Gość: T
IP: *.pl.netia.com.pl
07.11.11, 14:29
Powinno to nauczyćpolityków, że szykanowanie kierowców powoduje frustracje, które siępóźniej tak kończą.
Gdyby Brevik mieszkał w Warszawie to by sobie śmigał po ulicach 130km/h i byłby wyluzowany. Niestety w Oslo bałsię, że jak przekroczy 50km/h to go pałkowi ukarająwysokim mandatem. Tak go to sfrustrowało, że postanowił zrobićz tym porządek.