Dodaj do ulubionych

Domek rybaka

29.10.10, 18:05
wyborcza.pl/1,94898,8585607,Romans_w_domu_bankowcow__Jak_powstal_Park_Kultury_.html


Teren obecnie ograniczony klinem ulic Okrąg–Wilanowska, przylegający do Czerniakowskiej, dawno temu, gdy jeszcze Wilanowskiej nie było na mapach, miał nr 106/108 (hip 2923). Jeszcze w końcu XIX wieku należał do Jakuba Janasza, właściciela słynnego bazaru na Wielopolu. W pierwszej dekadzie XX wieku nastąpił podział posesji: nr 106 pozostał przy dawnym nr hip. i był własnością Tytusa Bednarskiego, a nr 108 został wydzielony i otrzymał nowy nr hip. 6287. Kupił go Adolf Daab, współwłaściciel przedsiębiorstwa budowlanego Martens i Daab. Na tej ostatniej posesji stało kilka lichych domów, w których mieszkali różni lokatorzy a w jednym nawet mieściła się ochronka dla przedszkolaków. Miały one wspólny adres pocztowy Czerniakowska 108. Do jednego z nich na początku XX w. sprowadzili się moi dziadkowie, wówczas z gromadą swych dzieci. Było to związane z wcześniejszym zatrudnieniem się dziadka Juliana w fabryce platerów Romana Plewkiewicza (Czerniakowska 80). Domek stał dokładnie na rogu Czerniakowskiej i Okrąg i był po jakimś rybaku. Mały, drewniany ze pompą na podwórku i wygódką, w lecie cały tonął w zieleni.
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 „Świnki” 29.10.10, 18:07
      Załoga fabryki Plewkiewicza była bardzo zradykalizowana, często wybuchały tam strajki i protesty. Dziadek mimo, że jako majster miał wysokie zarobki, z niewiadomych dziś powodów około 1905 r. znalazł się na bruku. Już w 1908 r., w spisie mieszkańców Warszawy przy jego nazwisku figuruje adnotacja ”urzędnik prywatny”. Istotnie, później przez ponad 20 lat zajmował się administrowaniem domów prywatnych.
      W pamięci rodzinnej tkwi do dziś pewien przekaz ustny na temat dziadka Juliana. Gdy w dni wypłat pobierał z kasy w fabryce Plewkiewicza pieniądze zawsze prosił: „Płaćcie mi w papierkach, a nie w zlocie, bo nie mogę udźwignąć”. Prawdopodobnie chodziło o popularne 5-rublówki zwane „świnkami”. Istotnie ruble papierowe były nieporównanie lżejsze.
      I to był jeden z nielicznych dni kiedy dorożką z fasonem zajeżdżał pod dom, gdyż okolica nie należała do bezpiecznych.
      • andrzej_b2 Awans dzielnicy 29.10.10, 18:10
        Dzieci rosły i opuszczały dom rodzinny przy Czerniakowskiej 108. Na początku lat dwudziestych posesja nr 6287, ta z domkiem dziadków, stała się własnością Banku Polskiego, być może za długi Daaba. Około 1925 r. wszyscy lokatorzy bieda-domów na tej posesji otrzymali wymówienie mieszkań. Bank zamierzał zbudować tu olbrzymi blok mieszkalny dla swych pracowników. I tak też się niebawem stało. Monumentalny gmach miał potrójny adres: Okrąg 2 – Czerniakowska 200 – Wilanowska 26. Strona od ul. Okrąg była przeznaczona dla elity. Mieszkali tu np. Jan Fallenbühl – dyrektor oddziału głównego i kilku naczelników wydziałów. Od strony Czerniakowskiej 200 lokale zajmowali urzędnicy banku, a na parterze istniał skład opału Piotra Hajduka. Najmniej reprezentacyjna była część od strony Wilanowskiej, gdzie mieściły się jakieś magazyny.
        Pozdrawiam :-)
    • trevistas Re: Domek rybaka 04.11.10, 00:36
      Ciekawa historia, tego znanaego mi rejonu...:)
      • sibeliuss Re: Domek rybaka 03.02.11, 11:18
        Ciekawi mnie, kiedy wypruto szyny tramwajowe z jezdni. Swoją drogą podczas budowy TŁ Czerniakowska była chyba największą ulicą, którą tak bezmyślnie przecięto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka