lukasz.1978 09.04.11, 12:15 Szkoda, że ogaca się zabytki styropianem, ale z drugiej strony skoro mieszkańcom jest zimno... Zabytek zabytkiem, a mieszkać jakoś trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zzzzz Re: Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość IP: *.acn.waw.pl 09.04.11, 12:36 weź już sobie odłącz internet, chłopku-rozstropku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozbawiony Zatem jeśli nie styropian to co i kto zapłaci? IP: 178.73.48.* 09.04.11, 13:23 Rozumiem, że jeśli Pani konserwator blokuje ocieplenie domu styropianem, każdorazowo dokłada różnicę, by ocieplić blok droższym sposobem czyli od wewnątrz? Jeśli nie, to niech Pani konserwator spada na bambus, bo nie ma nic do powiedzenia. Prosto jest powiedzieć "nie" trudniej zaproponować coś konstruktywnego. A trzeba sobie jasno powiedzieć, że bloki są po prostu zimne, a odgrzewanie ich drogie. To i co się dziwić, ze wspólnoty ocieplają? Co Pani konserwator ma im do zaproponowania? Ale konkretne rozwiązania proszę ze wskazaniem finansowania. Bo jesli jest Pani kompetentna, na pewno takie rozwiązania Pani ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Konserwator ma racje! IP: *.fbx.proxad.net 09.04.11, 14:17 Oto przyklad polsko-chlopskiego myslenia! Oczywiscie, ze konserwator ma racje. Ciekawe czy oklejone styropianem Nicea, Mediolan albo Londyn wygladalyby dobrze? Polakom WYDAJE SIE, ze mozna niszczyc miejska przestrzen publiczna jakby to byla chlopska zagroda w Kaczych Dolach, bo to "ich" chalupa. Tymczasem w miescie zyje sie inaczej niz w wiejskiej chacie: fasady sa elementem przestrzeni publicznej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwl Re: Konserwator ma racje! IP: *.aster.pl 09.04.11, 14:26 skoro ma racje to jeszcze niech wylozy kase na docieplenie innym sposobem albo chociaz remont elewacji. Mediolan czy Londyn nie wygladaja jak szaro bury slums z zaciekami i gzymsami z 50-letnimi odchodami golebi Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Oczywiście, ma rację. 09.04.11, 17:23 Rzecz w tym, ze poza racją powinna mieć też kasę by pokryć różnicę ceny pomiędzy najprostszym, a najlepszym dla zabytku rozwiązaniem. Jeśli państwo chce, by zabytki przetrwały, to niech partycypuje w ich utrzymaniu w niezmienionej formie. Bo widzisz, gdy prywatny właściciel będzie pozostawiony sam sobie, to powie "nie mam na taki remont, mam na styropian ", to wiesz co będziesz mógł? Będziesz mógł go pocałować tam, gdzie pana majstra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miu Re: Oczywiście, ma rację. IP: *.fbx.proxad.net 10.04.11, 00:41 Mylisz sie, pomieszala ci sie wolnosc z bezholowiem. Fasada NIE jest wlasnoscia jakiejs wspolnoty, tylko elementem miasta, przestrzeni nalezacej do wszystkich. Za te przestrzen odpowieda konserwator zabytkow i naczelny architekt miasta. To ze Warszawa wyglada jak chlew jest "zasluga" kilku genreacji nierobow, ktorzy mieli gdzies estetyke, choc za to wlasnie brali co miesiac pieniadze z NASZYCH podatkow. Konserwator ma prawo wydac nakaz lub zakaz, bo to jest JEGO ROLA. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz.1978 W sensie teoretycznym... 10.04.11, 08:46 W sensie teoretycznym masz oczywiście rację. Natomiast w sensie praktyczym, jeśli mieszkancom jest zimno, to estetyką przestrzeni miejskiej się nie ogrzeją. Nie da rady. Odpowiedz Link Zgłoś
s.fug Re: W sensie teoretycznym... 10.04.11, 09:52 Zauważyłem, że już parę razy pojawił się argument "mieszkańcom jest zimno". Czyli - zabraniając docieplania elewacji, każemy ludziom marznąć. Czyli - jest to nieludzkie. Argument chwytliwy, ale, powiedzmy, naciągany. Po pierwsze, w części przypadków sytuację można znacząco poprawić innymi metodami, bez psucia wyglądu budynku - chociaż na tyle, żeby w mieszkaniach nie było zimno. Po drugie, warto się zastanowić, co rozumiemy przez "jest zimno". W wielu krajach, i to bogatszych od naszego, jako coś naturalnego przyjmuje się, że "zimą musi być zimno". I po prostu po mieszkaniu chodzi się w swetrze. Byle nie trzeba było wkładać rękawiczek... Ja na przykład mam w tej chwili na sobie flanelową koszulę i gruby pulower - i jest w sam raz. Jak się nad tym teraz zastanowiłem, to może nawet troszkę chłodno w ramiona, ale nie na tyle, żeby mi to przeszkadzało. A niektórzy nasi rodacy chcieliby mieć w mieszkaniu saunę... Po trzecie, jeśli w budynku nie da się zapewnić odpowiedniej izolacyjności, to też nie oznacza to, że musi być zimno. Może być ciepło, jak się będzie więcej grzać - tylko że to będzie więcej kosztować. Problem w tym, jak zrekompensować mieszkańcom te zwiększone koszty Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 A to akurat elmentarne 10.04.11, 14:30 W Polsce obowiązuje rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z dnia 12 kwietnia 2002 r. (Dz.U. Nr 75, poz. 690). Czytamy tam: § 134. 1. Instalacje i urządzenia do ogrzewania budynku powinny mieć szczytową moc cieplną określoną zgodnie z Polskimi Normami dotyczącymi obliczania zapotrzebowania na ciepło pomieszczeń, a także obliczania oporu cieplnego i współczynnika przenikania ciepła przegród budowlanych. 2. Do obliczania szczytowej mocy cieplnej należy przyjmować temperatury obliczeniowe zewnętrzne zgodnie z Polską Normą dotyczącą obliczeniowych temperatur zewnętrznych, a temperatury obliczeniowe ogrzewanych pomieszczeń - zgodnie z poniższą tabelą: Z tabeli dowiadujemy się m.in., że: 1/ +20°C to temperatura obliczeniowa dla pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi bez okryć zewnętrznych, niewykonujących w sposób ciągły pracy fizycznej; są to: pokoje mieszkalne, przedpokoje, kuchnie indywidualne wyposażone w paleniska gazowe lub elektryczne, pokoje biurowe, sale posiedzeń 2/ +24°C to temp. obliczeniowa dla pomieszczeń przeznaczonych do rozbierania, na pobyt ludzi bez odzieży; w tej grupie znajdą się: łazienki, rozbieralnie-szatnie, umywalnie, natryskownie, hale pływalni, gabinety lekarskie z rozbieraniem pacjentów, sale niemowląt i sale dziecięce w żłobkach, sale operacyjne. Preferujesz niższe temperatury w domu/mieszkaniu? OK, Twoja wola, masz termostat na grzejniku, regulujesz i masz jak lubisz. Nie zmienia to faktu, że budynek musi spełniać określoną normę i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Zdecydowanie tak. 10.04.11, 22:09 To wynika z § 2 rozporządzenia. Oczywiście, należy pamiętać, że efekt takiej modernizacji można osiągnąć na wiele sposobów, niekoniecznie okładając budynek "styropianem". Zaś w przypadku obiektów wpisanych do rejestru zabytków, ekspertyza techniczna dla obiektu wymaga uzgodnienia z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 NIe, to Ty nie pojmujesz, 10.04.11, 14:05 że "fasada" to element budynku, a nie samodzielny obiekt. To dlatego właściciel, a nie państwo musi dbać o jej stan. Odsuń na bok kwestie estetyki i pomyśl, wojewódzki czy miejski konserwator zabytków nie zgadza się na styropian (tak, ma rację, to paskudztwo i dewastacja), jednak nie partycypuje w kosztach, co przekłada się wprost na brak jakichkolwiek remontów. Po prostu, właściciel nieremontowanego od pięćdziesięciu lat obiektu, nie ma taki gruntowny remont kasy, a państwo kasy na taki gruntowny remont nie da, bo też nie ma. Państwo nie może stosować metody kija bez marchewki. Rozumiesz? Jeśli żąda kompleksowych remontów elewacji, jednocześnie zakazując stosowania styropianu, to powinno opracować i wdrożyć system współfinansowania takich przedsięwzięć: dotacji celowych, preferencyjnych kredytów i ulg podatkowych (choćby zerowa stawka za użytkowanie wieczyste). Odpowiedz Link Zgłoś
s.fug Re: NIe, to Ty nie pojmujesz, 10.04.11, 17:55 ...tylko że nasze państwo ma węża w kieszeni. Zabytki to najwyraźniej nie są dla polityków poważne sprawy, na które się przeznacza w budżecie poważne pieniądze. I chyba nie dostrzegają, że cierpią na tym nie tylko stare budowle, ale i całkiem spora rzesza właścicieli. Może właściciele i użytkownicy zabytków powinni stworzyć jakieś zrzeszenie czy stowarzyszenie i zacząć naciskać na tzw. reprezentantów narodu, żeby wprowadzili odpowiednie przepisy? Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Finansowanie to kpina. 10.04.11, 22:53 W 2010 roku z budżetu miasta na dotacje remontu zabytków przeznaczono 10,5 mln złotych. O ile mnie pamięć nie myli, podobną kwotę wydano na sylwestrową imprezę przy pl. Konstytucji. Nawet nie próbuję komentować takiej szczodrości naszych włodarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwl Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość" IP: *.aster.pl 09.04.11, 12:38 jesli szaro-bure bloczyska z lat 50-tych na Pl. Hallera sa zabytkiem to dlaczego p. Konserwator nie zastopowala wyburzenia parowozowni? Niech sie lepiej zajmie swoimi zadaniami np. niszczejacymi przedwojennymi kamienicami na pradze Pln. a nie stopowaniem remontu w 30-letnich blokach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość IP: *.merinet.pl 09.04.11, 13:40 Gość portalu: wwl napisał(a): > jesli szaro-bure bloczyska z lat 50-tych na Pl. Hallera sa zabytkiem to dlaczeg > o p. Konserwator nie zastopowala wyburzenia parowozowni? Niech sie lepiej zajmi > e swoimi zadaniami np. niszczejacymi przedwojennymi kamienicami na pradze Pln. > a nie stopowaniem remontu w 30-letnich blokach Drogi wwl, ewidentnie nie wiesz o czym mówisz, bo mamy dwie Panie Konserwator, a ty rzucasz zarzuty tak, jakby dotyczyły jednej i tej samej. Jak się rozeznasz, to wtedy napisz coś NA TEMAT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwl Re: Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość IP: *.aster.pl 09.04.11, 13:53 a co za roznica ktora ? Obie niekompetentne. Wspolnoty najtansze docieplenie styropianem splacaja ok. 10 lat ? Co proponuja w zamian PP. Konserwator ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziuk Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 13:35 Wołam o litość dla Starówki, która powtórnie zmienia się w ruinę. Wszystkie akty prawne wydane dla jej "ochrony" obracają się przeciw temu miejscu. Starówka od lat trwa w zawieszeniu. Część mieszkań i lokali użytkowych sprzedano. Powstały wspólnoty mieszkaniowe. Są słabiutkie, bo to zaledwie kilka osób. Reszty mieszkań i lokali użytkowych, urzędnicy wyraźnie sprzedać nie chcą. Mają pewnie w tym względzie jakieś tajne wytyczne. Oficjalnie obowiązują uchwały Rady Warszawy regulujące te sprawy. W praktyce rzecz jest nie do przeprowadzenia. " Nie dla psa kiełbasa" zdają się mówić urzędnicze oczy i pisma. Wzmocnienie wspólnot mieszkaniowych daje możliwość przeprowadzenia remontów. Obecny stan całkowicie remonty wyklucza. Miasto nie chce łożyć na remont tych obiektów. Twierdzi, że to zadanie wspólnoty. Wspólnota nie ma za co remontować, bo miasto nie zgadza się na podwyższenie składek na fundusz remontowy. Ma we wspólnotach większość - to sobie rządzi jak chce. Poza styropianem, zabytki niszczy urzędnicza niekompetencja i zwykła pazerność. Nie chcą sprzedawać mieszkań, bo mają nadzieję doczekać opróżnienia lokali w wyniku zejścia wiekowych nieraz mieszkańców. Nie chcą sprzedawać lokali użytkowych, bo mają nadzieję na ich wydarcie dotychczasowym i wieloletnim najemcom. Jest całkowite zawieszenie w sprawach remontów na warszawskiej Starówce. Tu jest wiadome - remontów nie ma i nie będzie. Władze już o to zadbają.To teren pod specjalnym nadzorem. Polowanie na nieruchomości trwa. Trup ściele się gęsto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.11, 15:21 A zapłacić chciałbyś nie więcej niż 10% wartości. Nie jest tak, cwaniaczku? Odpowiedz Link Zgłoś
felicjan15 Ocieplanie od wewnątrz? 09.04.11, 14:15 Ocieplać od wewnątrz można duże ściany i takie raczej bez okien lub małymi oknami. Trudno ocieplać od wewnątrz pokoje mieszkalne, traci się za dużo powierzchni. Metoda nadaje się raczej do różnego rodzaju zabytkowych, o ciekawym zewnętrznym wystroju hal, w tym fabrycznych zamienianych na lofty. Odpowiedz Link Zgłoś
felicjan15 Ocieplanie od wewnątrz hal fabrycznych 09.04.11, 14:27 Cytowany w artykule przedstawiciel firmy Konkret przedstawił ocieplanie od wewnątrz starej hali fabrycznej zamienianej na biura gdzie strata 5-10% procent powierzchni nie grała roli. Odpowiedz Link Zgłoś
felicjan15 Co mają zrobić mieszkańcy płacący 3 zł/m2 za CO? 09.04.11, 14:30 Nikt na konferencji nie przedstawił sensownego rozwiązania dla mieszkańców domów mieszkalnych płacących nawet i 3 zł/m2 za CO. I dotyczy to nie domów z wielkiej płyty ale domów z cegły wybudowanych przed i po II WŚ. Dla porównania w domach ocieplonych koszt CO to średnio 1,5 zł/m, a nowych, z ostatnich kilkunastu lat, między 0,5 a 1,0 zł/m2. Nowe domy obłożone są 12-15 cm warstwą izolacji czy to styropianu czy wełny mineralnej, a tzw. "pasywne" nawet 20 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Co mają zrobić mieszkańcy płacący 3 zł/m2 za 09.04.11, 18:22 Mieszkam w bloku wybudowanym w roku 1971. W czasie mroźniejszych zim dogrzewać się musiałem prądem. Od kiedy ocieplono blok styropianem (jakieś 10, może 12 lat temu) całą zimę MAM ZAKRĘCONE kaloryfery. Trochę rurek doprowadzających ciepłą wodę, odbiorniki elektryczności, gotowanie na kuchni gazowej i CHUCH własny i członków rodziny utrzymują mi temperaturę 24 stopni!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla rodziny mojej córki (mieszkającej we własnym domu pod Warszawą) to STRASZNIE GORĄCO. Gdy mam wizytę wietrzę dodatkowo by wychłodzić. (Szkoda że nie ma podzielników. Miałbym zerowy pobór!) Jeśli ludzie mało przewidujący, lat temu 60, postawili domy "ładnie" pokryte piaskowcem, ale ZIMNE, to mieszkańcy SŁUSZNIE mają ten piaskowiec w du.pie. Jak ktoś chce go mieć, to niech opracuje technologię wsadzenia termoizolacji POD piaskowiec. I niech za to zapłaci mieszkańcom. A jak nie, to niech się GONI. Odpowiedz Link Zgłoś
chvj Re: Co mają zrobić mieszkańcy płacący 3 zł/m2 za 09.04.11, 18:45 jak komuś za zimno w domu z ładną elewacją, to niech nie szczeka, tylko przeprowadzi się do nowego / ocieplonego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Co mają zrobić mieszkańcy płacący 3 zł/m2 za IP: *.acn.waw.pl 09.04.11, 18:48 w ogole to jest sporo racji w tym co piszesz,ale jednak w przypadku podzielnikow sie mylisz jesli faktycznie masz tak wysoka temperature w mieszkaniu to boje sie,ze bys doplacal Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Co mają zrobić mieszkańcy płacący 3 zł/m2 za 09.04.11, 19:34 Idea podzielników wydaje mi się niezbyt rozsądna, ale rozumiem, że jest coś co się nazywa opłatą stałą (za utrzymanie sieci). Tą pewnie by mnie obciążyli, ale z wskazań liczników musiało być zero. Nie sprawdzałem, ale jeśli wszyscy mieszkańcy mojego domu trzymają zimą kaloryfery zakręcone, to owa "opłata stała" byłaby niewiele mniejsza od dzisiejszej. W tym sensie nadal bym "opłacał" ale nie - jak napisałeś - "dopłacał". Bo komu? Odpowiedz Link Zgłoś
s.fug Re: Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość 09.04.11, 19:32 O tym właśnie było na konferencji. Że w wielu przypadkach nie trzeba obkładać elewacji, żeby w mieszkaniach zrobiło się znacznie cieplej. Są inne sposoby. Jakie - zależy od budynku. Często więcej ciepła niż przez ściany ulatuje przez dach/strop, nieszczelne okna. Sporo może też uciekać przez niezabezpieczoną piwnicę. Z kolei koszty ogrzewania zwiększa nieefektywna, przestarzała instalacja grzewcza. Właściciele domów często o tym nie wiedzą. Widzą, że sąsiad się "ogacił", ktoś im doradził, że styropian jest świetny, że można liczyć na dofinansowanie i tani kredyt. O rekuperacji to w ogóle nie słyszeli. Tzw. audytorzy i ludzie projektujący/wykonujący ocieplenie też mogą iść po najmniejszej linii oporu, nie zbadają porządnie sprawy - renomowani fachowcy sprawdzają przy pomocy kamery termowizyjnej, gdzie i jak bardzo ciepło ucieka z budynku, i są w stanie wskazać racjonalną metodę - żeby był efekt, a nie wydać więcej, niż to konieczne. Czasem właścicielowi chodzi nie tyle o docieplenie, co o remont elewacji - ale do samego tynkowania nikt mu nie dopłaci, a jak pod tynk da styropian - i owszem. Krótko mówiąc - może nie zawsze zabytek da się doprowadzić do współczesnych standardów cieplnych, ale sytuację można poprawić "żeby nie było zimno" bez potrzeby jego niszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
s.fug Re: Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość 09.04.11, 19:47 A, i jeszcze sprawa dofinansowania przy zabytkach. To rzeczywiście jest problem, nie tylko w związku z termomodernizacją. Państwo chroni zabytki, nakładając na właścicieli różne obowiązki i ograniczenia - i dobrze, tylko że nasze państwo "zapomniało", że te obciążenia należałoby jakoś nieszczęsnym posiadaczom zabytków jakoś zrekompensować... Ale może chociaż w sprawie termomodernizacji coś się ruszy - na konferencji był autor ustawy "termomodernizacyjnej". Stwierdził, że problem był dostrzeżony, ale nie wymyślono na razie dobrego rozwiązania. I że ma nadzieję, że z pomocą zainteresowanych organizacji i instytucji powstaną nowe uregulowania, idące na rękę właścicielom zabytków. Miejmy nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
szlakuls Instalacje grzewcze 09.04.11, 21:35 Nie znam budynku zasilanego przez SPEC w którym nie byłoby tzw. pogodynki. W czasie konferencji jedna z osób wypowiadających się sugerowała, że zaoszczędzić można przez instalację takowej - tak było co najmniej kilkanaście lat temu. Moim zdaniem szkoda, że w konferencji nie brali udział budowlańcy, projektanci i ciepłownicy. Mielibyśmy szerszą wymianę wiedzy i może też padłyby propozycje rozwiązań. Ponadto latem w mieszkaniach jest gorąco bo budynki się przegrzewają. Termomodernizacja oznacza też brak potrzeby używania klimatyzatorów czyli znowu oszczędzamy energię. W wielu budynkach podjęto już sugerowane na konferencji działania jak modedrnizacja węzłów cieplnych i instalacji CO, docieplono dachy, wymieniono okna w mieszkaniach i klatkach schodowych wstawiono nowe drzwi w wejściowe. I nadal opłaty za CO są wysokie, bo ciepło ucieka przez ściany. Niestety brakowało naprawdę dobrych rad dla mieszkańców co można zrobić w takiej sytuacji. Współczesne domy budowane z betonu komórkowego o grubości ścian 24 cm i obłożone 12 cm warstwą izolacji zużywają 4x mniej ciepła na ogrzanie niz taki sam dom wybudowany z cegły o grubości 51 cm (2 cegły). W domu pasywnym temperatura po wewnętrznej stronie przegrody zewnętrznej wynosi przy temp. zewnętrznej -20 st.C. 1-2 stopni mniej niż temperatura w pomieszczeniu, w domu ceglanym temperatura ściany może wynosić nawet mniej niż 10 st.C. gdy w pokoju jest 22 st. Jedną z bardziej interesujących, merytorycznych wystąpień miała pani z Muratora. Od roku 2018/2020 obowiązywać będzie dyrektywa dot. budynków zero energetycznych www.ennergo.pl/technologie-budowlane/energooszczdne-pasywne/752-zeroenergetyczne-budynki.html Odpowiedz Link Zgłoś
szlakuls Termomodernizacja w Niemczech 09.04.11, 22:12 W Niemczech do tematu podchodzi się (oczywiście) bardziej fachowo i bez typowego dla nas zacietrzewienia. Budynki mieszkalne (i starsze i nowsze) poddaje sie kompleksowej termomodernizacji i na ten czas (zwykle ok. 6 miesięcy) mieszkańcom zapewnia się lokale zastępcze. Wymienia się wszystkie okna na jednakowe w całym budynku (nie do pomyślenia w Polsce bo okna zgodnie z przepisami są prywatną własnością właściciela mieszkania) i by nie były zagłębione w elewacji po nałożeniu warstwy izolującej są one montowane w poprzedniej odległości od zewnętrznej elewacji i jak najbliżej izolacji, która powinna stykać się z ościeżnicą. W Polsce nikt nie podchodzi tak do termomodernizacji budynków, każdy decydent (konserwator, samorządy, państwo) nie współpracują ze sobą dla dobra mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
tomidlakos Styropian - ok, ale dlaczego takie kolory?!! 10.04.11, 13:10 Jak widzę z okien samochodu pstrokaciznę, jaką nam fundujecie, drodzy mieszkańcy prl-owskich klocków, to słowo daje - haftam dalej niż widzę. Żółć, żółc, żółć, pomarańcz, szpitalna zieleń i błękit, majtkowy róż. Tragedia. Nowe inwestycje, jak okiem sięgnąć, utrzymane w modernistycznej szaro-kremowo-białej stylistyce, a tu jak na złość - beton. I wyrasta jeden taki żółtek obok drugiego pstrokatego cudaka, a człowiek nie ma nawet gdzie odwrócić twarzy, by uciec od tego widoku. Odpowiedz Link Zgłoś
s.fug Re: Styropian - ok, ale dlaczego takie kolory?!! 10.04.11, 23:05 Hmm... A może by tak zrobić plebiscyt na na najpaskudniej wyremontowany/ocieplony budynek? Fajnie by było, gdyby podjęła się tego Stołeczna: czytelnicy nadsyłają zdjęcia swoich "ulubionych", o wyborze spośród nich decyduje powołane przez redakcję jury (albo głosy internautów, ale wtedy trzeba by te zdjęcia udostępniać w sieci). Na koniec tygodnia publikuje się najgorsze przypadki zgłoszone w tym okresie, a po paru miesiącach - ogólny ranking. Mam wrażenie, że to najlepszy sposób pokazania właścicielom budynków, że o przestrzeń trzeba dbać. Odpowiedz Link Zgłoś
kazikkkk Styropian super izolator także do zabytków 11.04.11, 15:59 Doczepili się styropianu, kompletnie bez sensu, bo to świetny izolalator, ekonomiczy i trwały. Problem polega na tym, że prace nie są prowadzone pod okiem konserwatorów i jakiś idiota : wspólnota mieszkaniowa kupi taniego badziewia i dociepla na grubo niszcząc budynek MAŁO OSÓB WIE ŻE produkowane są specjalne styropiany srebrnoszare zdaje się, że ma takie Termo Organika ( chyba Platinum) , są super ciepłe i można nimi docieplać ponieważ wystarczy tylko cienka warstwa izolacji by mieć oszczędności na ogrzewaniu a w domu ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
szlakuls Styropian z dodatkiem grafitu 11.04.11, 22:50 Ten srebrzystoszary szary styropian ma dodatek grafitu który zapewnia lepsze parametry izolacyjności. Styropiany te mają wartość lambda 0,030-0,032 gdy styropiany zwykłe białe 0,038-0,042. Oznacza to, że można zastosować styropian szary o grubości 8 cm w miejsce 10 cm styropianu białego. Styropiany szare (pasywne) produkują: www.austrotherm.pl/front_content.php www.styropmin.pl/ www.swisspor.pl/_page_pl/index.php www.termoorganika.com.pl/produkty/1/fasada/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ancymon styropian , uwaga na dziwny program jakości PSPS IP: *.home.aster.pl 11.04.11, 16:05 UWAGA UWAGA Polskie Stowarzyszenia Producentów Styropianu (PSPS) skupia przynajmniej kilka firm , których jakość produktów była kwestionowana na łamach prasy. Stowarzyszenie na pierwszy rzut oka ma znamiona organizacji kartelowej, której celem jest ochrona interesów jej członków oraz eliminacja konkurencji. Organizacja chce wprowadzić w życie tzw. Program Gwarancji Jakości Styropianu. (PGJS). Badanie jakości PSPS polega na sprawdzeniu gęstości styropianu (ciężar próbki o określonej objętości) i pozwala uczestnikom Programu uzyskać stosowny certyfikat jakości. Tymczasem gęstość nie jest żadnym parametrem normowym, który producent miałby deklarować czy służyłby do weryfikacji czy też kwalifikacji produktów. Wytrzymałość mechaniczna (zginanie, ściskanie, rozciąganie) i przewodność ciepła - najważniejsze parametry - nie są w ogóle kontrolowane, w przypadku jeśli badany styropian uzyska minimalną gęstość. A przyjęte normy gęstości są niskie, a ich spełnienie nie jest większym problemem. Jednym słowem produkując bubla możesz otrzymać stempel gwarantujący jakość. Genialne w swojej prostocie. Co więcej łatwe do przejścia badanie parametru gęstości dotyczy jednak tylko i wyłącznie styropianów uczestników programu, którzy zakceptują i wprowadzą do produkcji typy wyrobów określone przez PSPS. Wszyscy producenci, którzy stosują inne oznaczenia od przyjętych w regulaminie będą automatycznie kontrolowani na najważniejsze parametry styropianów: przewodność cieplną (lambda), oraz parametry mechaniczne: wytrzymałość na ściskanie. Uczestnik programu ma zagwarantowane bezpieczeństwo, nawet jeśli jego wyrób wielokrotnie nie przejdzie kontroli. Restrykcje ograniczają się do ostrzeżenia oraz symbolicznych kar pieniężnych. Inni producenci, których produkt podczas kontroli nie spełni deklarowanych parametrów chociażby w jednym pojedynczym badaniu narażeni są na sankcje niewspółmierne surowsze, z zawiadomieniem instytucji kontrolnych, mediów, powiadomieniem partnerów handlowych, itd. Sprawą programu i jakością styropianu ewidentnie powinien zająć się UOKiK oraz GUNB. Odpowiedz Link Zgłoś
szlakuls Ancymon upraszczasz, przeczytaj dokumenty 11.04.11, 23:01 producencistyropianu.pl/pl/dokumenty_programu.php producencistyropianu.pl/files/zal_2_tabela_minima.pdf producencistyropianu.pl/pl/nie_ma_jakosci_bez_gestosci.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaliber44 anymon wie co mówi IP: *.home.aster.pl 16.05.11, 12:36 www.styropiany.pl/osw.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuyeck Czy styropian niszczy zabytki? "Tracą wartość" IP: *.edata.net.pl 25.11.11, 11:12 Ilość ocalałych budynków budynków z okresu międzywojennego jest bardzo duża, tak więc udział ich w(rozrzutnym) bilansie energetycznym jest dość duży. Tak więc ocieplanie jest w pełni zasadne. Wśród tych obiektów są i "brzydale" i perełki. Każdemu budynkowi należy się dokładnie przyjrzeć i w miarę możliwości zastosować ocieplenie. Budynek to nie tylko elewacja zewnętrzna - to cały zespół funkcji które musi on spełniać współcześnie. Twierdzenie że zabytek (raczej quasi zabytek) budynek z przedwojny ocieplony jest już falsyfikatem można przenieść na pozostałe rzeczy. Np na miejscu rzeźby oryginalnej z cokołu w celu ochrony oryginału wstawiono doskonale wykonaną kopię(falsyfikat). Mało kogo to obchodzi że ona jest kopią ona po prostu tam jest od zawsze i jest dobrze. W dobie dzisiejszej wykonanie wiernej kopii elewacji nie przedstawia żadnego problemu - jest tylko problem kosztów i....... no właśnie mentalności konserwatorów. Na widok nawet sensownego projektu dostają coś co można nazwać hm .. białą gorączką i jest od razu totalną negacją całości koncepcji. Powszechne przekonanie konserwatorów zabytków że, odwzorowanie bonii, zworników, płaskorzeźb, attyk, gzymsów, ryzalitów itp. w styropianie jest obrazoburstwem falsyfikatem i innymi negatywnymi określeniami. Pamiętać należy że, budynki te wznoszono w innym otoczeniu środowiskowym musiały odpowiadać innym warunkom użytkowania, inne były systemy grzewcze inne sposoby wentylacji itp. W każdej epoce budynki albo burzono albo dostosowywano je aktualnych potrzeb, zachowywano i chroniono budynki unikatowe. W chwili obecnej panuje okres przystosowywania niefunkcjonalnych budynków do potrzeb i warunków współczesnych. Przystosowanie wykonuje się najlepiej jak tylko można w obecnych warunkach technicznych i finansowych. Najlepszy system ociepleń zgodnie z fizyką jest system zewnętrzny, zachowuje on najcenniejszą właściwość muru to jest pojemność cieplną, chroni zewnętrzną powłokę muru wraz z wystrojem przed agresywnym środowiskiem atmosferycznym. Pamiętać należy że ochrona zabytku budowlanego to nie tylko ochrona detali architektonicznych, ale również ochrona zabytkowej konstrukcji w tym przypadku murowanej. Co będzie gdy mur pod takim detalem zwietrzeje i detal nie będzie miał gdzie wisieć lub spadnie w najbardziej niespodziewanym momencie? Styropianowy jest (bez żartów) bezpieczniejszy w użyciu Zakaz wykonania robót chroniących budynek skutkuje utratą jego właściwości technicznych i użytkowych i tak "chroniony" budynek zamienia się w ruinę której już nikt nie będzie miał ochoty wyremontować i utrzymywać o ociepleniu nie wspomnę. Posłużę się przykładem W mieście nadmorskim ocalało po wojnie kilka budynków ciągu ulicy. Za matki nieboszczki świętej pamięci Komuny wyremontowano je, a te które były zbyt ozdobne "podrównano" bo nikt nie miał czasu na takie drobiazgi jak odnowienie detali, ale dwa takie budynki ocalały. I gdy nastały inne wczasy wspólnota zachciała je odremontować, ale w chwili obecnej każdy pieniądz musi przynajmniej się zwrócić, a najlepiej jak z tego korzyść jakaś będzie. Ponieważ Państwo popiera takowe działania to i na premię termomodernizacyjną wspólnota mogła liczyć pod warunkiem że oszczędności ciepła z tytułu termomodernizacji będą przepisowe. Wspólnota zleciła opracowanie audytu energetycznego, zleciła projekt budowlany z zastrzeżeniem że, istniejące detale wystroju budynków odtworzone być muszą , a te które nie istnieją odtworzyć należy z zachowaniem wierności jak na załączonej widokówce z lat przedwojennych. I wspólnota o pozwolenie na budowę wystąpiła, a starostwo dokumentację do konserwatora podrzuciło do zatwierdzenia. I tu niespodzianka konserwator zezwolił na stworzenie oryginałów ze styropianu, natomiast istniejące oryginały z wapna i cementu zabronił chronić i na działanie czynników niszczących bez zmian wystawić. W ten oto sposób wyłączając ściany z ocieplenia zniweczył przygotowania do ocieplenia wyłączenie ścian z projektu pozbawi budynki planowanych właściwości premia pójdzie koło nosa, a budynki będą nadal chronione i zabytkowe, pochylą się z czasem do postawy określonej "trwałą ruiną" zostaną rozebrane i powstaną wspaniałe nowe bloki odpowiadające wymaganiom technicznym. Myślę jednak że rozsądek zwycięży po jakimś czasie wszyscy będą się przekonywać iż to oni byli prekursorami ociepleń a co za tym idzie do podstawiania wypiętych piersi pod medale kolejka będzie spora a na czele kto?. Vivat konserwatorzy. Wuyeck Odpowiedz Link Zgłoś