Dodaj do ulubionych

Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze?

07.06.10, 08:07
artykuł
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? 07.06.10, 08:28

      Pewnie, że pamiętam. Nawet zdążyłam się załapać na nylony ze szwem...
      • rosapulchra-0 Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? 07.06.10, 09:07
        nylony nie, ale ten magnetofon szpulowy, potem 'kasprzak', kolejki kilometrowe
        po papier toaletowy, kartki, stan wojenny, czołgi na ulicach, grzejący się
        żołnierze przy prowizorycznych ogniskach w beczkach i wiele innych rzeczy..
        • horpyna4 Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? 07.06.10, 09:55

          Chcesz sobie zbiorowo powspominać, to zajrzyj na forum "Herbata z
          musztardówki".
          • 0ffka Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? 10.06.10, 17:19
            horpyna4 napisała:

            >
            > Chcesz sobie zbiorowo powspominać, to zajrzyj na forum "Herbata z
            > musztardówki".

            Ja zajrzałam :) Super forum!
    • Gość: s Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.aster.pl 07.06.10, 13:45
      Artykuł nie do końca jest rzetelny. Choćby stwierdzenie, że w pracy
      nie było co robić.Owszem, zdarzały się takie funkcje, stanowiska,
      gdzie można było się obijać, ale absolutnie nie było to normą. Moi
      rodzice byli bardzo zapracowani, bywało, że przynosili biurową
      robotę do domu. Ja zaczęłam pracować w latach siedemdziesiątych i
      nigdy później nie miałam takiego zapieprzu jak w tej pierwszej pracy
      (centrala handlu zagranicznego).
      Nylonowe pończochy były powszechnie dostępne. Pamiętam, że ojciec
      często kupował je mamie.
      Wyroby czekoladopodobne były ogólnie uważane za paskudne i nie
      wypadało dawać ich w prezencie, a już na pewno nie były obiektem
      pożądania.
      Wcale nie po wszystko stało się w kolejkach. Prawdziwe pustki w
      sklepach zaczęły się dopiero w latach osiemdziesiątych. Ale nawet
      wtedy rynek warzyw i owoców (z wyjątkiem cytrusowych) był dość
      stabilny. Wiele produktów za Gomułki i Gierka miało lepszy smak niż
      teraz np. pieczywo, wędliny, ciastka, lody...
      Spódnica bananowa nie polegała na tym, że szyło się ją z kawałków.
      Te "kawałki" musiały być odpowiednio wygięte, a to sprawiało, że
      spódnica pięknie się układała, zwłaszcza w ruchu. Bananowe nosiło
      się je równolegle z ostrym mini.
      Moda na bistor pojawiła się dużo później niż koszule non iron. A
      pomiędzy był jeszcze szał na płaszcze ortalionowe.
      • hasch1 Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? 07.06.10, 14:53
        > Wyroby czekoladopodobne były ogólnie uważane za paskudne i nie
        > wypadało dawać ich w prezencie, a już na pewno nie były obiektem
        > pożądania.

        Fakt prawdziwym rarytasem, jakim można było błysnąć, były
        Wedlowskie, Torcik , Czekolada Gorzka, Ptasie Mleczko, Śliwka w
        Czekoladzie.Celowo piszę te nazwy z dużej litery, kto pamięta tamten
        smak wie czemu.

        > Wcale nie po wszystko stało się w kolejkach. Prawdziwe pustki w
        > sklepach zaczęły się dopiero w latach osiemdziesiątych. Ale nawet
        > wtedy rynek warzyw i owoców (z wyjątkiem cytrusowych) był dość
        > stabilny. Wiele produktów za Gomułki i Gierka miało lepszy smak
        niż
        > teraz np. pieczywo, wędliny, ciastka, lody...

        W większości przypadków stanie w kolejkach mijało się z celem, każda
        staranna gospodyni miała swoją "panią Krysię" w sklepie. Cytrusy
        były w ciągłej sprzedarzy na Polnej.
        A jeśli czegoś brakowało to napewno nie kasy i przyjaciół.
        Kiedy Moja Mama zapragnęła pralki automatycznej, poruszyłem kupę
        ludzi i po drodze załatwiwszy komuś dostęp do telewizora kolorowego,
        telefonu, szyby do Fiata 125, dotarłem do pralki. I już po dwu
        tygodniach piękne "Gorenie" międliło gatki i skarpetki, nylony i non-
        irony.

        > Spódnica bananowa nie polegała na tym, że szyło się ją z kawałków.
        > Te "kawałki" musiały być odpowiednio wygięte, a to sprawiało, że
        > spódnica pięknie się układała, zwłaszcza w ruchu. Bananowe nosiło
        > się je równolegle z ostrym mini.
        > Moda na bistor pojawiła się dużo później niż koszule non iron

        I jeszcze to, wów czas kobieta wyglądała kobieco, czy w bananówie,
        czy miniówie, czy terz w smókłym żakieciku. Feria barw i fasonów aż
        kipiała erotycznym szumem. Każda kobieta najbardziej dbała o to aby
        wyglądać inaczej. I potrafiłyście to, za co serdecznie Wam, dziękuję.

        Dziś wtłoczeni w smaki z reklamy, nawołujące" zastosój nasz środek,
        a wszystko smakować będzie tak samo", ciuchy z reklamy, wypromowane
        przez jakąś lezbijkę spodnie z talią poniżej bioder, albo gacie z
        krokiem w kolanach, długości kalesonów i z podobnego materiału, bo
        pedał dorwał się do promocji.
        Jako były męszczyzna, podobało Mi się to stwierdzenie, dochodzę do
        wniosku że czs umierać. Życie straciło SMAK.
        FAKTEM JEST ŻE POSTĘP TECHNOLOGICZNY DAJE PEWNE POZYTYWY. Dla
        przykładu mogę dziś siąść i powyrywać sobie bebechy, z żalu....
    • magdalena-k89 Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? 07.06.10, 16:40
      A czy ktoś z Was przeżył strajki w 80 roku? Może pamiętacie jakieś ciekawe
      historie? Jak to wszystko wyglądało?
    • zapijaczony_ryj Ja pamiętam jak by to dziś było 07.06.10, 18:00
      przynajmniej w kwestii sprzętu grającego.
      miałem:
      bambino,
      Tonetkę
      ZK 140
      ZK 240
      a skończyłem na olbrzymim szpulowym Akai- myśłę, ze tej cwili niejednego by
      swoją jakością zadziwił.
      • Gość: fanstonsów Re: Ja pamiętam jak by to dziś było IP: *.146.69.126.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.06.10, 00:47
        ryju,
        a pamiętasz może jak nazywał się ten polski stereofoniczny deck szpulowy
        "pionowego startu"?
        Był matowoczarny i miał jakąś muzyczną nazwę...
        No i był za złotówki a nie za jakieś bony, czy, tfu dolary! ;)
        • jan-w Re: Ja pamiętam jak by to dziś było 09.06.10, 08:33
          legendy-prl.pl/magnetofon_szpulowy_m-2406-qd.html
          a także ARIA Unitry.
        • zapijaczony_ryj Re: Ja pamiętam jak by to dziś było 09.06.10, 17:29
          Gość portalu: fanstonsów napisał(a):

          > ryju,
          > a pamiętasz może jak nazywał się ten polski stereofoniczny deck szpulowy
          > "pionowego startu"?
          > Był matowoczarny i miał jakąś muzyczną nazwę...
          > No i był za złotówki a nie za jakieś bony, czy, tfu dolary! ;)

          Unitra ZRK Dama PiK, ale był tez jakiś inny z nazwą muzyczna z Diory, ale kasetowy
          • Gość: motodebil Re: Ja pamiętam jak by to dziś było IP: *.182.1.40.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.06.10, 01:39
            Tak! Dama Pik!!!
            Nie wiem co mi z tą "muzyczną nazwą" odbiło. :(
            Moja Dama Pik pięknie współpracowała ze wzmacniaczem (taki srebrny z dwoma
            wskaźnikami wychyłowymi).
            Też polski, ale nie będę ryzykował wymieniania nazwy... ;)
            Chyba miał w nazwie coś odnoszącego się do "mocy na kanał"
            Pięknie to wszystko brzmiało z kolumnami wystanymi w Skierniewicach w sklepie
            fabrycznym...
        • zapijaczony_ryj Aria-miał z boku dobudowany panel sterowania 09.06.10, 17:32
          Gość portalu: fanstonsów napisał(a):

          > ryju,
          > a pamiętasz może jak nazywał się ten polski stereofoniczny deck szpulowy
          > "pionowego startu"?
          > Był matowoczarny i miał jakąś muzyczną nazwę...
          > No i był za złotówki a nie za jakieś bony, czy, tfu dolary! ;)
    • Gość: bardu Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 10:35
      Obecnie, jeśli wspomina się komunę to mówi się tylko o latach 80-tych, które
      rzeczywiście były okropne. Puste sklepy, kartki, kolejki po wszystko. Ale ja
      pamiętam też lata 60-te - kiedy to rano mama wysyłała mnie do sklepu po świeże
      kajzerki (dzisiaj takich nigdzie się nie kupi), 10 dkg szynki na śniadanie. Tak,
      tak - właśnie szynki - była w sklepach świeżuteńka, pachnąca, pyszna - nie to,
      co dzisiaj.
      > Wyrób czekoladopodobny - Od tego smaku można było umrzeć.
      Ale w latach 60-tych i 70-tych wedlowska czekolada, mieszanka, ptasie mleczko,
      chałwa, blok kakaowy, toffi, sugusy i mnóstwo innych słodyczy miało inny smak.
      Obok mojego domu był sklep wedlowski i te wszystkie specjały były dostępne
      (dzisiaj jest tu sklep mięsny). Dzisiejsze ptasie mleczko smakuje zupełnie
      inaczej. To samo czekolada mleczna z orzechami - pamiętacie ten smak? Pycha!
      Moi rodzice kupili pralkę automatyczną w 1975 r. Służyła im do połowy lat
      dziewięćdziesiątych. Do dzisiaj mam młynek do kawy kupiony też w latach 70-tych
      i działa. Jakieś radio z lat 60-tych gdzieś się poniewiera na pawlaczu -
      działa. Dzisiaj - telewizor Philipsa zepsuł mi się po 3 latach, odkurzacz - po
      6, wieża - po 6, miksery - w ciągu 10 lat zmieniałam chyba ze 3 razy, suszarki
      do włosów - to samo (kiedyś miałam suszarkę ponad 20 lat - niestety, kiedy mi
      się włamali do mieszkania na początku lat 90-tych ukradli ją). :)))
      Nie chcę przekonywać, że to były dobre czasy. Teraz jest zdecydowanie lepiej
      (przynajmniej mnie) - ale nie można tak wszystkiego potępiać, bo we wszystkim
      można znaleźć i dobre i złe strony.

      • Gość: I te prywatki Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.10, 12:00
        I my nastolatki-to se ne wrati
      • Gość: Tomo Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.merinet.pl 11.06.10, 22:30
        Gość portalu: bardu napisał(a):
        Obecnie, jeśli wspomina się komunę to mówi się tylko o latach 80-
        tych, które rzeczywiście były okropne. Puste sklepy, kartki, kolejki
        po wszystko. Ale ja pamiętam też lata 60-te - kiedy to rano mama
        wysyłała mnie do sklepu po świeże kajzerki (dzisiaj takich nigdzie
        się nie kupi), 10 dkg szynki na śniadanie. Tak, tak - właśnie
        szynki - była w sklepach świeżuteńka, pachnąca, pyszna - nie to,
        co dzisiaj.


        To jakieś ciekawe sklepy mieliście w okolicy. Bo jeżeli dobrze
        pamiętam ze wspomnień Babci (pracowała całe życie w mięsnym) to
        szynkę przywozili do niej do sklepu dwa razy w tygodniu, a kolejka
        po nią stała od 6 rano.

        Ale w latach 60-tych i 70-tych wedlowska czekolada, mieszanka,
        ptasie mleczko, chałwa, blok kakaowy, toffi, sugusy i mnóstwo innych
        słodyczy miało inny smak.
        Obok mojego domu był sklep wedlowski i te wszystkie specjały były
        dostępne (dzisiaj jest tu sklep mięsny). Dzisiejsze ptasie mleczko
        smakuje zupełnie inaczej. To samo czekolada mleczna z orzechami -
        pamiętacie ten smak? Pycha!


        Nie znałeś innych smaków to Ci te namiastki do dziś pachną. Jak
        zwierzę wypuszczone po przeżyciu połowy życia w ZOO. A co do
        powszechnej dostępności produktów Wedla to nawet ja pamiętam
        (urodziłem się w 1975r.), że by zdobyć Torcik czy Ptasie Mleczko
        wspomniana już Babcia uprawiała handel zamienny z Panią Blanką
        pracującą w Wedlu. Kilo mięcha za 2 torciki. Taka to była wspaniała
        dostępność. Już Ci skleroza pewne szczegóły zatarła.

        Moi rodzice kupili pralkę automatyczną w 1975 r. Służyła im do
        połowy lat dziewięćdziesiątych. Do dzisiaj mam młynek do kawy
        kupiony też w latach 70-tych i działa. Jakieś radio z lat 60-tych
        gdzieś się poniewiera na pawlaczu - działa. Dzisiaj - telewizor
        Philipsa zepsuł mi się po 3 latach, odkurzacz - po 6, wieża - po 6,
        miksery - w ciągu 10 lat zmieniałam chyba ze 3 razy, suszarki do
        włosów - to samo (kiedyś miałam suszarkę ponad 20 lat - niestety,
        kiedy mi się włamali do mieszkania na początku lat 90-tych ukradli
        ją). :)))


        Tyle, że kiedyś ta pralka kosztowała tyle ile wynosiła roczna
        pensja. Dziś tyle co miesięczna płaca minimalna. Czaisz różnicę?
        Towar ma być dostępny dla wszystkich, a nie długowieczny.

        • Gość: fanstonsów Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.146.241.183.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.06.10, 22:40
          Tomo,
          złóż aplikację do ipeenu. Jako załącznik dołącz swój wpis.
          Robotę masz załatwioną!
          Na początek na xeroksie, a potem już pójdzieee.
          Z doktoratem włącznie. ;)


          • ritzy Glupis, fanie 11.06.10, 23:08
            W polowie lat 1970-tych wprowadzono kartki na cukier. Ten kolo
            bredzi o wspanialym zyciu w PRL. Pewnie tata byl ubekiem.

            Nie kazdy kto nie klamie i nie ma wybiorczej amnezji musi byc
            pracownikiem IPNu.
            • horpyna4 Re: Glupis, fanie 12.06.10, 09:11

              Wcale tata nie musiał być ubekiem, żeby bredzić o wspaniałym życiu w
              PRL.

              Tamten ustrój był rajem dla wszelkich miernot i populistów. Czy się
              stoi, czy się leży, dwa patyki się należy (wczaśniej było "tysiąc
              złotych"). Każdemu goowno, byle po równo...

              Przeciętny obywatel był szczęśliwy, bo sąsiad nie miał lepiej niż on.
              A permanentny niedobór wszystkiego na rynku powodował stan
              najwyższej szczęśliwości u każdego, któremu udało się nabyć pożądany
              towar, np. papier toaletowy...

              Po latach szczegóły zacierają się w pamięci... pozostaje tylko to
              poczucie szczęścia. Nie pamięta się już, co powodowało to poczucie.
              Dodatkowo istniało tzw. bezpieczeństwo socjalne, darmowe wczasy i
              darmowe skrobanki. Ale nie pamięta się, że na "przydział" telefonu
              można było czekać 25 lat...
        • Gość: s Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.aster.pl 11.06.10, 23:09
          Gość portalu: Tomo napisał:

          > Już Ci skleroza pewne szczegóły zatarła.

          A ja sądzę, że to twoja babcia miała sklerozę, a ty bezkrytycznie
          jej wierzyłeś albo, co bardziej prawdopodobne, to ty masz sklerozę i
          nie pamiętasz, co ci babcia opowiadała, prostaku.
          • Gość: fanstonsów Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.182.128.122.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.06.10, 22:57
            ryży i horpyna to para nieudaczników, którzy w "tamtym" ani w tym ustoju niczego
            nie "potrafili załatwić'.
            No i mędzą jak ta para dziadów z mupettowej loży balkonowej.;-)
            Tylko, jakby mniej śmiesznie. :-(
            • hasch1 Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? 13.06.10, 17:14
              Aby wiedzieć trzeba było żyć w tamtych czasach, a nie tylko poczytać
              propagandówki IPN, mające, jak reklama, udowadniać że teraz jest
              dobrze, a wszystko co nie jest teraz to be.
              • Gość: Tomo Komuna zrobiła ci z mózgu sieczkę... IP: *.merinet.pl 13.06.10, 19:59
                Jakbyś młotku umiał czytać ze zrozumieniem to przyswoiłbyś
                informację, że urodziłem się w 1975 roku. Tak więc pewne rzeczy z
                tamtego chorego systemu mogę jeszcze pamiętać. Np. to jak ojciec
                wieczorem wyjeżdzał z domu by stanąc w kolejce do stacji benzynowej
                na Reymonta (wtedy CPN) po to by rano kupić paliwo. Po jakimś czasie
                znalazł "dojście" do Jaśnie Pana "dystrybutorowego" i już
                było "lepiej". Ale czy normalnie? Dla takich jak ty tak.
                Komuna niestety zamieniła ci mózg w papkę i ty jedyne co pamiętasz z
                tamtych czasów to fakt, że mogłeś się opierda.ać od rana do
                wieczora, a i tak ci za to (nędznie bo nędznie), ale płacili.
                I ani ty, ani twój sąsiad nie czuliście się pokrzwdzeni, bo obaj
                takie samo gó... mieliście. Żyliście w klatce. I tak jak zwierzęta w
                ZOO się do tej klatki przyzwyczailiście. Podano wam ochłapy pod
                gębę, tak byście z głodu nie zdechli, ale nie tyle byście mogli
                godnie żyć. I to ci się podobało. Bo mogłeś sobie wegetować,
                podobnie jak 30 milionów innych. Tak więc nie wyjeżdżaj mi z
                insynuacjami odnośnie IPN-u, bo to właśnie takie życiowe
                nieudaczniki jak ty są targetem tej instytucji i Jarkacza.
                • Gość: fanstonsów Re: Komuna zrobiła ci z mózgu sieczkę... IP: *.182.42.235.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.06.10, 20:28
                  Gość portalu: Tomo napisał(a):

                  > Jakbyś młotku umiał czytać ze zrozumieniem to przyswoiłbyś
                  > informację, że urodziłem się w 1975 roku. Tak więc pewne rzeczy z
                  > tamtego chorego systemu mogę jeszcze pamiętać. Np. to jak ojciec
                  > wieczorem wyjeżdzał z domu by stanąc w kolejce do stacji benzynowej
                  > na Reymonta (wtedy CPN) po to by rano kupić paliwo.


                  Jakbyś kołku umiał czytać materiały źródłowe z ipeenu to nie wychylałbyś się z tym,że tata miał samochód.
                  Przecież oczywistą oczywistością jest, że samochody były wyłącznie na "talony" i byle szmondak samochodem nie jeździł.
                  Tata ormowcem pewnie był to i przydział na benzynę miał, a dlaczemu wyrywał się z chałupy na nocki to już sprawa jego i matki... ;)


                  • jan-w Re: Komuna zrobiła ci z mózgu sieczkę... 13.06.10, 21:07
                    Jeżeli ktoś "umie czytać materoały IPN" - Lista właścicieli fiata 126p = lista TW. Fiata 125P - oficerów SB.
                    To kim musiał być człowiek który dostawał mieszkanie w kamienicy na Żoliborzu? Musi generałem NKWD ;-)
                  • Gość: Tomo Re: Komuna zrobiła ci z mózgu sieczkę... IP: *.merinet.pl 13.06.10, 21:56
                    Nie czytam bzdetów z IPN-u.
                    Pozostawiam to takim jak ty.
                    A co do samochodu - jeżeli posiadacz Polskiego Fiata 126 był dla
                    ciebie "kimś" to co serdecznie współczuję.
                    To kolejny dowód na to jakie spustoszenie w mózgach co poniektórych
                    pozostawiła komuna.
                    Osobiste wycieczki pod adresem moich rodziców przemilczę, bo w
                    odróżnieniu od ciebie nie rajcuje mnie obrażanie innych. To cecha
                    twórców IV RP przeflancowanych z dawnej komuny. Obrzucić gównem, a
                    nuż się coś przylepi - to wasza dewiza. Stanie po stronie ZOMO,
                    ludzie z niższej półki, dziadkowie w Wehrmachcie... To twój język.
                    A jak w tym uczestniczyć nie będę.
                    • hasch1 Re: Komuna zrobiła ci z mózgu sieczkę... 13.06.10, 22:25
                      Mamy inne doświadczenia Ja pisalłem o latach 70 które Ty znasz z
                      opowiadań.Fakt że lata 80-te to wieczne kołatanie o wszystko.
                      Jednak nie znasz Mnie i nic o moim życiu nie wiesz.
                      To że twój tato stał w kolejce po benzynę całymi nocami, to Jego
                      frajerskie, Ja nie stałem. W czasach które opisujesz nie pracowałem,
                      zresztą tego nauczyłem się od mego taty, my zarabialiśmy pieniądze.
                      Jak? Skutecznie. I wcale nie trzeba było unużać się w układy z
                      komuną, trzeba było umieć zarobić tyle żeby kupić sobie jej
                      funkcjonariuszy i dobrze żyć z ludźmi.
                      Nie czytaj więcej głupot, a pogadaj z ludźmi, omojaj głośnych
                      kombatantówi sfrustrowanych nieudaczników.
                      Tamte czasy można było przeżyć lub przetrwać. Ja przeżyłem. Nie
                      zamierzam piać peanów na wspaniałość tamtego czasu, ale było jednak
                      podobnie jak teraz. Zawsze obowiązuje zasada "Masz łeb i C..j, to
                      kombinój.
                      I nie unoś się to naprawdę nie wygląda, ani ładnie, ani poważnie.
                    • Gość: fanstonsów Re: Komuna zrobiła ci z mózgu sieczkę... IP: 188.33.41.* 13.06.10, 23:15
                      To jakieś ciekawe sklepy mieliście w okolicy. Bo jeżeli dobrze
                      pamiętam ze wspomnień Babci (pracowała całe życie w mięsnym) to
                      szynkę przywozili do niej do sklepu dwa razy w tygodniu, a kolejka
                      po nią stała od 6 rano.


                      To ty sam, babcię z mięsnego "co w nim całe życie' pod.ierdoliłeś publicznie, że 2 kilo mięcha za 2 torciki wedlowskie wymieniała.
                      Nic dziwnego, że żyłeś jak pączek w maśle i nawet ci "ptasiego mleczka" nie brakowało. ;)
                      Stąd pewnie ta pogarda dla "zwierząt w klatce", co jadły ochłapy.
                      Proszę bardzo! Babcia w mięsnym, pani Basia w Wedlu, stary w ORMO -
                      i już można jechać po "niższej półce"! :-D
                      A może, ty też z willi na Żoliborzu, bo do cpn na Reymonta stamtąd już niedaleko? :-O
                      img404.imageshack.us/img404/7168/blizniak.jpg
        • Gość: bardu Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 00:36
          Gość portalu: Tomo napisał(a):
          ...
          Mogłabym odpisać, ale mi się nie chce, bo i tak przeczytasz to, co chcesz, a nie
          to, co jest napisane. Szkoda mojego czasu.
    • Gość: hehehe Re: Pamiętacie te czasy niektórzy forumowicze? IP: *.chello.pl 12.06.10, 10:56
      najgorzej to się piwo zepsuło

      czasem trafiam jednak marki niepasteryzowane, ciechanów , łomza,

      a wszystkie inne to jak woda z saturatora
      • Gość: mequetrefe ciechan lomza IP: *.chello.pl 13.06.10, 15:49
        ciechan to byl dobry jeszcze z 5 lat temu
        potem ktos kupil ten browar i stopniowo sie zaczal psuc
        dzisiaj smakuje jak skarpeta
        a lomza to juz w ogole urban legend
        kiedy jej zaleta byla niska cena
        ale zorientowali sie ze jest popyt
        zaczely sie reklamy, cena poszla w gore
        i dziekulski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka