Dodaj do ulubionych

Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi...

IP: *.chello.pl 26.12.09, 19:56
na Łazienkowskiej jest zakaz dla rowerów. bezmyślny rowerzysta. oby
wyszedł z tego cało
Obserwuj wątek
    • Gość: fachurka Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: 85.222.87.* 26.12.09, 20:03
      Nie ma. Rowerzysci z masy krytycznej ciagle zdejmowali, az decyzyjny organiator
      ruchu postanowil, ze nie bedzie ciagle naprawial aktow wandalizmu.

      Dlaczego jechal bus pasem?
      • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 26.12.09, 22:57
        > Nie ma. Rowerzysci z masy krytycznej ciagle zdejmowali,

        Ciekawe czy masz jakieś dowody i je ukrywasz (wbrew prawu),
        czy też tylko ot tak sobie pomawiasz (również wbrew prawu).
        • Gość: ja Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.devs.futuro.pl 26.12.09, 23:35
          pavle napisał:

          > Ciekawe czy masz jakieś dowody i je ukrywasz (wbrew prawu),
          > czy też tylko ot tak sobie pomawiasz (również wbrew prawu).

          Ukrywanie dowodów jest wbrew prawu? Masz na myśli tych o statusie "świadków" w
          rozprawach, czy i całą resztę społeczeństwa, która widzi a potem udaje, że nie
          widziała?
          • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 03:01
            Skoro koleżka tak dokładnie wie, że (rzekomo) znaki zdejmowali
            rowerzyści (konkretnie) z Masy Krytycznej, to znaczy że jakieś
            prywatne dochodzenie przeprowadził, albo ma dostęp do
            odpowiednich danych (służbowych?).

            Tak czy siak, muszą to być dowody o cięższym charakterze,
            niż "widzi, a potem udaje że nie widziała", bo identyfikują
            sprawców. No, chyba że "zdejmowali" podczas przejazdu Masy...
            • Gość: antek Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 08:44
              taak,to na pewno kierowcy zdejmowali,taki spisek wszechwarszawski
              • pis_fujara Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 14:39
                Gość portalu: antek napisał(a):

                > taak,to na pewno kierowcy zdejmowali,taki spisek wszechwarszawski

                Osobiście jako człowiek wiekowy (emeryt), nie jeżdżę samochodem jako
                kierowca od kilku lat. Zawsze wkurzali mnie dwukołowi debile którym
                wydaje się, że cała Warszawa należy do nich i że nie obowiązują ich
                żadne przepisy. Osobiscie nie widziałem jeszcze rowerzysty, który
                zsiadał by z roweru na przejściu dla pieszych, nie wspominam nawet o
                wyścigach rowerowych debili na chodnikach.
                • Gość: Prawdziwy emeryt Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.sta.asta-net.com.pl 27.12.09, 18:07
                  Od ponad 11 lat jestem emerytem. Jeżdżę rowerem niemal codziennie. Też mnie
                  denerwuje brak oświetlenia u rowerzystów. Ale denerwuje mnie też idiotyzm
                  kierowców i to tych "rzekomo" z doświadczeniem. Nawet "elki" a zdarzają się i
                  te, którymi kieruje egzaminator z WORD-u podjeżdżają do skrzyżowania. I dopiero
                  w momencie skrętu włączają kierunkowskaz. Co zaś tyczy przeprowadzania roweru
                  przez przejścia dla pieszych to zdecydowana większość rowerzystów zachowuje się
                  prawidłowo. Więcej idiotów można spotkać po stronie kierowców, którzy nie
                  zwracają uwagi na przejścia nawet przy szkołach. To tyle od dwukołowego debila
                  dla super idioty, któremu zapewne do emerytury zostało tyle co młodej qrwie.
                  • Gość: dodwukołowca Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.09, 08:56
                    Głupi cham
            • Gość: Dowody Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: 85.222.87.* 27.12.09, 12:25
              Dowody sa dostepne w archiwum forum masy krytycznej (lub rowerzysci) na forum
              gazeta.pl. Rok 2006, uzytkownik (nie pamietam jaki) chwalil sie, ze ma juz kilka
              zakazow ruchu rowerow w kolekcji. Dyskusja byla o znakach wlasnie na Trasie
              Lazienkowskiej. Czlowiek chwalil sie, ze ma z odcinka na Wawelskiej. Niestety
              przestepstwo (a raczej wykroczenie) sie chyba przedawnilo, bo minelo 3 lata.
              • Gość: Konrad Polecam wszystkim kierowcom IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 12:53
                W tym przypadku to moim zdaniem niestety wina rowerzysty - nie powinien tam jechać (jest zakaz jazdy rowerem). Jednak obejrzyjcie sobie ten filmik:

                www.youtube.com/watch?v=Ahg6qcgoay4

                "Awareness Test"

                Polecam wszystkim polskim kierowcom - szkoda, że u nas nie ma takich kampanii...

                Pozdrawiam
                • Gość: cyklista ---> polski kierowca = dzikus azjatycki <--- IP: *.chello.pl 27.12.09, 18:50
                  do tego polskiego bydła na drogach nie można apelować to nic nie daje

                  jedyne wyjście to mandaty podnieść x 100, konfiskaty aut i rozstrzelania na miejscu bez sądu morderców za kierownicą

                  też mam prawo jazdy i nigdy mi się nie zdarzyło rozjeżdżać pieszych na pasach, spychać rowerzystów z drogi ani jeździć 150 po mieście
                  więc DA SIĘ
                  spokojna jazda po mieście z zachowaniem kultury i uważaniem na słabszych to strata może 2, 3 minut dziennie max
                  najbardziej mnie śmieszą rajdowcy ruszający ostro na swiatlach, przepychajacy sie z pasa na pas chamso i za chwile hamujacy ostro przed czerwonym, podczas gdy sie ich mija rowno jadac 40-50 - ciemniaki pisze o jezdzie po miescie, gdzie sa swiatla i skrzyzowania co chwile
                  czemu ta tępa masa nie zrozumie że "dynamicznie" jezdzac muszą czesciej stac i robic korki, niz gdyby wszyscy jezdzili wolniej, ale PŁYNNIE

                  ja rozumiem ze nie ma tradycji w narodzie bo wsiurstwo sie dorwalo w pierwszym pokoleniu do pojazdow mechanicznych wiec nie mial temu kto wpoic prostych prawd, dodatkowo tępe ch*je zamiast na fizyce słuchac to sp...lali z lekcji i pili wino na murku za szkołą, wiec pojecia nie mają o kosekwencjach swoich działań

                  do tego dochodzą kompleksy małych fiutków i zaszczucie przez ich własne baby, w domu pokorny cichy pantofel, to musi sobie gdzieś odreagować i przycisnąć gaz - jak uczy doświadczenie jak podejdziesz do takiego p*dała i probujesz go wyciagnac z blaszanej puszki zeby mu wp....lić to sra ze strachu i chce uciekac

                  to tyle o was polscy kierowcy nieudacznicy
                  a teraz zmyj jeden z drugim gary, to moze twoja stara da ci d. pierwszy raz w tym roku
                  • Gość: spruce Re: ---> polski kierowca = dzikus azjatycki & IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 19:37
                    Masz rację. ale szkoda Twoich nerwów. Trzeba czasu. Polacy zmywający w Londynie
                    za jakiś czas może znajdą trochę czasu i rozejrzą się po mieście, a potem
                    przywloką tu tę rowerową zarazę. Tam rowery jeżdżą po buspasach z czerwonego
                    asfaltu.
                  • Gość: kixx polski forumowicz=cham pospolity>n.txt< IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 20:43
                • Gość: Konrad Re: Polecam wszystkim kierowcom IP: *.acn.waw.pl 28.12.09, 01:14
                  www.youtube.com/watch?v=Ahg6qcgoay4
      • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 26.12.09, 23:12
        Gość portalu: fachurka napisał(a):
        > Nie ma. Rowerzysci z masy krytycznej ciagle zdejmowali, az decyzyjny organiator
        > ruchu postanowil, ze nie bedzie ciagle naprawial aktow wandalizmu.

        Ciekawe, czy w ogóle byłeś w pobliżu Trasy Łazienkowskiej. Znaki zakazu jak
        najbardziej są na wjazdach na nią i nie tylko. Historię o wandalach z masy
        krytycznej wyczytałeś z "Faktu", czy z "Superaka"?

        > Dlaczego jechal bus pasem?

        Może uważał, że właśnie tam będzie bezpieczniejszy, niż na pasie obok. Właśnie
        na tym, na który zjechał - bo pewnie miał zamiar jechać dalej "Ł", a nie
        zjeżdżać na dół. Skończyło się jak się skończyło...

        Nie mam zamiaru usprawiedliwiać łamania przepisów, ale może należałoby
        zastanowić się nad tym, aby udostępnić Most Łazienkowski dla rowerzystów? Być
        może oni również mogliby korzystać (na określonych zasadach) z buspasów? To
        chyba bezpieczniejsze rozwiązanie niż zakaz ruchu, którego nieprzestrzeganie
        może zakończyć się tragedią...
        • Gość: alan Most Północny IP: *.171.96.147.static.crowley.pl 27.12.09, 08:50
          Dokładnie tak pewnie było. Ten sam problem jest na Moście Grota. Chcąc jechać prosto trzeba przenieść rower przez barierkę i ryzykować życie przejeżdzając zjazd na wisłostradę/jagiellońską. Zastanwiam się czy ten problem się da jakoś rozwiązać. Ciekawe jakie rozwiązania szykują nam drogowcy na Moście Północnym.

          Przypominam że rowerami jeździ elita :), a etap "mam Audi i jeżdżę" mają już za sobą.
          Pozdros
          • Gość: kixx Re: Most Północny IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 09:27
            elita,ktora przesiadla sie z Audi na rower?
            ABSy przesiadaja sie na rowery?
        • Gość: Przemek Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 12:42
          batory555 napisał:

          > Nie mam zamiaru usprawiedliwiać łamania przepisów, ale może należałoby
          > zastanowić się nad tym, aby udostępnić Most Łazienkowski dla rowerzystów? Być
          > może oni również mogliby korzystać (na określonych zasadach) z buspasów?

          zeby wszyscy dobrze zrozumieli - tym samym buspasem, ktorym jezdza pojazdy
          uprzywilejowane na sygnalach (policja, karetki, itd.) z wieksza, niz przecietna
          predkoscia? moze pojazdom uprzywilejowanym nakazemy jezdzic 50km/h? to jeszcze
          puscmy tam skutery, niepelnosprawnych na wozkach i matki z wozkami...

          ludzie - myslcie...
        • pis_fujara Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 14:43
          batory555 napisał:

          > Gość portalu: fachurka napisał(a):
          "?
          >
          > > Dlaczego jechal bus pasem?
          >
          może należałoby
          > zastanowić się nad tym, aby udostępnić Most Łazienkowski dla
          rowerzystów?......

          A po co???
    • Gość: o_O Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.chello.pl 26.12.09, 20:07
      co on robil na trzypasmowej trasie w dodatku w zime? moze nastepnym razem wybierze autostrade?
    • Gość: majkel Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: *.aster.pl 26.12.09, 20:26
      Sam jeżdżę na rowerze, ale szlag mnie trafia, jak jedzie taki pseudo kolarz
      dwu lub trzy pasmową drogą, a z boku ścieżka rowerowa, albo pusty szeroki
      chodnik. Chyba uważają się za zbyt dużych profesjonalistów, pajace jedni.
      • Gość: stefka i oczywiscie trasa zablokowana IP: *.chello.pl 26.12.09, 20:36
        bo bus pas obowiazuje rowniez w weekend .....widzialam ten korek.... dwa pasy
        staly, a trzeci, bus pas tradycyjnie pusciutki .... od marszalkowskiej do
        przyczolka ani jednego autobusu nie spotkalam na trasie...
      • rydzyk_fizyk Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 26.12.09, 21:37
        To szczególny przypadek - podpada raczej pod samobójcę.
      • r1111111 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 20:20
        Gość portalu: majkel napisał(a):
        > Sam jeżdżę na rowerze, ale szlag mnie trafia, jak jedzie taki pseudo kolarz
        > dwu lub trzy pasmową drogą, a z boku ścieżka rowerowa, albo pusty szeroki
        > chodnik.

        To po chodnikach (bez wydzielonego pasa dla rowerów) rowerami wolno?
    • Gość: pol Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: *.centertel.pl 26.12.09, 20:32
      Scieżkę rowerową trzebaby wyznaczyć dodatkowo na środkowym pasie -
      będzie bezpieczniej.
    • Gość: jaa83 Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: 77.255.244.* 26.12.09, 20:36
      ... a na dole na skrzyżowaniu łazienkowskiej z wałem miedzyszyńskim leżał
      następny potrącony rowerzysta ( ok 18:30 tam przejerzadżałem ) :(
      ps czy dziś jest dzień pijanego rowerzysty bo sam mało jednego NIE
      OŚWIETLONEGO mało nie porotąciłem na rogu kijowskiej i targowej
    • Gość: PICS Nie ma wyjścia... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 26.12.09, 20:39
      ... środkowy pas TŁ powinien stać się ścieżką rowerową. Dość już niewinnych
      ofiar. Samochodziarze którzy jeżdżą środkowym pasem mają teraz krew na rękach!
      • pamejudd Dobre. 10/10.... 26.12.09, 21:06
        ...bo zakladam, ze nie pisales na powaznie :)
    • Gość: zonda mial debil bezpieczniejszy pas dla rowerow IP: *.centertel.pl 26.12.09, 20:39
      Powinno sie palami lac tych rowerzystow ktorzy jada drogami z
      zakazem dla rowerow a mial debil bezpieczniejszy pas dla rowerow to
      wolal sie tluc jak kamikadze trasa lezienkowska i teraz Bogu winien
      kierowca bedzie mial wariata na sumieniu
      • pavle gdzie go niby miał? 26.12.09, 23:00
        > a mial debil bezpieczniejszy pas dla rowerow to
        > wolal sie tluc jak kamikadze trasa lezienkowska

        gdzie ten pas?
        • Gość: asd po prawej stronie gamoniu? IP: *.acn.waw.pl 26.12.09, 23:05
          • Gość: XFile Re: po prawej stronie gamoniu? IP: *.aster.pl 26.12.09, 23:54
            Po prawej stronie... czego? Buspasa?
      • tom.krakus Re: mial debil bezpieczniejszy pas dla rowerow 27.12.09, 11:01
        1. Nie ma zakazów wjazdu dla rowerów na TŁ, przy wjeździe z Ostrobramskiej, Al.
        Stanów Zjednoczonych. Nie ma. Wjeżdżając z tamtej strony robi się to legalnie. A
        że jest to skrajnie niebezpieczne to inna sprawa.

        Gość portalu: zonda napisał(a):
        > Powinno sie palami lac tych rowerzystow ktorzy jada drogami z
        > zakazem dla rowerow

        2. Zastanawiasz się co piszesz?
        A czym lać kierowców którzy jeżdżą 120 na 80-ce, a 90 na 50-ce?

        > a mial debil bezpieczniejszy pas dla rowerow to
        > wolal sie tluc jak kamikadze trasa lezienkowska

        3. Pokaż mi no palcem, bo chyba śnię, gdzie na TŁ jest pas dla rowerów?
    • Gość: kosmosiki Ciężka sztuka apostrofu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 21:07
      Jak już to hyundai'a
      • Gość: rupi Re: Ciężka sztuka apostrofu... IP: *.aster.pl 26.12.09, 21:49
        Faktycznie ciężka, bo sam bzdurę napisałeś.
      • Gość: cc Re: Ciężka sztuka apostrofu... IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 11:05
        nie wiesz, to po co się mądrzysz?
    • Gość: marc Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: 85.219.142.* 26.12.09, 21:14
      ok - ale gdzie w tamtym miejscu ta sciezka rowerowa czy szerokie chodniki
      wzdluz trasy lazienkowskiej? w poprzek moze sie jakies znajda, ale te raczej
      sa malo przydatne jak trzeba jechac wzdluz...
      • ciman Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 26.12.09, 21:41
        Chodniki w Warszawie nie nadają się do jazdy rowerem, prawo nie zezwala
        na jazdę chodnikiem, jadąc jezdnią masz pierwszeństwo i jesteś
        doskonale widoczny, jadąc chodnikiem często ograniczona widoczność i
        musisz się zatrzymać przed każdym przejściem. Dalej uważacie, że po
        chodniku nie jeżdżą tylko Ci którzy chcą być "pro"?
        • rydzyk_fizyk Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 26.12.09, 21:54
          Po chodniku mozesz jechac jak ma on odpowiednią szerokosc a na
          drodze dopuszczono prędkość powyżej 50km/h.
          • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 26.12.09, 23:02
            przy czym akcent należy położyć na możesz. spotkałem
            się już z niejednym posiadaczem prawa jazdy, który uważał
            że w takiej sytuacji rowerzysta ma taki obowiązek
            (a to oczywiście bzdura).
      • Gość: jan Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 21:43
        nie ma to żadnego znaczenia czy jest tam ścieżka czy nie - nie miał prawa jechać
        trasą po jezdni, mi się kilka razy zdarzyło że tylko cudem ominąłem takich
        kretynów na trasie
        a jak jeżdżę tamtędy na rowerze to jeżdżę chodnikiem, skoro inni noszą tam
        rowery po schodach to i on mógł
        • Gość: citizen Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: 212.180.160.* 26.12.09, 21:51
          Ja w zasadzie codziennie rano widzę takiego świra na Prymasa 1000lecia. Jedzie
          ulicą, a obok ma ścieżkę... Ktoś go w końcu upoluje.
    • Gość: mały Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.09, 23:02
      "Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany
      korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.
      /Ustawa Prawo o ruchu drogowym/" oraz "5. Korzystanie z chodnika lub
      drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest
      dozwolone wyjątkowo, gdy:...szerokość chodnika wzdłuż drogi, po
      której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h,
      wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.".
      Wzdłuż Trasy Łazienkowskiej od "ślimaków" nad Wałem Miedzeszyńskim
      do "ślimaków" nad Czerniakowską wyznaczony jest pas drogi dla rowerów
      i pieszych. Oznaczony jest charakterystycznym niebieskim, okrągłym
      znakiem - kompilacją znaków C-13 ("droga dla rowerów") i C-16 ("droga
      dla pieszych"), z których oba należą do grupy znaków nakazu.
      Obowiązywanie takiego znaku wyklucza możliwość poruszania się rowerem
      po jezdni.
      • 444a Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 26.12.09, 23:13
        Napisz jeszcze, że parkujący na chodniku samochód powinien zostawić przejście o
        szerokości 2 m...
        • Gość: f Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: 94.75.124.* 26.12.09, 23:21
          A takze napisz ze za parkowanie samochodu na drodze dla rowerow jest mandat w
          wysokosci 100zl i 1 punkt karny i udowodnij ze rowerzysta jechal mostem, skoro
          nigdzie to nie jest napisane.
          • Gość: mały Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.09, 00:15
            "Jadący w stronę Mokotowa rowerzysta został potrącony na Moście
            Łazienkowskim tuż przy zjeździe na Wisłostradę."
            Tekst linka. Wykroczenia drogowe
            należy karać. Kary powinny dotyczyć wszystkich użytkowników drogi:
            kierowców, pieszych, rowerzystów... W naszym kraju mamy do czynienia
            z powszechną pogardą dla prawa i przepisów, w tym w szczególności
            przepisów drogowych. Czy służy to poprawie bezpieczeństwa i komfortu
            użytkowników dróg?
        • Gość: Pan X Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.177.wmc.com.pl 27.12.09, 20:52
          Boze, jakie to polaczkowate.
          Chlopak was rozwalil rzeczowm argumentami, to Ty odwracasz kota ogonem i
          zmieniasz temat na parkowanie...
      • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 03:12
        > Wzdłuż Trasy Łazienkowskiej od "ślimaków" nad Wałem
        > Miedzeszyńskim do "ślimaków" nad Czerniakowską wyznaczony
        > jest pas drogi dla rowerów i pieszych. Oznaczony jest
        > znakiem - kompilacją znaków C-13 ("droga dla rowerów")
        > i C-16 ("droga dla pieszych"),

        Nie od ślimaków do ślimaków, tylko... od schodów do schodów.
        Przymknijmy na to oko. Dalej. Zdaje się, że zgodny z prawem
        ciąg pieszo-rowerowy musi mieć 2 metry szerokości. Twierdzisz,
        że tam są 2 metry?
      • pis_fujara Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 14:53
        Gość portalu: mały napisał(a):

        > "Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany

        > korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.
        > /Ustawa Prawo o ruchu drogowym/" oraz "5. Korzystanie z chodnika
        lub
        > drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest
        > dozwolone wyjątkowo, gdy:...szerokość chodnika wzdłuż drogi, po
        > której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50
        km/h,
        > wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.".
        > Wzdłuż Trasy Łazienkowskiej od "ślimaków" nad Wałem
        Miedzeszyńskim
        > do "ślimaków" nad Czerniakowską wyznaczony jest pas drogi dla
        rowerów
        > i pieszych. Oznaczony jest charakterystycznym niebieskim, okrągłym
        > znakiem - kompilacją znaków C-13 ("droga dla rowerów") i C-16
        ("droga
        > dla pieszych"), z których oba należą do grupy znaków nakazu
        .
        > Obowiązywanie takiego znaku wyklucza możliwość poruszania się
        rowerem
        > po jezdni.
        Masz rację, ale do dwukołowych matołów to i tak nie dociera, bo jak
        jeden z nich tu na forum napisał - oni to "elyta", która przesiadła
        się na rowery z BMW.
    • johnny_english Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... 26.12.09, 23:29
      nie żal mi wcale debila, jadącego drogą, na której nie miał się prawa znaleźć...
      na całej Trasie Łazienkowskiej jest zakaz jazdy rowerami...
      • Gość: hitler [...] IP: *.home.aster.pl 27.12.09, 12:40
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • hardy01 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 15:06

          >
          > mi też nie żal takich DEBILI jak ty buraku,jak giną zmiazdzeni w swoich
          > lśniących autkach z wyprzedaży,pier...dolony idiota!!!

          tępaku, takim jak Ty powinni internet włączać dopiero po zdaniu testu inteligencji.

          Ten kretyn na rowerze nie miał prawa znaleźć się na T.Łazienkowskiej
      • Gość: Mich Sam jesteś debilem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:11
        Sam jesteś debilem, a gdzie ludzkie współczucie dla połamanego człowieka, bez
        względu na to czy mądrze zrobił czy nie? Żal by ci było, jakby sam w d...
        dostał. Już widzę jakbyś jęczał na tym portalu.
    • batory555 Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... 26.12.09, 23:50
      Chciałem jeszcze dodać coś od siebie. Z dedykacją dla tych wszystkich, którym
      łatwiej uznać rowerzystę za bezmyślnego samobójcę.

      Dla mnie rower jest środkiem transportu przez cały rok. Używam go dokładnie
      tak, jak wielu z was samochodu czy zbiorkomu. Na ogół korzystam z jezdni,
      ponieważ czuję się tam najbezpieczniej - przy pewnym poziomie doświadczenia i
      umiejętności taka jazda jest stosunkowo bezpieczna i przewidywalna - to prawie
      jak z jazdą samochodem. Więc proszę - nie dziwcie się, jeśli zobaczycie
      rowerzystę na jezdni w grudniu. Może będę to ja.

      Dlaczego nie korzystam z chodników, a czasami także i ze ścieżek rowerowych?
      Tam po prostu zbyt wielu uczestników ruchu się mnie nie spodziewa. Chodniki są
      dla pieszych, nie dla rowerów. Jak dla mnie jazda pomiędzy pieszymi z
      ustawicznym obijaniem się o krawężniki zupełnie mija się z celem. Co do
      ścieżek rowerowych - niestety w Warszawie nadal większość z nich to tylko
      chodniki - ale za to z czerwonej kostki, żeby się odróżniały. Na dodatek
      często zaczynają się i kończą tak, że aby na nie wjechać lub zjechać z nich
      musiałbym wykonać kilka nieprzepisowych i nieprzewidywalnych manewrów - a tym
      samym narazić siebie i innych. Wolę jechać nieprzepisowo, ale bezpiecznie -
      niż ryzykować kolizję, ale za to zgodnie z przepisami.

      Czuję się bezpiecznie na jezdni, bo jestem pewien swoich umiejętności, staram
      się nie utrudniać życia innym oraz dbam o to, aby być widocznym - co jest moim
      zdaniem najważniejsze. Na jezdni widać mnie całkiem dobrze. Na ścieżce
      rowerowej - niekoniecznie. Wiem to z doświadczenia, gdyż nieraz musiałem
      ratować się przed zderzeniem, kiedy korzystałem z tego, co serwuje się jako
      "drogi dla rowerów".

      Co do Trasy Łazienkowskiej - zdarzało mi się jeździć tamtędy, kiedy buspasów
      jeszcze tam nie było. Dlaczego? Bo po prostu nie miałem innego wyboru. Nikt
      nie pomyślał o tym, żebym mógł bezpiecznie przekroczyć Wisłę w tym miejscu, a
      ewentualne objazdy zwyczajnie nie miały sensu - po prostu były za długie.
      Teraz może się coś zmienić - i mam osobistą nadzieję, że ta tragedia
      doprowadzi do jakiegoś rozwiązania satysfakcjonującego wszystkich
      zainteresowanych.

      Pozdrawiam tych co na kołach, w nowym roku życzę wszystkiego najlepszego oraz
      troski o innych i siebie na drogach (właśnie w tej kolejności). W końcu nam
      wszystkim chodzi o to, aby dojechać do celu w jednym kawałku :)
      • Gość: bolo Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 00:02
        Łamiesz bezczelnie przepisy, zachowujesz się egoistycznie i nie ma co filozofii
        dorabiać. Są znaki, są przepisy i dotyczą one także rowerzystów. Ja samochodem
        może czułbym się bezpieczniej jadąc chodnikiem zamiast jezdnią - ale to nikogo
        nie obchodzi, są pewne reguły współżycia społecznego, które ograniczają takie
        egoistyczne zachowania.
        • batory555 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 00:26
          Gość portalu: bolo napisał(a):

          > Łamiesz bezczelnie przepisy, zachowujesz się egoistycznie i nie ma co filozofii
          > dorabiać.

          Zdarza mi się, przyznaję bez bicia. To, co Ty nazywasz egoizmem to chęć w miarę
          sprawnego dotarcia do celu w jednym kawałku.

          > Są znaki, są przepisy i dotyczą one także rowerzystów.

          Wiem doskonale, w końcu nie jeżdżę od wczoraj. I na ogół ich przestrzegam - ale
          czasami po prostu nie mam możliwości pogodzenia jazdy zgodnej z przepisami z
          jazdą bezpieczną. Chciałem uzmysłowić Czytelnikom, że to nie zawsze oznacza to
          samo - czy czegoś jeszcze nie rozumiesz?

          >Ja samochodem
          > może czułbym się bezpieczniej jadąc chodnikiem zamiast jezdnią - ale to nikogo
          > nie obchodzi, są pewne reguły współżycia społecznego, które ograniczają takie
          > egoistyczne zachowania.

          Skoro dla mnie jazda rowerem po chodniku jest niecelowa - ze względu na
          nawierzchnię, krawężniki oraz pieszych, to dlaczego kierowcy samochodów wolą
          jezdnie od chodników? Ot, zagadka godna namysłu... <lol>
          A "reguły współżycia społecznego", o których piszesz wcale nie wykluczają
          wspólnego korzystania z jezdni przez różnych uczestników ruchu. Da się, trzeba
          tylko szanować się nawzajem zamiast ze sobą walczyć.
          • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 00:49
            > Wiem doskonale, w końcu nie jeżdżę od wczoraj. I na ogół ich przestrzegam - ale
            > czasami po prostu nie mam możliwości pogodzenia jazdy zgodnej z przepisami z
            > jazdą bezpieczną.
            Doprawdy tylko o to chodzi? Ja też jeżdżę rowerem i jakoś nie mam z tym
            problemów. Dlaczego? Może dlatego, że nie wjeżdżam na przejazdy rowerowe "na
            pałę", tylko przestrzegam przepisów (zakaz wjeżdżania bezpośrednio przed
            zbliżający się pojazd). Wolniej? Prawda, wolniej. I coś czuję, że to o to
            głównie chodzi. Nie potrafisz pogodzić jazdy przepisowej i bezpiecznej z jazdą
            szybką i dlatego dla własnej egoistycznej korzyści (chęć szybszego dotarcia)
            szkodzisz innym użytkownikom drogi, kradniesz im czas i spokój.
            • batory555 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 01:20
              > Doprawdy tylko o to chodzi? Ja też jeżdżę rowerem i jakoś nie mam z tym
              > problemów

              Co może świadczyć o tym, że jeździsz zupełnie gdzieś indziej niż ja - a nie o
              tym, że problemów nie ma. Nie chcę licytować się na doświadczenia, nie o to
              tutaj chodzi.

              >Dlaczego? Może dlatego, że nie wjeżdżam na przejazdy rowerowe "na
              > pałę", tylko przestrzegam przepisów (zakaz wjeżdżania bezpośrednio przed
              > zbliżający się pojazd). Wolniej? Prawda, wolniej. I coś czuję, że to o t
              > o
              > głównie chodzi

              Twoje odczucia nie są środkiem do tego, aby opisać mój styl jazdy. Mi chodzi np.
              o to, że często okolice przejazdów są pozasłaniane na tyle skutecznie, że
              skręcający w prawo może mnie nie zauważyć mimo najlepszych chęci. Jeżeli w
              takiej sytuacji jadę jezdnią (choć niestety nieprzepisowo) - jestem widoczny z
              przyzwoitej odległości, a więc ryzyko kolizji jest mniejsze. Proste?

              >Nie potrafisz pogodzić jazdy przepisowej i bezpiecznej z jazdą
              > szybką i dlatego dla własnej egoistycznej korzyści (chęć szybszego dotarcia)
              > szkodzisz innym użytkownikom drogi, kradniesz im czas i spokój.

              Czasami
              nie potrafię pogodzić jazdy bezpiecznej z jazdą przepisową. Szybkość
              nie ma tu nic do rzeczy. Przepisowo nie zawsze znaczy bezpiecznie - kto jeździ
              ten wie.

              Jadąc szybciej kradnę czas tym, co jadą wolniej (albo stoją w korkach)? Nigdy
              bym na to nie wpadł, zapomniałem, że czas to ich wyłączna własność <lol> Twoja
              argumentacja jest powalająca...
              • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 01:38
                > o to, że często okolice przejazdów są pozasłaniane na tyle skutecznie, że
                > skręcający w prawo może mnie nie zauważyć mimo najlepszych chęci
                Widocznie jedziesz za szybko. Przypominam, że ty jego również masz obowiązek
                wypatrywać, by nie wjechać bezpośrednio przed jadący pojazd. Zwalniasz -
                patrzysz, upewniasz się, czy droga wolna, czy skręcający cię widzi i zamierza
                zwolnić, albo on puszcza albo ty - i ruszasz. Takie trudne? Ale wymaga
                pogodzenia się z faktem, że w mieście nie jesteś sam i trzeba się liczyć z
                prawami innych ludzi.

                > Przepisowo nie zawsze znaczy bezpiecznie - kto jeździ
                > ten wie.
                Tyle że ty dorabiasz do tego ogólną filozofię "pod jakim pretekstem by tu nie
                korzystać ze ścieżek". Wiadomo: kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu.

                > Jadąc szybciej kradnę czas tym, co jadą wolniej (albo stoją w korkach)?
                Taa, doprawdy? Ileż razy ja widzę takich cwaniaczków na wypasionych rowerach np
                na Broniewskiego, gdzie korków nie ma.

                > zapomniałem, że czas to ich wyłączna własność
                Po to ustanowiono przepisy, żeby właśnie w ich zakresie czas tych osób był ich
                wyłączną własnością, bez zaburzeń wprowadzanych przez wszelkiej maści cwaniaków,
                czy tych na rowerach jadących środkiem pasa mimo ścieżki obok, czy tych co
                samochodem np. jadą na wprost z pasa do prawoskrętu.
                • vasilisa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 01:56
                  bolo napisał:

                  >> o to, że często okolice przejazdów są pozasłaniane na tyle skutecznie, że
                  >> skręcający w prawo może mnie nie zauważyć mimo najlepszych chęci
                  >Widocznie jedziesz za szybko. Przypominam, że ty jego również masz obowiązek
                  >wypatrywać, by nie wjechać bezpośrednio przed jadący pojazd. Zwalniasz -
                  >patrzysz, upewniasz się, czy droga wolna, czy skręcający cię widzi i zamierza
                  >zwolnić, albo on puszcza albo ty - i ruszasz.

                  I tu bywa problem. Jeśli nie zdarzyło Ci się nigdy unikać samochodu pędzącego na
                  warunkowej strzałce w prawo, to świetnie, ale zdarza się to niestety zbyt
                  często. Osobiście nie raz o mało mnie tak ktoś nie rozjechał, kiedy
                  pierwszeństwo ewidentnie [i zgodnie z przepisami] było moje.
                  Mamy prawo oczekiwać przestrzegania przepisów od innych - ale trzeba też mieć
                  świadomość różnic w opancerzeniu - własnym na rowerze/perpedesie i kierowcy w
                  samochodzie. Nieważne kto złamał przepis - ucierpi rowerzysta/pieszy.

                  I jeszcze jedno - na ogół nie ma sytuacji "albo on puszcza albo ty". Przepisy
                  jasno określają kto ma pierwszeństwo - skoro tak chętnie się na nie powołujesz,
                  zapewne jesteś tego świadom?
                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 02:05
                    > I tu bywa problem. Jeśli nie zdarzyło Ci się nigdy unikać samochodu pędzącego n
                    > a
                    > warunkowej strzałce w prawo, to świetnie, ale zdarza się to niestety zbyt
                    > często.
                    Według mnie to margines. O wiele więcej jest sytuacji kolizyjnych z
                    samochodami skręcającymi na swoim zielonym w ulicę, którą ja przecinam na swoim
                    zielonym. Widoczność jest nieporównanie gorsza a skręcający w lewo dodatkowo
                    przyśpieszają często, by zdążyć przed samochodami jadącymi z przeciwka.

                    > I jeszcze jedno - na ogół nie ma sytuacji "albo on puszcza albo ty".
                    Mi nie wolno wtargnąć bezpośrednio przed jadący pojazd. On ma swoje przepisy, ja
                    swoje. Jeśli widzisz, że on nie zwalnia przed przejazdem, na który jeszcze nie
                    wjechałaś, to nie masz prawa jechać dalej, a on nie ma obowiązku
                    zwalniać. Jednak z moich obserwacji wynika, że ok. 90% jednak zwalnia i puszcza.
                    • Gość: Bartek Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.tsi.tychy.pl 27.12.09, 11:00
                      > Jeśli widzisz, że on nie zwalnia przed przejazdem, na który
                      > jeszcze nie wjechałaś, to nie masz prawa jechać dalej, a on
                      > nie ma obowiązku zwalniać.
                      Ma obowiązek zwolnić tak, by nie narazić rowerzystów
                      wjeżdżających na przejazd. Art 44 ust. 4 rozporządzenia w sprawie
                      znaków i sygnałów drogowych. Lepiej schowaj prawo jazdy i nie
                      używaj.
                      • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: 217.116.104.* 27.12.09, 11:23
                        Manipulujesz.
                        "4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a
                        albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na
                        niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub
                        na nie wchodzących lub wjeżdżających."

                        Ma obowiązek zwolnić do takiej prędkości, by "nie narażać", a nie zwolnić w celu
                        przepuszczenia każdego, nawet tego, kto ładuje się na jezdnię wprost pod koła.
                    • Gość: turysta Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.szczecin.mm.pl 21.02.10, 00:36
                      Gość portalu: bolo napisał(a):

                      > > I tu bywa problem. Jeśli nie zdarzyło Ci się nigdy unikać samochodu pędzą
                      > cego n
                      > > a
                      > > warunkowej strzałce w prawo, to świetnie, ale zdarza się to niestety zbyt
                      > > często.
                      > Według mnie to margines.

                      Dosyć szeroki ten margines, internetowy trollu. Wg badań szczecińskich przed
                      strzałką nie zatrzymuje się ok. 98% pojazdów. To wystarczy, by powodować realne
                      zagrożenie dla uczestników poruszających się zgodnie z przepisami.
                      • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 21.02.10, 01:21
                        > Wg badań szczecińskich przed
                        > strzałką nie zatrzymuje się ok. 98% pojazdów.
                        To jakaś lipa. W co najmniej 50% przypadków nie da się nie zatrzymać, bo na
                        pasach są ludzie. W większości z pozostałych 50% przypadków rzeczywiście się
                        jedzie, ale max 10 km/h, bo za chwilę i tak jest stop przed jezdnią, która ma
                        zielone.

                        > To wystarczy, by powodować realne
                        > zagrożenie dla uczestników poruszających się zgodnie z przepisami.
                        Manipulacja. Z niebezpieczną prędkością jedzie max 1%.
                  • misiu-1 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 12:49
                    vasilisa napisała:

                    > Jeśli nie zdarzyło Ci się nigdy unikać samochodu pędzącego na
                    > warunkowej strzałce w prawo, to świetnie, ale zdarza się to
                    > niestety zbyt często

                    Na warunkowym skręcie? Samochodu pędzącego? Chyba bimber.
                    Z jaką prędkością może pędzić samochód skręcający w prawo na warunkowej
                    strzałce? 20km/h?
                    • vasilisa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 13:52
                      misiu-1 napisał:

                      > Na warunkowym skręcie? Samochodu pędzącego? Chyba bimber.
                      > Z jaką prędkością może pędzić samochód skręcający w prawo na warunkowej
                      > strzałce? 20km/h?

                      Nie mam prędkościomierza w oczach, mówię subiektywnie. Kiedy dojeżdżałem do
                      przejścia/przejazdu, samochód był w miarę daleko od przejścia. Kiedy wjechałem
                      na puste przejście na swoim zielonym, nie widziałem samochodu zza samochodów na
                      drugim, bliższym mi pasie. Na wszelki wypadek jednak jechałem wolno; piesi, jako
                      wolniejsi, szli za mną. Kiedy ostro hamowałem na wysokości owych samochodów na
                      lewym pasie, tuż przede mną przejechał samochód, najwyraźniej chcący zdążyć
                      przed pieszymi. Mignęła mi jeszcze przerażona twarz kierowcy, najwyraźniej
                      niespodziewającym się tu jeszcze nikogo. Piesi za mną aż się wzdrygnęli. Mam
                      tylko nadzieję, że kierowca wystraszył się bardziej niż ja i na przyszłość
                      będzie uważał.

                      Z mojego subiektywnego punktu widzenia, samochód pędził.
                      Jako pieszy też parę razy słusznie najpierw się rozejrzałem, a potem dopiero
                      wszedłem na pasy na swoim zielonym - bo jakiś prawoskręt koniecznie chciał zdążyć.
                      • Gość: XFile Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.aster.pl 27.12.09, 20:01
                        > Kiedy ostro hamowałem na wysokości owych samochodów

                        Ale tam byla sciezka dla rowerow? Nie przejezdzales chyba ROWEREM PO PASACH? Bo
                        jesli tak, to kierowca "pedzacy" na warunkowym skrecie mial pelne prawo sie
                        ciebie nie spodziewac.
                        • vasilisa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 21:00
                          Gość portalu: XFile napisał(a):

                          > Ale tam byla sciezka dla rowerow? Nie przejezdzales chyba ROWEREM PO PASACH? Bo
                          > jesli tak, to kierowca "pedzacy" na warunkowym skrecie mial pelne prawo sie
                          > ciebie nie spodziewac.

                          Była, przejeżdżałem całkowicie legalnie.

                          Nie przejeżdżam po pasach, jeśli przeszkadzałoby to komukolwiek. Jeśli w zasięgu
                          wzroku nikogo nie ma, a widoczność jet dobra - przejechanie rowerem po pasach
                          nie zaszkodzi nikomu.
                          • eizoo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 28.12.09, 09:58
                            vasilisa napisała:

                            > Nie przejeżdżam po pasach, jeśli przeszkadzałoby to komukolwiek.
                            Jeśli w zasięg
                            > u
                            > wzroku nikogo nie ma, a widoczność jet dobra - przejechanie
                            rowerem po pasach
                            > nie zaszkodzi nikomu.

                            Owszem przeszkadza.
                            Przepisom.
                    • pavle Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 28.12.09, 17:49
                      > Na warunkowym skręcie? Samochodu pędzącego? Chyba
                      > bimber. Z jaką prędkością może pędzić samochód
                      > skręcający w prawo na warunkowej strzałce? 20km/h?

                      Jakiś miesiąc temu na Rondzie ONZ (JP2 w Świętokrzyską)
                      jednemu panu wystarczyło, żeby zabić pieszą, która
                      "pojawiła się nagle" (taaa, 82-letnia sprinterka wbiegła
                      na pasy).

                      www.zw.com.pl/artykul/1,417491_Wpadla_pod_ciezarowke_na_rondzie_ONZ.html
                      • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 18:48
                        > Jakiś miesiąc temu na Rondzie ONZ (JP2 w Świętokrzyską)
                        > jednemu panu wystarczyło, żeby zabić pieszą,
                        Tylko ciekawe, że wypadek był za skrętem (patrz zdjęcie), jeśli on jechał
                        na ZS, to kobieta musiałaby wejść na czerwonym.
                • batory555 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 02:34
                  Gość portalu: bolo napisał(a):
                  > Widocznie jedziesz za szybko. Przypominam, że ty jego również masz obowiązek
                  > wypatrywać, by nie wjechać bezpośrednio przed jadący pojazd.

                  Mówiłem o tym, że czasami należałoby mieć do tego rentgenowski wzrok. Ja go nie
                  mam, nie wiem jak inni.

                  > Zwalniasz -
                  > patrzysz, upewniasz się, czy droga wolna, czy skręcający cię widzi i zamierza
                  > zwolnić, albo on puszcza albo ty - i ruszasz.

                  A podobno na przejeździe rowerowym powinienem mieć pierwszeństwo, ale to pewnie
                  jakiś wymysł złodziei czasu ;) A że nasze prawo o ruchu drogowym było jakiś czas
                  niedostosowane pod tym względem do stosownej umowy międzynarodowej, to już w
                  ogóle jakiś spisek... ;)

                  > Ale wymaga
                  > pogodzenia się z faktem, że w mieście nie jesteś sam i trzeba się liczyć z
                  > prawami innych ludzi.

                  Zupełnie jak to, że na jezdni można spotkać rowerzystę.

                  > Tyle że ty dorabiasz do tego ogólną filozofię "pod jakim pretekstem by tu nie
                  > korzystać ze ścieżek". Wiadomo: kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka
                  powodu.

                  Absolutnie nie. Po prostu przepisy nie zwalniają ze zdrowego rozsądku - i nie
                  dotyczy to tylko ścieżek rowerowych. Przykładowo: są miejsca, gdzie zawsze
                  skorzystam ze ścieżki, są też takie, że gdybym chciał "szukać sposobów" na
                  przepisową jazdę, to powinienem zachować się wbrew prawom fizyki... Takie życie.

                  > Taa, doprawdy? Ileż razy ja widzę takich cwaniaczków na wypasionych rowerach np
                  > na Broniewskiego, gdzie korków nie ma.

                  Mam dla Ciebie dobrą radę: zapytaj ich kiedyś kulturalnie, dlaczego jadą po
                  jezdni. Może to brzmi banalnie, ale ja nawet nie wiem o kim mówisz ;)

                  > Po to ustanowiono przepisy, żeby właśnie w ich zakresie czas tych osób był ich
                  > wyłączną własnością, bez zaburzeń wprowadzanych przez wszelkiej maści cwaniaków
                  > ,
                  > czy tych na rowerach jadących środkiem pasa mimo ścieżki obok, czy tych co
                  > samochodem np. jadą na wprost z pasa do prawoskrętu.

                  Gdzie znalazłeś taką teorię prawa albo interpretację przepisów? Czy mógłbyś
                  podać jakieś źródła? Zajmuję się tym jakiś czas, a o tym pierwsze słyszę... ;)
                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: 217.116.104.* 27.12.09, 11:13
                    > Mówiłem o tym, że czasami należałoby mieć do tego rentgenowski wzrok. Ja go nie
                    > mam, nie wiem jak inni.
                    No to trzeba zwolnić!!!

                    > A podobno na przejeździe rowerowym powinienem mieć pierwszeństwo,
                    > ale to pewnie
                    Na przejeździe tak, przed nim nie.

                    > A że nasze prawo o ruchu drogowym było jakiś cza
                    > s
                    > niedostosowane pod tym względem do stosownej umowy międzynarodowej, to już w
                    > ogóle jakiś spisek... ;)
                    Czy ja wiem, nie wierzę zbytnio w to niedostosowanie, przynajmniej w kwestii
                    rowerzystów.

                    > Zupełnie jak to, że na jezdni można spotkać rowerzystę.
                    Na zakazie jazdy rowerem mam prawo nie spodziewać się rowerzysty.

                    > Mam dla Ciebie dobrą radę: zapytaj ich kiedyś kulturalnie, dlaczego jadą po
                    > jezdni.
                    Co tu pytać, buractwo i tyle. Tak jak jeśli widzę wyjątkowo bezczelnie
                    zaparkowany samochód (np. na przystanku albo na 2 miejscach dla inwalidów), to
                    najczęściej jest to dobry, nowy samochód a nie stary rzęch, tak jezdnią obok
                    ścieżki nigdy nie jedzie dziadek na składaku, ale zawsze jest to młodzieniec na
                    wypasionym rowerze i w "profesjonalnych" ciuchach.

                    > Gdzie znalazłeś taką teorię prawa albo interpretację przepisów?
                    Czytałeś kiedyś kodeks drogowy? Jest tam trochę przepisów odnoszących się do
                    utrudniania ruchu.
                    • rmikke Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 15:13
                      > Co tu pytać, buractwo i tyle. Tak jak jeśli widzę wyjątkowo bezczelnie
                      > zaparkowany samochód (np. na przystanku albo na 2 miejscach dla inwalidów), to
                      > najczęściej jest to dobry, nowy samochód a nie stary rzęch, tak jezdnią obok
                      > ścieżki nigdy nie jedzie dziadek na składaku, ale zawsze jest to młodzieniec na
                      > wypasionym rowerze i w "profesjonalnych" ciuchach.

                      Nieprawdą jest, jakoby.

                      Może zależy to od okolicy, ale na Mrówczej, gdzie przynajmniej w jedną stronę
                      można całkiem legalnie jechać śmieszką (są nawet poprawne wjazdy i zjazdy na
                      jezdnię), młodzież z niej korzysta, a dziadkowie jeżdżą jezdnią.

                      rmikke
                      • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 16:27
                        No, akurat Mrówcza to mała ulica, więc bardziej jest to wyjątek potwierdzający
                        regułę. Na dużych, ruchliwych ulicach dziadka na składaku nie uświadczysz.
                  • Gość: XFile Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.aster.pl 27.12.09, 11:45
                    > A podobno na przejeździe rowerowym powinienem mieć pierwszeństwo,

                    Owszem, tak samo jak pieszy na pasach. Ale nie upowaznia to ani ciebie (na
                    sciezce), ani tego pieszego (na pasach) do ładowania sie na jezdnie bez
                    ogladania sie na samochody.
                    • tom.krakus Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 11:50
                      Gość portalu: XFile napisał(a):

                      > > A podobno na przejeździe rowerowym powinienem mieć pierwszeństwo,
                      >
                      > Owszem, tak samo jak pieszy na pasach. Ale nie upowaznia to ani ciebie (na
                      > sciezce), ani tego pieszego (na pasach) do ładowania sie na jezdnie bez
                      > ogladania sie na samochody.

                      I jak widać na ulicach piesi robią to bez opamiętania. Sami rzucają się pod
                      koła. Codziennie widzę takich około setki.
                      A tak poważnie to idąc twoim tokiem myślenia kierowca niezależnie od koloru
                      światła powinien zwalniać przed zebrą do 5km/h nobo "a może ktoś wyskoczy?"
                      • Gość: XFile Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.aster.pl 27.12.09, 20:05
                        > A tak poważnie to idąc twoim tokiem myślenia kierowca niezależnie od koloru
                        > światła powinien zwalniać przed zebrą do 5km/h nobo "a może ktoś wyskoczy?"

                        Mozesz sprowadzic moja argumentacje do absurdu, jesli cie to rajcuje, ale nie
                        zmieni to faktu, ze w tym wypadku mam racje.
                  • mateo011 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 11:58
                    i tu popieram bolo
                    Pchacie się wszędzie tam, gdzie jest to zakazane. Uważacie że ulice są tylko dla
                    Was i to kierowcy powinni zwracać uwagę na Was, a nie Wy na nich. jeździcie mimo
                    zakazów i wyraźnych przepisów. Już nie raz spotkałem się na drodze z dosyć
                    groźna sytuacja spowodowaną przez rowerzystę, ale taki to nawet się nie
                    obejrzał, że wymijając jadący pojazd mógł komuś zagrozić. Uważacie że Wam wolno!
                    Bo jesteście biedni i poszkodowani mając za mało dróg rowerowych (niby) ale nikt
                    z Was nie pomyśli, że kierowcy jakiegokolwiek pojazdu trudniej jest wykonać
                    nagły manewr ominięcia/hamowania. a później są tylko krzyki że najechał na
                    rowerzystę-biedaka. STOP!!! Tak się domagacie ścieżek to z nich korzystajcie i
                    wynocha z ulic!
                    • tom.krakus Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 12:13
                      > Już nie raz spotkałem się na drodze z dosyć
                      > groźna sytuacja spowodowaną przez rowerzystę,
                      Taa??
                      A ja codziennie spotykam się z groźnymi sytuacjami spowodowanymi przez kierowcę samochodu.
                      Codziennie też słyszę o zabitych na pasach. Sami się rzucali pod koła?
                      A może trzeba było dostosować prędkość do widoczności i warunków na jezdni i jechać 42 km/h zamiast 80?

                      Ale ja jestem po prostu człowiekiem, później kierowcą, rowerzystą i pieszym.
                      • mateo011 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 27.12.09, 15:38
                        straszne! widać tam u was w krk to tacy kierowcy.. Co do pieszych, to w wielu
                        przypadkach sami są sobie winni.. Szczególnie emeryci z niezwykłym uparciem
                        wchodzący na pasy przy czerwonym świetle (np skrzyżowanie Bonifacego/Powsińskiej)!
                        Dlaczego akurat 42km/h?! tylko tyle wyciągasz na tym swoim rowerku? a może
                        50km/h? albo 70km/h? warunki warunkom nie równe wiec nie dramatyzuj krakowiaczku...
                        • pavle Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 28.12.09, 15:35
                          > straszne! widać tam u was w krk to tacy kierowcy..

                          On się tylko tak nazywa, a mieszka tu, w stolicy.
                          Ksenofobiczny mondziole.
                • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 17:27
                  > o to, że często okolice przejazdów są pozasłaniane na tyle
                  skutecznie, że
                  > skręcający w prawo może mnie nie zauważyć mimo najlepszych chęci
                  Widocznie jedziesz za szybko. Przypominam, że ty jego również masz
                  obowiązek
                  wypatrywać, by nie wjechać bezpośrednio przed jadący pojazd.

                  Nie prawda. Rower jadący po DDR na wprost ma bezwzględne
                  pierwszeństwo przed pojazdem skręcającym
                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 17:33
                    > Nie prawda. Rower jadący po DDR na wprost ma bezwzględne
                    > pierwszeństwo przed pojazdem skręcającym
                    Bzdura, nie wolno wtargnąć bezpośrednio przed zbliżający się pojazd. Tak
                    jednoznacznie mówi kodeks drogowy.
                    Powinna być przywrócona obowiązkowa karta rowerowa, bo coś czuję, że to tacy
                    niedouczeni rowerzyści powodują niebezpieczne sytuacje, a potem płaczą, jak to
                    źli kierowcy polują na nich. Jakoś na mnie nie polują...
                    • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 18:17
                      Bzdura, nie wolno wtargnąć bezpośrednio przed zbliżający się pojazd.
                      Tak
                      jednoznacznie mówi kodeks drogowy.
                      Zgadza się, ale ten przepis nie obowiązuje.
                      Obowiązujący przepis brzmi tak:
                      Artykuł 16 ust. 2

                      Podczas wykonywania manewru zmiany kierunku ruchu kierujący - nie
                      naruszając postanowień artykułu 21 niniejszej konwencji dotyczących
                      pieszych - jest obowiązany przepuścić pojazdy jadące z przeciwnego
                      kierunku na jezdni, którą zamierza opuścić, oraz rowery i motorowery
                      jadące po drogach dla rowerów, przecinających jezdnię, na którą
                      zamierza wjechać.
                      • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 18:24
                        > Zgadza się, ale ten przepis nie obowiązuje.
                        Obowiązuje, KW go nie uchyla, bo mówi o obowiązkach kierowcy a kodeks o
                        obowiązkach rowerzysty.
                        A co do KW, to mówi ona:
                        "oraz rowery i motorowery jadące po drogach dla rowerów, przecinających jezdnię"
                        A nasz kodeks precyzuje:
                        Art. 2.
                        12. przejazd dla rowerzystów - powierzchnię jezdni lub torowiska przeznaczoną do
                        przejeżdżania przez rowerzystów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
                        A zatem przejazd nie jest częścią drogi dla rowerów, ale jezdni,
                        czyli DDR kończy się tam, gdzie zaczyna się przejazd!
                        • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 18:40
                          > A zatem przejazd nie jest częścią drogi dla rowerów, ale
                          jezdni
                          ,
                          > czyli DDR kończy się tam, gdzie zaczyna się przejazd!
                          Rower znajdujący się na przejeździe ma pierwszeństwo(art 27 PORD)
                          • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 18:47
                            > Rower znajdujący się na przejeździe ma pierwszeństwo(art 27 PORD)
                            Mówimy tu o wjeżdżaniu na przejazd "na pałę", pędem i bez rozglądania się.

                            • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 19:01
                              Gość portalu: bolo napisał(a):

                              > > Rower znajdujący się na przejeździe ma pierwszeństwo(art 27 PORD)
                              > Mówimy tu o wjeżdżaniu na przejazd "na pałę", pędem i bez
                              rozglądania się.
                              A kto powinien się bardziej rozglądać?
                              • Gość: 022 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: 85.222.87.* 27.12.09, 19:10
                                Gość portalu: aaaa napisał(a):
                                > A kto powinien się bardziej rozglądać?

                                Ten, ktory ma wiecej do stracenia.

                                • Gość: turysta Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.szczecin.mm.pl 21.02.10, 00:42
                                  Gość portalu: 022 napisał(a):

                                  > Gość portalu: aaaa napisał(a):
                                  > > A kto powinien się bardziej rozglądać?
                                  >
                                  > Ten, ktory ma wiecej do stracenia.

                                  Tak to działa np. w Rosji, a daleko jej do bezpiecznych krajów. Jeszcze jakieś
                                  polskopastuchowe sugestie?
                              • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 19:28
                                Każdy ma się rozglądać w zakresie swoich obowiązków. Rowerzysta ma wypatrywać
                                jadących pojazdów, by nie wtargnąć bezpośrednio przed nie. Kierujący tymi
                                pojazdami mają wypatrywać rowerzystów na przejeździe i wjeżdżających na nie (bo
                                będący na przejeździe ma już pierwszeństwo). Jedni i drudzy mają prawo
                                oczekiwać, że ci drudzy przestrzegają przepisów (czyli np. przed maskę samochodu
                                nie wyskoczy znikąd rowerzysta grzejący 30km/h, a rowerzysta na przejeździe ma
                                prawo oczekiwać, że będący 100 metrów dalej samochód jednak będzie hamował przed
                                przejazdem).
                                • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 20:31
                                  Gość portalu: bolo napisał(a):

                                  > Każdy ma się rozglądać w zakresie swoich obowiązków. Rowerzysta ma
                                  wypatrywać
                                  > jadących pojazdów, by nie wtargnąć bezpośrednio przed nie.
                                  Kierujący tymi
                                  > pojazdami mają wypatrywać rowerzystów na przejeździe i
                                  wjeżdżających na nie

                                  Chyba nie dociera. Skręcający samochód ma psi obowiązek grzecznie
                                  czekać aż piesi przejdą a rowerzyści przejadą.
                                  Zmiana przepisu jest już w lasce marszałkowskiej i wszystko będzie
                                  jasne
                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 21:53
                                    > Chyba nie dociera. Skręcający samochód ma psi obowiązek grzecznie
                                    > czekać aż piesi przejdą a rowerzyści przejadą.
                                    Zabrakło argumentów, więc zmieniamy temat? Pierwszeństwa rowerzystów na
                                    przejeździe nikt nie kwestionuje, ale tu dyskutujemy o wjeżdżaniu na
                                    przejazd "na pałę".
                                    • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 22:46
                                      > Zabrakło argumentów, więc zmieniamy temat? Pierwszeństwa
                                      rowerzystów na
                                      > przejeździe nikt nie kwestionuje, ale tu dyskutujemy o
                                      wjeżdżaniu
                                      na
                                      > przejazd "na pałę".
                                      Co to znaczy "na pałę". Rowerzysta ma prawo jechać z taką samą
                                      predkością jak samochód. problem polega na tym że jeżeli rower i
                                      samochód w tym samym momencie wjeżdżają na skrzyżowanie dwóch jezdni
                                      to zawsze wiadomo kto ma pierwszeństwo a jeżeli krzyżują się jezdnia
                                      i DDR to nie wiadomo bo przepis to posrany bełkot.
                                      • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 27.12.09, 23:18
                                        > Co to znaczy "na pałę". Rowerzysta ma prawo jechać z taką samą
                                        > predkością jak samochód.
                                        "na pałę" to znaczy bez uważania, czy coś jedzie jezdnią, bez rozglądania się
                                        nawet. Czasem wjazd 40km/h jest bezpieczny, bo jest widoczność, a czasem 15km/h
                                        to sporo.

                                        > a jeżeli krzyżują się jezdnia
                                        > i DDR to nie wiadomo bo przepis to posrany bełkot.
                                        Czy ja wiem, jest w tym pewna logika, która się po prostu części rowerzystów nie
                                        podoba, bo to "dyskryminacja" i "nie po jewropejsku". Plany nowelizacji idą w
                                        kierunku totalnego odwrócenia, jakiego chyba nigdzie w Europie nie ma, więc będą
                                        wypadki i trupy i pewnie szybko kolejna nowelizacja.
                                        • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 23:39
                                          > Czy ja wiem, jest w tym pewna logika, która się po prostu części
                                          rowerzystów nie
                                          > podoba, bo to "dyskryminacja" i "nie po jewropejsku".

                                          Jak masz sekundy na decyzję to nie możesz się zastanawiać co poeta
                                          miał na myśli. Niech napiszą, że samochód na przejeździe/przejściu
                                          ma pierwszeństwo i nie ma sprawy. A zamiast śmieszek lepiej by
                                          zrobili po metrze asfaltowego pobocza i wtedy rower porusza się na
                                          zasadach ogólnych i juz.
                                          • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 00:05
                                            Ale teraz przynajmniej są jednolite zasady dla wszystkich przejazdów, w
                                            przeciwieństwie do tych starych przepisów, co to niby były "bardziej zgodne" z
                                            konwencją międzynarodową.
                                            • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 00:55
                                              Ale przepis są sprzeczne bo art27 mówi że kierowca ma "ustąpić
                                              pierszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe" czyli o
                                              sytuacji która teoretycznie nie powinna mieć miejsca bo art
                                              33 "kierującemu rowerem zabrania się wjeżdżania bezpośrednio pod
                                              jadący pojazd". Jeżeli walniesz rower na pasach to jak ustalić czyja
                                              to wina i ile to jest bezpośrednio? A jak wjedzie niebezpośrednio to
                                              nikomu nie trzeba ustępować bo się po prostu mijacie.
                                              Lepiej by było traktować DDR jako dodatkowy pas jezdni wydzielony
                                              dla określonych pojazdów a nie kombinować.
                                              • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 01:10
                                                Ale przepisy należy czytać i rozważać łącznie a nie każdy z osobna.
                                                Kierowca ma uważać na rowerzystów na przejeździe oraz wjeżdżających. Łącznie z
                                                zakazem wjeżdżania "bezpośrednio przed pojazd" daje to wynik taki, że
                                                "bezpośrednio" oznacza "tak blisko, że fizycznie nie dało się zahamować".
                                                Podobny jest zresztą przepis w konwencji wiedeńskiej, tylko w odniesieniu do
                                                pieszych. Tam pieszy musi przed wejściem na przejście wziąć pod uwagę prędkość i
                                                odległość pojazdów.
                                                • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 10:36
                                                  Chyba cały czas nie widzisz w rowerze pojazdu. Czy taki zestaw
                                                  przepisów by zadziałał na normalnym skrzyżowaniu? Wielu rowerzystów
                                                  woli jeździć po drodze bo ich status prawny jest tam dużo lepszy niż
                                                  na DDR o ciągu pieszo-rowerowym nie wspominając gdzie rowerzysta
                                                  musi ustepować wszystkim. O tym, że DDR są budowane bez sensu i nie
                                                  spełniają norm budowlanych nie wspominając.
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 10:55
                                                    > Chyba cały czas nie widzisz w rowerze pojazdu
                                                    A jeśli ktoś np. jeździ samochodem wyłącznie z domu do kościoła i z powrotem i
                                                    ma po drodze same znaki "ustąp pierwszeństwa", to może mówić, że jest
                                                    dyskryminowany? To jakiś absurd. Pierwszeństwo zależy od sytuacji drogowej a nie
                                                    od rodzaju pojazdu, nie zmienia się go tylko po to żeby nikt nie czuł
                                                    kompleksów. Kilometr dalej ten rower może mieć pierwszeństwo przed samochodami,
                                                    wszystko zależy od trasy.

                                                    > Wielu rowerzystów
                                                    > woli jeździć po drodze bo ich status prawny jest tam dużo lepszy niż
                                                    > na DDR
                                                    Buraków jest wielu, niezależnie od pojazdu. Jeden burak zaparkuje samochód na
                                                    przystanku, "bo on na chwilę i nikomu nie przeszkadzam", inny burak ominie korek
                                                    samochodem po chodniku "bo mi się spieszy", inny burak na rowerze pojedzie
                                                    jezdnią mimo ścieżki.
                                                    Jedyną formą "dyskusji" z nimi powinny być mandaty.
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:19
                                                    Kilometr dalej ten rower może mieć pierwszeństwo przed samochodami,
                                                    > wszystko zależy od trasy.
                                                    Nie prawda. Nie ma przejazdów rowerowych z pierwszeństwem przejazdu.
                                                    Chodzi o to, że jadąc ulicą mam po prostu pierszeństwo a jadąc obok
                                                    DDR "nie mogę wjeżdzać bezpośrednio przed pojazd"

                                                    > Buraków jest wielu, niezależnie od pojazdu.
                                                    Amen

                                                    >inny burak na rowerze pojedzie jezdnią mimo ścieżki.
                                                    To, że przy drodze jest ścieżka nie znaczy że mam obowiązek nią
                                                    jechać :)


                                                    > Jedyną formą "dyskusji" z nimi powinny być mandaty.
                                                    Weź rower i spróbuj pojeździć po W-wie zgodnie z przepisami a potem
                                                    pogadamy.
                                                  • eizoo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 28.12.09, 11:27
                                                    Gość portalu: aaaa napisał(a):
                                                    > To, że przy drodze jest ścieżka nie znaczy że mam obowiązek nią
                                                    > jechać :)

                                                    Strach się bać jacy ignoranci poruszają sie po drogach. Nie znają
                                                    przepisów i jeszcze się cieszą.

                                                    Art. 33 Prawo o ruchu drogowym.
                                                    1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać
                                                    z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:37
                                                    > Strach się bać jacy ignoranci poruszają sie po drogach. Nie znają
                                                    > przepisów i jeszcze się cieszą.
                                                    >
                                                    > Art. 33 Prawo o ruchu drogowym.
                                                    > 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany
                                                    korzystać
                                                    > z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych.
                                                    >
                                                    A co jeżeli DDR jest po lewej stronie jezdni a po prawej nie ma
                                                    zakazu dla rowerów?
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 11:48
                                                    > A co jeżeli DDR jest po lewej stronie jezdni a po prawej nie ma
                                                    > zakazu dla rowerów?
                                                    To masz się rozglądać i dostrzec, a nie jechać jak krowa!
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:58
                                                    > To masz się rozglądać i dostrzec, a nie jechać jak krowa!
                                                    Nie jadę jak krowa tylko zgodnie z przepisami. Obowiązują mnie znaki
                                                    po prawej stronie a po lewej mogą być duplikaty. Taka sytuacja jest
                                                    nawet opisana w rozporządzeniu "o warunkach technicznych...."
                                                    niestety w sposób nieostry.

                                                    A teraz z innej beczki:
                                                    picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5266367597683538050

                                                    Czy w takiej sytuacji mam moralne prawo jechać ulicą?
                                                  • fakir530 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 28.12.09, 12:13
                                                    jak sie ma prawo do przekroczenia: potracenie ze skutkiem
                                                    smiertelnym na przejsciu dla pieszych?
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 12:15
                                                    > Obowiązują mnie znaki
                                                    > po prawej stronie a po lewej mogą być duplikaty.
                                                    Nie masz wypatrywać znaków przy lewej stronie jezdni, ale fizycznego istnienia
                                                    DDR ze znakami przy niej.

                                                    > Czy w takiej sytuacji mam moralne prawo jechać ulicą?
                                                    Czy ja wiem, oprócz tego, że to jest głupawe, to nie widzę nic niejasnego - jest
                                                    ciąg pieszo rowerowy, a że po lewej stronie jezdni jednokierunkowej? To co z tego?
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 12:30
                                                    > Nie masz wypatrywać znaków przy lewej stronie jezdni, ale
                                                    fizycznego istnienia
                                                    > DDR ze znakami przy niej.
                                                    A po czym poznać DDR jeśli nie po znakach?

                                                    > Czy ja wiem, oprócz tego, że to jest głupawe, to nie widzę nic
                                                    niejasnego - jes
                                                    > t
                                                    > ciąg pieszo rowerowy, a że po lewej stronie jezdni
                                                    jednokierunkowej? To co z te
                                                    > go?

                                                    A nie przeszkadza ci, że ciąg pieszo rowerowy to błotnista breja?
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 12:37
                                                    > A po czym poznać DDR jeśli nie po znakach?
                                                    Po znakach - stojących przy niej, po jej prawej stronie. Nie przy lewej stronie
                                                    jezdni, ale właśnie przy DDR.

                                                    > A nie przeszkadza ci, że ciąg pieszo rowerowy to błotnista breja?
                                                    Chyba raczej ten rachityczny chodniczek. Fakt, oznakowanie jest słabe i droga
                                                    słaba, ale: "kto chce - szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu".
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 13:03
                                                    > Po znakach - stojących przy niej, po jej prawej stronie. Nie przy
                                                    lewej stronie
                                                    > jezdni, ale właśnie przy DDR.
                                                    Nie prawda. Jadę jezdnią obowiązują mnie znaki po prawej stronie
                                                    jezdni, jadę DDR znaki po prawej stronie DDR.

                                                    > Chyba raczej ten rachityczny chodniczek.
                                                    Gdzie ty widzisz chodniczek?
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 19:48
                                                    > Nie prawda. Jadę jezdnią obowiązują mnie znaki po prawej stronie
                                                    > jezdni, jadę DDR znaki po prawej stronie DDR.
                                                    A teraz wyobraź sobie, że jedziesz samochodem jezdnią, która się rozwidla i na
                                                    lewej odnodze wisi znak, który czegoś tam zakazuje, co mnie dotyczy. Ale dopóki
                                                    nie skręciłem, to znak jest po mojej lewej stronie. Czyli mam sobie tak
                                                    bezmyślnie skręcać w tą odnogę i dopiero po skręcie zauważać "o w mordę, nie
                                                    mogę tu wjechać"?? Przecież to idiotyczne. Kierujący musi ogarniać sytuację
                                                    dookoła, a nie tylko po prawej. A znak przy DDR nie jest "znakiem po lewej
                                                    stronie jezdni". On jest znakiem po prawej stronie odnogi, jaką jest DDR.
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 23:07
                                                    Kierujący musi ogarniać sytuację
                                                    > dookoła, a nie tylko po prawej.
                                                    Ogarniać tak ale ale mam się stosować do znaków po prawej stronie
                                                    mojej drogi. Dopóki nie zamierzam skręcać znaki na innych drogach
                                                    mnie nie interesują. A dopóki na mojej drodze nie ma znaku
                                                    zakazującego jazdy rowerem to sobie jadę. dlatego w rozporządzeniu
                                                    jest sugestja żeby stawiać znak zakazu.
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 29.12.09, 00:16
                                                    > Ogarniać tak ale ale mam się stosować do znaków po prawej stronie
                                                    > mojej drogi. Dopóki nie zamierzam skręcać znaki na innych drogach
                                                    > mnie nie interesują
                                                    Widzisz ścieżkę, nie korzystasz=bezczelnie łamiesz przepis, który nakazuje z
                                                    niej korzystać bez względu na to, którą stroną biegnie.
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 08:52
                                                    > Widzisz ścieżkę...
                                                    Z prawnego punktu widzenia nie widzę. Mogę np. zakładać że DDR jest
                                                    jednokieunkowa i w moją stronę rowery jadą jezdnią.

                                                    Na ale OK. A co jeżeli ścieżka jest a nie ma na nią wjazdu albo nie
                                                    spełnia norm np. szerokości albo wysokości krawężnika i jazda po
                                                    niej grozi wypadkiem albo uszkodzeniem roweru?
                                                  • eizoo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 29.12.09, 09:30
                                                    Gość portalu: aaaa napisał(a):

                                                    > Na ale OK. A co jeżeli ścieżka jest a nie ma na nią wjazdu albo
                                                    nie
                                                    > spełnia norm np. szerokości albo wysokości krawężnika i jazda po
                                                    > niej grozi wypadkiem albo uszkodzeniem roweru?

                                                    Stan drogi dla rowerów nie upowaznia nikogo do łamania przepisów
                                                    prawa.
                                                    Na TŁ jest zakaz poruszania się rowerem? Jest.
                                                    Jest obok droga dla rowerów? Jest.
                                                    Kodeks nakazuje rowerzystom korzystanie z w/w? Nakazuje.
                                                    Tyle.
                                                    Twoje bicie piany nic nie zmieni.

                                                    A za ewentualne uszkodzenie roweru możesz skarżyć właściciela drogi
                                                    dla rowerów - tak samo jak w wypadku uszkodzenia samochodu z powodu
                                                    złego stanu drogi.
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 10:10
                                                    > Stan drogi dla rowerów nie upowaznia nikogo do łamania przepisów
                                                    > prawa.
                                                    Nie prawda. jeżeli zastosowanie się do jakiegoś przepisu stwarza
                                                    zagrożenie dla mojego zdrowia lub życia mam prawo się do niego nie
                                                    stosować.
                                                    > Twoje bicie piany nic nie zmieni.
                                                    Nie biję piany tylko pytam jak rozwiązać problemy z którymi
                                                    rowerzyści spotykają się codziennie.
                                                    Jak mam korzystać z DDR jeśli nie mogę w sposób zgodny z przepisami
                                                    na nią się dostać?
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 29.12.09, 12:32
                                                    > Nie prawda. jeżeli zastosowanie się do jakiegoś przepisu stwarza
                                                    > zagrożenie dla mojego zdrowia lub życia mam prawo się do niego nie
                                                    > stosować.
                                                    Jadąc DDR masz zagrożenie zdrowia lub życia??? Dostosuj prędkość do warunków!

                                                    > Jak mam korzystać z DDR jeśli nie mogę w sposób zgodny z przepisami
                                                    > na nią się dostać?
                                                    W 99% można się dostać bez problemu, tylko wystarczy chcieć. Ale to z tym
                                                    chceniem jest największy problem.
                                                  • Gość: turysta Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.szczecin.mm.pl 21.02.10, 00:59
                                                    > Jadąc DDR masz zagrożenie zdrowia lub życia??? Dostosuj prędkość do warunków!

                                                    Jaka prędkość jest odpowiednia do zjeżdżania po schodach na drodze rowerowej z
                                                    dzieciakiem w foteliku?
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 21.02.10, 01:28
                                                    > Jaka prędkość jest odpowiednia do zjeżdżania po schodach na drodze rowerowej z
                                                    > dzieciakiem w foteliku?
                                                    Biedny ty jesteś, jeździsz tym rowerem, ale dużo tracisz z jego mobilności,
                                                    jeśli z głupimi schodami sobie nie radzisz.
                                                    Za czasów mojej młodości dbało się o fizyczną sprawność a umiejętność radzenia
                                                    sobie była ceniona wysoko. Takie "baby" i marudy (ajaj schody, ajaj kostka, ajaj
                                                    krawężnik itd), jak teraz, były uznawane za niemęskie.
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 29.12.09, 12:42
                                                    > Z prawnego punktu widzenia nie widzę. Mogę np. zakładać że DDR jest
                                                    > jednokieunkowa i w moją stronę rowery jadą jezdnią.
                                                    Masz takie rzeczy ogarniać, jeśli chcesz jeździć drogami publicznymi.

                                                    > Na ale OK. A co jeżeli ścieżka jest a nie ma na nią wjazdu albo nie
                                                    > spełnia norm np. szerokości albo wysokości krawężnika i jazda po
                                                    > niej grozi wypadkiem albo uszkodzeniem roweru?
                                                    To dostosuj prędkość do warunków. Wiele jezdni nie spełnia norm, a mimo to nie
                                                    wolno ich omijać chodnikami.
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 13:55
                                                    > To dostosuj prędkość do warunków.
                                                    OK jak obiecasz, że nigdy nie będziesz przekraszał dozwolonej
                                                    prędkości i omijał rowerzystów w dozwolonej odległości.
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 29.12.09, 14:18
                                                    Chyba się nie rozumiemy. Kierowca niezależnie od znaków ma jechać z taką
                                                    prędkością, żeby utrzymać się na łuku i mieć cały czas widoczność do hamowania w
                                                    razie, jeśli poprzedzający pojazd jest za blisko.
                                                    Jeśli ktoś wypadnie na łuku drogi i będzie tłumaczył, że "no przecież wolno było
                                                    90km/h, tyle jechałem, ale zakręt był za ostry" to policja go obśmieje. Podobnie
                                                    w razie brei śniegowej czy lodu - ograniczenie jest to samo co w letni upał,
                                                    znaki są te same. Ale to nie zwalnia z obowiązku jazdy z taką prędkością, żeby
                                                    nie wpaść w poślizg!
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 14:49
                                                    > Jeśli ktoś wypadnie na łuku drogi i będzie tłumaczył, że "no
                                                    przecież wolno był
                                                    > o
                                                    > 90km/h, tyle jechałem, ale zakręt był za ostry" to policja go
                                                    obśmieje.
                                                    Niekoniecznie. Akurat pod oknami miałem źle wypofilowany zakręt więc
                                                    delikwenci lądowali na latarni parę razy w roku bez względu na
                                                    warunki. Po przebudowie się skończyło.
                                                    I nikt nie stawia latarni po środku jezdni.
                                                  • eizoo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 29.12.09, 15:42
                                                    Gość portalu: aaaa napisał(a):

                                                    > I nikt nie stawia latarni po środku jezdni.

                                                    Poważnie?
                                                    A może jednak wypada najpierw sprawdzić zanim się napisze?
                                                    www.absurdarium.pl/tag/slup-w-jezdni/
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 15:52
                                                    I uważasz że taka droga powinna być dopuszczona do ruchu?
                                                  • robertrobert1 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 02.02.10, 21:38
                                                    Gość portalu: bolo napisał(a):


                                                    > > Na ale OK. A co jeżeli ścieżka jest a nie ma na nią wjazdu albo nie
                                                    > > spełnia norm np. szerokości albo wysokości krawężnika i jazda po
                                                    > > niej grozi wypadkiem albo uszkodzeniem roweru?
                                                    > To dostosuj prędkość do warunków. Wiele jezdni nie spełnia norm, a mimo to nie
                                                    > wolno ich omijać chodnikami.

                                                    Nie odwracaj kota ogonem. Kazda jezdnia nadaje się do jazdy samochodem tylko
                                                    komfort poruszania się nią moze być inny. Tymczasem drogi rowerowe są
                                                    pożałowanie godnym bublem inwestycyjnym bo i zamiast pomagać rowerzystom jazdę
                                                    tylko ją utrudniają. Dlaczego? Bo jakim ułatwieniem jest droga rowerowa
                                                    prowadząca po schodach?
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 28.12.09, 11:52
                                                    > Nie prawda. Nie ma przejazdów rowerowych z pierwszeństwem przejazdu.
                                                    Są - tam gdzie DDR przecina drogi wewnętrzne, wyjazdy z parkingów itp.

                                                    > Chodzi o to, że jadąc ulicą mam po prostu pierszeństwo
                                                    Kilometr dalej może nie być DDR i będziesz jechał przepisowo jezdnią i miał
                                                    pierwszeństwo przed samochodami. Jeśli to pomoże na twoje kompleksy.

                                                    > Weź rower i spróbuj pojeździć po W-wie zgodnie z przepisami a potem
                                                    > pogadamy.
                                                    Ależ to robię. Trzeba tylko nieco wolniej jechać i więcej uważać. I tu chyba
                                                    jest pies pogrzebany, bo niektórzy po prostu chcą szybko, nieprzepisowo, na
                                                    bezczelnego. Prawda, łamiąc przepisy zazwyczaj jedzie się szybciej. Samochodem
                                                    także, co powiesz np. na omijanie korka chodnikiem, jeśli mi się akurat bardzo
                                                    spieszy?
                                                  • Gość: aaaa Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 12:02
                                                    > Jeśli to pomoże na twoje kompleksy.
                                                    Naprawdę jesteś taki głupi czy tylko udajesz?

                                                    > Ależ to robię. Trzeba tylko nieco wolniej jechać i więcej uważać.
                                                    I zawsze przeprowadzać rower przez pasy.
                                                  • robertrobert1 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 02.02.10, 21:41
                                                    Rowerem wolniej? Chyba kpisz! Jadąc rowerem po jezdni trzeba zbliżyć się
                                                    prędkością do predkości samochodów a nie do wózków dziecięcych.
                                                • Gość: turysta Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.szczecin.mm.pl 21.02.10, 00:52
                                                  >bezpośrednio przed pojazd" daje to wynik taki, że
                                                  > "bezpośrednio" oznacza "tak blisko, że fizycznie nie dało się
                                                  > zahamować".

                                                  Biedny ty jesteś.. Ciekaw jestem, jak ty sobie radzisz samochodem na
                                                  skrzyżowaniach bez sygnalizacji i czy będąc na drodze z pierwszeństwem zawsze
                                                  zwalniasz, bo pojazd wyjeżdżający z podporządkowanej może "być tak blisko, że
                                                  nie zdoła fizycznie przed tobą zahamować.."

                                                  Proste zasady, to traktowanie drogi rowerowowej (łącznie z jej przebiegiem przez
                                                  jezdnię) jako odrębnego pasa ruchu, przez który chcąc przejechać, musimy
                                                  przepuścić pojazdy nim poruszające się. Oczywiście, jeśli ścieżka biegłaby
                                                  wzdłuż drogi podporządkowanej, to rowerzysta miałby tylko pierwszeństwo przed
                                                  skręcającymi, ale nie przed tymi, co jadą drogą z pierwszeństwem.

                                                  To, co piszesz, że kierowca może nie zdążyć wyhamować, to kretyństwo - kierowca
                                                  ma wiedzieć, że ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, dlatego ma jechać z
                                                  założeniem, że to rower ma pierwszeństwo, a nie on. Wtedy nie będzie czegoś
                                                  takiego, jak "nie zdążył wyhamować".. Tak samo, jak przejeżdżając przez tory
                                                  wiesz, że pociąg ma pierwszeństwo, tak samo przejeżdżając przez przejazd wiesz,
                                                  że rower ma pierwszeństwo.
                                                  • Gość: bolo Re: Łamiesz bezczelnie przepisy IP: *.centertel.pl 21.02.10, 01:34
                                                    > Biedny ty jesteś.. Ciekaw jestem, jak ty sobie radzisz samochodem na
                                                    > skrzyżowaniach bez sygnalizacji i czy będąc na drodze z pierwszeństwem zawsze
                                                    > zwalniasz, bo pojazd wyjeżdżający z podporządkowanej może "być tak blisko, że
                                                    > nie zdoła fizycznie przed tobą zahamować.."
                                                    To jest bełkot. Skrzyżowania mają inne przepisy, przejazdy rowerowe - inne.

                                                    > Proste zasady, to traktowanie drogi rowerowowej (łącznie z jej przebiegiem prze
                                                    > z
                                                    > jezdnię) jako odrębnego pasa ruchu, przez który chcąc przejechać, musimy
                                                    > przepuścić pojazdy nim poruszające się. Oczywiście, jeśli ścieżka biegłaby
                                                    > wzdłuż drogi podporządkowanej, to rowerzysta miałby tylko pierwszeństwo przed
                                                    > skręcającymi, ale nie przed tymi, co jadą drogą z pierwszeństwem.
                                                    To byłoby logiczne. Ale tak nie będzie - obecna "rowerowa" nowelizacja wprowadza
                                                    jeszcze większe zamieszanie.

                                                    > To, co piszesz, że kierowca może nie zdążyć wyhamować, to kretyństwo - kierowca
                                                    > ma wiedzieć, że ma ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, dlatego ma jechać z
                                                    > założeniem, że to rower ma pierwszeństwo, a nie on.
                                                    Rowerzyście na przejeździe. Jednocześnie rowerzysta ma "nie wtargnąć" a
                                                    na mocy zasady zasady ograniczonego zaufania kierowca ma prawo zakładać, że on
                                                    tego przestrzega.
          • simon_r Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 28.12.09, 10:11
            Bardzo pięknych słów używasz Batory... dorabiając filozofię do swojego chamstwa.
            Gdyż chamstwem jest jazda rowerem po np. górczewskiej gdy obok jest ścieżka
            rowerowa i to bardzo przyzwoita. A niestety spotyka się debili, którzy śmigają
            szosą wprowadzając zamęt wśród kierowców, zmuszając do gwałtownego czasami
            hamowania i zmiany pasa w miejscach gdzie inni się tego nie spodziewają. Potem
            taki bałwan przeciska się miedzy autami i przejeżdża przez przejście dla
            pieszych na czerwonym świetle żeby znów sobie "podgonić" na pustej szosie i
            kolomyja zaczyna się na nowo.

            Nie jestem wrogiem rowerzystów gdyż sam dojeżdżam rowerem do pracy prawie
            codziennie, nawet teraz.. ale zdarza mi się obserwować debili na rowerach,
            którym się zdaje, że nie obowiązują ich zadne przepisy z czerwonymi swiatłami
            włącznie. Przez takich pacanów kierowcy nas traktują jak wrogów.
            • robertrobert1 Re: Łamiesz bezczelnie przepisy 02.02.10, 21:45
              simon_r napisał:


              > Gdyż chamstwem jest jazda rowerem po np. górczewskiej gdy obok jest ścieżka
              > rowerowa i to bardzo przyzwoita.

              Ze co? "Scieżka rowerowa"? W Polsce mają prawo być tylko drogi rowerowe a nie
              żadne ścieżki. Tak więc gościu zanim cokolwiek napiszesz to sprawdż czy to jest
              zgodne z obowiązującym prawem.

              > A niestety spotyka się debili, którzy śmigają
              > szosą wprowadzając zamęt wśród kierowców, zmuszając do gwałtownego czasami
              > hamowania i zmiany pasa w miejscach gdzie inni się tego nie spodziewają.

              Debile to jeżdżą na rowerach po chodnikach lub parkują samochodami na
              chodnikach. A teraz spójrz na warszawskie ulice i policz ile faktycznie jest
              "debili".
      • johnny_english Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 00:10
        batory555 - jeszcze jeden debil bez mózgu, który uważa, że przepisy są dla wszystkich, tylko nie dla niego...
        • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 00:29
          johnny_english napisał:

          > batory555 - jeszcze jeden debil bez mózgu, który uważa, że przepisy są dla wszy
          > stkich, tylko nie dla niego...

          johnny_english, jeszcze jeden człowiek, który uważa, że inwektywy są lepsze od
          argumentów ;)
          • johnny_english Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 00:47
            batory555 - jak ciebie rozjadą, to też cię nie będę żałował...
            ale może masz jakąś rodzinę, albo kogoś bliskiego (w co wątpię) - oni będą
            cierpieć... ale ty o tym nie myślisz swoim ptasim móżdżkiem, bo w swoim
            mniemaniu jeździsz przecież bezpiecznie... może któregoś dnia zderzysz się z
            podobnie myślącym idiotą, który będzie jechał pod prąd - niezgodnie z
            przepisami, ale w jego mniemaniu - bezpiecznie...
            • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 01:28
              johnny_english napisał:

              > batory555 - jak ciebie rozjadą, to też cię nie będę żałował...

              Twoja wrażliwość to Twoja sprawa, chociaż jeśli ktoś mnie skutecznie rozjedzie,
              to prawdopodobnie i tak będzie mi wtedy wszystko jedno...

              > ale może masz jakąś rodzinę, albo kogoś bliskiego (w co wątpię) -

              wyprowadzę Cię z błędu: owszem, mam :)

              >oni będą
              > cierpieć...

              Tego nie wiem, bo jak dotąd nikt mnie nie rozjechał - a na rowerze przejechałem
              dobre kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. ;)

              > ale ty o tym nie myślisz swoim ptasim móżdżkiem, bo w swoim
              > mniemaniu jeździsz przecież bezpiecznie...

              Masz rację. Na drodze nie myślę o rodzinie i bliskich, tylko o tym, żeby dotrzeć
              do celu i nie narażać siebie i pozostałych uczestników ruchu. To naprawdę
              ułatwia radzenie sobie w każdej sytuacji.

              > może któregoś dnia zderzysz się z
              > podobnie myślącym idiotą, który będzie jechał pod prąd - niezgodnie z
              > przepisami, ale w jego mniemaniu - bezpiecznie...

              Jeśli spotkam kogoś zasuwającego pod prąd, to raczej nie będzie to człowiek
              myślący tak jak ja. Słowo-klucz brzmi: "przewidywalnie". Jak dla mnie jazda pod
              prąd nie jest zachowaniem przewidywalnym dla innych, bez względu na odczucia
              tego, który działa w taki sposób.
              • johnny_english Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 01:48
                batory555 - cały czas usiłujesz przekonać, ze nic złego nie robisz, łamiąc przepisy... dlatego jeszcze raz powiem - uważam cię za bezmózgiego debila - podobnie jak tych co jeżdżą po alkoholu, przejeżdżają skrzyżowania na czerwonym świetle, wyprzedzają na pasach, nie zatrzymują się przed niestrzeżonymi przejazdami kolejowymi...

                i jeszcze coś... codziennie jeżdżę TŁ... możesz być pewien, że jak zobaczę tam rowerzystę, to natychmiast zawiadomię policję... tobie, albo innemu debilowi może uratuję życie...
                • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 02:13
                  johnny_english napisał:

                  > batory555 - cały czas usiłujesz przekonać, ze nic złego nie robisz, łamiąc prze
                  > pisy...

                  Jeszcze raz, dla tych co nie czytają ze zrozumieniem: zdarza mi się nie
                  przestrzegać niektórych przepisów, których przestrzeganie zagrażałoby
                  mojemu bezpieczeństwu. Nie robię tego nagminnie, nie robię tego przez 99% czasu.
                  A co więcej, biorę pod uwagę to, że dla kogoś ewentualna kolizja ze mną byłaby
                  średnią przyjemnością. Przepisów należy przestrzegać, ale nie zwalniają mnie
                  one ze zdrowego rozsądku i przewidywania sytuacji na drodze.
                  Co jeszcze jest
                  niejasne? :)

                  >dlatego jeszcze raz powiem - uważam cię za bezmózgiego debila - >podobni
                  > e jak tych co jeżdżą po alkoholu, przejeżdżają skrzyżowania na czerwonym świetl
                  > e, wyprzedzają na pasach, nie zatrzymują się przed niestrzeżonymi przejazdami k
                  > olejowymi...

                  A ja nadal uważam Cię za człowieka, który wyżej ceni inwektywy niż argumenty. I
                  co, kto ma rację? ;)

                  > i jeszcze coś... codziennie jeżdżę TŁ... możesz być pewien, że jak zobaczę tam
                  > rowerzystę, to natychmiast zawiadomię policję... tobie, albo innemu debilowi mo
                  > że uratuję życie...

                  Dopóki obowiązują tam takie a nie inne przepisy - proszę bardzo, szacunek dla
                  postawy obywatelskiej (choć niestety dla wielu to zwykłe donosicielstwo). Przed
                  chwilą twierdziłeś, że jak coś mi się stanie, to nie będziesz mnie żałować... A
                  teraz chcesz mi ratować życie. To miłe, że dzięki tej dyskusji chcesz być
                  bardziej wrażliwy na los innych - dzięki za troskę, ale o moje życie zadbam sam ;)
                  • johnny_english Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 03:06
                    jeszcze raz - zero tolerancji dla debili, którzy mają w głębokim poważaniu
                    przepisy drogowe... możesz sobie powiadamianie policji nazywać
                    donosicielstwem... pewnie równie pobłażliwy jesteś dla pijaków za kierownicą...
                    • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 03:33
                      johnny_english napisał:

                      > jeszcze raz - zero tolerancji dla debili, którzy mają w głębokim poważaniu
                      > przepisy drogowe... możesz sobie powiadamianie policji nazywać
                      > donosicielstwem...

                      Nie nazwałem Twojej deklarowanej postawy obywatelskiej donosicielstwem,
                      stwierdziłem tylko ze smutkiem, że są tacy, co tak ją ocenią. Nie ma się o co
                      obrażać, przecież i Tobie i mnie chodzi o bezpieczeństwo, prawda?

                      >pewnie równie pobłażliwy jesteś dla pijaków za kierownicą...

                      aż chce się zacytować jedną z bohaterek Barei, ale oszczędzę sobie ;)

                      Zamiast tego powiem tyle: tak, jestem pobłażliwy. Dopóki nie prowadzą pod
                      wpływem nie mam żadnych podstaw do tego, aby zachować się wobec inaczej ;)
                      • Gość: spruce Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 05:42
                        Ty dżony_ęglisz przejedź się raz do Londynu i zobacz jak się tam jeździ na
                        rowerze. Ścieżek prawie nie ma, nie są potrzebne, buspasy są też dla rowerów, a
                        Londyn jest mistrzem świata w buspasach. I na czerwonym rower jedzie jak jest
                        wolne, a samochód stoi. I nie pisz, że tu nie Londyn. Będzie! Wcześniej niż myślisz.
                        • Gość: kixx Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 08:51
                          I nie pisz, że tu nie Londyn. Będzie! Wcześniej niż myś
                          > lisz.


                          chyba o czyms zapomniales piszac te slowa
                          bynajmniej nie chodzi mi o uzywanie mozgu
                          • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 10:17
                            > chyba o czyms zapomniales piszac te slowa

                            Sądzę że jemu nie chodziło o to, że będzie u nas ruch
                            lewostronny, tylko o nieco subtelniejsze zmiany. :-)
                  • tom.krakus Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 11:23
                    batory555 napisał:
                    > Jeszcze raz, dla tych co nie czytają ze zrozumieniem: zdarza mi się nie
                    > przestrzegać niektórych przepisów, których przestrzeganie zagrażałoby
                    > mojemu bezpieczeństwu. Nie robię tego nagminnie, nie robię tego przez 99% czasu

                    Daj spokój - bola i dżonego nie przekonasz.
                    Recz w tym kto łamie przepisy i komu to zagraża:
                    Niedawno wróciłem z Paryża - na czerwonym pod samochody pchają się tam matki
                    z dziećmi w wózkach i stare bacbie. Nikt nie trąbi. (W pewnych miejscach tak ze 25% dochodzących do świateł, usiłowało przejść na czerwonym wymuszając pierwszeństwo). Nie pochwalam ale nie o to
                    chodzi. Chodzi o to że pomimo takich ryzykowanych zachowań pieszych ich wynik to
                    9 zabitych na 1 milion (czy tam 100 tyś).
                    W polsce 99% karnie stoi na czerwonym - ale to nie pomaga wynik (2007r): 49
                    zabitych na 1 milion (czy tam 100 tyś).
                    Tu
                    dowód..
                    Tu
                    index.
                    Ale Bolo powie że w POlsce nie można wychodzić pod nadjeżdżający samochód, a zniesienie tego przepisu spowoduje masakrę na drogach.
                    A może by zacząć przestrzegać przepisów Panowie kierowcy? Tych decydyjących o czyimś życiu?

                    To że koleś wjedzie rowerem na TŁ, jest zagrożeniem głównie dla niego. Tak samo jak NIE wjedzie jedzie na ddr która ma 300 metrów i nie sposób z niej wjechać na jezdnię.
                    A o życiu i śmierci decyduje zachowanie każdego z nas kierowców - zatrzymaj się przed zieloną strzałką, nie wyprzedzaj na pasach, skręcając w prawo patrz w obie strony a nie tylko w lewo, na przejściu dla pieszych spodziewaj się ludzi niezależnie od sygnalizacji (TAK - Zielone nie znaczy ZABIJ!!) i najważniejsze nie przekraczaj pier***nych ograniczeń prędkości w mieście!!
                    • misiu-1 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 13:07
                      W skrócie - twoim zdaniem kierowcy powinni mieć tylko obowiązki, a piesi i
                      rowerzyści - tylko prawa, bo tak jest lepiej dla pieszych i rowerzystów?
                      • tom.krakus Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 14:17
                        misiu-1 napisał:
                        > W skrócie - twoim zdaniem kierowcy powinni mieć tylko obowiązki, a piesi i
                        > rowerzyści - tylko prawa, bo tak jest lepiej dla pieszych i rowerzystów?

                        Nie w skrócie:

                        Zachowanie, błędy i wykroczenia pieszych i rowerzystów decydują głównie o ich
                        bezpieczeństwie.
                        Ale o życiu i śmierci pozostałych, decyduje zachowanie każdego z nas kierowców -
                        zatrzymaj się przed zieloną strzałką, nie wyprzedzaj na pasach, skręcając w
                        prawo patrz w obie strony a nie tylko w lewo, na przejściu dla pieszych
                        spodziewaj się ludzi niezależnie od sygnalizacji (TAK - Zielone nie znaczy
                        ZABIJ!!) i najważniejsze nie przekraczaj pier***nych ograniczeń prędkości w
                        mieście!!
                        • misiu-1 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 14:36
                          tom.krakus napisał:

                          > Zachowanie, błędy i wykroczenia pieszych i rowerzystów decydują
                          > głównie o ich bezpieczeństwie.
                          > Ale o życiu i śmierci pozostałych, decyduje zachowanie każdego z
                          > nas kierowców

                          Odpowiedź nie na temat. Siadaj, niedostateczny.

                          > zatrzymaj się przed zieloną strzałką, nie wyprzedzaj na pasach,
                          > skręcając w prawo patrz w obie strony a nie tylko w lewo

                          Odpowiedź nie na temat. Siadaj, niedostateczny.

                          > na przejściu dla pieszych spodziewaj się ludzi niezależnie od
                          > sygnalizacji (TAK - Zielone nie znaczy ZABIJ!!)

                          A dlaczego pieszym nie tłumaczysz, żeby na przejściu dla pieszych spodziewali
                          się samochodu niezależnie od sygnalizacji? (TAK - Zielone nie znaczy DAJ SIĘ
                          ZABIĆ!!)
                          Swoją odpowiedzią tylko potwierdzasz to, o co pytałem - uważasz, że kierowcy
                          mają tylko obowiązki, a piesi i rowerzyści - tylko prawa.

                          > nie przekraczaj pier***nych ograniczeń prędkości w mieście!!

                          A ty przestrzegaj wszystkich pier***nych przepisów ruchu, bezczelny lewaku.
                          Ciebie też dotyczą.
                          • tom.krakus Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 15:14
                            misiu-1 napisał:
                            >
                            > Odpowiedź nie na temat. Siadaj, niedostateczny.
                            Nie zadałeś pytania, tylko wysnułeś fałszywe wnioski z mojego przydługiego wywodu. W ten sposób rozmawiaj ze swoim dzieckiem, misiu.

                            > A dlaczego pieszym nie tłumaczysz, żeby na przejściu dla pieszych spodziewali
                            > się samochodu niezależnie od sygnalizacji? (TAK - Zielone nie znaczy DAJ SIĘ
                            > ZABIĆ!!)
                            Bo w Polsce doskonale o tym wiedzą. Zatrzymałeś się kiedyś przed przejściem bez sygnalizacji? Zdarzyło Ci się że człowiek przed zebrą nie wierzył w to co widzi i dopiero na gest ręki kierowcy zrozumiał że ktoś go przepuszcza?


                            > Swoją odpowiedzią tylko potwierdzasz to, o co pytałem - uważasz, że kierowcy
                            > mają tylko obowiązki, a piesi i rowerzyści - tylko prawa.
                            Nie misiu, chodzi mi tylko o to że Ci pierwsi nagminnie nie przestrzegają podstawowych przepisów które w łatwy sposób mogą doprowadzić do śmierci innych (zielona strzałka, speeding, nie zachowanie odległości itd.). Ci drudzy nie przestrzegając ich zazwyczaj zagrażają tylko sobie.


                            > > nie przekraczaj pier***nych ograniczeń prędkości w mieście!!
                            > > A ty przestrzegaj wszystkich pier***nych przepisów ruchu, bezczelny lewaku.
                            > Ciebie też dotyczą.
                            I to robię, niegrzeczny misiu.

                            ps . Ja Cię nie nazywam Prawicowym Oszołomem, bo tu chodzi o jazdę zgodnie z przepisami w mieście a nie redystrybucję dóbr, czy kolektywizację rolnictwa. I czy tego chcesz czy nie w końcu i ty będziesz jeździł 50 na 50-ce.
                            • misiu-1 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 17:22
                              tom.krakus napisał:

                              > Nie zadałeś pytania, tylko wysnułeś fałszywe wnioski z mojego
                              > przydługiego wywodu. W ten sposób rozmawiaj ze swoim dzieckiem,
                              > misiu.

                              Wnioski, jakie wyciągnąłem, logicznie wypływają z twojego wywodu. Całą
                              odpowiedzialność i wszystkie swoje postulaty kierujesz w stronę kierowców.
                              Zachowanie pieszych komentujesz jedynie w stylu "nie pochwalam tego, ale...".
                              ...ale to kierowcy mają uważać na święte krowy, ponieważ oni mogą zabić kogoś, a
                              piesi tylko siebie. Abstrahując od tego, że to po prostu nieprawda, bo kierowca
                              próbujący omijać jakiegoś pieszego durnia może zabić i siebie, i zupełnie
                              postronne osoby, jest to absurd. Nikt nie ma prawa wymagać od kierowcy, żeby
                              przejawiał więcej troski o życie i zdrowie pieszego niż sam pieszy. Pojmujesz?

                              > Bo w Polsce doskonale o tym wiedzą.

                              Mylisz się. Gdyby wiedzieli, nie dochodziłoby do tylu wypadków.

                              > Zatrzymałeś się kiedyś przed przejściem bez sygnalizacji?

                              Wiele razy się zatrzymuję. Zwykle z własnej woli, ale czasem wynika to z
                              niefrasobliwości pieszego, włażącego na jezdnię jak krowa, bez patrzenia, czy
                              coś jedzie.

                              > Zdarzyło Ci się że człowiek przed zebrą nie wierzył w to co widzi
                              > i dopiero na gest ręki kierowcy zrozumiał że ktoś go przepuszcza?

                              Owszem, tacy też się zdarzają. I gdyby wszyscy tacy byli, wypadków z pieszymi
                              nie byłoby wcale.

                              > Nie misiu, chodzi mi tylko o to że Ci pierwsi nagminnie nie
                              > przestrzegają podstawowych przepisów które w łatwy sposób mogą
                              > doprowadzić do śmierci innych (zielona strzałka, speeding, nie
                              > zachowanie odległości itd.). Ci drudzy nie przestrzegając ich
                              > zazwyczaj zagrażają tylko sobie.

                              Na to już odpowiedziałem wyżej. To, że ktoś popełniając jakiś czyn, zagraża
                              (zazwyczaj) tylko sobie, nie stanowi powodu, dla którego mielibyśmy nakładać
                              ciężary na inne osoby. W szczególności - jeśli pieszy, lekceważąc przepisy,
                              wlazł na jezdnię i zginął z własnej winy, to jej konsekwencje nie mają prawa
                              dotykać ani tego kierowcy, w którym trzeba widzieć także ofiarę wypadku, ani
                              żadnego innego.

                              > I to robię, niegrzeczny misiu.

                              Z tego, co widać, że robisz, to usiłujesz przerzucać odpowiedzialność za
                              pieszych i rowerzystów na kierowców.

                              > ps . Ja Cię nie nazywam Prawicowym Oszołomem, bo tu chodzi o jazdę
                              > zgodnie z przepisami w mieście a nie redystrybucję dóbr, czy kolektywizację rolnictwa.
                              >


                              Socjalistyczny stosunek do własności ma wpływ także na postrzeganie ruchu
                              drogowego jako walki klas. Dlatego każdy lewak ma skłonność do przedkładania
                              interesów proletariatu (piesi, rowerzyści) nad interes burżuazji (posiadaczy
                              pojazdów).

                              > I czy tego chcesz czy nie w końcu i ty będziesz jeździł 50
                              > na 50-ce.

                              Argumentum ad baculum? Inne się już skończyły?
                              • tom.krakus Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 19:32
                                misiu-1 napisał:

                                > Wnioski, jakie wyciągnąłem, logicznie wypływają z twojego wywodu. Całą
                                > odpowiedzialność i wszystkie swoje postulaty kierujesz w stronę kierowców.
                                > Zachowanie pieszych komentujesz jedynie w stylu "nie pochwalam tego, ale...".

                                Nie. Błędnie wnioskujesz. Do pierwotnego posta załączyłem statystyki zabitych pieszych. Chodziło mi o to iż pomimo bardzo ryzykownych zachowań, we Francji ginie 9 osób/jednostkę populacji a u nas 49.
                                Resztę dopowiedz sobie sam.

                                > ...ale to kierowcy mają uważać na święte krowy, ponieważ oni mogą zabić kogoś,
                                > a
                                > piesi tylko siebie. Abstrahując od tego, że to po prostu nieprawda, bo kierowca
                                > próbujący omijać jakiegoś pieszego durnia może zabić i siebie, i zupełnie
                                > postronne osoby, jest to absurd.

                                A rowerzysta jadący Belwederską, który zajedzie drogę amerykańskiej cysternie może spowodować wojnę światową jeżeli wjedzie ona w Rosyjską amabasadę? Pojmujesz redukcję do absurdu?


                                > > Bo w Polsce doskonale o tym wiedzą.
                                > Mylisz się. Gdyby wiedzieli, nie dochodziłoby do tylu wypadków.

                                Mylisz się. Wiedzą a i tak giną. Dlaczego we Francji jest odwrotnie? Bo mają autostrady?

                                > Z tego, co widać, że robisz, to usiłujesz przerzucać odpowiedzialność za
                                > pieszych i rowerzystów na kierowców.

                                Ale ja sam jestem kierowcą. Ale i ojcem. A jak sam wiesz u nas na 50-ce jeździ się odrobinkę szybciej. A przed przejściem się przyspiesza a nie zwalnia.

                                > Socjalistyczny stosunek do własności ma wpływ także na postrzeganie ruchu
                                > drogowego jako walki klas. Dlatego każdy lewak ma skłonność do przedkładania
                                > interesów proletariatu (piesi, rowerzyści) nad interes burżuazji (posiadaczy
                                > pojazdów).

                                No, no, przedstawiciel burżuazji. Wstawię sobie to do sygnaturki :)
                                Bredzisz. Mam 4 pojazdy. Dwa rowery i dwa samochody. Auta razem nie mają więcej niż 10 lat. A rowery kosztują więcej niż niejedno BMW z Niemiec.
                                >
                                > > I czy tego chcesz czy nie w końcu i ty będziesz jeździł 50
                                > > na 50-ce.
                                >
                                > Argumentum ad baculum? Inne się już skończyły?
                                Od twojego Ad personam do mojego ad baculum.
                                Miłego wieczoru.
                                • misiu-1 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 28.12.09, 08:54
                                  tom.krakus napisał:

                                  > Nie. Błędnie wnioskujesz.

                                  Ależ tak. Dobrze wnioskuję.

                                  > Do pierwotnego posta załączyłem statystyki
                                  > zabitych pieszych. Chodziło mi o to iż pomimo bardzo ryzykownych zachowań,
                                  > we Francji ginie 9 osób/jednostkę populacji a u nas 49.
                                  > Resztę dopowiedz sobie sam.

                                  Właśnie to zrobiłem. Stawiasz za wzór kraj, w którym uwaga kierowców musi
                                  zastępować uwagę pieszych. Pieszy może robić, co chce, a ty tego najwyżej "nie
                                  pochwalisz", za to kierowca ma uważać na pieszego nawet, jeśli ten ma czerwone
                                  światło. Wnioski są jednoznaczne.

                                  > A rowerzysta jadący Belwederską, który zajedzie drogę amerykańskiej
                                  > cysternie może spowodować wojnę światową jeżeli wjedzie ona w Rosyjską
                                  > amabasadę? Pojmujesz redukcję do absurdu?

                                  I czego ta twoja "redukcja" ma w zamierzeniu dowieść? Że nie ma przypadków,
                                  kiedy rowerzysta, zajeżdżający komuś drogę, może wywołać wypadek. Co zresztą
                                  jest kwestią całkowicie poboczną, bo skupiłem się na czymś zupełnie innym?
                                  Gdyby twoje rozumowanie było prawidłowe, to na przejazdach kolejowych pociągi
                                  powinny się zatrzymywać przed samochodami, bo wiadomo, co samochód może zrobić
                                  pociągowi, a co na odwrót.

                                  > Mylisz się. Wiedzą a i tak giną. Dlaczego we Francji jest odwrotnie? Bo
                                  > mają autostrady?

                                  Skoro giną, to znaczy, że albo nie wiedzą, albo wiedzą i mają to w du.pie. Jeśli
                                  mają w du.pie własne bezpieczeństwo, to ginąc w wypadkach stają się ofiarami
                                  doboru naturalnego, premiującego, z pożytkiem dla całej populacji, osobniki
                                  ostrożne i przewidujące.

                                  > Ale ja sam jestem kierowcą. Ale i ojcem. A jak sam wiesz u nas na 50-ce
                                  > jeździ się odrobinkę szybciej. A przed przejściem się przyspiesza a nie
                                  > zwalnia.

                                  I cóż z tego, że sam jesteś kierowcą? Bolszewicy, zwalczający burżuazję i
                                  kułaków, sami dobrami materialnymi nie gardzili. Skoro jesteś ojcem, to naucz
                                  ostrożności własne dzieci, zamiast oczekiwać, że kierowcy będą swoją wzmożoną
                                  uwagą kompensować ich zaniedbania. Być może na 50-ce jeździ się u nas nieco
                                  szybciej, co wynika z nadmiernego aż do granic absurdu szafowania
                                  ograniczeniami, wywołującego znieczulenie kierowców (bo czystym absurdem jest
                                  np. 50-ka na Wisłostradzie, a nawet i 80-ka na Moście Siekierkowskim), ale za to
                                  kompletną bzdurą i zmyśleniem jest przyspieszanie przed przejściami. Sam to
                                  wymyśliłeś?

                                  > No, no, przedstawiciel burżuazji. Wstawię sobie to do sygnaturki :)

                                  Gdybyś, jak to mawiał Zagłoba, był moim kozikiem, często bym go o osełkę
                                  wecował, bo trochę tępy. To nie ja uważam się za przedstawiciela burżuazji.
                                  Pokazałem tylko mentalność i sposób myślenia lewactwa. Ogarniasz?

                                  > Bredzisz. Mam 4 pojazdy. Dwa rowery i dwa samochody. Auta razem nie mają
                                  > więcej niż 10 lat. A rowery kosztują więcej niż niejedno BMW z Niemiec.

                                  A wiesz ty, jak Leonid Breżniew kochał dobre samochody? Dla siebie każdy lewak
                                  jest bardzo wyrozumiały. Zieloni (to tacy niedojrzali czerwoni), którzy
                                  gardłują, jakim to rakiem jest człowiek dla Ziemi i jak drastycznie trzeba
                                  ograniczyć jego populację, jakoś od siebie nie zamierzają tej redukcji zaczynać.

                                  > Od twojego Ad personam do mojego ad baculum.

                                  Ad baculum z twojej strony dowodzi, że ad personam z mojej było opisem
                                  rzeczywistości, a nie sofizmatem.
                                  • tom.krakus Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 28.12.09, 09:52
                                    > > we Francji ginie 9 osób/jednostkę populacji a u nas 49.
                                    > > Resztę dopowiedz sobie sam.
                                    >
                                    > Właśnie to zrobiłem. Stawiasz za wzór kraj, w którym uwaga kierowców musi
                                    > zastępować uwagę pieszych. Pieszy może robić, co chce, a ty tego najwyżej "nie
                                    > pochwalisz", za to kierowca ma uważać na pieszego nawet, jeśli ten ma czerwone
                                    > światło. Wnioski są jednoznaczne.

                                    Ty naprawdę rozumiesz co piszesz?
                                    Jedna grupa społeczna morduje notorycznie drugą, a ty w ten sposób argumentujesz? Pomimo tego co sam potwierdziłeś wcześniej że piesi w Wwie naprawdę są dość uważni? Człowieku to jest dopiero absurd

                                    Naprawdę coś jest nie tak. I tutaj bez ad personam to się nie da, jak ty to poraz kolejny czynisz powyżej, i to bez sięgania do literatury popularnej Sienkiewicza.
                                    Albo jesteś tak bezmyślnie uparty, albo po prostu pewne ograniczenia psychiczne nie potrafią Ci wyjść poza schemat który sobie narzuciłeś i którego się uparcie trzymasz zgodnie z ludzką zasadą konsekwencji.

                                    Wiesz, ty nie starasz się być mądrzejszy ode mnie. Ty starasz się mądrzejszy od 20 letniego doświadczenia, Holendrów, Duńczyków, Niemców. Bo ja w przeciwieństwie do Ciebie nie pozjadałem wszystkich rozumów, tylko opieram się na doświadczeniach innych. A statystyki mówią same za siebie. Zarówno kierowców, tak i pieszych ginie po prostu o wiele mniej. I drogi nie mają tu żadnego znaczenia.

                                    > I czego ta twoja "redukcja" ma w zamierzeniu dowieść? Że nie ma przypadków,
                                    > kiedy rowerzysta, zajeżdżający komuś drogę, może wywołać wypadek.
                                    Tego że wypadki powodowane przez niechronionych uczestników ruchu, są na tyle nie dużym zagrożeniem że można je pominąć w obliczeniach.

                                    > Skoro giną, to znaczy, że albo nie wiedzą, albo wiedzą i mają to w du.pie. Jeśl
                                    > i
                                    > mają w du.pie własne bezpieczeństwo, to ginąc w wypadkach stają się ofiarami
                                    > doboru naturalnego, premiującego, z pożytkiem dla całej populacji, osobniki
                                    > ostrożne i przewidujące.

                                    Zwłaszcza w Polsce. Same ostrożne osobniki zostaną. W metalowych puszkach do zabijania. Jak dla mnie natychmiastowy EOT.

                                    Jak chcesz napisz że jesteś mądrzejszy, powyższe i poprzednie cytaty tego dowodzą. Zwłaszcza te o doborze naturalnym na drodze, oraz o komunikacyjnej walce klas.
                                    Nie ma co się spierać z Tobą bo sprowadzisz na swój poziom i wygrasz. A jeszcze Mi twa "inna roztropność" się udzieli?
                                    Tutaj pomocny link dla Ciebie.
                                    Wygrałeś.
                                    • misiu-1 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 28.12.09, 17:23
                                      tom.krakus napisał:

                                      > Ty naprawdę rozumiesz co piszesz?
                                      > Jedna grupa społeczna morduje notorycznie drugą, a ty w ten sposób
                                      > argumentujesz?

                                      Owszem, rozumiem. Ty za to zupełnie nic. Nie masz pojęcia nawet o tym, co to znaczy "morderstwo". To jest na przykład to, co robią twoi towarzysze, umocniwszy się u władzy. Do ruchu drogowego to pojęcie nie ma żadnego zastosowania, bo sytuacje, kiedy ktoś celowo zabija inną osobę używając jako narzędzia zbrodni samochodu, to wielka rzadkość.

                                      > bla bla bla [ciach]

                                      > Tego że wypadki powodowane przez niechronionych uczestników ruchu,
                                      > są na tyle nie dużym zagrożeniem że można je pominąć w
                                      > obliczeniach.

                                      W takim razie należy je pominąć, a nie karać za nie kierowców samochodów.

                                      > Zwłaszcza w Polsce. Same ostrożne osobniki zostaną. W metalowych
                                      > puszkach do zabijania. Jak dla mnie natychmiastowy EOT.

                                      Metalowe puszki do zabijania tkwią sobie spokojnie w silosach, a nie poruszają się po drogach.

                                      > Tutaj pomocny link dla > Ciebie.

                                      Pamiętasz, co lekarze powtarzają? To, że coś pomogło tobie, nie znaczy, że nadaje się dla sąsiada.
                              • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 28.12.09, 15:50
                                > Dlatego każdy lewak ma skłonność do przedkładania
                                > interesów proletariatu (piesi, rowerzyści) nad interes
                                > burżuazji (posiadaczy pojazdów).

                                Ahahaha! :-) I tu leży pies pogrzebany: w Polsce wciąż
                                samochód jest sposobem na przedłużanie... na przedłużanie
                                zbyt krótkiego tego... no... sami wiecie czego :-)
                                • misiu-1 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 28.12.09, 17:26
                                  Przeczytaj post:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,752,104820143,104861982,Re_Rowerzysta_potracony_na_buspasie_na_Trasie_La.html
                                  Tam znajdziesz odpowiedź na swoją głupawkę.
                                  • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 28.12.09, 17:59
                                    > Przeczytaj post:

                                    Już czytałem. I bardzo Ci współczuję tak silnej identyfikacji
                                    z ideologią, że wszystko Ci się z nią kojarzy, bez względu
                                    na fakty.
                • pavle Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 02:52
                  > natychmiast zawiadomię policję...

                  ...z pewnością korzystając z zestawu hands-free...

                  jak dobrze że mamy jeszcze obywateli praworządnych do szpiku
                  kości, jak johnny_english albo bolo. Już widzę jak zasuwają
                  po Warszawie 50km/h (chyba że w danym miejscu wolno więcej :-)
        • Gość: kolażysta Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 01:07
          Jechałem ostatnio szosówką po szosie, szosa była równa, wyasfaltowana, bez
          krawężników, niestety na odcinku około 500 m. był obok niej ciąg rowerowo-pieszy
          z frezowanej kostki bauma, pełen krawężników, dziur i pieszych. Oczywiście jakiś
          debil ustawił tam zakaz jazdy rowerowej, przecież skoro chcieli ścieżek to mają
          i niech sie cieszą. Nieważne, że normalna jazda rowerem szosowym jest po takim
          dziurawym chodniku niemożliwa, nieważne, że po ścieżce chodzą piesi, po napisy
          się starły a na znaki drogowe nie patrzą jest zakaz i koniec! Łamie go
          notorycznie. Ostatnio obok mnie jechała straż miejska i pan strażnik kazał mi
          zjechac na ścieżkę, z powodu wysokiego krawężnika było to możliwe po jakichś 100
          metrach, po następnych stu ścieżka się skonczyła i musiałem zjechać na ulicę.
          • rydzyk_fizyk Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 01:53
            Oczywiście jakiś
            debil ustawił tam zakaz jazdy rowerowej,


            Najlepsze, że nie musiał nic ustawiać - w takiej sytuacji zakaz
            wynika z ustawy.
    • vasilisa Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... 27.12.09, 00:15
      W tym przypadku, w obliczu podanych informacji, wina leży po stronie
      rowerzysty. Przede wszystkim za nagłe zjechanie [bez sygnalizowania, jak
      rozumiem] na cudzy pas i zajechanie innym drogi. Jeśli się nie umie jeździć po
      jezdni, to nie powinno się po niej jeździć - sam był sobie winny.

      Pomysł wpuszczenia rowerów na bus-pas może się sprawdzić pod warunkiem
      odpowiedniej szerokości bus-pasa - żeby autobus mógł bezpiecznie wyprzedzić
      rowerzystę nie zmieniając pasa ruchu. Inaczej mija się to z celem bus-pasa:
      stanie w korku za samochodem a za rowerzystą. [chociaż jest to bardzo
      optymistyczna uwaga, sugerująca mnogość rowerzystów...]

      Piszę to również z perspektywy całorocznych dwóch kółek, jednak jeżdżących
      kiedy się da ścieżkami - bo wiem co umiem, i wiem też czego nie umiem, więc
      dbam o własne bezpieczeństwo. Żeby nie było - kiedy uznam, że moje warunki
      pozwalają, zdarza mi się jeździć jezdnią. Ale staram się mierzyć siły na zamiary.
      • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 00:44
        vasilisa napisała:

        > W tym przypadku, w obliczu podanych informacji, wina leży po stronie
        > rowerzysty. Przede wszystkim za nagłe zjechanie [bez sygnalizowania, jak
        > rozumiem] na cudzy pas i zajechanie innym drogi. Jeśli się nie umie jeździć po
        > jezdni, to nie powinno się po niej jeździć - sam był sobie winny.

        Nie wiadomo jak dokładnie było, ale pewnie masz rację. Wykonał manewr, powinien
        upewnić się, czy nie zagraża innym. Zasada szczególnej ostrożności, obojętnie
        czy był tam zakaz ruchu rowerów czy nie.

        > Pomysł wpuszczenia rowerów na bus-pas może się sprawdzić pod warunkiem
        > odpowiedniej szerokości bus-pasa - żeby autobus mógł bezpiecznie wyprzedzić
        > rowerzystę nie zmieniając pasa ruchu. Inaczej mija się to z celem bus-pasa:
        > stanie w korku za samochodem a za rowerzystą. [chociaż jest to bardzo
        > optymistyczna uwaga, sugerująca mnogość rowerzystów...]

        Święta racja. Chociaż osobiście bardziej martwię się tym, żeby jedni i drudzy
        mogli np. wyprzedzać czy omijać.

        > Piszę to również z perspektywy całorocznych dwóch kółek, jednak jeżdżących
        > kiedy się da ścieżkami - bo wiem co umiem, i wiem też czego nie umiem, więc
        > dbam o własne bezpieczeństwo. Żeby nie było - kiedy uznam, że moje warunki
        > pozwalają, zdarza mi się jeździć jezdnią. Ale staram się mierzyć siły na zamiar
        > y.

        Życzę wszystkim właśnie takiego podejścia :)
        • vasilisa Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 01:07
          batory555 napisał:

          > Święta racja. Chociaż osobiście bardziej martwię się tym, żeby jedni i drudzy
          > mogli np. wyprzedzać czy omijać.

          Miło by było, ale bus-pas jest właśnie dlatego, że autobus nie ma jak wyprzedzić
          samochodu stojącego w korku. Zatem na wąskim bus-pasie nie będzie miał jak
          wyprzedzić rowerzysty.
          A nie da się wprowadzić przepisu "po bus-pasie mogą jeździć tylko rowerzyści
          nietarasujący drogi autobusom i jeżdżący odpowiednio szybko".

          Dlatego tez przed wpuszczeniem rowerów na bus-pas trzeba to przemyśleć i
          najlepiej podać przepiso-twórcom rozwiązanie na tacy, bo im się nad tym
          zastanawiać prawdopodobnie nie chce.
          • rmikke Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 15:26
            > Dlatego tez przed wpuszczeniem rowerów na bus-pas trzeba to przemyśleć i
            > najlepiej podać przepiso-twórcom rozwiązanie na tacy, bo im się nad tym
            > zastanawiać prawdopodobnie nie chce.

            Ja jeżdżę buspasem na Poniatoszczaku, regularnie, do pracy.
            Jak lewy pas jest zajęty i dogania mnie autobus, macham ręką
            i zjeżdżam między pasy. Wtedy autobus może spokojnie przejechać,
            a ja tylko sprawdzam, czy coś za nim nie leci i wracam na buspas.
            Jak dotąd - działa bardzo dobrze.

            Jak na lewym pasie jest luz, to autobus mnie wyprzedza normalnie.

            rmikke
    • Gość: bietka Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła IP: 77.255.244.* 27.12.09, 01:16
      Kogo Bóg chce doświadczyć, temu najpierw rozum odejmie :((
      Takich bardziej niepełnosprawnych umysłowo rowerzystów widziałam dzisiaj około
      godz 19 dwóch. Jednego po praskiej stronie przy zjeździe z Trasy
      Łazienkowskiej(rower w ósemkę na poboczu, karetka i Policja). W drugiego sama o
      mało nie wmeldowałam się na Targowej. Zupełnie nieoświetlony,ubrany na czarno,
      raźno zasuwał środkowym pasem.

    • Gość: Kancermeister Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: *.warszawa.mm.pl 27.12.09, 01:58
      Policja powinna mieć prawo ciąć opony rowerzystom. Ciach, ciach, po skosie i
      nie trzeba wystawiać mandatu. Będzie wracał pieszo z żelastwem na plecach. Jak
      się spoci to do zakutego łba trafi. Szybko by się nauczyli przestrzegania
      przepisów i kultury na drodze.
      • vasilisa Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 02:05
        Kierowcom samochodów też jak rozumiem? Czy mają być uprzywilejowani? A wiesz jak
        często autobusy łamią przepisy, żeby zdążyć na czas? I ile osób nieprawidłowo
        zjeżdża z ronda?
        O, a pieszym przebiegającym na czerwonym ciąć podeszwy butów.
    • Gość: b Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: 217.153.206.* 27.12.09, 06:56
      urzadzil swiateczna 'mase krytyczna' - to taka tradycyjna juz w
      Warszawie impreza skierowana przeciwko wlascicielom smrodochodow...

      ;) pozdrowienia dla uczestnikow masy - od smrodochodowego
      zwolennika :)
    • Gość: Cynik Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i obowią IP: 91.206.210.* 27.12.09, 08:22
      zkowe ubezpieczenie OC.

      A za wpływy z tego podatku, opłacanego co roku, można im budować
      ścieżki rowerowe. Niby dlaczego mją pasożytować na kierowcach,
      płacących akcyzę, VAT i opłatę paliwową?

      Miasto mogłoby też sprzedawać abonament-winiety, uprawniające do
      jazdy po ścieżkach rowerowych.
      • Gość: pppp Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: *.merinet.pl 27.12.09, 09:40
        Jako kierowca płacę OC i inne opłaty.
        Więc mam płącić takze jako rowerzysta hm...
        No i gdy wyjadę na miasto autem zajmuje kilka metrów kwadratowych, emituje
        spaliny itp.
        ROwer jest więc znacznie mniej inwazyjny dla miasta i dla innych.
        • Gość: bolo Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 217.116.104.* 27.12.09, 10:18
          > Jako kierowca płacę OC i inne opłaty.
          Jak mam 2 samochody, to za każdy płacę osobno. Nie widzę więc powodu, żeby
          posiadanie samochodu było argumentem za zwolnieniem z OC za rower.
      • pavle Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 10:21
        > Niby dlaczego mją pasożytować na kierowcach,

        Gawiedź samochodziarska jeszcze wiele lat nie zrozumie,
        że każden jeden pacjent na rowerze oznacza mniejsze
        korki dla ich ukochanych samochodzików... Nie zrozumie, że
        te budowane drogi rowerowe, węzły przesiadkowe, itp, itp, są
        również w ich interesie (choć niekoniecznie bezpośrednio).
        • Gość: kierowca Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 11:12
          Oczywiście że powinni płacić OC.Czemu? Ano dlatego, że jeśli są pełnoprawnymi
          uczestnikami ruchu, to niech będą . Jak równe prawa, no to i równe obowiązki.A
          swoją drogą ,to kto zapłaci za uszkodzenia auta spowodowane przez rowerzystę na
          trasie Ł?
          • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 12:51
            Zapłaci winny - jeśli potwierdzi się, że to rowerzysta to on zapłaci.

            OC płaci nie kierowca a posiadacz/właściciel pojazdu.
            Chcesz wprowadzić rejestrację rowerów? :P
            • misiu-1 Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 13:53
              rydzyk_fizyk napisał:

              > Zapłaci winny - jeśli potwierdzi się, że to rowerzysta to on
              > zapłaci.

              Zapłaci? Po paru latach, jakie upłyną w oczekiwaniu na prawomocny i wykonalny
              wyrok sądowy, jeśli komornik będzie miał z czego odszkodowanie ściągnąć i jeśli
              w ogóle będzie mu się chciało podjąć jakiekolwiek czynności. W praktyce lepiej
              liczyć na wygraną w Lotto.
        • Gość: Cynik Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 13:14
          Co, zabolało? Chcecie wozić się na plecach innych, którzy finansują
          wasze zabawy?

          Podatki i OC powinni płacić tak jak inni użytownicy pojazdów na
          dordze. Tak jak np. pasażerowie komunikacji zbiorowej płacą podatek
          w cenie benzyny.

          Niby dlaczego rowerzyści nie mają być równi wobec prawa i
          uczestniczyć w kosztach utrzymania użytkowanych przez siebie dróg i
          kosztach powodowanych przez siebie wypadków?
          • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 14:08
            Zapomniałeś jeszcze o obowiązkowym OC dla pieszych ;)

            BTW Nie wiem skąd wniosek, ze jeżdzący rowerami nie płacą podatków.
            • Gość: Cynik Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 14:20
              Obowiązowe OC dla pieszych to jeszcze inna sprawa.

              Rowerzyści nie płacą podatków ZWIĄZANYCH z wykorzystywaniem rowerów.
              • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 14:54
                Pomijając podatki związane z zakupem i eksploatacją?
                Trudno żeby płacili podatek akcyzowy od paliw skoro akurat przy
                wykorzystaniu roweru się ich nie zużywa.

                Czyli równość wobec prawa zostaje zachowana. Podatki od sprzedaży
                paliw obciążają w równym stopniu tych którzy je nabywają.
                • Gość: Cynik Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 15:05
                  Nieprawda, nie ma równości.

                  Akcyzę i opłatę paliwową włączono w cenę paliwa ZAMIAST
                  podatku drogowego, kóry był od samochodów osobowych. Podatek drogowy
                  od samochodów ciężarowych pozostał.

                  A rowerzyści powinni płacić podatki na budowę i utrzymanie dróg, z
                  których korzystają.
                • Gość: Cynik Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 15:14
                  Nieprawda, nie ma równości.

                  Kierowcy płaca akcyzę i VAT od tej oraz opłatę paliwową, które to
                  swego czasu zastąpiły podatek od środków transportu.
                  • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 16:10
                    Nie kierowcy tylko nabywcy paliwa. Co przy okazji oznacza, że nie
                    każdy kierowca samochodu jest płatnikiem tego podatku.

                    Jak słusznie zauważyłeś zmieniła się podstawa opodatkowania. Płacisz
                    podatek od paliwa a nie od korzystania z dróg publicznych. Taki sam
                    podatek zapłaci nabywca paliwa, który nie korzysta z dróg
                    publicznych, chociażby właściciel jachtu motorowego.

                    Więc przestań jęczęć czego to nie płacą rowerzyści.
                    • Gość: spruce Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 18:23
                      A może skończmy wreszcie z tymi podziałami. Ja jestem kierowcą. Mam dwa
                      samochody. Jeżdżę rowerem.
        • Gość: mhm Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.09, 17:04
          oznacza też niesamowity smród w robocie... spoci się taki, obmyje
          pod umywalką, a współpracownicy muszą wąchać jego aromaty przez cały
          dzień...
          • vasilisa Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 17:24
            Gość portalu: mhm napisał(a):

            > oznacza też niesamowity smród w robocie... spoci się taki, obmyje
            > pod umywalką, a współpracownicy muszą wąchać jego aromaty przez cały
            > dzień...

            Spoci się dokładnie tak, jak pasażer komunikacji miejskiej w upał [bo
            chłodniejszą porą przy sensownym stroju jednak się nie spoci, patrzę po sobie],
            tak samo jak kierowca samochodu bez klimatyzacji, tak samo jak pracownik
            mieszkający 100m od pracy, tak samo jak prawie każdy w upał.

            A wypowiedź Twoja tyczyła się opisywanego w artykule wypadku [bo wiesz, my tu
            dyskutujemy także o artykule ;)], czy może ścieżek rowerowych? Bo tak się
            zastanawiam, co ma z nimi wspólnego kwestia czyjejś higieny..?
      • tom.krakus Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 11:06
        Gość portalu: Cynik napisał(a):
        > A za wpływy z tego podatku, opłacanego co roku, można im budować
        > ścieżki rowerowe. Niby dlaczego mją pasożytować na kierowcach,
        > płacących akcyzę, VAT i opłatę paliwową?

        Nawet nie wiesz, że bredzisz, ty biedna ofiaro pasożytów, a w rzeczywistości pasożytujący na innych roszczeniowcu.

        Ale ok,
        niech Rowerzyści jak i Kierowcy proporcjonalnie płacą za:
        1. Zajmowane miejsce na drodze i na parkingu
        2. Emitowane zanieczyszczenia
        3. Zagrożenie dla innych uczestników ruchu
        4. Infrastrukturę (koszty budowy ddr i autostrad)

        Czyli na początek za same drogi wojewódzkie i krajowe ty jako kierowca dołóż 4 razy więcej. Co do PIT to płacą wszyscy legalnie pracujący.
        Poniżej wyliczenia za robertem_c:

        W 2008 r. zużyliśmy 7 mln m3 benzyny i 13 mln m3 ON, co dało około 23,5 mld zł z akcyzy (około, ponieważ wysokość akcyzy zależna jest od kursu euro i po uśrednieniu za 2008 rok wyniosła 1500 zł/m3 benzyny i 1000 zł/m3 ON). Tymczasem sama GDDKiA, która zarządza 18,3 tys. km dróg (5% łącznej długości 379,5 tys. km dróg publicznych, z czego 253 tys. utwardzonych), wydała w 2008 roku 14 mld zł na inwestycje, a szacuje się, że drugie 14 mld zł na utrzymanie.
        Nie podam tutaj dokładnej wielkości nakładów, jakie są potrzebne na utrzymanie wszystkich dróg publicznych w Polsce. Mogę tylko szacować, że na drogi wojewódzkie, liczące 28,5 tys. km (7,5% łącznej długości dróg publicznych), potrzeba co najmniej drugie tyle, ile na drogi krajowe. W sumie w 2008 roku mieliśmy więc na drogi krajowe i wojewódzkie potrzeby rzędu 56 mld zł, które akcyza zaspokoiła w około 42%. Co chwila słychać głosy: płacę, wymagam, żądam, a tak naprawdę po podwyższeniu akcyzy o 250% możemy zaspokoić potrzeby tylko na najważniejszych drogach.
        Jedno jest pewne - za drogi i ulice kierowcy samochodów płacą kilka razy mniej, niż powinni. EOT
        • Gość: bolo Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 217.116.104.* 27.12.09, 11:29
          > niech Rowerzyści jak i Kierowcy proporcjonalnie płacą za:
          > 1. Zajmowane miejsce na drodze i na parkingu
          > 2. Emitowane zanieczyszczenia
          Jeśli włączasz koszty miejsca i zanieczyszczeń, to musisz też włączyć korzyści
          wynikające z masowej motoryzacji. Podobne "miejsce" z dobrym dojazdem jest warte
          dużo więcej od podobnego "miejsca" bez dojazdu. Czyli możliwość dojazdu niejako
          stwarza tą wartość.

          > Poniżej wyliczenia za robertem_c:
          To już zostało dawno obalone jako wybiórcze, bo uwzględniające tylko 1 podatek z
          paru, jakie się płaci w cenie paliwa.
          • tom.krakus Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 11:41
            > > Poniżej wyliczenia za robertem_c:
            > To już zostało dawno obalone jako wybiórcze, bo uwzględniające tylko 1 podatek
            > z
            > paru, jakie się płaci w cenie paliwa.

            Nie kłam Bolo.
            Nie zostało obalone. Jedynie Prof. Dr. Hab. Urbanista i Specjalista od
            Komunikacji Bolo napisał że są błędne, a podparł to argumentem typu "no bo tak".
            W sam raz na forum onetu.

            1. Nie podałeś nawet jednej liczby
            2. To są tylko koszty odnośnie dróg wojewódzkich i krajowych
            EOT
            • Gość: bolo Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 217.116.104.* 27.12.09, 11:51
              > Nie zostało obalone. Jedynie Prof. Dr. Hab. Urbanista i Specjalista od
              > Komunikacji Bolo napisał że są błędne
              Taaa, bo żeby zauważyć, że w cenie paliwa jest więcej podatków niż akcyza a
              robert_c policzył tylko akcyzę, to trzeba być Prof. Dr. Hab.
              Nie bądź śmieszny.
          • tom.krakus Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 11:47
            Gość portalu: bolo napisał(a):
            > Jeśli włączasz koszty miejsca i zanieczyszczeń, to musisz też włączyć korzyści
            > wynikające z masowej motoryzacji. Podobne "miejsce" z dobrym dojazdem jest wart
            > e
            > dużo więcej od podobnego "miejsca" bez dojazdu. Czyli możliwość dojazdu niejako
            > stwarza tą wartość.

            Które w mieście są bite na głowę przez Komunikację Miejską, na którą wydaje się o wiele mniej pieniędzy. I kto tu ma roszczeniową postawę?
            Co do korzyści z motoryzacji, proponuję szersze opracowanie: www.miastowruchu.pl/doc/polityka_transportowa_2008_ebook.pdf
            • Gość: bolo Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 217.116.104.* 27.12.09, 11:57
              > Które w mieście są bite na głowę przez Komunikację Miejską, na którą wydaje się
              > o wiele mniej pieniędzy.
              Taaa, szczególnie te miliardy pompowane w metro, to jest "mniej". Problem w tym,
              że zbiorkom jest ciężko dotowany z podatków "ogólnych" (czyli też moich), a
              kierowcy płacą za swoją infrastrukturę.

              > Co do korzyści z motoryzacji, proponuję szersze opracowanie:
              Skażone lewackim myśleniem, więc mało wartościowe. Bilans musi mieć pełne obie
              strony, inaczej jest bezwartościowy.
        • rlnd Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 11:29
          > Nawet nie wiesz, że bredzisz, ty biedna ofiaro pasożytów, a w rzeczywistości pa
          > sożytujący na innych roszczeniowcu.

          Sam napisales - wszyscy (piesi, rowerzysci, kierowcy) placa podatek dochodowy, praktycznie wszyscy VAT, ale tylko kierowcy/posiadacze pojazdow z silnikami spalinowymi akcyze. Powiedz mi zatem - kto placi wiecej ?
          A przeciez drogi nie powstaja tylko dla kierowcow ? Dla Ciebie takze - bo ktos np. musi dowiezc bulke do Twojego sklepu...

          PS. jeszcze a propos wyliczen - chyba sie nie myle, ze oprocz akcyzy do kasy panstwa trafia tez VAT ze sprzedazy paliw, prawda ? Nie mowiac juz o podatkach wyniklych z funkcjonowania firm dystrybuujacych paliwo. Uwzglednisz te dane ?
          • tom.krakus Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 11:38
            > Sam napisales - wszyscy (piesi, rowerzysci, kierowcy) placa podatek dochodowy,
            > praktycznie wszyscy VAT, ale tylko kierowcy/posiadacze pojazdow z silnikami sp
            > alinowymi akcyze. Powiedz mi zatem - kto placi wiecej ?

            Akcyza jest od wypalonego paliwa. Czyli tego które w postaci zanieczysczeń trafi
            do atmosfery. Ty zapłacisz, ja zapłacę, wdychać będziemy wszyscy. Myślisz że z
            akcyzy starczy na leczenie np. astmy?



            > PS. jeszcze a propos wyliczen - chyba sie nie myle, ze oprocz akcyzy do kasy pa
            > nstwa trafia tez VAT ze sprzedazy paliw, prawda ? Nie mowiac juz o podatkach wy
            > niklych z funkcjonowania firm dystrybuujacych paliwo. Uwzglednisz te dane ?

            Ale czy za te pieniądze budujemy drogi?
            • rlnd Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 12:11
              > Akcyza jest od wypalonego paliwa.

              Niestety, musze Cie rozczarowac - akcyza jest od wyprodukowanego paliwa.
              Niezaleznie od tego co potem z nim sie dzieje.


              > Ale czy za te pieniądze budujemy drogi?

              No skoro nie z samej akcyzy, jak to sam pokazales, to skads sie te pieniadze
              biora. Ja wskazalem jedynie, ze przemysl paliwowy i jego uzytkownicy (a wiec
              kierowcy) nie tylko akcyza zasilaja kase panstwa.
        • misiu-1 Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 13:45
          W swoim zestawieniu zapomniałeś o paru rzeczach. Po pierwsze - od wydatków inwestycyjnych gdaki nie odliczyłeś wydatków na budowę płatnych autostrad, które w ogóle nie powinny być finansowane z wpływów z akcyzy paliwowej. Po drugie - duża część tego budżetu pochodzi z funduszy UE. Po trzecie - dopiero od paru lat wydatki na budowę i remonty dróg przestały być śmieszne, a kierowcy płacą akcyzę od zawsze.
          Kierowcy samochodów osobowych są najbardziej rabowaną grupą podatników w Polsce.
        • Gość: Cynik Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 13:46
          Kierowcy płacą VAT, akcyzę od paliwa i opłatę paliowową,
          rowerzyści NIE PŁACĄ ANI GROSZA.

          No dobra, niech kierowcy płacą tyle, ile teraz, a rowerzyści niech
          zapłacą COKOLWIEK. Może być w wysokości kosztów budowy NOWYCH i
          utrzymania ISTNIEJĄCYCH ścieżek rowerowych oraz uczestniczą w
          kosztach użytkowania dróg.

          Niby dlaczego kierowcy mają płacić za drogi dla ROWERZYSTÓW i za
          wykorzystwyanie przez nich istneijąej infrastruktury?
          • tom.krakus Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 14:21
            Gość portalu: Cynik napisał(a):
            > Kierowcy płacą VAT, akcyzę od paliwa i opłatę paliowową,
            > rowerzyści NIE PŁACĄ ANI GROSZA.

            Kłamiesz. Fałszem jest zdanie "rowerzyści NIE PŁACĄ ANI GROSZA"
            Płacą VAT za wszystko, w co VAT jest wliczony, płacą PIT, akcyzę za paliwo do samochodów których też jeżdżą.

            Może być w wysokości kosztów budowy NOWYCH i
            > utrzymania ISTNIEJĄCYCH ścieżek rowerowych oraz uczestniczą w
            > kosztach użytkowania dróg.
            9 milionów w Warszawie za zeszły rok. Nie wykorzystane w pełni, przejrzyj pozostałe pozycje.

            > Niby dlaczego kierowcy mają płacić za drogi dla ROWERZYSTÓW i za
            > wykorzystwyanie przez nich istneijąej infrastruktury?
            1 rower w drodze do pracy to 1 samochód mniej na drodze. Proste?
            • Gość: C Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 14:43
              A jakie podatki płacą ZA KORZYSTANIE z rowerów na drogach
              publicznych i ścieżkach rowerowych? PITA, VAT, CIT itp nie mają
              żadnego
              związku z używaniem dróg publicznych przez rowerzystów.

              Według mnie nie płacą - ŻADNEGO. Udowonij, że jest inaczej, a nie
              wal z grubej rury, że kłamię, bo to jest śmieszny argument.

              A gdyby chodzili na piechotę zamiast jeździć rowerami to byłby
              jeszcze bardziej ekologicznie.
              • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 15:00
                A jakie podatki płacą kierowcy ZA KORZYSTANIE z pojazdów na
                drogach publicznych?
                • Gość: Cynik Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 15:07
                  Akcyzę wliczoną do paliwa i opłatę paliwową, a kierowcy ciężarówek
                  jeszcze podatek drogowy.

                  No i - na drogach płatnych - opłaty za korzystanie z dróg.
                  • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 16:15
                    Przykro mi ale podstawą do nakładania tych podatków nie jest
                    korzystanie z dróg publicznych.

                    Podatki te obciążają produkcję i sprzedaż paliw.
                    • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 16:18
                      Poza oczywiście podatkiem drogowym od cieżarówek - jak widać
                      samochody osobowe nie są nim już objęte.

                      Opłaty za autostrady to inna historia - mają charakter
                      cywilnoprawny, opłaty za usługę.
                      • hrderduch Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 16:28
                        rydzyk_fizyk napisał:

                        > Poza oczywiście podatkiem drogowym od cieżarówek - jak widać
                        > samochody osobowe nie są nim już objęte.

                        Albo celowo kłamiesz albo nie masz pojęcia o czym piszesz.

                        Dawny podatek drogowy płacony przez posiadaczy samochodów osobowych został
                        doliczony do ceny paliwa. Tak miało być sprawiedliwie: Więcej jeździsz, więcej
                        używasz czyli więcej płacisz.
                        Z podatku owego są/miały być budowane drogi i utrzymywana cała infrastruktura.

                        Stąd wynika jawna niesprawiedliwość, rowerem jedziesz a kosztu nie ponosisz, ja
                        pływam sobie łodzią a płacę w paliwie podatek drogowy.

                        Proste i piękne. Tyle że przeróżnej maści przedstawiciele mniejszości stawiają
                        wymagania i usiłują narzucić coś większości.

                        Ktoś napisał 1 rower=jeden samochód mniej. Debilizm albo próba oszustwa.
                        Policzmy inaczej. Metr bieżacy ścieżki rowerowej a metr bieżacy ulicy, ile osób
                        przejeżdża na godzine samochodem a ile na rowerku, średnio podczas roku. Wyjdzie
                        że koszt budowy i utrzymania bezsensownych ścieżek rowerowych w przeliczeniu na
                        jeden pojazd jest kilkaset razy droższy niż utrzymania ruchu samochodowego.

                        • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 16:40
                          Dawny podatek drogowy płacony przez posiadaczy samochodów
                          osobowych został
                          doliczony do ceny paliwa. Tak miało być sprawiedliwie: Więcej
                          jeździsz, więcej
                          używasz czyli więcej płacisz.
                          Z podatku owego są/miały być budowane drogi i utrzymywana cała
                          infrastruktura.


                          Potwierdzasz tylko to co napisałem wyżej. Nie ma podatku za
                          korzystanie z dróg publicznych - jest podatek akcyzowy od paliw.
                          Swoją drogą nie wstyd ci się przyznawać publicznie, że jesteś
                          frajerem wierzącym w obietnice polityków?

                          A trzeba było najpierw sprawdzić definicję podatku jako świadczenia
                          nieekwiwalentnego :)

                          PS. Co do dróg dla rowerów to podobnie jak chodniki budują je
                          samorządy. O ile wiem samorządy nie mają udziału w podatku akcyzowym
                          lub VAT od paliw.
                          • hrderduch Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 16:55
                            Podatek drogowy zlikwidowano podnosząc wysokość stawki podatku akcyzowego. Czy
                            to jasne, czy nie potrafisz tego zrozumiec?

                            PS. A politykom nie wierzę, szczególnie w tym skansenie. W moim drugim kraju
                            paliwo kosztuje połowę tego co tutaj, natomiast ścieżki rowerowe w całym NYC są
                            odwrotnie proporcjonalne do ilości stacji metra. W Warszawie ile jest tego
                            pseudo metra, 20 stacji? To jak to się ma do ponad 400 w NYC? Tak jak długość
                            śceżek rowerowych.
                            Amen.
                            • rydzyk_fizyk Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 17:02
                              Mój drogi, całkowicie rozumiem - tak jak ty nie rozumiesz, że przy
                              okazji zmieniono tytuł z którego wnosi się podatek. I podatku od
                              korzystania z dróg publicznych przez samochody osobowe juz nie ma.

                              A że płacisz wyższą cenę za paliwo - może staraj się oszczędzać :)
                              • hrderduch Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 17:21
                                rydzyk_fizyk napisał:

                                > A że płacisz wyższą cenę za paliwo - może staraj się oszczędzać :)

                                Nie mam zamiaru oszczędzać, podobnie jak z zasady nie kupuję nic ekologicznego.

                                To raczej nie jest tematem tego wątku.

                                IMHO powinien być jeden podstawowy przepis: Jedziesz rowerkiem tu gdzie nie
                                wolno, w razie wypadku wina jest twoja obligatoryjnie.
                        • Gość: rowerzysta Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 17:58
                          Wyjdzie
                          że koszt budowy i utrzymania bezsensownych ścieżek rowerowych w
                          przeliczeniu na
                          jeden pojazd jest kilkaset razy droższy niż utrzymania ruchu
                          samochodowego.

                          Zgadzam się. Dość bezsensownych ścieżek rowerowych.
                          PS. Nie ma czegoś takiego jak ścieżka rowerowa(w sensie prawnym).
                • Gość: Cynik Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o IP: 91.206.210.* 27.12.09, 15:11
                  Akcyzę wliczoną w cenę paliwa, od tego VAT, opłatę paliwową, a
                  kierowcy ciężarówek jeszcze podatek drogowy.
            • misiu-1 Re: Rowerzyści powinni płacic podatek drogowy i o 27.12.09, 14:43
              tom.krakus napisał:

              > 1 rower w drodze do pracy to 1 samochód mniej na drodze. Proste?

              Za bułki też kierowcy mają ci zapłacić łącznie z dostarczeniem do domu, żebyś im
              tłoku nie robił na drodze?
    • Gość: Julio Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.09, 11:12
      "Ciężko ranny rowerzysta potrącony przez samochód osobowy."

      Gdyby nie był ciężko ranny pewnie tak łatwo potrącić by się nie dał ;-).
    • Gość: borys z miesiąc temu taki dekiel jechał trasą S IP: *.siedlce.vectranet.pl 27.12.09, 12:47
      i gdyby nie zorganizowana akcj "antenek", z których jeden
      przeholował się za nim kilkaset metrów osłaniając go od tyłu to
      pewnie skończyłoby się podobnie
    • hrderduch Wprowadzić obowiązkowe OC dla pedał-owców 27.12.09, 13:29
      Załóżmy że ten drań przeżyje to można go sądzić za uszkodzenia samochodu, jak
      jednak nie przeżyje to weź i się sądź ze spadkobiercami. Kupa kłopotu!
      Brawa dla kierowcy, miał jaja że go nie zauważył, żeby więcej kierowców miało
      takie podejście tą zarazę wypleniło by się w mig.
      • Gość: gość Re: Wprowadzić obowiązkowe OC dla pedał-owców IP: 213.17.183.* 27.12.09, 21:47
        Weź dupku, pomyśl co piszesz.
        Tego chłopaka nie powinno tam być. Ale, stało się i już.
        Facet był trzeźwy, obecnie leży na OIOMie. Jest naprawdę w ciężkim stanie. O ile
        w ogóle z tego wyjdzie...
        Inna rzecz, że tamtędy samochody nie jadą, a popieprzają ostro. Ciekawa jestem,
        ile miał na liczniku ten który go potrącił? Jadąc autem, omijam rowerzystów jak
        najdalej. Wiem, że gdyby coś się stało... oni są na przegranej. A człowieka,
        zabić nie trudno.
        • rlnd Re: Wprowadzić obowiązkowe OC dla pedał-owców 27.12.09, 22:44
          Z tego co pamietam na Trasie Ł od GUSu do rozjazdu St. Zjednoczonych/Ostrobramska jest dopuszczalne 80 km/h. No, moze z drobnymi ograniczeniami po drodze, chyba w rejonie slimakow po praskiej stronie, nie mam az takiej pamieci, poza tym nie jestem na biezaco - nie jezdze Trasa od czasu wymalowania Cudu nad Cudami (jedynie w poprzek podziwiajac bezustanne korki). I zgadzam sie - to mozna zakwalifikowac jako ostre popieprzanie. Tym bardziej slusznym jest zakaz wjazdu rowerow, a rowerzysta ktory tam sie porusza musi miec pewne sklonnosci samobojcze.
          Nie zal Ci kierowcy samochodu, ktory bedzie teraz do konca zycia kombinowal czy mogl ominac czlowieka, ktorego nie powinno tam byc ?
        • hrderduch Re: Wprowadzić obowiązkowe OC dla pedał-owców 27.12.09, 22:50
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Weź dupku, pomyśl co piszesz.
          > Tego chłopaka nie powinno tam być. Ale, stało się i już.

          Widzisz dupku :-) Nie powinno a był czyli łamał prawo. Mam nadzieję że kierowca
          nie odpuści i rowerkowiec lub jego spadkobiercy zapłacą co do grosza, także za
          straty moralne.
          Omijam z daleka dzieci, zwierzęta i pijanych, zdrowego pomykającego rowersa
          omijam zgodnie z przepisami, jak mi wyjedzie pod koła to go już nie będzie i to
          jego problem. Widząc jego truchło wspomnę sobie mase kretyniczną i wyrzutów
          sumienia nie przewiduję.
        • Gość: turysta Re: Wprowadzić obowiązkowe OC dla pedał-owców IP: *.szczecin.mm.pl 21.02.10, 01:16
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Weź dupku, pomyśl co piszesz.

          Szkoda nerwów na wyrób człowiekopodobny.
    • hrderduch Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... 27.12.09, 13:38
      Te, myślicielu z krakówka:
      1. OC bezwzględnie obowiązkowe dla rowerzystów. Spowodujesz wypadek i kto ma
      płacic? Kazdy pojazd który korzysta z drogi publicznej musi mieć OC. Inaczej
      jest bajzel nie prawo.
      2. Podatek drogowy zawarty w cenie paliwa miał w zamiarze iść na budowę dróg,
      niech ścieżki dla pedał-owców budują się za ich opłaty, nie moje.
      3. Skoro rower ma nie płacić za drogi i podatku z paliw to dlaczego płacę go
      za paliwo do mojej łodzi? Na drogę nigdy nie wyjeżdża a płacę sporo. Silnik ma
      4,2 litra pojemności więc nie są to grosze, pali więcej niż dwa samochody.
      4. DLaczego są podatki w cenie paliw, konkretnie ON do maszyn budowlanych
      które także po drogach nie jeżdżą?
      5. Peadł-owcy mają postawę wybitnie roszczeniową, coś jak terroryści z Alkaidy
      czy zielonego mazowsza.
      • tom.krakus Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 14:29
        hrderduch napisała:
        > Te, myślicielu z krakówka:

        Znam Cię z kilku postów. I tutaj robię jeden jedyny wyjątek by skomentować twoje wypociny. Na przyszłość: taki usenetowy PLONK, niezależnie od tego co wyciśniesz z klawiatury.

        Reprezentujesz postawę sowieckiego związkowca, jak również wyjątkowo źle wychowanego człowieka, który zdanie o świecie i innych buduje na podstawie fałszywych stereotypów i własnych niezdrowych wyobrażeń podpartych opiniami na poziomie Faktu i SE.

        Już sam fakt iż umieszczasz w swej wypowiedzi Stolicę Małopolski świadczy o tobie źle. Widziałem ją dwa razy a to nie miejsce urodzenia świadczy o człowieku.
        No ale Ty z pewnością ze "stolycy". Tak typowy prosty człowiek, który już się kilkakrotnie przyznał że nie płaci za parkowanie "bo mu się należy".
        Jeżeli trafiłem to przykro że reprezentujemy to samo miasto.
        • hrderduch Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 14:52
          Jesteś klasycznym trollem który w obliczu argumentów zamydla i jedzie frazesami.
          Bardzo mnie cieszy że moje argumenty sa nie do odparcia.

          PS. Ja Cie nie wrzucam do KF, lubię się pośmiac z ludzkiej głupoty.
      • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 16:35
        hrderduch napisała:
        > Te, myślicielu z krakówka:
        > 1. OC bezwzględnie obowiązkowe dla rowerzystów. Spowodujesz wypadek i kto ma
        > płacic? Kazdy pojazd który korzysta z drogi publicznej musi mieć OC. Inaczej
        > jest bajzel nie prawo.

        Obowiązkowe OC dla kierowców pojazdów mechanicznych wynika z tego, że ich
        odpowiedzialność cywilna jest oparta na zasadzie ryzyka. Odsyłam do lektury
        odpowiednich artykułów kodeksu cywilnego.

        > 2. Podatek drogowy zawarty w cenie paliwa miał w zamiarze iść na budowę dróg,
        > niech ścieżki dla pedał-owców budują się za ich opłaty, nie moje.

        To chyba nie wina rowerzystów, że pieniądze z naszych podatków są wydawane
        niekoniecznie tak, jak powinny? ;)

        > 3. Skoro rower ma nie płacić za drogi i podatku z paliw to dlaczego płacę go
        > za paliwo do mojej łodzi? Na drogę nigdy nie wyjeżdża a płacę sporo. Silnik ma
        > 4,2 litra pojemności więc nie są to grosze, pali więcej niż dwa samochody.

        Płacisz przy okazji zakupu paliwa, nie korzystania z drogi. A że nazwali to
        podatkiem drogowym? Może po prostu chodziło im o to, żebyś nie płacił "podatku
        drogowego" od tego silnika 4,2, jak to kiedyś było. I znowu nie wiadomo, co Ci
        rowerzyści zawinili w tym przypadku ;)

        > 4. DLaczego są podatki w cenie paliw, konkretnie ON do maszyn budowlanych
        > które także po drogach nie jeżdżą?

        Jak wyżej. Czasami nawet jeżdżą, nie wiem o które Ci chodzi.

        > 5. Peadł-owcy mają postawę wybitnie roszczeniową, coś jak terroryści z Alkaidy
        > czy zielonego mazowsza.

        Tu argumenty się skończyły. Znaczy się EOT. ;)
        • hrderduch Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 16:57
          batory555 napisał:

          > Obowiązkowe OC dla kierowców pojazdów mechanicznych wynika z tego, że ich
          > odpowiedzialność cywilna jest oparta na zasadzie ryzyka.

          Dokładnie na tej samej powinni płacić OC rowerzyści.

          Co do reszty, nie wina dzieciaków na rowerkach że podatek w paliwie, ważne żeby
          bawili się za swoje.
          • rydzyk_fizyk Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 17:05
            Przeczytaj sobie art. 436 Kodeksu cywilnego.
            Przykro mi ale rowerów nie obejmuje.
            • hrderduch Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 17:16
              Wiem doskonale że nie obejmuje, z tym że dla ich własnego dobra powinno się to
              zmienić.

              Wyjedzie mi stara wiejska baba przed maskę i kto mi będzie płacił? Z mojego AC z
              jakiej paki ma iść?
              Mam nadzieję że sytuacja w skansenie pójdzie w kierunku cywilizacji w końcu.
              MAsz psa? Warto się ubezpieczyć, wyskoczy na ulicę, spowoduje wypadek będziesz
              płacić. A rowerek ma nie płacić?
            • batory555 Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 17:58
              rydzyk_fizyk napisał:

              > Przeczytaj sobie art. 436 Kodeksu cywilnego.
              > Przykro mi ale rowerów nie obejmuje.

              Dla ścisłości: rowerzysta (podobnie jak pieszy albo inny uczestnik ruchu nie
              korzystający z pojazdu mechanicznego) odpowiada, jeżeli do wypadku doszło z jego
              wyłącznej winy.
      • gelbigel Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 18:15
        Kup pan żagla
    • Gość: pieszy Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... IP: *.subscribers.sferia.net 27.12.09, 15:12
      Prawda jest taka, że większość rowerzystów jeździ nieprzepisowo i
      bardzo niebezpiecznie. Nagłe zjazdy z chodnika na ulicę i itp. aż
      dziw, że kierowcy samochodów nie dostają zawałów.

      Większość dzieciństwa spędziłem na rowerze ale to co wyrabiają
      rowerzyści w Warszawie nigdy nie przyszło mi do głowy, bałbym się po
      prostu.
      Jedyną grupą, która z moich obserwacji jeździ w miarę bezpiecznie to
      są kurierzy.
      • gelbigel Re: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Ła 27.12.09, 18:12
        mi kiedyś wpadł na samochód gość co jechał rowerem po pasach (wbrew przepisom) i
        do tego był pijany (no comment) w samym centrum warszawy
    • Gość: xmen W sprawie zakazow jazdy rowerem na trasie Ł IP: *.chello.pl 27.12.09, 16:29
      Do wszystkich wszech wiedzacych:

      Jadac od Pragi z Ostrobramskiej lub, z Al. Stanow Zjednoczonych (od
      Ronda Wiatraczna) nie ma zadnych znakow zakazujacych jazdy na rowerze.
      Nie wiem jak w tej chwili wyglada wjazd z Miedzynarodowej, ale jedyny
      zakaz wjazdow dla rowerzeystow jest od Saskiej. Od strony centrum
      rzeczywiscie sa zakazy. Jako rowerzysta jezdzilem pare razy trasa
      Lazienkowska korzystajac z tego ze nie ma zakazow, oraz ze jest to
      szybsze od biegania po schodach, ale to nie jest droga dla rowerzystow.
      Nie tylko ze wzgledu na samochody, ale stan nawierzchni.
      • Gość: spruce Re: W sprawie zakazow jazdy rowerem na trasie Ł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 18:17
        Trzeba wzorem Londynu wpuścić rowery na buspasy. Nie Amsterdam, Berlin albo
        Kopenhaga, ale właśnie Londyn jest dla mnie wzorem traktowania rowerzystów,
        bo... tam prawie nie ma scieżek rowerowych. Nie są potrzebne. A jeżdżą tysiące
        rowerów. Jestem jednak za oznakowaniem rowerzystów. Typowy rowerzysta w Londynie
        wygląda tak: garnitur i krawat, kask, kamizelka odblaskowa, na bagażniku laptop.
        No i oświetlenie. I pewnie każdy ma samochód. W garażu.
    • gelbigel idiota 27.12.09, 18:09
      nie wiem jak mozna wjeżdżać na trase, trzeba byc kompletnym idiotą.
      Niedostosowana do ruchu rowerowego. Chyba tylko na złość kierowcom żeby
      blokować pas albo buspas.
      • robertrobert1 Re: idiota 20.02.10, 20:20
        gelbigel napisał:

        > nie wiem jak mozna wjeżdżać na trase, trzeba byc kompletnym idiotą.
        > Niedostosowana do ruchu rowerowego. Chyba tylko na złość kierowcom żeby
        > blokować pas albo buspas.

        Kompletnym idiotą to trzeba być aby zakazać przejazdu na rowerze przez most
        położony w centrum miasta. Dlaczego kierowcy z Czerniakowskiej na Saską mogą
        jechać mostem Łazienkowskim a rowerzyści muszą nakładać 4 km drogi przez most
        Poniatowskiego albo 6 km przez most Siekierkowski? A może należałoby most
        Łazienkowski dostosować do jazdy na rowerze a samochodziki skierować na
        alternatywne drogi?
        • Gość: ręce opadają. Re: idiota IP: *.acn.waw.pl 21.02.10, 06:49
          Jednak przerwa w pisaniu bzdur na forum nic nie dała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka