość portalu: Rosa napisał(a):

        > Wydawanie tysięcy złotych na odsnieżanie ścieżek rowerowych przy trasie
        > Siekierkowskiej tylko po to, by kilku nawiedzonych którzy nie chcą kupic
        biletu
        >
        > autobusowego mogło sie tamtędy przejechac byłoby zwykłym wyrzucaniem
        pieniędzy
        > i dlatego mówię zdecydowanie NIE. Jak będą pieniądze to trzeba odśnieżać
        > chodniki, następnie drogi po których jeździ komunikacja miejska potem inne
        > drogi a scieżki to niech zostaną na zupełnie szarym końcu.Gość portalu: Rosa
        napisał(a):

        > Wydawanie tysięcy złotych na odsnieżanie ścieżek rowerowych przy trasie
        > Siekierkowskiej tylko po to, by kilku nawiedzonych którzy nie chcą kupic
        biletu autobusowego mogło sie tamtędy przejechac byłoby zwykłym wyrzucaniem
        pieniędzy
        > i dlatego mówię zdecydowanie NIE.

        Czyli uwazasz, ze wydawanie milionow zlotych na odsniezanie jezdni jest
        spolecznie uzasadnione. A po co odsniezamy ta trase? Czyz nie po to aby tysiace
        osob nie drzaly o dorobek swojego zycia? Czy zatem dorobek czyjegos zycia jest
        cenniejszy od samego zycia?

        Roso, ja jezdzac trasa s nie jezdze od tak sobie tylko jezdze do pracy a to
        chyba jest zasadnicz roznica, nieprawdaz?
        Ponadto dojezdzajac rowerem do pracy wydaje 5 razy mniej niz gdybym dojezdzal
        komunikacja miejska. Byc moze dla ciebie oszczednosc to zecz obca ale dla mnie
        to koniecznosc. Ponadto rower zapewnia mi stala i przewidywalna czasowo trase
        a samochod lub autobus zdecydowanie nie. Jestem w takiej sytuacji, ze nie moge
        sobie pozwolic na marnotrawienie czasu.

        > Jak będą pieniądze to trzeba odśnieżać
        > chodniki, następnie drogi po których jeździ komunikacja miejska potem inne
        > drogi a scieżki to niech zostaną na zupełnie szarym końcu.

        A dlaczego na szarym koncu? A moze dlatego ze uwazasz, ze rowerzysci to element
        niepozadany w duzym miescie, ze sa to osoby drugiej albo nawet i trzeciej
        kategori?
        • Gość: Rosa Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 18:27
          Ale tu chodzi właśnie o oszczędności. Dla ciebie rower zapewnia dojazd 5x
          taniej ale takich jak ty jest 5 może 10 i dlatego wydanie przez miasto nawet
          tylko 5000 zł na odśnieżenie jest de facto podarowaniem nielicznej grupce
          luksusu kosztem innych.
          • Gość: SHP Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 22:57
            > Ale tu chodzi właśnie o oszczędności...
            > Dla ciebie rower zapewnia dojazd 5x
            > taniej ale takich jak ty jest 5 może 10...

            Spoko, taniej wyjdzie, jak zacznie się wypłacać odszkodowania osobom
            poszkodowanym w wypadku, powstałym na skutek nie wywiązania się miasta
            (zarządców terenów) z czynności, które mają nałożone odpowiednimi przepisami.
            Logika zajebista.
          • Gość: SHP Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 23:02
            > Dla ciebie rower zapewnia dojazd 5x
            > taniej ale takich jak ty jest 5 może 10 i dlatego wydanie przez miasto nawet
            > tylko 5000 zł na odśnieżenie jest de facto podarowaniem nielicznej grupce
            > luksusu kosztem innych.

            A po drugie:
            Po co budować ułatwiać życia inwalidom na wózkach. Przecież ich jest garstka. ;-
            /


            • phrozen Re: Nieodsniezana Trasa S. 11.01.04, 23:10
              Gość portalu: SHP napisał(a):

              > A po drugie:
              > Po co budować ułatwiać życia inwalidom na wózkach. Przecież ich jest
              garstka. ;

              To jest dopiero zajebista logika... a w jakim stopniu Ty jestes poszkodowany
              przez zycie?
              Brak mozgu niestety nie powoduje takiej dysfunkcji jak brak nog.

              Co do Twojej potrzeby odszkodowan.... no coz, nie dostosowales predkosci i
              ostroznosci do warunkow drogowych. :))))
              • Gość: SHP Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 02:41
                > To jest dopiero zajebista logika... a w jakim stopniu Ty jestes poszkodowany
                > przez zycie?

                W taki sposób, że mając wypadek z powodu olewczego zachowania miasta, mogę (w
                najlepszym wypadku) dołączyć do grona osób na wózkach. Wiesz, co to znaczy
                przeciwdziałać, czy zapobiegać? Czytałeś "Ludzi bezdomnych"?

                > Brak mozgu niestety nie powoduje takiej dysfunkcji jak brak nog.

                Najwyrażniej u ciebie powoduje.

                > Co do Twojej potrzeby odszkodowan.... no coz, nie dostosowales predkosci i
                > ostroznosci do warunkow drogowych. :))))

                Pieszemu, który połamie sobie nogi z powodu śliskiej nawierzchni też to powiesz?
                Jadąc samochodem, założmy 20km/h, wpadasz w poślizg i mimo usilnych starań nie
                zdołasz wyhamować przed skrzyżowaniem (z powodu oblodzonej nawierzchni), w
                efekcie czego potrącisz pieszego, na co będziesz zwalał winę? Na własną
                nieostrożność?

                Poza tym, zajrzyj sobie czasem do przepisów. Dowiesz się z nich m.in. co grozi
                zarządcy terenu, za nie udrożnienie drogi. I nie pitol, że wina leży wyłącznie
                po mojej stronie, bo ja zachowuję wszelkie środki bezpieczeństwa, by takich
                sytuacji unikać. Reszta ode mnie nie zależy.



                • phrozen Re: Nieodsniezana Trasa S. 12.01.04, 10:51
                  Gość portalu: SHP napisał(a):

                  > W taki sposób, że mając wypadek z powodu olewczego zachowania miasta, mogę (w
                  > najlepszym wypadku) dołączyć do grona osób na wózkach.

                  Z powodu wlasnej nieostroznosci.

                  > Wiesz, co to znaczy
                  > przeciwdziałać, czy zapobiegać? Czytałeś "Ludzi bezdomnych"?

                  Czytalem, ale nie mozna zapobiegac do tego stopnia, zeby przestac sprzedawac
                  zracych srodkow czystosci, bo niektorzy beda myslec, ze mozna sie tym upic.

                  > Jadąc samochodem, założmy 20km/h, wpadasz w poślizg i mimo usilnych starań
                  nie
                  > zdołasz wyhamować przed skrzyżowaniem (z powodu oblodzonej nawierzchni), w
                  > efekcie czego potrącisz pieszego, na co będziesz zwalał winę? Na własną
                  > nieostrożność?

                  TAK. Przeciez pieszy jest najslabszym uczestnikiem ruchu - po prostu nie
                  dostosowalem predkosci do warunkow jazdy.
                  Gdzies, ktorys z Was trzech gorliwych rowerzystow forumowych uswiadamial, ze
                  kierowca w takiej sytuacji jest winny. Przypadek byl identyczny z podanym przez
                  Ciebie. Czyzbys sie wylamywal z obowiazku obrzucania kalumnami i zwalania winy
                  ZAWSZE na kierowcow samochodow? Zapytaj sie Roberta o opinie, no i spojrz jak
                  to jest w "Robertowej" wizualizacji przepisow w Holandii Danii itp..

                  > I nie pitol, że wina leży wyłącznie
                  > po mojej stronie, bo ja zachowuję wszelkie środki bezpieczeństwa, by takich
                  > sytuacji unikać. Reszta ode mnie nie zależy.

                  Nie dostosowales predkosci do warunkow na drodze.
                  • Gość: Robert Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: 212.76.52.* 12.01.04, 13:28
                    phrozen napisał:
                    > Z powodu wlasnej nieostroznosci.

                    Nie! Z powodu zlego (niebezpiecznego) stanu pasa ruchu drogowego. Podstawa jest
                    stwozenie bezpiecznych warunkow w kazdych warunkach pogodowych dla kazdego
                    uczestnika ruchu.
                  • Gość: SHP Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 20:22
                    > Nie dostosowales predkosci do warunkow na drodze.

                    Zatrzymałem rower, zsiadłem, bo chciałem przenieść po schodach schody na
                    ścieżce rowerowej, zsiadając poślizgnąłem się na oblodzonej ścieżce. Nie
                    dostosowałem prędkości do warunków jazdy? ROTFL...
          • Gość: Robert W dazeniu do Europy Zachodniej. IP: 212.76.52.* 12.01.04, 08:00
            Gość portalu: Rosa napisał(a):

            > Ale tu chodzi właśnie o oszczędności.

            Jesli chodzi o oszczednosci to nalezy ich wlasnie szukac tam gdzie sie
            pieniedzy najwiecej wydaje. Wszyscy wiemy, ze dzienny koszt odsniezania
            miejskich drog wynosi 2 mln. A ile wynioslby dzienny koszt odsniezania drog dla
            rowerow? Wedlug mnie 100 000. Zatem w poszukiwaniu oszczednosci nalezaloby
            odsiezac drogi dla rowerow i naklonic wszystkich mieszkancow miasta z
            korzystania z tego rodzaju srodka transportu. Czyz to nie bedzie ekonomiczne?

            > Dla ciebie rower zapewnia dojazd 5x
            > taniej ale takich jak ty jest 5 może 10

            Jest o wiele wiecej ale i tak sa to desperaci. Zapewniam cie, ze gdyby cale
            miasto bylo pokryte siecia odsniezonych drog dla rowerow to odsetek rowerzystow
            wroslby 10ciokrotnie. A tak ciagle jestesmy w blednym kole:

            "- Dlaczego tak malo jest rowerzystow w miescie?
            - Bo jest za malo drog dla rowerow?"
            " - Dlaczego ZDM nie buduje drog dla rowerów?
            - Bo po miescie malo porusza sie rowerzystow?"

            > ... i dlatego wydanie przez miasto nawet
            > tylko 5000 zł na odśnieżenie jest de facto podarowaniem nielicznej grupce
            > luksusu kosztem innych.

            Nie luksusu a bezpieczenstwa. Luksus to bylby wtedy gdyby drogi dla rowerow
            byly prowadzone w oszklonych tunelach, ktore chronilyby rowerzystow od opadow
            atmosferycznych. Zapewniam cie, ze to nie jest science-fikcion gdyz takie
            rozwiazania mozna spotkac w Europie Zachodniej. A czyz usilnie tam nie dazymy?
            • Gość: Mar RIKSZE!!!!! IP: *.skorosze.2a.pl 12.01.04, 16:09
              Ja w zasadzie jestem skłonny przychylić się do zapedałowania rowerowego miasta.
              Wszystkie drogi nalezy zmianić na drogi dla rowerów. Warunek: muszą pojawić się
              RIKSZE. Jestem za leniwy i za bardzon mam kondycję zj...baną jazdą samochodem,
              że sam nie podejmuę się jeździć po kilkanaście km na rowerze. Ale gdyby
              pojawiły się RIKSZE oferujące transport w cenie biletu MZK (tak jak w Łodzi -
              2,50 zł), to ja bardzo chętnie zrezygnowałbym z samochodu w mieście.
              • Gość: SHP Riksze, powiadasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 20:39
                > Wszystkie drogi nalezy zmianić na drogi dla rowerów.

                Bez przesady, dla pojazdów samochodowych powinno zostać trochę jezdni ;-)
                Chociażby dla transportu zbiorowego, straży pożarnej, pogotowia, policji, oraz
                tych pojazdów, których właściciele jeżdżąc nimi, zarabiają na swoje życie.
                Gdyby tak było, podejrzewam, że ruch samochodowy w mieście zmniejszyłby się
                znacząco.

                > Warunek: muszą pojawić się
                > RIKSZE. Jestem za leniwy i za bardzon mam kondycję zj...baną jazdą
                > samochodem,
                > że sam nie podejmuę się jeździć po kilkanaście km na rowerze. Ale gdyby
                > pojawiły się RIKSZE oferujące transport w cenie biletu MZK (tak jak w Łodzi -
                > 2,50 zł), to ja bardzo chętnie zrezygnowałbym z samochodu w mieście.

                Wiesz, że to całkiem fajny pomysł?

                www.rowery.uni.wroc.pl/galeria/holandia32.htm


                • kixx Re: Riksze, powiadasz? 12.01.04, 20:43
                  Nie uznaję półsrodków.
                  Straż pożarna na riksze
                  pogotowie na riksze
                  policja na rowery(to akurat juz mamy)
                  autobusy powinny wygladac jak galery,z ta tylko różnica ,że zamiast wioseł
                  byłyby pedały
                  • Gość: SHP Re: Riksze, powiadasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 20:56
                    >Nie uznaję półsrodków..

                    To zamiast kupować chleb, idź na pole, nazbieraj sobie zboża, potem zrób mąkę
                    itp, itd...

                    To, o czym cześniej pisałem, to nic innego, jak zapewnienie sprawiedliwej,
                    zrównoważonej polityki transportowej miasta, która w chwili obecnej lobbuje
                    tylko na rzecz jednego środka transportu. Nie jestem takim radykałem, jak
                    niektórzy piszący tutaj kierowcy. Nie wywalałbym z miasta wszystkich
                    samochodów. Sam jestem kierowcą, tyle, że ja dostrzegam, że prócz mnie w tym
                    mieście istnieją jeszcze inni użytkowanicy dróg.
                    • kixx Re: Riksze, powiadasz? 12.01.04, 20:59
                      Gość portalu: SHP napisał(a):

                      > >Nie uznaję półsrodków..
                      >
                      > To zamiast kupować chleb, idź na pole, nazbieraj sobie zboża, potem zrób mąkę
                      > itp, itd...
                      >
                      > przecież napisalem,ze nie uznaje półsrodków.
                      Interesuje mnie cel
                      czyli chleb

                      Ps.Może być przywieziony nawet na rowerze
                      • Gość: SHP Re: Riksze, powiadasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 21:03
                        > Interesuje mnie cel
                        > czyli chleb

                        Chleb jest gotowym półśrodkiem do produkcji m.in. kanapek... ;->
                        • kixx Re: Riksze, powiadasz? 12.01.04, 21:07
                          to moze juz nie konczmy
                • Gość: SHP Re: Riksze, powiadasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 20:48
                  Jeszcze jedno...

                  > (tak jak w Łodzi - 2,50 zł),

                  2,50 to cena za miejsce w pojeździe transportu publicznego: to Ty się
                  dostosowujesz do godzin odjazdów a nie odwrotnie, to Ty się musisz martwić, czy
                  będzie tłok w środku, czy nie. W rikszach tłoku nie ma, riksza przyjeżdżałyby
                  na zamówienie, odwoziłyby Cię od domu do domu. Myślę, że za taki komfort można
                  byłoby zapłacić nieco więcej (z odpowiednią stawką kilometrową). Co i tak
                  wyszłoby dużo taniej, niż zwykłymi taksówkami..
    • Gość: wacio Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: 148.81.190.* 12.01.04, 21:37
      Gość: SHP 08.01.2004 21:23 odpowiedz na list


      >Ja! Ja jestem normalny i jezdze na rowerze w zimie.

      Wg sporej części polaczków z tej grupy, normalne jest tylko to, z czym zgadza
      się większość.

      co to za słowo "polaczków"?
      brzmi to obraźliwie, przynajmniej dla mnie
      ciekaw jestem jaką nację reprezentuje SHP?
      • Gość: nie przejmuj sie! Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 22:06
        Gość portalu: wacio napisał(a):

        > co to za słowo "polaczków"?
        > brzmi to obraźliwie, przynajmniej dla mnie
        > ciekaw jestem jaką nację reprezentuje SHP?

        Nie przejmuj sie, dla mnie tez "polaczkowie" kojarza sie niewatpliwie
        obrazliwie i czesto byly wykorzystywane w pogardliwym okresleniu nas przez np.
        Rosjan. Ale rowerzysci bez obrazania innych nie istnieja. Inaczej ich watki
        umieraja. Jesli rowerzysta Ciebie nie obrazi, nie jest prawdziwym rowerzysta.
        Rowerzysci maja krancowe wykonczenie nerwowe z powodu kierowcow samochodow.
        Nerwica daje ujscie w niezwykle topornym podejsciu do dyskusji, nieugietosc
        argumentacji godnej dogmatow koscielnych oraz desperackiej potrzeby zauwazenia
        przejawianej chocby w "masach krytycznych".
        Jesli wobec ich stosujesz dokladnie ta sama metode dyskusji i uzywasz dokladnie
        tych samych argumentow, wyprowadzasz ich latwo z rownowagi i jesli jestes
        masochista z przyjemnoscia konczysz w steku wyzwisk, co sprawia niewatpliwa
        przyjemnosc.
        SHP prezentuje nacje jedyna sluszna - rowerzystow, inny rowerzysta mianuje
        siebie w 10% madrej i rozsadnej czesci spoleczenstwa - reszta to bydlo. Jeszcze
        inny rowerzysta nalezy zaocznie do mensy, jeszcze inny niedawno skonczyl szkole
        podstawowa. Fajne sa to chlopaki, dla mnie najprzyjemniejszy folklor
        warszawskiego forum. Czyta ich sie przyjemnoscia jak ksiazke z pogranicza sci-
        fi komedii i swietnego thrillera. Jeszcze jak sie wlaczysz do dyskusji z nimi,
        to po prostu miodzio - szczegolnie nigdy nie wiesz, ktory dogmat rowerowy
        wyciagna z rekawa.
        • Gość: SHP Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 04:28
          Gość portalu: nie przejmuj sie! napisał(a):

          > Nie przejmuj sie, dla mnie tez "polaczkowie" kojarza sie niewatpliwie
          > obrazliwie i czesto byly wykorzystywane w pogardliwym okresleniu nas przez
          > np.
          > Rosjan.

          Gdybym napisał "Polaków", mógłbym obrazić tych zdrowo myślących, więc musiałem
          posłużyć się jakimś substytutem.

          > Ale rowerzysci bez obrazania innych nie istnieja.
          > Inaczej ich watki
          > umieraja.

          pl.rec.rowery: sprawdź sam, jak często widujesz wątki, które obrażają innych

          > Jesli rowerzysta Ciebie nie obrazi, nie jest prawdziwym rowerzysta...
          > Rowerzysci maja krancowe wykonczenie nerwowe z powodu kierowcow samochodow.

          Wiesz co? Podział na rowerzystów, kierowców, piekarzy, kosmonautów, wsadź sobie
          w majtki. Są ludzie i są 'ludzie'. Jeden myśli tak, drugi inaczej. Bywam i
          rowerzystą, bywam i kierowcą. Dzięki temu mam jakieś punkty odniesienia i
          właśnie na ich postawie wyrażam swoją opinię.

          > Nerwica daje ujscie w niezwykle topornym podejsciu do dyskusji, nieugietosc
          > argumentacji godnej dogmatow koscielnych oraz desperackiej potrzeby
          > zauwazenia
          > przejawianej chocby w "masach krytycznych".

          Ludzi można podzielić na dwie grupy. Jedna to taka, która godzi się z
          otaczającą ich rzeczywistością. Druga grupa, do której należy zdecydowana
          mniejszość, to taka, która będzie próbowała tę rzeczywistość zmieniać. Zgadnij,
          kto wpisuje się do historii?

          > Jesli wobec ich stosujesz dokladnie ta sama metode dyskusji i uzywasz
          > dokladnie
          > tych samych argumentow, wyprowadzasz ich latwo z rownowagi i jesli jestes
          > masochista z przyjemnoscia konczysz w steku wyzwisk, co sprawia niewatpliwa
          > przyjemnosc.

          Ja przyjmuję do siebie każde argumenty. Warunek: muszą być racjonalne.
          Proponuję uważnie przeczytać jeszcze raz cały wątek, kto, kogo zaczął atakować,
          kto zaczął oczerniać, kto z kogo próbował robić durnia, tylko dlatego, że myśli
          inaczej niż większość. Jak się dobrze przyjrzysz, to zauważysz, że wszelka
          odpowiedź, jak ty to nazywasz - "rowerzystów", jest najczęściej ripostą na
          niczym nieuzasadnione ataki.

          > SHP prezentuje nacje jedyna sluszna - rowerzystow, inny rowerzysta mianuje
          > siebie w 10% madrej i rozsadnej czesci spoleczenstwa - reszta to bydlo.

          A propos podziałów na "nacje": patrz wyżej.
          Czy ja pisałem, że jezdni nie powinno się odśnieżać? Nigdzie. Tymczasem
          większość moich przedmówców, uważając mnie i mi podobnych ludzi za maniaków
          twierdzi, że odśnieżanie ścieżek wcale nie jest ważne.
          Czy ja napisałem, że wszystkie samochody won z ulic? Nie, natomiast część ludzi
          z forum wywaliłaby rowerzystów na zbity pysk do lasu albo na księżyc.
          Czy to, że mniejszość, która nie posiada strefy zgniotu, chce mieć równe prawa
          do egzystowania, to przejaw upośledzenia umysłowego, jak twierdzi _szacowna_
          większość.

          > Jeszcze jak sie wlaczysz do dyskusji z
          > nimi,
          > to po prostu miodzio - szczegolnie nigdy nie wiesz, ktory dogmat rowerowy
          > wyciagna z rekawa.

          Wiesz co? Z moich obserwacji wynika, że taką religię próbują tutaj tworzyć
          posiadacze jedynie słusznych czterech kółek. To oni dają do zrozumienia, że
          innowiercy się nie liczą. Taka postawa to typowy przejaw zadufania w
          swojej "wierze"...
          • kixx Re: Nieodsniezana Trasa S. 13.01.04, 16:15
            Gość portalu: SHP napisał(a):


            > A propos podziałów na "nacje": patrz wyżej.
            > Czy ja pisałem, że jezdni nie powinno się odśnieżać? Nigdzie. Tymczasem
            > większość moich przedmówców, uważając mnie i mi podobnych ludzi za maniaków
            > twierdzi, że odśnieżanie ścieżek wcale nie jest ważne.
            > Czy ja napisałem, że wszystkie samochody won z ulic? Nie, natomiast część
            ludzi
            >
            > z forum wywaliłaby rowerzystów na zbity pysk do lasu albo na księżyc.
            > Czy to, że mniejszość, która nie posiada strefy zgniotu, chce mieć równe
            prawa
            > do egzystowania, to przejaw upośledzenia umysłowego, jak twierdzi _szacowna_
            > większość.
            >
            > > Jeszcze jak sie wlaczysz do dyskusji z
            > > nimi,
            > > to po prostu miodzio - szczegolnie nigdy nie wiesz, ktory dogmat rowerowy
            > > wyciagna z rekawa.
            >
            > Wiesz co? Z moich obserwacji wynika, że taką religię próbują tutaj tworzyć
            > posiadacze jedynie słusznych czterech kółek. To oni dają do zrozumienia, że
            > innowiercy się nie liczą. Taka postawa to typowy przejaw zadufania w
            > swojej "wierze"...
            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            ja w takim razie ,jako miłośnik poruszania się Wisłą wpław postuluję o stałe
            utrzymywanie drożnych ścieżek wodnych,żeby podczas pływania lód nie właził mi
            zęby.Jeśli kaczor nie podejdzie do mojego żądania poważnie zorganizujemy razem
            ze swoimi kolegami z klubu Morsów Warszawskich plywacką masę krytyczną-bedziemy
            udawać że pływamy po powierzniach ulic,bo tylko ulice sie odsnieża i oczyszcza
            z lodu
            • Gość: SHP Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 17:11
              > ja w takim razie ,jako miłośnik poruszania się Wisłą wpław postuluję
              >(ciach)...

              Szkoda komentować...
              • Gość: kixx Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.acn.waw.pl 13.01.04, 19:35
                Tu nie chodzi o to zebys komentowal,tylko o to zebys porownal swoje i moje
                żądania.Można zrobic to ciach w tym samym miejscu.
                I to jest dopiero żałosne
        • Gość: Robert Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: 212.76.52.* 13.01.04, 14:27

          > Nie przejmuj sie, dla mnie tez "polaczkowie" kojarza sie niewatpliwie
          > obrazliwie i czesto byly wykorzystywane w pogardliwym okresleniu nas przez
          np.
          > Rosjan.

          Nie tylko przez Rosjan ale przez wielu mieszkancow cywilizowanej Europy. Sami
          Polacy sobie przypieli taka etykiete niedostosowujac sie do prawa
          zachodznioeuropejskiego.

          > Ale rowerzysci bez obrazania innych nie istnieja.

          Czyzby? Odsetek rowerzystow ublizajacych kierowcom jest odrotnie proporcjonalny
          do kierowcow ublizajacych rowerzystom. To z ust kierowcow slyszy sie okreslenia:
          - idioci
          - gowniarze
          - pajace
          - pedaly
          - faceci z pieluchami
          - faceci w rajtuzach
          - etc

          > Jesli rowerzysta Ciebie nie obrazi, nie jest prawdziwym rowerzysta.

          Kolosalny blad! Takie slowa sa owszem slyszalne od rowerzystow skarajnie
          wyprowadzonych z rownowagi psychicznej.

          > Rowerzysci maja krancowe wykonczenie nerwowe z powodu kierowcow samochodow.

          Nie z powodu kierowcow ale ze sposobu w jaki poruszaja sie po ulicach. Chyba
          wiesz doskonale o czym mowie, nieprawdaz?

          > Nerwica daje ujscie w niezwykle topornym podejsciu do dyskusji, nieugietosc
          > argumentacji godnej dogmatow koscielnych oraz desperackiej potrzeby
          zauwazenia
          > przejawianej chocby w "masach krytycznych".

          Nerwica daje ujscie w szybkiej jezdzie i to jest wystarczajaca przymusowa
          terapia. "Masa krytyczna" ma zgola inny cel. Jesli chcesz sie z nim zaznajomic
          to zapraszam na MASE albo na strone:

          free.ngo.pl/rowery/

          > Jesli wobec ich stosujesz dokladnie ta sama metode dyskusji i uzywasz
          dokladnie tych samych argumentow, wyprowadzasz ich latwo z rownowagi i jesli
          jestes
          > masochista z przyjemnoscia konczysz w steku wyzwisk, co sprawia niewatpliwa
          > przyjemnosc.

          Blad. Taka etykietke mozna przypiac kazdemu czlowiekowi nie zaleznie od zawodu
          i czym sie porusza.

          > SHP prezentuje nacje jedyna sluszna - rowerzystow,
          Przejedz sie do Holandii a Twoje slowa nabiora racji bytu.

          >inny rowerzysta

          Czyzbym to byl ja?

          > mianuje
          > siebie w 10% madrej

          Sprostuje cie bos nieoswiecony. Ksztaltuje sie w 2%

          > i rozsadnej czesci spoleczenstwa

          Tego nie powiedzialem

          > - reszta to bydlo.

          A to sa tylko i wylacznie twoja slowa. Przykro, ze tak traktujesz innych ludzi.

          > Jeszcze
          > inny rowerzysta nalezy zaocznie do mensy, jeszcze inny niedawno skonczyl
          szkole
          >
          > podstawowa. Fajne sa to chlopaki, dla mnie najprzyjemniejszy folklor
          > warszawskiego forum.

          Widac, ze na rowerze poruszac sie kazdy moze i wlasnie o to chodzi.

          > Czyta ich sie przyjemnoscia jak ksiazke z pogranicza sci-
          > fi komedii i swietnego thrillera.

          Byc moze dla ciebie to jest bajka ale jak pojedziesz na zachod Europy to
          zobaczysz, ze to nie fikcja a zeczywistosc. I wtedy dopiero doznasz
          szuku...szoku cywilizacyjnego i szoku kulturowego.


          • phrozen Re: Nieodsniezana Trasa S. 13.01.04, 16:46
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > >inny rowerzysta
            >
            > Czyzbym to byl ja?
            >
            > > mianuje
            > > siebie w 10% madrej
            >
            > Sprostuje cie bos nieoswiecony. Ksztaltuje sie w 2%
            >
            > > i rozsadnej czesci spoleczenstwa
            >
            > Tego nie powiedzialem
            >
            > > - reszta to bydlo.
            >
            > A to sa tylko i wylacznie twoja slowa. Przykro, ze tak traktujesz innych
            ludzi.

            Zbyt duzo myslisz o sobie, mnie sie wydaje, ze kwalifikujesz sie do zaocznej
            mensy.

            > Byc moze dla ciebie to jest bajka ale jak pojedziesz na zachod Europy to
            > zobaczysz, ze to nie fikcja a zeczywistosc. I wtedy dopiero doznasz
            > szuku...szoku cywilizacyjnego i szoku kulturowego.

            Na ktory Zachod?

            St Tropez?, Grecja? Wlochy? Gibraltar?

            Chyba chodzilo Ci o "polnocny zachod" Dania, Holandia, ale to pikus Europy i
            wszyscy w Europie sie z nich smieja..
            • Gość: Robert Zachod Europy IP: 212.76.52.* 13.01.04, 18:27
              phrozen napisał:
              > Na ktory Zachod?
              >
              > St Tropez?, Grecja? Wlochy? Gibraltar?

              To chyba raczej poludnie Europy, nieprawdaz?

              >
              > Chyba chodzilo Ci o "polnocny zachod" Dania, Holandia,

              Polnocny zachod Europy to Szwecja, Finlandia, Norwegia i Islandia i pomimo, ze
              te kraje klimatycznie sa chlodniejsze od srodkowej Europy (Polska lezy w
              srodkowej Europie czy moze sie myle?) to odsetel ludzi poruszajacych sie na
              rowerze jest kolosalnie wiekszy. Przykladem moze byc Szwecja gdzie pod szkolami
              sa parkingi rowerowe na kilkaset rowerow a ze swieca trzeba szukac miejsca
              parkingowego dla samochodu.

              > to pikus Europy i
              > wszyscy w Europie sie z nich smieja..

              Wszyscy, czyli kto? Bo ja sie z nich nie smieje wiec jednak nie wszyscy.
    • Gość: Rosa Re: Nieodsniezana Trasa S. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.01.04, 22:08
      Dzisiejszy dzień pokazuje tylko, że NAJPIERW trzeba załatwic sprawy
      prawidłowego odśnieżania jezdni a POTEM dopiero martwic się o garstkę
      rowerzystów.
      • Gość: Robert Dzisiejszy dzien pokazuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 22:43
        jak zawodna jest polityka transportowa oparta tylko na komunikacji
        samochodowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka