Gość: m
IP: *.um.warszawa.pl
19.03.10, 10:13
Kolejny przykład no to że ekooszołomom chodzi tylko o napełnienie
własnego koryta. Z globalnym ocipieniem sprawa ma się podobnie,
tylko w grę wchodzą o wiele większe sumy. (na każdego Polaka na same
limity CO2 pójdzie kilka tyśięcy zł)