Dodaj do ulubionych

Co dalej z barem Prasowym? Wciąż nie ma decyzji

22.02.12, 14:20
Lokal po Szanghaju mimo znacznie lepszej lokalizacji, koło Placu Konstytucji stoi pusty już od dość dawna. I nic nie wskazuje by śródmiejski ZGN był go wstanie w najbliższym czasie wynająć.
Obserwuj wątek
    • Gość: mały sklepik Co dalej z barem Prasowym? Wciąż nie ma decyzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 08:12
      Lokale wolne od najmu powinny być sprzedawane w drodze przetargu. Tylko w ten sposób można uniknąć ustawek. Proszę dokładnie poznać procedury wyłaniania najemców. Są organizowane przetargi na wynajem z podaniem ceny minimalnej. Ta jest z kosmosu i nikt nie przystępuje. Nawet ten, kto lokal faktycznie chce mieć. Taki przetarg odbywa się 2 razy. Potem już można przydzielić poza przetargiem. Polecam do analizy (głośny z zadłużenia) lokal na Rynku Starego Miasta.
      Potem procedury są już jasno określa uznaniowe i korupcjogenne prawo miejscowe.
      1) Wynajęcie lokalu za niższy czynsz
      2) Drogi i długotrwały remont. Podczas remontu płaci się znacznie niższy czynsz.
      3) Wyczekuje się do momentu aż upłyną 3 lata najmu.
      4) Wykupuje się lokal w trybie bezprzetargowym tj wg wyceny rzeczoznawcy, który reprezentuje miasto.
      5) Od kwoty wyceny odlicza się koszty remontu, który przeprowadzono w lokalu.
      6) Uzyskuje się okres 10 lat na spłatę rat za wykupiony lokal.
      I tak lokal jest prywatną własnością znajomego królika, który go sobie wyremontował na koszt miasta a my ten wykup mu kredytujemy.
      Ten bar jest stracony. Znajduje się w nieruchomości wolnej od roszczeń. Sprzedaż lokali użytkowych jest tam już prowadzona. Każdy, kto ten lokal wynajmie, będzie mógł postąpić zgodnie z w/w punktami. Nie chcę kredytować tego kogoś i ponosić koszty jego remontów. Ja od ponad 20 lat nie mogę wykupić swojego małego sklepiku. Nie ma roszczeń do nieruchomości ale jest uznaniowe i korupcjogenne prawo, z którego w mieście się korzysta. Muszę płacić ogromne czynsze i znosić arogancję urzędników. Nie chcę płacić za kolejne ustawki.
    • Gość: warszawiak fot. Jacek Łagowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 09:38
      Jacek Łagowski nie podpisał krzywdzącej fotografów umowy podsuwanej przez Agorę. Może by tak dla jasności podpisywać zdjęcia: fot. Jacek Łagowski (były fotoreporter Agencji Gazeta). Ktoś gotów pomyśleć widząc jego podpis pod zdjęciem, że poszedł na ten złodziejski układ. Poniżej tekst Filipa, również byłego fotoreportera AG wyjaśniający praktyki Agory.


      Drogie fotografki, drodzy fotografowie!
      Jako absolwent tej uczelni i fotograf gw na wylocie muszę zareagować na ogłoszenie castingu GW. Nie mogę nikomu zakazać udziału, nie mogę prosić o usunięcie ogłoszenia. Jedyne co mogę zrobić to naświetlić sytuację “działu foto” GW, obecną sytuację fotografów GW i sytuację fotografii w GW. Mogę was przestrzec.
      Wszyscy fotografowie GW zostali zwolnieni. Etatowcy jak i współpracownicy dostali propozycję dalszej współpracy, która wiąże się z podpisaniem nowej umowy(www.klubfotografiiprasowej.pl/aktualnosci/1/538 ), której najbardziej kontrowersyjny
      punktem jest zrzeczenie się wszystkich praw majątkowych do zdjęć będących w archiwum ( czyli już nigdy nie dostaniesz pieniędzy za jakąkolwiek publikacje. Czy to “główka” czy reklama na bilbordzie, czy w ramach wydawnictwa Agora czy w innym wydawnictwie. ) Nie podpisanie umowy oznacza
      koniec współpracy z GW. Szantaż? Strzał w kolano? Spotkało to wszystkich – od tych którzy są w GW od zawsze i tych fotografujących od niedawna. Casting ma zwerbować nowych pracowników, którzy na dzień dobry będą mieli dużo gorsze warunki pracy.
      Teraz trzeba wspomnieć jak wygląda funkcjonowanie fotografii w GW. Zdjęć do publikacji nie wybiera już fotoedytor (został zmarginalizowany do poprawiania opisów pod zdjęciami w serwisie). Zdjęcie do publikacji wybiera redaktor który nie ma ani czasu ani kompetencji by wybrać odpowiednią fotografię.

      Na koniec trochę o “Nagroda to publikacja i możliwość podjęcia rozmowy o stałej współpracy z Gazetą Wyborczą.”. Dobry materiał nie potrzebuje wygranej w castingu by zostać opublikowanym w Dużym Formacie lub Wysokich Obcasach. Dział foto GW nie ma ŻADNEGO i wpływu przełożenia na publikacje w DF i WO. Tytuły te same decydują o tym co publikują a czego nie. Jeśli macie coś wartościowego uderzajcie bezpośrednio. Chyba że chcecie fotografować dziury w jezdni wg umowy która tak na prawdę nie gwarantuje stałej współpracy.
      Przemyślcie całą sytuację. Przemyślcie czy warto brać udział w dobijaniu rynku. Wszyscy patrzą na to co się dzieje z fotografami w GW. Jak się uda stanie się tak ze wszystkimi. Przemyślcie czy warto.

      Filip Klimaszewski
      • dorsai68 Re: fot. Jacek Łagowski 23.02.12, 10:03
        Jak rozumiem, fotografowie, którzy nie podpisali tej kuriozalnej umowy nadal są "w prawie" i AG wypłaca im honoraria za wykorzystanie zdjęć z archiwum?

        Czy F. Klimaszewski w końcu podpisał umowę? Na stronie AG nadal jest jego biografia i portfolio.
        • Gość: warszawiak Re: fot. Jacek Łagowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 12:10
          Ad. 1 Dobrze rozumiesz dorsai68.
          Ad. 2. Klimaszewski nie podpisał. Jedyny który się wyłamał i ogłosił ten lipny konkurs na nabór to Krzysztof Miller. Resztę fotografów spotkasz na fotoreporterzy.net
          • dorsai68 Re: fot. Jacek Łagowski 23.02.12, 14:34
            Gość portalu: warszawiak napisał(a):

            > Ad. 1 Dobrze rozumiesz dorsai68.

            A to cieszy. Bo historia zna różne "przypadki".

            > Ad. 2. Klimaszewski nie podpisał. Jedyny który się wyłamał i ogłosił ten lipny
            > konkurs na nabór to Krzysztof Miller. Resztę fotografów spotkasz na fotoreporte
            > rzy.net

            Dzięki za informację i podpowiedź.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka