sceptyk
22.04.04, 11:53
ow Polonii stawia pod znakiem zapytania perspektywy ich resocjalizacji i
rzuca cien na cale miasto.
Ale po kolei. Otoz wczoraj, na Niemcewicza, w zacnej dzielnicy Wwy (Stara
Ochota) zauwazylem kompletnie zwandalizowany pojemnik na uzywana odziez. Otoz
na pojemniku tym napisane bylo kulfoniastym sprayem "Polonia pany".
Powie ktos z Was, phi, coz takiego, sa gorsze zniszczenia w miescie.
Nieprawda. To co zrobili kibice Polonii przebija w swym destrukcyjnym efekcie
wsszystkie inne wybryki wandali.
Dlaczego? Otoz dlatego, ze do tak oszpeconego/oznakowanego pojemnika zaden
porzadny warszawiak juz nic nie wrzuci. Ba, nawet sie nie zblizy. Wyobrazcie
sobie pare staruszkow (badz mlode malzenstwo), ktorzy od ust sobie odejmujac,
zgromadzili w domu kupke odziezy na potrzeby bliznich i z tym zawiniatkiem
podchodza do pojemnika. A tam bezczelny napis "Polonia pany". Nie trzeba byc
detektywem Rutkowskim, aby sie domyslec, ze staruszkowie - oczywiscie kibice
Legii, jak przytlaczajaca wiekszosc mieszkancow Wwy - ze wstretem wroca do
domu. Dodatkowo meczac sie wnoszeniem po schodach (tu jest malo wind, stare
budownictwo) swoj mozolnie zebrany wezelek z odzieza dla potrzebujacych. A
moze wlasnie dzieki temu wezelkowi jakies male dziecko przetrwalo by nastepna
zime?
Kibicom-wandalom Polonii, ktorzy swymi wybrykami pogarszaja warunki zycia dla
najubozszych, bezodziezowych warstw naszego spoleczenstwa mowimy zdecydowane
NIE.
PS. Legia mistrzem Polski.