mirekmm
24.01.12, 14:13
Windy w metrze to kpina! Na "mojej" stacji Imielin powinno ich być minimum 5, a jest jedna i dwie pochylnie. Jak się zepsuje, to najbliższa winda na kolejnej stacji. Jeśli łaskawie działa, to najpierw trzeba się wpiąć po prostopadłej do peronu pochylni, a później wrócić przez liczne przeszkody terenowe, krawężniki wzdłuż przeciwprostokątnej, przejść przez światła i już się jest na przystanku. Łącznie z 400 m. Inne stacje przecież też są tak dobrze pomyślane. Ale rozumiem, że gdyby trzeba było dobudować windę, to mogłoby na premię dla prezesa nie wystarczyć.