Dodaj do ulubionych

Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo inac...

IP: *.acn.waw.pl 09.03.11, 07:20
Jak ktoś potrzebuje podjechac 1 czy 2 stacje to nic tylko wsiąść w ostatnie drzwi i powoli iść do początku pociągu... po czym wysiąść. Jeśli takie coś będzie dozwolone to tylko frajer kupi bilet na 2 stacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: c Renoma... IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 07:34
      Renoma, przecież to ci 'profesjonaliści' od głośnej sprawy z Gdańska.
      Specjaliści od pacyfikacji i rzucania na ziemię. Tamta sprawa miała ciąg dalszy. Mam na myśli naganną reakcję szefostwa firmy na incydent.
      Dlaczego zatrudnia ich mazowsze?
      • tomjani Re: Renoma... 09.03.11, 09:53
        Gość portalu: c napisał(a):

        > Renoma, przecież to ci 'profesjonaliści' od głośnej sprawy z Gdańska.

        www.makiela.pl/ -> Wojna z Renomą
      • Gość: T Re: Renoma... IP: 80.50.126.* 09.03.11, 10:51
        Bo są skuteczni.
    • Gość: pasażer z biletem Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 07:37
      Bo głupota kolejarska nie zna granic. A chamstwo kanarów z renomy jest jeszcze większe niż głupota kolejarska. Niestety podróżni muszą udowadniać, że nie są wielbłądami. Wyobraźcie sobie jaka fajna by była kolej bez pasażerów; jeździ jak chce, kiedy chce, może się do woli spóźniać, wagonów nie trzeba sprzątać. Ba można nawet z szopy nie wyjechać, no bo po co ?!
      TYLKO Z CZEGO WY MATOŁY BĘDZIECIE PENSJE WTEDY BRAĆ ?!
      • Gość: jaco Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo... IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 09:33
        Jak to z czego będą pensje brać: oczywiście z dotacji do nierentownych kolei ;) Dopóki będą dotacje pasażer tylko przeszkadza kolejarzom w ich ciężkiej pracy !!!
      • Gość: T Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo... IP: 80.50.126.* 09.03.11, 10:53
        Kolej jest dotowana, bo bilety sąza tanie a i tak pasażerowie kombinująjak tu wsiąść bez biletu ostatnimi drzwiami i nie dojśc do pierwszych.
    • ignatz Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in 09.03.11, 07:40
      Obawiam się że przyznając kontrolerom większe uprawnienia - daliśmy małpie brzytwę.
      • pawel.777 Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in 09.03.11, 09:26
        ignatz napisał:

        > Obawiam się że przyznając kontrolerom większe uprawnienia - daliśmy małpie brzy
        > twę.

        Ależ oczywiście. Każda osoba wsiadająca do pociągu powinna automatycznie nabywać immunitet poselski. A złodziej bez biletu jeszcze darmowy poczęstunek rekompensujący stres.
        • dorsai68 Oj Paweł, Paweł... 09.03.11, 09:45
          podstawowym zadaniem, SKM< ZTM i KM jest przewóz pasażerów, tak? Co stoi na przeszkodzie, by po deklaracji pasażera, że idzie do kierownika pociągu, kontroler, miast go straszyć grzywną i opłatą specjalną, po prostu eskortował delikwenta do kierownika pociągu?

          Zobacz jaki jest finał tej sprawy. Pasażer dojechał do Dw. Gdańskiego i wydaje ssię, że w konsekwencji zamieszania spowodowanego przez kontrolerów z Renomy, nie zapłacił ani za bilet ani kary. KM nie dostało więc należnych za przejazd pieniędzy.
          • Gość: T Re: Oj Paweł, Paweł... IP: 80.50.126.* 09.03.11, 10:55
            W takim przypadku tylko frajer by kupiłbilet zanim by go poprosili o okazanie biletu.
            • dorsai68 W jakim przypadku? 09.03.11, 12:21
              • Gość: tomek Re: W jakim przypadku? IP: 91.198.145.* 09.03.11, 12:55
                W każdym. Po prostu wsiadasz na gapę, a w przypadku kontroli mówisz, że miałeś zamiar kupić bilet i właśnie po niego idziesz.
                • Gość: lola Re: W jakim przypadku? IP: 80.50.231.* 09.03.11, 13:26
                  no i idziesz i kupujesz. i KM na tym nie traci.
                  I nie wychodzisz z pociągu dopóki go nie kupisz, w związku z tym mataczenie przestaje miec sens, bo inacej przejezdzasz swoj przystanek .

                  Nie rozumiem czemu kazdy pasażer i po prostu gapa ma być traktowana jak zlodziej.
                  • Gość: tomek Re: W jakim przypadku? IP: 91.198.145.* 09.03.11, 16:34
                    Ok. ale organizacja sprzedaży biletów wygląda w KM trochę inaczej niż w pksie do Grójca, do którego jesteś przyzwyczajona. Otóż tutaj wchodząc/wychodząc nie kupujesz biletu u kierowcy, są natomiast kontrole - jednak wyrywkowe. Oznacza to, że pasażerowie mogą zamiast kupować bilety na każdą podróż, kupować je tylko wtedy, gdy jest kontrola.
                • dorsai68 No i w czym problem? 09.03.11, 22:59
                  W końcu bilet kupi, a o to przecież chodzi, by firma zarabiała. Jak goście z "Renomy" dalej będą tacy wyrywni, to KM zaczną tracić kasę, analogicznie jak w opisanym przypadku.
        • ignatz Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in 09.03.11, 10:04
          Ależ wręcz odwrotnie, zgodnie z Twoim tokiem myslenia każdy na dzień dobry powinien dostać mandat i wpier..., najwyżej jak będzie miał bilet to się mandat anuluje.
        • Gość: c Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in IP: 74.3.165.* 09.03.11, 10:55
          Wsiadając do pociągu chcę czuć się bezpiecznie.
          To oznacza, że nie odpowiada mi nadzór firmy, której szefostwo przyklepuje i kryje kopanie, bluzgi i rzucanie na ziemię.
          Za poczęstunek dziękuję, byłby tak czy inaczej wliczony w cenę biletu. Obejdzie się.
      • Gość: BetHooN Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in IP: *.ip.netia.com.pl 09.03.11, 10:26
        Ignatz ....

        LEPIEJ CHYBA NIKT BY TEGO NIE OKREŚLIŁ.... 100% TRAFNOŚCI

        Pozdrawiam
    • Gość: aaa Wińcie gapowiczów, a nie kontrolerów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 07:47
      Gdyby wprowadzić dowolność wsiadania do pociągu pasażerów bez biletu, to każdy, ale to każdy gapowicz mógłby się wytłumaczyć tym że szukał kierownika. "Szukanie" to mogłoby polegać np. na nerwowym rozglądaniu się za kontrolerem, a nie za kierownikiem, czego udowodnić się nie da. Obowiązek wsiadania pierwszymi istnieje odkąd pamiętam, a pierwsze drzwi pociągu na większości przystanków są zawsze w tym samym miejscu. Wyjątkiem są stacje z długimi peronami, ale na takich jest po kilka kas całodobowych.
      • zstrucki Re: Wińcie gapowiczów, a nie kontrolerów. 09.03.11, 07:56
        Niestety, to nie jest sprawa jasna. Z jednej strony, nie można znieść przepisu, wtedy rzeczywiście na krótkich odcinkach będzie można długo "szukać" konduktora. Z drugiej strony rzeczywiście nie zawsze wiadomo, gdzie pociąg się zatrzyma, albo po ludzku nie zdąży się dotrzeć do pierwszych drzwi. To powinna być w pierwszej kolejności kwestia kultury kontrolerów, a tu już firma renomę ma odpowiednią.
      • Gość: BetHooN Re: Wińcie gapowiczów, a nie kontrolerów. IP: *.ip.netia.com.pl 09.03.11, 10:29
        aaa .... w jakim ty swiecie żyjesz ??? pociągi i stacje to chyba na amerykańskich filmach tylko widziałaś/widziałeś .... albo na centralnym raz w życiu ...

        • stoova Re: Wińcie gapowiczów, a nie kontrolerów. 09.03.11, 13:44
          A na jakim ty? To nie kolej próbuje wydusić z uczciwych klientów nienależne pieniądze. Gdyby naród nie wykorzystywał systemu, wykazując się "sprytem" we wszelkich możliwych dziedzinach życia, nie byłoby potrzeby tworzenia takich zasad, jak ta z przymusem wsiadania pierwszymi drzwiami. Gdyby tego przepisu nie było, byłaby luka chętnie i często wykorzystywana przez "podróżnych".
          Mieszkałem jakiś czas w Irlandii. Wchodząc do autobusu wrzucało się do automatu odliczoną kwotę, proporcjonalną do długości planowanej przez klienta podróży lub uprzednio kupowało się bilet na podobnych zasadach. Co robili Polacy? Wrzucali minimum/kupowali najtańszy bilet na ZTCP jeden przystanek... Jak mieli wyrzuty sumienia, to kupowali bilet na trzy przystanki, a jechali 10km. W niedzielę ci sami goście ubierali się w odświętny ubiór i szli na mszę, a potem do Lidla. Z tymi niepraktykującymi było podobnie. I jeszcze śmiechy, chichy, jakie to ajrisze głupie.
          Dlatego właśnie panowie z Renomy jeżdżą pociągami i bywają niekulturalni. Robią to w interesie "frajerów" którzy za przejazd płacą.
        • Gość: kajka Re: Wińcie gapowiczów, a nie kontrolerów. IP: 83.238.5.* 18.03.11, 12:59
          sama rzxadko korzystam z pociągów - wolę samochód, lecz gdy już jestem zmuszona jechać pociągiem to albo kupuję bilet wcześniej albo wsiadam na początku pociągu, by zakupić taki bilet u kierownika pociągu. Odkąd pamiętam zawsze był obowiązek wejścia najbliżej kierownika pociągu. I kompletnie zgadzam się z pracownikami renomy czy jak tam to zwą. Nie lubię cwaniaczków, którzy w momencie kontroli twardo wpierają że szli do kierownika. Takich nawet karać podwójnie.
    • three-gun-max Każdy cwaniaczek tak mówi 09.03.11, 08:29
      Powinni skorzystać z nowych uprawnień i spuścić mu łomot.
      • Gość: Łycha Re: Każdy cwaniaczek tak mówi IP: *.acn.waw.pl 09.03.11, 09:03
        Będziesz tak szczekał dopóki sam nie znajdziesz się w takiej sytuacji.A potem zaczniesz od razu szczekać,że kanary mają za duże uprawnienia.
        • Gość: T Re: Każdy cwaniaczek tak mówi IP: 80.50.126.* 09.03.11, 11:02
          Czy kanar ma prawo szykanowaćpasażera z ważnym biletem?
          Bo ja bez ważnego biletu nie jeżdżę.

          Chociaż rozumiem gapowiczów. Sam często jeżdżę z nadmierną prędkoscią samochodem i uważam, że policja ma za duże prawa.
    • Gość: Misiaczek Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in IP: 178.73.48.* 09.03.11, 09:08
      pogieło ci głowe! Wyobraź sobie taka sytuacje sobota ,stacja bez kasy i 10 osób z rowerami! I wszyscy wsiadaj pierwszym wejsciem! Nie mów tylko ze jeden wsiada pierwszymi a reszta czeka w innym miejscu bo ta rezta własnie przyjmuje bilet karny zgodnie z tymi zasadami jakie panują. Reszte mozna sobie wyobrazic!
    • pis_to_pic Rozwiązania 09.03.11, 09:12
      Jakoś 20 lat temu były biletomaty w każdej dziurze. Tak więc nie widzę problemu aby również teraz postawić na każdej stacji. Co skutecznie rozwiąże problem braku biletu.
      Można też pokusić się o rozwiązania zachodnioeuropejskie - na peronie są tylko osoby posiadające bilet, a żeby wejść na peron trzeba skasować bilet.
      • cynaamonka Re: Rozwiązania 09.03.11, 09:53
        Ciekawe co z sytuacjami, kiedy kierownika pociągu NIE MA w pierwszych drzwiach - na rasie Piaseczno-Warszawa zdarza się to bardzo często. Opcje:
        1. Wsiadać pierwszymi drzwiami i czekać jak dureń na kierownika, który w przeciwieństwie do kontrolera nigdy tam nie dotrze
        2. Wsiadać pierwszymi drzwiami i iść w kierunku końca składu licząc na to, że się spotka kierownika. Ryzykowne - po pierwsze wbrew przepismo nie wsiadło się pierwszymi drzwiami, po drugie jest ryzyko, że się kierownika nie spotka, tym bardziej, jeśli jest to nowy dwupoziomowy skład.
        3. Zgadywać w których drzwiach czeka kierownik i na kolejnje stacji przebiec się w tył wsiadając do wytypowanych drzwi. Ryzyko j.w.
      • tomjani Re: Rozwiązania 09.03.11, 09:55
        pis_to_pic napisał:

        > Jakoś 20 lat temu były biletomaty w każdej dziurze.

        A nie były to przypadkiem kasowniki biletów strefowych PKP?
        • dorsai68 CHyba takie i takie bywały. 09.03.11, 10:05
          Pamiętam, że kupowałem "kartonikowe" bilety z automatu.
          • a_weasley Re: CHyba takie i takie bywały. 09.03.11, 10:45
            dorsai68 napisał:

            > Pamiętam, że kupowałem "kartonikowe" bilety z automatu.

            Ty masz rację i Tomjani ma rację.
            Kasowniki rzeczywiście były.
            Automaty sprzedające kartonikowe bilety też były, tylko nie 20 lat temu. Znikły, jak się zaczęła porządna inflacja i ciągłe zmiany cen biletów (wcześniej przez 25 lat, 1958-83, ceny się nie zmieniły).
            • dorsai68 Tak mi się właśnie wydawało, 09.03.11, 12:25
              że to drzewiej było. ;-)
            • tomjani Re: CHyba takie i takie bywały. 09.03.11, 14:26
              a_weasley napisał:

              > dorsai68 napisał:
              >
              > > Pamiętam, że kupowałem "kartonikowe" bilety z automatu.
              >
              > Ty masz rację i Tomjani ma rację.

              Kasowniki to były takie podłużne, kanciaste żólte skrzynki zawieszone jakieś półtora metra nad ziemią. Automaty - to były jeszcze w zamierzchłym PRL, eleganckie wysokie szafy poktyte srebrzystym młotkowym lakierem, z czarną tabliczką z nazwami stacji do których można było kupić bilety. Bilety o różnych cenach nabywało się w różnych automatach, nie to co teraz gdy kupując bilet ZTM wystukujemy co trzeba na dotykowym ekranie. Tam wrzucało się monety (maxymalnym nominałem było 10zł w "Kościuszkach", "Kopernikach" itd) po czym rozlegało się przeciągłe: Zzzzzziuuuuu! i w pułkolistą szufladkę wypadał wydrukowany bilet na lekko wygiętym kartoniku. Jak automat nie wydrukował biletu - trzeba było wcisnąć duży, srebrzysty przycisk otrzymując zwrot pieniędzy.
    • Gość: warszawianka Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo inac... IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 10:24
      Bareja wiecznie żywy!
    • a_weasley Wszyscy wiedzą, co to za element 09.03.11, 10:41
      I co? I nic. Jak sobie to bydło robiło co chce, tak robi. A kolej udaje, że nie widzi.
    • alik-w-plomieniach Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in 09.03.11, 11:08
      Wytrzeźwiej może, zanim zaczniesz takie debilizmy pisać?
    • Gość: Misiaczek Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in IP: 178.73.48.* 09.03.11, 11:13
      ja jestem Rowrzystą a ty jesteś idiotą! Wybacz za iwektywe ale zasługujesz nie wszyscy mysla tak jak ty. Ja mam 45 lat i od 35 zwiedzam na Kraj na rowerku. Jak dorosniesz napisz!
    • franek31 Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in 09.03.11, 11:15
      Jak to możliwe, że na Słowacji - jak wsiądziesz na takim przystanku bez kasy - to po paru chwilach konduktor sam przychodzi i sprzedaje ci bilet, zanim zdążysz przejechać nawet jedną stację. Ludzie, to się nie może zdarzyć! Cud! Patrzajcie i wytrzeszczajcie gały...
      • stoova Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in 09.03.11, 13:57
        W IC też możesz zająć miejsce, przyjdzie kierpoć i sprzeda bilet. Na Słowacji i w Czechach nikt nie podcina (w przypadku Słowacji powinienem napisać 'nie podcinał') kolei nóg, a następnie nie ma (miał) pretensji, że kolej nie może przebiec maratonu.
        Zresztą na Słowacji w transporcie aglomeracyjnym konduktor też do podróżnego nie przyjdzie.

        Do tego warunki przewozowe są jasne i ogólnodostępne.
    • ddeb123 Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo inac... 09.03.11, 11:17
      banda debilów, kretynów i osłów z PKP. Wypieprzyć Grabarczyka. To jest chodzące zero. Panie premierze pozbądź się go. Nie jest wart pana poparcia vide trasa S 8 na Bemowie.
    • Gość: edamus Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo inac... IP: *.171.225.218.dsl.crowley.pl 09.03.11, 11:37
      Za koszmarnych czasów komunizmu /wczesny Gomółka/ na dworcu W-wa Centralna obsługującym także ruch podmiejski zapowiadano z ilu jednostek będzie składał się pociąg - zwykle były to 3 jednostki, rzadziej 2. Dzisiaj pociągi składają się z 2 jednostek, bardzo często z jednej a 3 to raczej się nie zdarzają /linia do Grodziska/. Ale za to mamy "RENOMĘ".
    • Gość: pasażerka Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo inac... IP: *.play-internet.pl 30.03.12, 20:42
      No więc ja,wiedząc o tym przepisie wsiadłam do pociągu(Wołomin-Wawa Wileńska) pierwszymi drzwiami. Bilet miałam, dobowy, kupiony w kiosku,honorowany na tej trasie. Nie zdążyłam skasować na stacji więc w tym celu skierowałam się do przedziału służbowego.Nie było Kierownika więc grzecznie czekałam,jak 3 inne osoby. Do Wileńskiej kierownik sie nie pojawił za to pojawili się panowie z renomy. Poczekali aż pociąg zatrzymał się na końcowej stacji i poprosili mnie o wyjście z pociągu. Dzisiaj już wiem, że nie powinnam była tego robić. Należało zostać w pociągu i poczekać na Kierownika. Musiałby potwierdzić moją wersję. Zażadali dokumentów, kiedy nie chciałam się wylegitymować wezwali patrol. Wtedy zgłupiałam i dałam się spisać.Wystawili mi mandat. Odwolalam się,ale pan kontroler we wszczętym dochodzeniu zeznał, że miałam możliwość skasowania biletu tylko z niej nie skorzystalam,a Kierownik ,że krążyl po pociągu i również przebywał w przedziale slużbowym. Kryli się wzajemnie? Nie wiem chce wierzyć iż Kierownik nie pamiętał jak było, ale Renoma działała z premedytacją. Żerują na niewiedzy pasażerów.Może moja historia zapobiegnie kolejnym- podobnym. OBY...
    • zuzbiel Re: Do pociągu wsiadaj pierwszymi drzwiami. Bo in 01.04.12, 23:36
      Czyli, że teraz wszyscy wsiadający będą tłoczyć się na początku peronu i pchać się do pierwszych drzwi? A przy następnych będą kanarzy? Już widzę jak działa ten system w godzinach szczytu



      aleksanderdzoga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka