Dodaj do ulubionych

Problemy z biletami

IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.10, 20:28
Od pewnego czasu nie korzystam już w komunikacji miejskiej prawie wcale, bo przesiadłem się do samochodu. Parę dni temu postanowiłem jednak udać się w pewne miejsce autobusem, bo uznałem, spodziewając się korków na trasie, kłopotów z parkowaniem oraz tego,że całą trasę mogę akurat pokonać jedną linią, że będzie to bardziej korzystne. Jak się później okazało korków nie było a autobus się nieco spóźnił, przyzwyczajony jednak wieloletnią praktyką korzystania z transportu miejskiego nie zwróciłem uwagi na te drobnostki.
Ważniejsze jednak co było wcześniej. W sytuacji sporadycznego korzystania z komunikacji zbiorowej nie opłaca mi się posiadać biletu okresowego, dlatego też dzień wcześniej, przezornie udałem się do osiedlowego sklepiku w celu zakupienia biletu. Niestety do transakcji nie doszło, bo biletów w sklepie już się nie sprzedaje. Dowiedziałem się, że to przez to, że jest to podobno nieopłacalne, bo marża jest bardzo niska i nikt nie będzie "zamrażał" kilku tysięcy złotych w biletach. W sumie uważam, że właściciel sklepu ma rację, tylko to bardzo utrudnia życie, bo gdzie mam te bilety kupować? W supermarkecie?
Pomyślałem, że to nic i że kupię nazajutrz u kierowcy. Niestety i tym razem się nie udało. Szkoda, że tak często zmienia się zasady, przez to musiałem jechać bez biletu, bo nie mogłem sobie pozwolić na czekanie na późniejszy kurs, z resztą i tak nie byłoby gdzie kupić. A dodam do tego, co w tej sytuacji pomyśli sobie turysta? Raz był w Warszawie i kupował bilet a potem np. przyjeżdża za rok a tu rozczarowanie i problem.
Po drodze myślałem nad zakupem biletu przez telefon, ale niestety w ofercie są tylko bilety czasowe, opłacalne dla tej trasy w dwie strony byłyby gdyby nie fakt długiej przerwy między przejazdami potrzebnej do załatwienia sprawy w urzędzie.
Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie mógłbym w ten sposób kupić biletu na jeden przejazd? Przecież to tylko kwestia modyfikacji oprogramowania. Podobnie rzecz dotyczy kart miejskich i kodowania ich w biletomatach. Dlaczego nie można na nich zakodować wszystkich rodzajów biletów?
I dlaczego zniknęły bilety abonamentowe, bardzo opłacalne dla przejazdów z przerwami? Nie jest przecież konieczne żeby wszystkie rodzaje biletów istaniały w formie papierowej. W podobnej sytuacji opłacalne byłoby zakodowanie na karcie biletu na 20-30 przejazdów, by mieć spokój z kupowaniem na długo. Do tego nie potrzeba przecież inwestycji tylko niewielkich zmian w systemie biletów.
Wracając miałem już bilet na przejazd, ale cała sytuacja napełniła mnie niechęcią do komunikacji miejskiej, bo odnioszę wrażenie, że usługodawca niespecjalnie przejmuje się niedogodnościami jakie czekają klientów, zajęty jest natomiast głównie samym sobą i ma poczucie, że nie musi nic więcej robić, bo większość pasażerów i tak nie ma wyboru i z transportu zbiorowego musi korzystać, więc w poszukiwaniu biletu jest stanie przemierzyć pół miasta. A jak nie to słono za to zapłaci i odstoi swoje na senatorskiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Problemy z biletami IP: *.chello.pl 08.01.10, 20:35
      Gdybyś spróbował kupić bilet w kiosku, a nie w sklepie (które rzadko
      prowadzą ich sprzedaż), nie miałbyś rozdrapów na taką skalę ;) Dość
      rzadko kupuję bilety jednorazowe czy czasowe, ale nigdy nie miałam
      problemu z ich nabyciem.
      • w357 bilety nie tylko w kiosku.... 08.01.10, 21:26
        Co prawda większość Kiosków "z gazetami" (Ruch) ma zakontraktowane
        sprzedawanie biletów, to nie jest to jedyne miejsce ,
        aby "papierowe" bilety kupić....

        Bilety można kupić w miejscach, gdzie jest niebieski "szyld" BILETY!
        I są to różne miejsca (turystyczne).
        Poza tym, na KAŻDEJ Poczcie (o czym mało kto wie).

        Że marża za sprzedaż biletów jest marna, to wiele miejsc wycofuje
        się z takiego "Interesu".

        Co do kupna biletu u Motorniczych lub Kierowców, to:
        - większość ludzi nie wie (lub nie chce wiedzieć), że należy mieć
        odliczone pieniążki, aby takowy zakupić.
        - Motorniczy/Kierowca może odmówić sprzedaży (szczegóły w
        Regulaminie ZTM).
        - Motorniczy/Kierowca powinien mieć bilety do sprzedaży (ograniczona
        ilość), ale NIE MUSI :-)
        Wszystko zgodne z Regulaminem :-)

        ps
        Ileśtam lat temu, to "każdy" jeżdżący (nawet okazjonalnie) miał w
        portwelu kilka biletów w zapasie.....
        Teraz w XXI wieku jakoś (prawie) nikt "zapasu" nie robi, a jedynie
        szuka dziury w całym.....

        Bilet przez Komurofon ?
        A co będzie jak Ci bateria padnie ?
        Będziesz się tłumaczył, że jedziesz na "gapę" , BO na słońcu
        następny wulkan wybuchł i tak rozp*****ił system energetyczny, że
        bateria padła ..... i, no, ten tego i tak dalej.

        A gdyby to Twoja Babcia chciała kupić bilet przez Komurofon
        dwadzieścia lat temu kiedy komurofony to tylko "OO7" miał, to jak
        byś się tłumaczył ?
        • Gość: m Re: bilety nie tylko w kiosku.... IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.10, 17:11
          > Co prawda większość Kiosków "z gazetami" (Ruch) ma zakontraktowane
          > sprzedawanie biletów, to nie jest to jedyne miejsce ,
          > aby "papierowe" bilety kupić....
          >
          > Bilety można kupić w miejscach, gdzie jest niebieski "szyld" BILETY!
          > I są to różne miejsca (turystyczne).
          > Poza tym, na KAŻDEJ Poczcie (o czym mało kto wie).
          >
          > Że marża za sprzedaż biletów jest marna, to wiele miejsc wycofuje
          > się z takiego "Interesu"

          Do najbliższego kiosku i poczty mam ok. 1.5-2km to jednak trochę daleko. W okolicy są tylko 3 sklepy i w żadnym nie ma już biletów, chociaż kiedyś były w każdym.

          > Co do kupna biletu u Motorniczych lub Kierowców, to:
          > - większość ludzi nie wie (lub nie chce wiedzieć), że należy mieć
          > odliczone pieniążki, aby takowy zakupić.
          > - Motorniczy/Kierowca może odmówić sprzedaży (szczegóły w
          > Regulaminie ZTM).
          > - Motorniczy/Kierowca powinien mieć bilety do sprzedaży (ograniczona
          > ilość), ale NIE MUSI :-)
          > Wszystko zgodne z Regulaminem :-)

          To wszystko wiem, tylko że to właśnie regulamin się zmienił i biletów nie sprzedają. Tak powiedział mi kierowca.

          > Ileśtam lat temu, to "każdy" jeżdżący (nawet okazjonalnie) miał w
          > portwelu kilka biletów w zapasie.....
          > Teraz w XXI wieku jakoś (prawie) nikt "zapasu" nie robi, a jedynie
          > szuka dziury w całym.....

          Kiedyś to wypadało mieć w piwnicy 20kg kartofli i kanister benzyny do malucha, tylko myślałem że te czasy już się skończyły.

          > Bilet przez Komurofon ?

          To by było najprostsze rozwiązanie (podobnie jak kodowanie dowolnego biletu na karcie), o dziwo jednak okazuje się to byc wielkim problemem.

          > A co będzie jak Ci bateria padnie ?
          > Będziesz się tłumaczył, że jedziesz na "gapę" , BO na słońcu
          > następny wulkan wybuchł i tak rozp*****ił system energetyczny, że
          > bateria padła ..... i, no, ten tego i tak dalej.

          Wtedy przyjąłbym karę, ale ryzyko że bateria padnie jest niewielkie, zwłaszcza że zwykle zostaje nieco energii aby na chwilę włączyć urządzenie.
          • w357 Re: bilety nie tylko w kiosku.... 09.01.10, 18:57
            Gość portalu: m napisał(a):

            > > To wszystko wiem, tylko że to właśnie regulamin
            > się zmienił i biletów nie sprzedają. Tak powiedział mi kierowca.
            >
            > >

            Albo coś źle zrozumiałeś,
            albo Kierowca był słabo dokształcony lub cwaniak :-)

            Zmiana Regulaminu ?
            Nic o takowym nie słyszałem, a dorywczo pracuje
            jako Kierowca Autobusu Miejskiego :-)

            Aktualnie obowiązujący Regulamin ma już kilka lat,
            a że coponiektórzy Kierowcy sprzedawali bilety podczas jazdy,
            wydawali/ją resztę, to ich dobra wola i ryzyko.

            Inna sprawa, że wielu Kierowców NIE ZNA REGULAMINU ZTM,
            ponieważ wcale nie muszą !!!!

            Jak Mnie poinformowano w ZTM (ponieważ zapytałem osobiście),
            to do moich obowiązków należy TO co narzuca Mi PRACODAWCA !
            ZTM nie jest Moim pracodawcą (na szczęście) :-)

            Jeżeli masz chęć zapoznać się z obecnie obowiązującym Regulaminem
            Przewozów i ….... , to jest on dostępny na stronie ZTM.

            Cytat o sprzedaży biletów:

            Regulamin przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu
            zbiorowego w m.st. Warszawie
            Podstawa prawna:
            Uchwała Nr XXX/596/2004 Rady Miasta Stołecznego Warszawy
            z dnia 13 maja 2004 roku (ze zm.)

            Rozdział IV Zasady pobierania opłat oraz kontrola biletów
            § 19
            1. Pasażer, który nie posiada ważnego biletu okresowego lub
            dokumentu uprawniającego do bezpłatnych przejazdów, jest obowiązany
            skasować bilet niezwłocznie po wejściu do pojazdu lub strefy
            biletowej metra.
            2. W pojazdach lokalnego transportu zbiorowego >>>>dopuszcza
            się
            sprzedaż biletów jednorazowych przez obsługę pojazdów za
            odliczoną kwotę.<<<<

            3. Obsługa pojazdu może prowadzić sprzedaż biletów wyłącznie podczas
            postojów na przystankach.>>>> W razie opóźnienia pojazdu
            większego niż 3 minuty w stosunku do rozkładu jazdy obsługa pojazdu
            może odmówić sprzedaży biletów<<<<<.

            Powyższego nie stosuje się, jeżeli obsługę pojazdu stanowi więcej
            niż jedna osoba i sprzedaży biletów nie prowadzi prowadzący pojazd.
            4. W przypadku konieczności zakupu biletu u obsługi pojazdu pasażer
            bezpośrednio po wejściu do pojazdu obowiązany jest udać się do
            obsługi pojazdu celem zakupu biletu i natychmiast po zakupie biletu
            skasować go w najbliższym kasowniku.
            5. Brak możliwości nabycia biletu u obsługi pojazdu, będącej jedynie
            uzupełnieniem stacjonarnej sieci sprzedaży biletów, nie zwalnia
            pasażera z odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu.
            itd.
            ----------------
            Czyli- Jeżeli kierowcy nie chce się sprzedawać biletów , aby nie
            tracić czasu, to "zawsze" może powołać się na pkt.3. rozdział IV.
            Regulaminu ZTM i jest "CZYSTY" :-)

            ps
            Kilka miesięcy temu była rozpętana "burza mózgów" na temat
            potencjalnego wyrzucenia z pracy Motorniczego za to, że odmówił
            sprzedania biletu (jakiemuś ważniakowi)......
            Sprawa trafiła lub miała trafić do Sądu......
            (tak mówiono w TV i Radio)
            No i skończyło się tylko na kilku głupich komentarzach i dyskusji
            medialnej...
            W tym przypadku Regulamin zatwierdzony przez Radę Warszawy był po
            stronie Motorniczego !


            Niestety tego rodzaju sytuacje zdarzają się w wielu dziedzinach....
            Jeden Przepisy zna, a drugi nie, ale co hałasu sie narobi,
            to narobi :-)


            W całości text jest -->
            www.ztm.waw.pl/?c=134&l=1#rozdzial_IV
            • Gość: m Re: bilety nie tylko w kiosku.... IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.10, 18:59
              > Czyli- Jeżeli kierowcy nie chce się sprzedawać biletów , aby nie
              > tracić czasu, to "zawsze" może powołać się na pkt.3. rozdział IV.
              > Regulaminu ZTM i jest "CZYSTY" :-)

              Ale kierowca wcale się nie powołał na opóźnienie tylko powiedział, że po prostu się już nie sprzedaje.
              W zasadzie to wydaje mi się, że mówił prawdę, bo nie widziałem żeby miał w kabinie kasetkę z biletami i pieniędzmi.

              > Inna sprawa, że wielu Kierowców NIE ZNA REGULAMINU ZTM,
              > ponieważ wcale nie muszą !!!!

              > Niestety tego rodzaju sytuacje zdarzają się w wielu dziedzinach....
              > Jeden Przepisy zna, a drugi nie, ale co hałasu sie narobi,
              > to narobi :-)

              W takim razie tymbardziej powinni to uporządkować. Albo sprzedają we wszystkich autobusach albo wcale. Oczywiście z uwagi na fakt, że kiedyś sprzedawali, powinni robić to nadal, bo większość pasażarów jeździ na kartach a tacy którzy kupują sporadycznie zdarzali się rzadko (tak było).
              • Gość: x Re: bilety nie tylko w kiosku.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.10, 21:11
                Kierowca sprzedaje bilety. Nic się nie zmieniło.
              • w357 jaką znowu kasetkę ? 10.01.10, 22:55
                nawet magnetofony kasetowe już wyszły z użycia !


                Gość portalu: m napisał(a):

                > > ......nie widziałem żeby miał
                > w kabinie kasetkę z biletami i pieniędzmi.
                >

                Mnie wystarcza malutki piterek z 10-ma biletami każdego
                (obowiązkowego) rodzaju i mała kieszonka do wrzucenia monet za
                sprzedane bilety.

                ps
                Po każdej kolejnej wypowiedzi którą zamieściłeś w tym temacie
                nabieram przeświadczenia, że jesteś albo spamerem, albo 12-to
                latkiem szukającym zajęcia.
          • w357 bilet przez komurofon 09.01.10, 19:08
            Idea kupienia biletu przez telefon jest dobrym pomysłem, ale jak to
            zwykle bywa nie do końca dopracowana......
            Gdyby obciążenie za bilet było dopisywane do Rachunku
            telefonicznego, to było by dobrze.

            Na chwilę obecna, aby kupić bilet przez telefon ,
            to najpierw trzeba---> (szczegóły na stronie ZTM)
            --> www.ztm.waw.pl/?c=129&l=1
            • Gość: m Re: bilet przez komurofon IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.10, 19:06
              > Idea kupienia biletu przez telefon jest dobrym pomysłem, ale jak to
              > zwykle bywa nie do końca dopracowana......
              > Gdyby obciążenie za bilet było dopisywane do Rachunku
              > telefonicznego, to było by dobrze

              Najprościej byłoby zapłacić sms-em. Obecnie trzeba wcześniej zrobić przelewe, co czasem sporo kosztuje.
    • Gość: Gość Re: Problemy z biletami IP: *.acn.waw.pl 08.01.10, 21:32
      > W sumie uważam, że właściciel sklepu ma rację, tylko to bardzo
      > utrudnia życie, bo gdzie mam te bilety kupować? W supermarkecie?

      Może po prostu w kiosku?

      > Pomyślałem, że to nic i że kupię nazajutrz u kierowcy. Niestety i
      > tym razem się nie udało. Szkoda, że tak często zmienia się zasady,
      > przez to musiałem jechać bez biletu,

      Jakie znowu zasady? Jechałeś bez biletu przez swoja niefrasobliwość i brak
      wyobraźni. Niepotrzebnie dorabiasz do tego jakaś ideologię.

      > Po drodze myślałem nad zakupem biletu przez telefon, ale niestety
      > w ofercie są tylko bilety czasowe, opłacalne dla tej trasy w dwie
      > strony byłyby gdyby nie fakt długiej przerwy między przejazdami
      > potrzebnej do załatwienia sprawy w urzędzie.

      Bilet 40 minutowy zakupiony przez telefon kosztuje tyle samo co jednorazowy więc
      w czym problem?
      • Gość: m Re: Problemy z biletami IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.10, 17:02
        > Może po prostu w kiosku?

        Do najbliższego kiosku mam 1.5 km. To jednak trochę daleko jak na wycieczkę po bilet.

        > Jakie znowu zasady? Jechałeś bez biletu przez swoja niefrasobliwość i brak wyobraźni. Niepotrzebnie dorabiasz do tego jakaś ideologię.

        Jeszcze niedawno można było kupować bilety u kierowcy, więc jak ktoś długo nie kupował w ten sposób to mógł taką zmianę przeoczyć.

        > Bilet 40 minutowy zakupiony przez telefon kosztuje tyle samo co jednorazowy więc w czym problem?

        Podróż trwała ok 55 minut, więc zakup 40 minutowego bilet był nieopłacalny.
        • Gość: Aga Re: Problemy z biletami IP: *.chello.pl 09.01.10, 19:45
          > Do najbliższego kiosku mam 1.5 km. To jednak trochę daleko jak na
          wycieczkę po bilet.

          To w jakimś pechowym zakątku mieszkasz, kiosków w mieście jest
          całkiem sporo ;)

          > Jeszcze niedawno można było kupować bilety u kierowcy, więc jak
          ktoś długo nie kupował w ten sposób to mógł taką zmianę przeoczyć.

          Nadal można - jeśli kierowca je ma (a mieć nie musi i tak jest od
          dawna).
        • Gość: x Re: Problemy z biletami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 21:46
          To było kupić bilet 60-minutowy.
        • Gość: f. Re: Problemy z biletami IP: 212.180.165.* 09.01.10, 23:20
          dziwny z Ciebie typ

          niby kupiłeś samochód, jedziesz nie samochodem raz na ruski rok, a robisz problem ze 1zł 20 gr (róznica w cenie między biletem 40 a 60 minutowym).

          już naprawde trudno mi sobie wyobrazić wygodniejszą formę zakupu biletu, jeżeli nie ma się sklepów/kiosków pod nosem.

          inna sprawa że kierowca powinien mieć bilety - na takich liniach w szczególności...
          • Gość: m Re: Problemy z biletami IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.10, 19:05
            > niby kupiłeś samochód, jedziesz nie samochodem raz na ruski rok, a robisz problem ze 1zł 20 gr (róznica w cenie między biletem 40 a 60 minutowym).

            A oni robią problem, że nie można kupić też biletu jednorazowego.

            > już naprawde trudno mi sobie wyobrazić wygodniejszą formę zakupu biletu, jeżeli nie ma się sklepów/kiosków pod nosem.

            To jednal wcale nie jest aż takie wygodne jak wygląda na pierwszy rzut oka. Trzeba założyć konto a następnie jest zasilić przelewem. Czasem przelew może kosztować więcej niż bilet...
            Poza tym istnieją dużo prostsze formy płatności w internecie. Np: sms-ami.
    • Gość: x Re: Problemy z biletami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 08:13
      Przez telefon nie tylko można kupować bilety czasowe,ale również
      dobowy,3-dniowy,7-dniowy
    • Gość: bietka Re: Problemy z biletami IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.10, 08:37
      W mojej okolicy jest pętla autobusowa a na niej budka dyspozytora. Do niedawna
      można było tam kupić bilety. Tuż obok stał również kiosk ruchu.
      Jak to w życiu bywa prawie jednocześnie zlikwidowano kiosk oraz możliwość
      nabycia biletów w dyspozyturze. Dodam jeszcze, że w najbliższej okolicy były to
      jedyne miejsca z biletami.
      Gdzie tu logika , gdzie tu sens?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka