Dodaj do ulubionych

Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 10:46
a co to za przepisy, które w szczególnych przypadkach pozwalają na
korzystanie z drogi wewnętrznej jak z drogi miejskiej? Co to są
szczególne Przypadki??? Urzednikom z Mokotowa najłatwiej wszystko
pod ten przepis podciągnąć bo nie trzeba sie wysilać. Obok na
narożniku Witosa/Czerniakowska /os.Idzikowskiego miasto wydało
zezwolenie na budowe wielopietrowca z wjazdem przez osiedle i wąskie
oparkowane uliczki - Urzedników nic nie obchodzi, chociaż możliwe
jest wykonanie wjazdu od jezdni bocznej Witosa. To jest kolejna
granda i samowolka Urzędników!!!

granda!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kazik Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.aster.pl 01.03.10, 10:52
      Sprawa apartamentowców w pobliżu jeziorka na kilometr pachnie
      korupcją,
      jeziorko od lat jest celem różnych urzędasów, polityków na szybkie
      dorobienie się.
      Szkody jakie poczyniono od lat są nie do odrobienia, trzeba być
      cymbałem do kwadratu, by nie widzieć ,że jeziorko jest zawłaszczane
      przez różnych cwaniaków budujących byle co by tylko zarobić.
      Tam NIE POWINNO BYĆ JAKICHKOLWIEK BUDYNKÓW , BO TO OSTATNIE JEZIORKO
      W WARSZAWIE BĘDĄCE TEŻ "PŁUCAMI WARSZAWY" - czas skończyć z pseudo
      naukowymi deklaracjami zwykłych OSZUSTÓW ,że jeziorku nic nie szkodzi
      - wystarczy obejrzeć jego stan obecny ,by zobaczyć ogrom strat jakie
      już zrobiono by tylko zniechęcić Warszawiaków do obrony tego
      ostatniego miejsca wypoczynku dla wszystkich - nie tylko tych
      cwaniaczków w białych kołnierzykach , którym wydaje się ,że wszystkie
      chwyty dozwolone.
      Czas próby dla PROKURATURY I PREZYDENTA WARSZAWY by skończyli te
      przepychanki lobbistów ( urzędasów i politycznych miernot) w
      całkowitym zniszczeniu jeziorka , że tak jest to wystarczy przejść
      nad pobliską fosę - a właściwie w jej bagienne resztki, by zobaczyć
      co czeka jeziorko jeśli pozwolimy na dalszą dewastacje różnym debilom
      , którzy mienią się znawcami co szkodzi ,a co nie jeziorku.
      DOŚĆ BIERNOŚCI WŁADZ I PROKURATURY - tam pachnie PRYWATĄ NA KILOMETR.
      • Gość: mzb Współczuję pozalewanych parkingów IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 01.03.10, 10:58
        Tak jak ma to miejsce w "Wiosce Wilanów"
      • Gość: Gość Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.simr.pw.edu.pl 01.03.10, 11:27
        A od kiedy to woda może być "Płucami Warszawy"?
        Oj spało się na lekcji biologii...
        • Gość: Kazik Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.aster.pl 03.03.10, 22:56
          "Gościu" - zapytaj sam siebie kto spał na biologii - czy to ci się
          podoba , czy nie to ten teren - ciąg nazywany jest słusznie "płucami
          Warszawy- "filtrem Warszawy", ale to trzeba znać zanim się głupotę
          palnie , bo rezerwat i teren okolic jeziorka to właśnie "płuca
          Warszawy"- dlatego w tym ciągu NIE WOLNO BUDOWAĆ WYSOKICH BUDYNKÓW -
          jeśli są pozwolenia Ratusza to jawny znak KORUPCJI, Urzędasy Ratusza
          lekceważą dobro mieszkańców wysługując się - nie za darmo- różnym
          cwaniaczkom wciskając ciemnotę mniej zorientowanym.
    • nowo.mowa Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni 01.03.10, 10:54
      Nie przypuszczam żeby były szef sztabu wyborczego Bufetowej czyli obecny
      wojewoda uchylił jej decyzję...
      • Gość: RJPW faktycznie wojewoda nie decyduje o niczym... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:47
        jest tam taki pan dyrektor (RM) departamentu rozwoju regionu, do
        którego trafiają oprotestowane decyzję o pozwoleniu na budowę, który
        to jest jeszcze ze starego ZCHNoskiego układu wicewojewody Sasina.
        Jakoś się tam zasiedział i broni "uciemiężnionych". Możecie być
        pewni, że jeśli prezes Mar(iusz)vipolu nie ma na Niego przełożenia,
        to dyrektorek zrobi wszystko co w Jego mocy, żeby pozwolenie
        uchylić. Tylko nie wyobrażam sobie uchylenia pozwolenia na budowę,
        które już się uprawomocniło...
        • Gość: zorientowany Re: faktycznie wojewoda nie decyduje o niczym... IP: *.chello.pl 02.03.10, 17:40
          Tylko nie wyobrażam sobie uchylenia pozwolenia na budowę,
          > które już się uprawomocniło...
          W trybie nadzwyczajnym. Moźe uchylić i powinien. Decyzja o budowie
          została podjęta z rażącym naruszem prawa!!!. Warunki zabudowy nie
          zostały poprzedzone decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach. W
          ogóle jej nie ma. Obowiązek taki nakłada ustawa z października 2008
          roku. Wszyscy wiedzą że popełniono rażący bład, ponieważ Marvipol
          planuje jeszcze kilka takich budów obok, zanim nie wejdzie plan
          ochrony dla rezerwatu Jeziorko czerniakowskie obecnie robi się
          wszystko zeby przy nastepnych budowach te niedopatrzenia naprawić.
          Wstrzymano np. kolejne warunki zabudowy żeby wydać decyzję
          środowiskową. Szuka się ekspertów którzy przyklepią te działania.
          Tym miastem rządza developerzy i nie znam przypadku żeby Wojewoda
          uchylił decyzję Rady Warszawy. Może tak było kiedyś, może, ale
          osobiście nie znam.
    • maksym6 Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni 01.03.10, 11:39
      W stu proc. zgadzam się z wpisem Kazika. Jest tak jak pisze. Dlaczego
      urzędnicy zasłaniają sie złymi przepisami, dlaczego nie przyjdą nad Jeziorko i
      nie zobaczą jakie to wspaniałe miejsce. Dlaczego miasto nie przejmie tego
      miejsca i nie zacznie myśleć, aby go mądrze dla rekreacji mieszkańców
      zagospodarować? Dlaczego? Odpowiedź byłaby bardzo przykra. Dlaczego nie
      zainteresuje się tym Ministerstwo Środowiska? Panie Ministrze proszę zając się
      tą sprawą, sprawdzić dlaczego urzędnicy upierają się, aby zrobić ludziom i
      przyrodzie krzywdę? Już wydano pozwolenie na budowę - nad samym Jeziorkiem -
      ośrodka sportu, który jest wyłącznie dla bogaczy, zamknięty teren. Trzeba
      zapłacić 1000 (tysiąc zł)i mieć dwie osoby wprowadzające, aby móc korzystać z
      tego obiektu. Dla kogo to jest? Po co? urzędnicy wyszukują tylko przepisy, aby
      sprostać wymaganiom bogatego developera, który sprowadzi tu tysiące ludzi,
      którzy zdepczą piękną Sadybę, którzy zniszczą nam - Warszawie - jedyne miejsce
      w środku miasta gdzie można przyjść, odpocząć, wykąpać się, popływać łódką,
      pobyć nad wodą. To jest zwykły wandalizm! Gdzie są radni Mokotowa, dlaczego
      milczą? Dlaczego czekali na uprawomocnienie się decyzji i NIC nie zrobili?
      Dlaczego?
      • Gość: antymoher Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: 213.246.250.* 01.03.10, 12:36
        ta piekna sadyba wokol jeziorka to te blokowiska familoki z wielkiej
        plyty tak zeby doprecyzowac....
        rozumiem, ze autorzy forum sa zwolennikami tej estetyki uzpelniajac
        je o zdziczale dzialki na siekierkach i krajobrazy rodem z trzeciego
        swiata...
        • Gość: adolf Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.home.aster.pl 01.03.10, 15:27
          Gość portalu: antymoher napisał(a):
          ..
          > rozumiem, ze autorzy forum sa zwolennikami tej estetyki uzpelniajac
          > je o zdziczale dzialki na siekierkach i krajobrazy rodem z trzeciego
          > swiata...

          co ty ciołku wiesz o Siekierkach,skoro tak opisujesz tamtejsze klimaty?pewnie
          wolałbyś zamiast małych starych domków z ogrodami widziec tam grodzone
          'apartamentowce'?a wiejski klimat Siekierek i Zawad niebezpiecznie kojaży ci się
          z wiochą z której wyszedłeś by robic w stolycy kariere 'po trupach'.wynocha!!!
          • Gość: antymoher Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: 213.246.250.* 01.03.10, 15:55
            drogi adolfie z siekirek... lub zawad...
            akurat tak sie sklada, ze jestem ze stolycy.... ale bynajmniej nie z
            jakze klimatycznych siekierek....
            Zdecydowanie wolalbym po prostu to miejsce ucywilizowac..... bo to
            zadna arkadia.... (moze dla ciebie tak, ale zdecydowanie mnie
            bardziej odpowiada stylistyka kepy, gornego mokotowa czy nawet
            sadyby) tylko jakies potworne favelas... z punktami skupu zlomu i
            dzialkami pelnymi koczujacych bezdomnych.....
            tym bardziej wlos mi sie jezy jezeli wszelkie proby ucywilizowania
            tej zapomnianej przez ludzi z wawy okolicy.... spotykaja sie z tak
            radykalnym sprzeciwiem lokalnych autochtonow.........
            oby wreszcie to miejsce mozna bylo ucywilizowac, zrobic normalne
            drogi, polkwidowac punkty skupu zlomu a na miejsce koszmarnych
            dzialek pracowniczych porobic parki.... i przyzwoite osiedla
            z fajna architektura.....
      • Gość: akira Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.03.10, 10:49
        Gwoli sprostowania - Radni Mokotowa nie milczą. Komisja Planowania
        Przestrzennego i Ochrony Środowiska dzielnicy Mokotów zrobiła naprawdę dużo,
        łącznie z uchwałą o zgłoszeniu sprawy do prokuratury gdy inne drogi zawiodły.
        Szczegóły działań radnych, organizacji ekologicznych i ludzi którym zależy można
        znaleźć na jeziorkoczerniakowskie.blogspot.com i bernardynska.blogspot.com. Inną
        sprawą jest podejście urzędników z Ratusza, którzy naprawdę zachowują się dziwnie.
    • Gość: antymoher Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: 213.246.250.* 01.03.10, 12:34
      rozumiem, ze poczatkujacy dziennikarz sledczy dostal gotowca od
      moherow z pobliskich blokowisk (a propos jakos ich budowa nie
      naruszyla ekosystemu jeziorka) i wypisuje jakies bzdury.....
      najgorzej bedzie jak przez takiego dziennikarzyne z gazety
      stolecznej i pare moherow budowa zostanie rzeczywiscie
      zablokowana......
      • Gość: Marco A deweloper ci płaci od wpisu czy za słowo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 13:24
        Podstawowym problemem jest to, że urząd naruszył prawo wydając zgodę
        "pod warunkiem niespowodowania zmian stosunków wodnych. Które mogą wpłynąć negatywnie na rezerwat przyrody Jeziorko Czerniakowskie."

        Taki dokument nie może być wydany "warunkowo" - urząd powinien zrobić ekspertyzy, które potwierdzą lub wykluczą możliwości zniszczenia Jeziorka Czerniakowskiego i na tej podstawie wydać decyzję.

        Ciekawe jak dalej się sprawa potoczy...
      • Gość: umysł panski jest Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.chello.pl 03.03.10, 14:40

        Odkąd ekolog to moher? Odkąd człowiek myślący to moher?
        Ty masz moherowe podejscie do świata, tyle ze oni kase na kosciół daja a ty
        człeniu deweloperowi
      • letopis Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni 18.03.10, 14:29
        Czytam komentarze, czytam co Pan napisał i chcę poważnie parę rzeczy
        wyjaśnić.
        Tak, osiedle bloków zaszkodzilo Jeziorku.Prawdobodobnie zmniejszyło
        objętość wody o jedną piątą.
        Osiedle trzynastopiętrowców powstało w czasie kiedy mieszkańcy
        dzielnicy nie mieli nic do powiedzenia, małe domy wysiedlono i już,
        a dla wielu rodzin przeniesienie się do bloku z wanną i ciepłą wodą
        było awansem społecznym.
        Poziom wody w Jeziorku opadł. W jego obronie zaczęto starania o
        nadanie mu statusu rezerwatu.Rezerwat powstał.Jednak nie objęto
        ochroną otuliny Jeziorka, tylko samo lustro wody.Stąd problem.
        Miejsce jest ciekawe, niedaleko centrum miasta, a we względnej
        ciszy , bo hałas Trasy Siekierkowskiej jest nieco tłumiony
        odległością.
        Developer chce zarobić jak najwięcej.Gdyby budował zgodnie z
        zaleceniami ekologów lekkie domy bez garaży podziemnych, na hektarze
        ziemi postawiłby kilkanaście. Budując wbrew prawu ośmiopiętrowce,
        będzie miał do sprzedania setki mieszkań.
        I tu jest problem.Stają naprzeciw siebie duże pieniądze, zdolne
        opłacić dobre kancelarie prawnicze, i ekolodzy oraz zwykli ludzie,
        którym zależy na nieniszczeniu tego co natura dobrego tej dzielnicy
        dała.i co mogloby służyć temu i nmastępnym pokoleniom,gdyby nie
        zostało zniszczone.
        Tu nie chodzi o oprotestowanie zabudowy okolic Jeziorka.Ugory nie są
        tu nikomu potrzebne. Chodzi o taką zabudowę, która nie zniszczy
        rezerwatu. Nawet gdyby deweloperzy zarobić mieli mniej.
    • Gość: franek developerzy na pal!!!! IP: *.home.aster.pl 01.03.10, 14:23
    • Gość: Candlekeep Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.pzu.pl 01.03.10, 14:29
      "Miejscy urzędnicy zwracają uwagę, że warunki zabudowy deweloper
      dostał dopiero trzy lata po złożeniu wniosku. Dłużej nie dało się go
      przetrzymywać. "
      Litości, co za kretyńska logika!!!
      Przecież to chodzi o możliwie najszybszą, jasną i najlepszą dla
      miasta decyzję, a nie żeby inwestora "przetrzymać" kilka lat.
      Ręce opadają...
      • Gość: antymoher Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: 213.246.250.* 01.03.10, 15:57
        drogi adolfie z siekirek... lub zawad...
        akurat tak sie sklada, ze jestem ze stolycy.... ale bynajmniej nie z
        jakze klimatycznych siekierek....
        Zdecydowanie wolalbym po prostu to miejsce ucywilizowac..... bo to
        zadna arkadia.... (moze dla ciebie tak, ale zdecydowanie mnie
        bardziej odpowiada stylistyka kepy, gornego mokotowa czy nawet
        sadyby) tylko jakies potworne favelas... z punktami skupu zlomu i
        dzialkami pelnymi koczujacych bezdomnych.....
        tym bardziej wlos mi sie jezy jezeli wszelkie proby ucywilizowania
        tej zapomnianej przez ludzi z wawy okolicy.... spotykaja sie z tak
        radykalnym sprzeciwiem lokalnych autochtonow.........
        oby wreszcie to miejsce mozna bylo ucywilizowac, zrobic normalne
        drogi, polkwidowac punkty skupu zlomu a na miejsce koszmarnych
        dzialek pracowniczych porobic parki.... i przyzwoite osiedla
        z fajna architektura.....

        • Gość: ela Re: Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.chello.pl 03.03.10, 14:46
          Punkty skupu złomu. Jest człowieku jeden i to nie nad jeziorkiem tylko obok
          cmentarza. Jesli Sadybę z jej zabudową mającą tradycję przedwojenne (grzebnij w
          historii) nazywasz favelas...toś ignornat. Widzisz tylko to co jest jak jedziesz
          na budowe, co? Nawet pewnie nie wiesz, ze po drugiej stronie Gołkowkskiej, nad
          jeziorkiem stoją piękne wille, na które nie stać by było ew. mieszkanców
          inwestycji Marvipola. Nie wiesz, bo skąd masz wiedzieć, skoro masz klapki na
          oczach? Jeziorko to nie tylko ta część przylegająca do tereny budowy człowieku!!
          Jeziorko to także ptactwo, drzewa, zieleń, szuwary itd...wszystko to co filtruje
          cudowne powietrze z siekierek.
    • Gość: ja Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni IP: *.acn.waw.pl 01.03.10, 17:18
      Co za bzdury! Zabudowa ma nie przeciac tras wod zaopatrujacych
      jeziorko.Otoz wg ostatnich badan TO JEZIORKO zaopatruje w wode teren
      budowy.Konsekwencje mozna sobie latwo wyobrazic:woda z jeziorka
      zasili dziury na placu budowy.Echhh co za ignorancja!Szalenie
      tendencyjny artykul!
    • Gość: adolf łapy precz od Siekierek i Zawad!!!! IP: *.home.aster.pl 02.03.10, 16:43
      antymoher-FUCK YOU ze swoją pie...ną 'cywilizacją'.WYNOCHA!!!!!
      • Gość: antymoher Re: łapy precz od Siekierek i Zawad!!!! IP: *.reverse.destiny.be 02.03.10, 22:33
        a ja wciaz licze ze powstana fajne plaze w okolicy jeziorka z fajnymi knajpkami
        i kawiarniami moze z przyzwoitym deptakiem a wokol fajne osiedla
        szkoda zeby tak wielkie polacie mokotowa z tak fajna lokalizacja przy wisle
        wygladaly jak favelas a mieszkanca favelas zapraszam na spacer np na saska kepe
        ktora fajnie pokazuje jak mozna wkomponowac w zielen fajna architekture
        • Gość: ananoy cywilizacja Jeziorka Czerniakowskiego? IP: *.acn.waw.pl 03.03.10, 01:30
          Czy ucywilizować znaczy ogrodzić, skomercjalizować (żeby nad Jeziorkiem
          Czerniakowskim było wesołe miasteczko) i wyłożyć ścieżki kostką Bauma? Być może
          ogrodzić należy (rezerwat), ale jest z tym problem, bo podobno
          zarządców/właścicieli tego terenu jest kilku i trudno się od nich spodziewać
          skoordynowanych działań. Nie wiem, dlaczego Miasto nie dba o ten teren, ale
          przyczyną może być właśnie status prawny tych terenów, (co do kogo należy). A
          może ucywilizować znaczy przestrzegać reguł, według których Jeziorko
          Czerniakowskie jest rezerwatem i powinno być chronione: zatrudnić osoby do
          sprzątania śmieci i psich odchodów na terenie rezerwatu, do monitorowania
          działań bezdomnych i innych osób, które tam wchodzą, stworzenie ścieżki
          edukacyjnej (do nauki o roślinach i o ptakach w rezerwacie, o lokalnym
          ekosystemie i historii geologiczno-hydrologicznej, czyli jak powstało Jeziorko
          Czerniakowskie…) Być może południowy kraniec Jeziorka mógłby być nieco
          nastawiony na rekreację i zysk (polepszona plaża, kąpielisko i plac zabaw, może
          jakiś mały lokal, ale bez głośnej muzyki, który pracowałby na utrzymanie
          rezerwatu – trzymając się opinii ekspertów kompetentnych na tyle, by szczegółowo
          mogli określić, że to nie wpływałoby znacznie negatywnie na środowisko) a
          północna część pozostałaby bardziej dzika. Ale teraz walczymy o to, żeby
          urzędnicy w ogóle wzięli pod uwagę jak ważne jest istnienie Jeziorka
          Czerniakowskiego dla mieszkańców Warszawy, oraz że ten rezerwat jest delikatnym,
          semi-naturalnym terenem (systemem), wrażliwym na wszelkie ludzkie ingerencje.
          Przyrodnicza wartość rezerwatu nie polepszy się poprzez wybudowanie nowego
          osiedla nieopodal. Jak już ktoś napisał w komentarzach na blogu o Jeziorku
          Czerniakowskim, Jeziorko to nie tylko woda, ale cały system: zwierzęta (ptaki)
          oraz rośliny, których jest tu dużo, a które wytwarzają tlen, którym my oddychamy
          i którego ogólnie potrzebujemy do życia... Stąd nazwa „płuca Warszawy”, których
          nie byłoby bez tej wody. W krajach bardziej zaawansowanych i rozwiniętych niż
          Polska są pozostawione rejony „dzikie” (nieutwardzone szlaki wycieczkowe,
          rowerowe, konne, ścieżki biegowe wysypane korą w lesie) nieopodal okolic
          mieszkalnych właśnie po to, żeby ludzie mogli się w wolnym czasie cieszyć
          przyrodą. Zdano sobie sprawę, że sposób, w jaki to polepsza jakość życia ma
          swoją wartość pieniężną. Ludzie są bardziej wydajni w pracy więc to napędza
          gospodarkę, mniej w społeczeństwie wydaje się na leczenie chorób, którym może w
          pewnym stopniu przeciwdziałać aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. Niektórzy
          lubią knajpki z piwem, inni spacer po parku wystrzyżonym jak Łazienki na
          przykład, a jeszcze inni wolą iść do „dzikiego” parku, takiego jakim Rezerwat
          Jeziorko Czerniakowskie mógłby być. Dlaczego ktoś chce nam i przyszłym
          pokoleniom odebrać możliwość takiego wyboru?
          • letopis Re: cywilizacja Jeziorka Czerniakowskiego? 18.03.10, 14:49
            Marzenia pękne rzecz.Ja tez wyobrażam sobie,że na błoniach wokoło
            Jeziorka Czerniakowskiego mogłyby powstać osiedla niewielkich domów
            rozlokowanych sensownie, z placami zabaw dla dzieci, miejscami na
            punkty handlowe, i z pozostawieniem części brzegowej Jeziorka na
            ścieżki spacerowe i ławki.Bogatych ludzi którzy takie domy kupiliby,
            nie brakuje.
            Chociaż mało na to szans, tym bardziej warto zabiegać,żeby cokolwiek
            ocalało. Jeden apartamentowiec szkodę wyrządzi dużą, ale jeszcze
            całego jeziora nie zabije.Niechby zagrodzono drogę następnym, bo
            przeciez może się zdarzyć lepszy gospodarz miasta i zrobi tu cos
            dobrego, jeżeli pozostanie jakieś jeziorko i jakaś przestrzeń.
        • Gość: ello Re: łapy precz od Siekierek i Zawad!!!! IP: *.chello.pl 03.03.10, 14:52
          Jak bede chciałą iść na Saską to pójdę na Saską. Nie potrzeba tutaj knajp, depatków, a tym bardziej ARCHITEKTURY!! Saska mi sie nie podoba i nie zycze sobie aby ktoś niszczył rezerwat! Chcesz Saską siedź na Saskiej!! I wynocha z Czerniakowa bo tu jest Warszawa, a Praga to nie Warszawa!
          • Gość: antymoher Re: łapy precz od Siekierek i Zawad!!!! IP: 213.246.250.* 03.03.10, 17:21
            dodaj jeszcze bo tu jest mokotow....
            hi hi hi ciekaw jestem co by na to powiedzieli prawdziwi mieszkancy
            mokotowa gornego mokotowa.......
            o tym skansenie.... favelas..... pelnym golebnikow....

            • Gość: ello Re: łapy precz od Siekierek i Zawad!!!! IP: *.chello.pl 05.03.10, 08:12
              Zmień płytę...wygląda na to, ze nie znasz innego słowa poza favelas.
              Przeszkadzają Ci gołebniki, przeszkadza Ci jeziorko, natura , ptaki.
              A nie byłes w południowej czesci jeziorka! No Sadyba, dawne osiedle oficerskie
              to napewno favelas...byle co jesz i byle co piszesz. Proponuje isc na spacer na
              ulice Jeziorną na skwer "Starszych Panów" i w inne miejsca
            • Gość: qwe ja jestem z Mokotowa! I wynocha. IP: *.range86-143.btcentralplus.com 08.03.10, 21:47
              Wychowalem sie na Czerniakowie, teraz mieszkam na Gornym Mokotowie
              (Starym). I lapy precz. Marvipol, jeden z pazerniejszych developerow,
              juz sie 'wslawil' roznymi inwestycjami w Wawie
          • Gość: antymoher Re: łapy precz od Siekierek i Zawad!!!! IP: 213.246.250.* 03.03.10, 17:28
            Twoj przedmowca mial rzeczywiscie refleksyyjne intelektualne
            argumenty... kolego z mokotowa (hi hi hi ciekaw jestem jakby
            zareagowali na to ze ciebie tak okreslam mieszkancy Gornego
            Mokotowa;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • Gość: ananoy refleksyyjne intelektualne argumenty IP: *.acn.waw.pl 04.03.10, 03:22
              Może przedmówczyni mieszka dalej niż koleżanka od drogi przecinającej trawnik pod oknami, (którą właśnie buduje deweloper) i jest jeszcze w stanie ocenić sytuację z odrobiną dystansu.
    • Gość: Dzień Ziemi Pójdźmy do PKiN go bronić IP: *.acn.waw.pl 15.03.10, 03:58
      Otwarte sesje Rady Warszawy & Komisji Gospodarki Przestrzennej i Komisji Ochrony Środowiska: www.zm.org.pl/?a=jeziorko_czerniakowskie-103-plan_ochrony
    • letopis Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni 18.03.10, 13:45
      16 marca radni zbuntowali się przeciwko narzucaniu im projektu
      uchwały odrzucajacej plan ochrony rezerwatu Jeziorko
      Czerniakowskie.Zażądali uzupełnienia materiałów i czasu na
      zapoznanie się z nimi.
      Jednak Ratusz naciska i sprawa będzie omawiana jutro o dziesiątej w
      PKiN w sali Warszawskiej na 4 piętrze,wejście od Marszałkowskiej.
      Ważne,żeby tam stawili się wszyscy, których Jeziorko obchodzi.
    • letopis Jeziorko Czerniakowskie samo się nie obroni 19.03.10, 14:43
      Dziesiejsza Gazeta Stołeczna na stronie 7 opisuje czwartkowe
      posiedzenie Rady Warszawy.O jeziorku radzono długo , cytuję "radni
      nie mogli się dogadać" i ostateczne Rada zdecydowała.że zwoła w tej
      sprawie nadzwyczajną sesję.
      Będzie to prawdopodobnie w najbliższy poniedziałek o piętnastej.
      To chyba dobrze, bylebyśmy tylko przyszli tam licznie i mogli się
      wypowiedzieć.
    • Gość: jjjj przecież to nie jest nawet jeziorko!!! IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.11, 23:26
      TO JEST WIELKIE SZAMBO!!! WODA BRUDNA JAK W KANAŁACH, NIECH NA TZW. "POLACH" ZBUDUJĄ OSIEDLE Z HIPERMARKETEM, A JEZIORKO NIECH ZASYPIĄ I NIECH ZROBIĄ POLE GOLFOWE!!! po co nam te jeziorko? przecież i tak tam nikt nie pływa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka