Dodaj do ulubionych

Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy

IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 08:21
Kraj bylejakości. Nic dodać nic ująć.
Obserwuj wątek
    • Gość: hrekin Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.home.aster.pl 25.02.12, 08:25
      Skoro nielegalne, to może tak pozew zbiorowy ? Widać innej metody nie ma.
      • Gość: kixx buhahahahahbuhahaha IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 08:31
        rowerzysci,elita naszego miasta
        przeszkadza im glupi kraweznik
        zalosne,
        • Gość: Autor Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.toya.net.pl 25.02.12, 08:34
          A kierowcom dziury w drodze.
          • Gość: kixx Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 08:46
            No tak,rowerzystom nie przeszkadzaja dziury,im przeszkadzaja tylko krawezniki i nierowna powierzchnia kostki Bauma.
            ale dziury... a gdziez tam
            • Gość: 4g63 Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 09:12
              głupi jesteś koszmarnie..
              • Gość: vp Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 09:31
                Święte krowy- rowerzyści.Sezonowe przychlasty wsiadają na swój oczojebny alternatywny holenderski rower zgodnie z panującą modą. Owijają się arafatką, na nogach trampki i szosują do Starbucks na udawane cappuccino. Żałosne!
                Jeżdżę na rowerze od 1995r. Codziennie pokonuje 50km. Zasada jest taka: ci co w ogóle nie jeżdżą lub wsiadają na dwa kółka tylko w niedzielę robią najwięcej szumu. Jak ktoś chce jeździć na rowerze to ma w dupie krawężniki. Polska jako jeden z nielicznych krajów w Eurolandzie nie ma ograniczonej wolności jeśli chodzi o jazdę po terenach leśnych. Spróbuj w Anglii wjechać do lasu na rowerze poza ściśle wyznaczony szlak.
                • Gość: end Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 09:54
                  Znajomy z Austrii dobrze powiedział: "U was są wspaniałe warunki na jazdę rowerem tylko brak prawdziwych rowerzystów". Zupełnie jak w sejmie: brak specjalistów a nadmiar szczekaczy.
                • Gość: asd Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 10:17
                  Ależ wodzu, co wódz p.....
                • Gość: m. Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.devs.futuro.pl 25.02.12, 11:24
                  to, od kiedy się jeżdzi na rowerze, nie ma znaczenia (jeżdzę trochę dłużej niż 1995 r.), przecież te krawężniki są niewygodne także dla wózków czy pieszych, po kiego tak wystają. Może niech robią ku...wa jak w Rosji (20 cm - taki ch... zaparkują frajerzy), może wtedy bedziesz usatysfakcjonowany. A argument o możliwości jazdy w lesie - bezcenny (skoro moge smigać w lesie to mam się cieszyc i nie zawracać głowy że zjeb... gdzie indziej, tak?).
                  • Gość: vp Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 11:50
                    Gość portalu: m. napisał(a):
                    > to, od kiedy się jeżdzi na rowerze, nie ma znaczenia (jeżdzę trochę dłużej niż
                    > 1995 r.),

                    Skoro nie ma znaczenia to po cholerę ten wywód?

                    > przecież te krawężniki są niewygodne także dla wózków czy pieszych, p
                    > o kiego tak wystają.

                    Nigdy nie miałem problemu z krawężnikami:) Chcesz o tym pogadać? Wyobraź sobie iż potrafię podjechać pod krawężnik. Nie jest to trudne- spróbuj:) Nigdy nie sprawiało mi to problemu. Poza tym po cholerę podjeżdżać pod krawęznik? Masz drogę to pomykaj nią, a nie kurw...sz na krawężnik niczym Miauczyński z "Dnia Świra"

                    > Może niech robią ku...wa jak w Rosji (20 cm - taki ch... z
                    > aparkują frajerzy), może wtedy bedziesz usatysfakcjonowany.

                    Nie spinaj tak pośladków. Czepiłeś się tych krawężników obsesyjnie. Wyobraź sobie iż krawężnik ma za zadanie oddzielać jezdnię od chodnika - taki jest jego cel. Zatrudnij zatem urzędników którzy będą czuwali w Ministerstwie Głupoty nad wysokością krawężników:)

                    > A argument o możliw
                    > ości jazdy w lesie - bezcenny (skoro moge smigać w lesie to mam się cieszyc i n
                    > ie zawracać głowy że zjeb... gdzie indziej, tak?).

                    Głupiemu wszystko trzeba tłumaczyć. To nie był argument a próba uświadomienia że mamy setki km ścieżek, na szczęście nie oznaczonych przez UE, znajdujących się lasach w pięknym otoczeniu. Pośród tych bezrefleksyjnych narzekań na krawężniki znalazłem sporo pozytywu. Ty nadal będziesz narzekał wraz z marnymi redaktorami na wszechogarniające krawężniki które uniemożliwiają wręcz jazdę na rowerze. Kup sobie hulajnogę i nie zawracaj głowy.
                    • Gość: s tia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 16:16
                      I tymi ścieżkami w lesie jeździsz do pracy czy na studia....

                      Idź trolować na forum leśników czy przełajowców.
                • jestem-z-miasta Re: buhahahahahbuhahaha 27.02.12, 09:51
                  Co ty pierniczysz?! Tu chodzi o bezpieczeństwo! Dla dziecka jadącego na rowerze z małymi kółkami taki krawężnik jest nie do pokonania. Mamy przymykać oczy na fuszerki??? Przez takie podejście (jak twoje) ten kraj jest jaki jest i długo bądzie odstawał od cywilizacji.
                  • Gość: kixx Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.acn.waw.pl 01.03.12, 17:27
                    ale zes pojechal
                    wytlumacz moze,co robi male dziecko na rowerku podjezdzajace z jezdni przez kraweznik na chodnik
                    • Gość: oj Nie wpadłeś geniuszu na to że jedzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.12, 21:52
                      Moje jeździło do przedszkola teraz do szkoły. Ja na swoim rowerze obok. Drogi dla rowerów przecinają jezdnie (lub jezdnie przecinają drogi rowerowe, to zależy od punktu widzenia) i gdybyś posiadał umiejetność czytania ze zrozumieniem wiedziałbyś że chodzi o zbyt wysokie krawężniki - zbędne "rynsztoki" przy krawężnikach, chyba że jeszcze wylewasz ścieki na ulicę za okno.
              • Gość: kixx Re: buhahahahahbuhahaha IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 13:05
                Gość portalu: 4g63 napisał(a):

                > głupi jesteś koszmarnie..

                przyznaje sie
                tylko koszmarny glupiec moze liczyc na to,ze cos dotrze do waszych zakutych lbow
    • Gość: Autor Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.toya.net.pl 25.02.12, 08:38
      Ktoś z zarządzających miastem odbierał wykonaną drogę, więc podpisując dokumenty wiedział jakie są krawężniki. A przynajmniej powinien, chyba że potrafi tylko podpisywać papierki, które mu podsuwają i brać kasę.
      • Gość: kazek Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr IP: *.icpnet.pl 25.02.12, 08:46
        i wszystko jasne, urzędnik który nie respektuje obowiązującego prawa powinien natychmiast wylecieć. A dlaczego tak się nie dzieje? Powyżej napisałem.
    • Gość: kazek Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.icpnet.pl 25.02.12, 08:44
      A tak prawdę mówiąc, przecież to wina prezydentowej inaczej zwanej gronkiewicz-walc (pisownia zamierzona). Przecież jedną rozmową z "dyrektorką" ZDM załatwiłaby sprawę; masz zrobić, bo tracisz pracę. Ale obie panie podobnie jak 99% fachowców Tuska są niekompetentne na zajmowanych stanowiskach, nieudolne-prawdziwe kolesiostwo, mające gdzieś społeczeństwo. Przy takim doborze kadr, dla Polski to tragedia-premier podaj się do dymisji, jeśli masz trochę wstydu.
      • Gość: 4rpwsmietniku Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.12, 08:57
        Przeczytaj Kazek nieuku-analfabeto choćby tytuł:
        "To miał być koniec wielomiesięcznej przepychanki z urzędnikami. Po interwencji prezydent Warszawy radni mieli nakazać drogowcom likwidację niebezpiecznych krawężników na ścieżkach rowerowych. A jednak stało się inaczej, bo ZDM trwa w oporze."
        Problemem jest hołota z pis w ZDM.P.Prezydent nakazała zrobić to oni na złość nie robią.Aby hipokryci mieli pretekst do oplucia nie ich prezydent Warszawy.
        • Gość: kazek Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr IP: *.icpnet.pl 25.02.12, 09:18
          nie trafia do Ciebie gapo, że dyrektorka ZDM to podwładna prezydentowej?
    • Gość: m. Bo rowerzyści to takie biedne bezradne ofermy IP: 31.61.111.* 25.02.12, 08:45
      Lepiej nie wpuszczać ich do miasta, bo spotka taki na skrzyżowaniu dziurę głębszą niż ten krawężnik, czy uskok asfaltu i zgłupieje.
      • Gość: kazek Re: Bo rowerzyści to takie biedne bezradne ofermy IP: *.icpnet.pl 25.02.12, 08:48
        to dlaczego robi się autostrady??
    • Gość: olo Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 08:49
      Mnie to już wali co się dzieje ze ścieżkami w tym mieście, w spalinach, dziurach, pachołkach, między straganiarzami nie chcę jeździć, dlatego mam swoje traski którymi robię szybki wymyk z tego szaroburego śmierdzącego spalinami miasta i nabijam km za Warszawą.
      ...a jak ktoś chce jeździć komfortowo po mieście, Amsterdam czy Kopenhaga czekają ;))

      Ps. Poza tym w Warszawie jest już tylu kierowców ignorujących rowerzystów i przysługujące im prawa, że lepiej nie ryzykować też strat w sprzęcie.
    • Gość: Staw Nie żal mi pedalarzy... IP: *.artdom.com.pl 25.02.12, 08:50
      ... za gó...arskie robienie na złość kierowcom, pieszym, zbiorkomowcom i blokowanie miasta w godzinach szczytu mam zwyczajnie w dupie masę pedalarzy i ich problemy. Niech płacą podatki dodatkowe (jak kierowcy), to będą sobie wymagać. Kierowcy na drogi płacą (dodatkowo), pedalarze nie więc niech dziękują, że im się COKOLWIEK buduje. Kropka.
      • Gość: tur Re: Nie żal mi pedalarzy... IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 09:10
        Mozna cie okreslic jednym slowem. Debil do2.
        • Gość: WOW Re: Nie żal mi pedalarzy... IP: *.artdom.com.pl 25.02.12, 19:57
          Czy zauważyłeś jakiego z siebie zrobiłeś idiotę tym krótkim wpisem?
      • Gość: w Re: Nie żal mi pedalarzy... IP: *.internetia.net.pl 25.02.12, 09:28
        pisanie ze rowerzysci blokuja miasto jest wyjatkowym dowodem twojej glupoty
        • kichchi Re: Nie żal mi pedalarzy... 25.02.12, 09:44
          sam też naciskasz na pedały w swoim wehikule zza odry tępy brudasie
      • Gość: Misiaczek Re: Nie żal mi pedalarzy... IP: 178.73.48.* 25.02.12, 10:00
        mowią że jak bozia chce kogoś pokarać to na początek mu rozumek odbiera! Amen
      • aronpierwszy Re: Nie żal mi pedalarzy... 25.02.12, 11:29
        Wszyscy użytkownicy dróg płacą podatki wliczone w cenę paliwa (oczywiście pomijamy kwestię autostrad i samochodów objętych viatoll) więc rowerzyści tak jak inni użytkownicy dróg płacą podatki drogowe proporcjonalnie do zużytej benzyny... Więc nie ma problemu by kierowcy płacili takie same podatki drogowe wystarczy przesiąść się do samochodu napędzanego siłą własnych mięśni ewentualnie ogniwem słonecznym ;)
        • Gość: WOW Re: Nie żal mi pedalarzy... IP: *.artdom.com.pl 25.02.12, 19:56
          Łżesz jak bura suka. Pedalarze nic nie płacą. Pedalarze wrzeszczą, wymagają, blokują, straszą. Typowa lewacka mentalność pasożyta i darmozjada. Daj, daj, daj. Bo zablokuje, zrobię na złość, napluje i ucieknę.
          Chcą sobie budować ścieżyny, drogi i inne takie - nich się opodatkują i budują. Zgraja dupków bez godności.
    • vader2010 od czasu masy kretynicznej i złośliwego 25.02.12, 09:02
      blokowania miasta, każdą złą wiadomość dla rowerzystów przyjmuję z tym większą radością.
      • Gość: MMM Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: 178.73.48.* 25.02.12, 09:19
        Głupiemu już nic nie pomoże. Najpierw zrozum w jakim celu jest robiona masa krytyczna. Chcemy mieć normalne warunki do jazdy żeby nie obawiać się o życie codziennym podróżowaniem po mieście. Gdy to zostanie osiągnięte masa krytyczna zniknie i zostanie zapomniana.
        • Gość: jubilat-wigry3 Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 09:42
          A śmiali się z Leppera bo drogi blokował...że niby taki wieśniak, że tak się nie robi w cywilizowanym europejskim świecie...
          Logika wszelkich blokad: "weźmiemy cię jako zakładnika, może nawet dostaniesz wpier...ol, to byt nam się polepszy i władza zwróci uwagę na nasze problemy".
        • Gość: WOW Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: *.artdom.com.pl 25.02.12, 19:47
          Jedyne co banda niedorosłych pedalarzy osiągnęła swymi masami, to złość, niezrozumienie i wyraźna niechęć do nich wszystkich innych użytkowników ruchu: pieszych, kierowców i zbiorkomowców.
          Jedyną potrzebą na jaką odpowiadają pedalarze jest potrzeba pokazania się i budowania nadszarpniętej wartości własnej. A stosowane metody i środki - robienie na złość innym - wyjątkowo przystają do mentalnego (niedo)rozwoju organizatorów. Dziwie się tylko, że bufet toleruje i zgadza się na coś takiego, bo ewidentnie działa przeciwko warszawiakom.
          • Gość: turysta Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 20:12
            nie.. jedyne co masa spowodowala to to, ze ktos, kto byl palantem, teraz ma tylko okazje by obwiescic to calemu swiatu.. nikomu normalnemu poza banda niedorozwojow, przejazd rowerzystow raz na miesiac nie przeszkadza, zwlaszcza, jak sie ma korki dzien w dzien.. i pisze to jako kierowca, pieszy, rowerzysta..
          • Gość: sseeee Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: *.centertel.pl 01.03.12, 13:34
            nie
            dzięki masom zaczęłam jeździć po mieście, parę lat temu sprzedałam bryczkę i woziłam się ZTM, nawet jest niezłe, w mieście lepsze niż własny wehikuł, teraz poza zimą śmigam na rowerze ... raz wzięłam udział w masie i przestałam się wreszcie bać... a bałam się debilowatych, wiecznie spieszących się kierowców, którzy gdyby mogli wyskoczyliby ze skóry, tak się spieszą.... fakt że kombinuję ostro jak sobie poradzić na wyjątkowo ruchliwych ulicach, ale jakoś się udaje, jeżdżę bocznymi.... albo najwyżej złażę z roweru i pcham się chodnikiem i w tłoku piechotą... a najbardziej lubię korki, kiedy wszyscy pospieszni stoją sobie w rządkach bezpiecznie i można między nimi szybko i bez problemow przejechać ;)
        • bravia40 Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego 25.02.12, 20:12
          Gość portalu: MMM napisał(a):
          Głupiemu już nic nie pomoże. Najpierw zrozum w jakim celu jest robiona masa krytyczna. Chcemy mieć normalne warunki do jazdy żeby nie obawiać się o życie codziennym podróżowaniem po mieście. Gdy to zostanie osiągnięte masa krytyczna zniknie i zostanie zapomniana.


          Akurat. Codziennie rano widzę takiego debila jak ty na wiadukcie na Stołecznej gdy blokuje prawy pas ruchu, a dwa metry z prawej przebiega ścieżka rowerowa. Nawet jak je macie to sqrwysyny złosliwie z nich nie korzystacie. Więdz nie pierd.l głupot, że walczycie o coś dobrego i ważnego. Jesteście bandą gó...arzy, którym przyjemność sprawia uprzykrzanie życia innym.
          • prawdziwy_ptr Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego 26.02.12, 00:02
            > Akurat. Codziennie rano widzę takiego debila jak ty na wiadukcie na Stołecznej
            > gdy blokuje prawy pas ruchu, a dwa metry z prawej przebiega ścieżka rowerowa

            To zadzwoń na Policję! Poważnie. Jak nie jedzie w peletonie, to nie może jechać wiaduktem.
            Ale to jest JEDEN facet. Na tej samej podstawi mógłby nazwać WSZYSTKICH kierowców palantami, za to, że są wśród niech tacy co nie parkują jak należy i zawalają chodniki.
            Trzy lata mieszkałem w mieście, gdzie dało się jeździć do pracy rowerem. I było bardzo fajnie. Tylko była infrastruktura po temu. I przez to większość ludzi ode mnie z pracy dojeżdżało rowerami. Bo na wachę nie trzeba bulić, bo łatwiej zaparkować rower niż auto, bo ruch to zdrowie. Byli i tacy co dzieci odwozili do przedszkola na rowerze. Ale do tego nie mogą być za wysokie krawężniki właśnie.
            • bravia40 Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego 26.02.12, 13:14
              Aha, zadzwonię i co?
              Powiem, że gość w obcisłych porteczkach jedzie sobie Stołeczną?
              A Policja teleportuje się w to miejsce i na pewno go zatrzyma.
              A może rowery mają tablice rejestracyjne, których nie zauważyłem?
              Niestety jedyne co mogę zrobić to:
              a/ zwrócić uwagę (i narazić się na stek bluzgów - już tak miałem)
              b/ nabluzgać (i zniżyć się do poziomu chama na 2 kółkach)
              c/ utrudnić mu maksymalnie życie nie pozostawiając miejsca na przejazd, jadąc lekkim slalomem przed światłami, etc.
              Niestety to dziki kraj, a bydło rowerowe (nie rowerzyści jeżdżący normalnie) to wykorzystuje.
              • Gość: pieszy masa samochodowa daje przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 17:30
                Rowerzyści uczą się zachowania na drodze od kierowców...
                przejazd na czerwonym - na swiatłach ktore przechodzę w drodze do pracy, na każdym cyklu na czerwonym przejeżdża 2-6 samochodów.
                na zielonej strzałce - nie ważne że przepisy nakazuja zatrzymanie się i ustapienie pieszym. Nawet to że strzałka już/jeszcze się nie świeci... lub wcale jej nie ma na danym skrzyżowaniu. Kierowcy mają to w ....upie.
                Jazda i parkowanie na chodnikach - wystarczy wyjżeć przez okno.

                Każdy kto obserwuje zachowanie kierowców, po pewnym czasie uczy się tych zachowań.. rowerzyści też. A blokowanie miasta masą - 5 dni w tygodniu blokowane jest przez samochody, to raz w miesiącu moze być przez rowery.
                • Gość: m. Re: masa samochodowa daje przykład IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.02.12, 18:36
                  I sugerujesz, że ci kierowcy są w zmowie i robią to celowo...? Hmmmmm, polecam lekarza...
                  • Gość: rwr Re: masa samochodowa daje przykład IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 13:25
                    > I sugerujesz, że ci kierowcy są w zmowie i robią to celowo...? Hmmmmm, polecam
                    > lekarza...
                    A niby nie? O parę groszy już raban robią.
                    autokult.pl/2012/01/23/strajk-kierowcow-blokada-stacji-benzynowych
                    Teraz pomyśl, jakie byłyby protesty jakby na każdym skrzyżowaniu, nawet na drodze głównej, trzeba było podjeżdżać pod krawężniki.
              • Gość: JT Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: 94.42.85.* 01.03.12, 15:57
                blokuje to znaczy co? leży na jezdni? bo jak jedzie ulicą tzn. że blokuje ją tak samo jak Ty jadąc samochodem. W Warszawie nie da się płynnie i w miarę szybko jeździć po ścieżkach rowerowych, ponieważ to są właśnie ścieżki. Ścieżki, jak wiadomo, nadają się do powolnych spacerów.
      • Gość: edek Ludzie twojego pokroju codziennie blokują miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 10:39
        Ludzie twojego pokroju codziennie blokują miasto swoimi samochodami.
        • vader2010 tak, robię to dla frajdy i na złość innym 25.02.12, 22:13
          widziałeś kiedyś, żeby jakiś samochód jechał po ścieżce rowerowej celowo ją blokując bo np 20 lat nie można wybudować jakiegoś wiaduktu, czy kawałka drogi?
          • prawdziwy_ptr Re: tak, robię to dla frajdy i na złość innym 26.02.12, 00:03
            > widziałeś kiedyś, żeby jakiś samochód jechał po ścieżce rowerowej celowo ją blo
            > kując bo np 20 lat nie można wybudować jakiegoś wiaduktu, czy kawałka drogi?

            Widziałem masę aut parkujących na ścieżkach rowerowych.
      • donmarek Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego 25.02.12, 12:34
        A ja mam nadzieję, że nadejdzie kiedyś taki dzień, gdy "inteligentnych inaczej" będę tylko w cyrkach pokazywać!
      • Gość: Rozwal się... Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: *.home.aster.pl 25.02.12, 16:07
        ...na najbliższej latarni tępy kretynie za kółkiem
        • vader2010 Pamiętaj, że takie "życzenia" często wracają 25.02.12, 22:08
          do wypowiadających je...
        • donmarek Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego 26.02.12, 19:46
          ... przynajmniej będę bezpieczniejszy jadąc rowerem!
      • Gość: zzz Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: 178.73.48.* 25.02.12, 19:34
        jesteś ch-u-j-e-m
        • vader2010 dla mnie ty nim jesteś, i co lepiej ci? 25.02.12, 22:09
          ?
      • Gość: turysta Re: od czasu masy kretynicznej i złośliwego IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 20:09
        kazda zla informacja dla rowerzystow zwieksza chec przyjazdu na kolejna mase i kolko sie zamyka :)
    • Gość: b Ach,polactwo się obudziło IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 09:04
      im gorzej innym,tym lepiej dla nas.Co za satysfakcja!
      • Gość: gość1810 Re: Ach,polactwo się obudziło IP: *.aster.pl 25.02.12, 09:06
        OK, jestem za wyrównaniem krawężników na drogach dla rowerów, pod pewnymi wszakże warunkami: najpierw należy wyrównać jezdnie i chodniki.
        • Gość: kellys Re: Ach,polactwo się obudziło IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 09:09
          > OK, jestem za wyrównaniem krawężników na drogach dla rowerów, pod pewnymi wszak
          > że warunkami: najpierw należy wyrównać jezdnie i chodniki.

          Co to ma wspolnego ?
          Pytanie, kto to odbieral bo na dobra sprawe to wszystkie sciezki moga wybudowc od nowa :)
    • Gość: =t= Udręka rowerzystów? raczej głupota... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 09:11
      Kto przy zdrowych zmysłach "interweniuje" u winnego urzędasa?

      Jeśli złamano prawo, należy zebrać dowody, i złożyć serię wniosków do prokuratury. Że zaakceptowano, wykonano i odebrano niezgodny z prawem projekt.

      To są wszystko przecież przestępstwa!

      Założę się że z prokuratorem na karku drogowe biurwy pracowałyby sporo szybciej.

      ...a, na koniec koszty napraw - należy winnym postawić kolejną partię zarzutów, tym razem o niegospodarność i narażenie podatników na straty. Biurwie wolno zabrać max 3 pensje (limit odpowiedzialności finansowej taki sobie załatwili...), ale zawsze coś.
      • Gość: . Re: Udręka rowerzystów? raczej głupota... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.02.12, 09:18
        Trzy pensje to i tak sporo. Ciekawe, jaką "odpowiedzialność" ponoszą np. korposzczurki w bankach czy innych "przydatnych" instytucjach finansowych.
      • Gość: =b= Re: Udręka rowerzystów? raczej głupota... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 09:50
        Zdecydowanie się zgadzam i cieszę się, że wreszcie pojawił się tu jakiś normalny komentarz.

        A kierowców, którzy źle życzą rowerzystom po prostu nie rozumiem. Przecież jeśli ścieżki rowerowe będą tak właśnie wyglądać, to rowerzyści będą wam korkować miasto na jezdniach.

        Akurat ta konkretna ścieżka na Marszałkowskiej i tak jest do 4 liter i obniżanie krawężników nie zmieni mojego stosunku do niej, bo żeby przejechać do Śródmieścia Północnego i tak trzeba nosić rower przejściem podziemnym (przy okazji: cuchnącym jak oddech gó...jada pasiastego). Dlatego jeżdżę ulicą i bynajmniej nie robię tego nikomu na złość.

        Sam chętnie wniósłbym pozew do sądu za te krawężniki, gdyby nie fakt, że według polskiego prawa mieszkam w Warszawie nielegalnie.
        • zero-cin Re: Udręka rowerzystów? raczej głupota... 25.02.12, 10:19
          Gość portalu: =b= napisał(a):

          > Akurat ta konkretna ścieżka na Marszałkowskiej i tak jest do 4 liter i obniżanie krawężników
          > nie zmieni mojego stosunku do niej, bo żeby przejechać do Śródmieścia Północnego i tak
          > trzeba nosić rower przejściem podziemnym (przy okazji: cuchnącym jak oddech gó...jada
          > pasiastego). Dlatego jeżdżę ulicą i bynajmniej nie robię tego nikomu na złość.

          A to mnie właśnie zastanawia. Znak C-13 jest znakiem NAKAZU, zgadza się? Zatem jeśli wzdłuż jezdni biegnie oznakowana ścieżka rowerowa, to czyż rowerzysta nie powinien z niej korzystać i zjechać z jezdni? Ktoś potrafi wyjaśnić tę rzecz pod względem prawnym?
          • Gość: =b= Re: Udręka rowerzystów? raczej głupota... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 11:21
            pewnie masz rację, ale od wysokości bodajże Wspólnej albo Żurawiej na tę ścieżkę już się nie da...

            nawet z wypowiedzi tutaj jasno wynika, że światy kierowców i rowerzystów czy debili i pedałowców, jak chcą niektórzy, trzeba całkowicie od siebie odseparować. warto pomyśleć o tym, że wzajemną nienawiść podsycają tak naprawdę urzędnicy, których utrzymujemy z naszych podatków - dochodowego, Belki, VAT, spadkowego, drogowego i pewnie wielu innych.
            • Gość: JT Re: Udręka rowerzystów? raczej głupota... IP: 94.42.85.* 01.03.12, 16:09
              hehe, śmieszne, to mam się podzielić na pół? Często jeżdżę samochodem i czasami rowerem. Jako w przeważającej części :-) kierowca samochodu, uważam, że jednak kierowcy samochodów ponoszą większą winę za wzajemną nienawiść tych grup. Idiotów nie brakuje z obu stron, jednak idiota kierujący dwiema tonami rozpędzonego żelastwa jest bardziej niebezpieczny i szkodliwy dla otoczenia niż idiota kierujący pojazdem, który waży max 20kg.
          • prawdziwy_ptr Re: Udręka rowerzystów? raczej głupota... 26.02.12, 00:10


            > jeśli wzdłuż jezdni biegnie oznakowana ścieżka rowerowa, to czyż rowerzysta > nie powinien z niej korzystać i zjechać z jezdni? Ktoś potrafi wyjaśnić tę rzecz p
            > od względem prawnym?

            Tak. Tak jest w istocie. Jest ścieżka, to trzeba jechać ścieżką. Ale jest też przepis mówiący, że jeżeli nie ma zakazu jazdy rowerem na drodze, pogoda nie jest pod psem, nie ma się dziecka pod opieką i na drodze jest ograniczenie do max 60 km/h to rowerzysta nie może korzystać z chodnika, ale musi jechać drogą.
        • kpawlowski Heh, pedalący słoik się odezwał 25.02.12, 10:20
          Skoro w świetle prawa przebywasz w Warszawie nielegalnie to zamknij dziobek i potup nóżkami na swoim słoikowie....

          Pedaliści domagają się idealnych dróżek, nie wnosząc nic w ich budowę. Kierowcy płacą podatek drogowy, więc teroetycznie moga się domagać tychrze w stanie nadającym się do użytku, a pedaliści? Nie płacą podatków od swoich ukochanych środków transportu, blokują miasto swoimi masami kretynicznymi a do tego jeszcze zachowują się ulicach i CHODNIKACH jak bydło!

          Jak ktoś tu słusznie napisał - w Polsce są niemal idealne warunki do jazdy na rowerach, jednak brak prawdziwych rowerzystów...
          • Gość: Autor Re: Heh, pedalący słoik się odezwał IP: *.toya.net.pl 25.02.12, 10:45
            > Pedaliści domagają się idealnych dróżek, nie wnosząc nic w ich budowę. Kierowcy
            > płacą podatek drogowy, więc teroetycznie moga się domagać tychrze w stanie nad
            > ającym się do użytku, a pedaliści? Nie płacą podatków od swoich ukochanych środ
            > ków transportu

            Oczekujesz, że rowerzyści sami, własnoręcznie zaczną budować ścieżki rowerowe? :D
            Płacę podatki, więc przyczyniam się do rozwoju dróg, chodników, ścieżek rowerowych itd. To, że mój wkład w rozwój infrastruktury nie pochodzi z opodatkowania paliwa, to już pewnie nic nie znaczy.

            A tak w ogóle:

            Konstytucja RP, Art. 68:

            "Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży."
            • kpawlowski Re: Heh, pedalący słoik się odezwał 25.02.12, 10:56
              Nie, nie oczekuje że pedalista (nie mylić z ROWERZYSTĄ) będzie robił cokolwiek sam z prostej przyczyny: bo sam zrobić nic nie umie. No, może poza kretynizmami zwanymi popularnie masą i darciem japy jak to zła jest ta straszna Warszawa dla pedlaistów.... Jeszcze raz podkreślę: nie myl pedalisty z rowerzystą!
              Pokaż mi dokładnie jakie Twoje podatki są odprowadzane na budowę dróg i rozwój infrastruktury, bo póki co to sypiesz pomysłami które nie mają z tymże nic wspólnego.

              A tak wogóle: czy uważasz, że rower jest jedynym sposobem wspierania kultury fizycznej? Temat dzieci pominę, bo trzeba być kretynem do kwadratu żeby pozwolić dziecku jeździć po ulicach czy też ścieżkach rowerowych w mieście samopas
              • Gość: turysta Re: Heh, pedalący słoik się odezwał IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 20:23
                > A tak wogóle: czy uważasz, że rower jest jedynym sposobem wspierania kultury fi
                > zycznej? Temat dzieci pominę, bo trzeba być kretynem do kwadratu żeby pozwolić
                > dziecku jeździć po ulicach czy też ścieżkach rowerowych w mieście samopas

                masz strasznie krotka pamiec..
                napierw piszesz, zeby rowerzysci nie domagali sie sciezynek bo nie placa podatkow, a potem piszesz, ze puszczanie dzieci w samopas to kretynstwo.. widzisz zagrozenie ze strony samochodow, ale nie chcesz tego zmieniac..
                widzisz jak wam ta motoryzacja mozgi zrypala, ze sie boicie nawet wlasne dzieci puszczac, bo "strasne samochody pedza"? polecam czolg kupic albo w ogole pozostac w domu..
              • prawdziwy_ptr Re: Heh, pedalący słoik się odezwał 26.02.12, 00:17
                > Pokaż mi dokładnie jakie Twoje podatki są odprowadzane na budowę dróg i rozwój > infrastruktury, bo póki co to sypiesz pomysłami które nie mają z tymże nic
                > wspólnego.

                W zasadzie to samo pytanie do Ciebie. Bo akcyza paliwowa i podatek drogowy nie są przeznaczone DOCELOWO na infrastrukturę drogową. One się tak nazywają bo łupią nabywców paliwa i użytkowników dróg ;-)
                • zero-cin Re: Heh, pedalący słoik się odezwał 26.02.12, 07:52
                  prawdziwy_ptr napisał:

                  > ... akcyza paliwowa i podatek drogowy nie są przeznaczone DOCELOWO na infrastrukturę
                  > drogową.

                  To prawda. Subwencja drogowa nie jest dotacją celową. Jest tak dlatego, że wielu samorządom w Polsce brakuje dochodów własnych z podatków, są po prostu biedne, a mają zadania do sfinansowania. Na przykład muszą wypłacić pensje nauczycielom. Dlatego prawo nie wymusza przeznaczania pieniędzy z subwencji wyłącznie na drogi.

                  Temat ten jednak nie dotyczy Warszawy, która na drogi wydaje dużo więcej niż dostaje z subwencji.
          • Gość: =b= Re: Heh, pedalący słoik się odezwał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 11:05
            Rany od rana tyle jadu... Weź się człowieku wyśpij, przejdź na spacer czy coś. Co za kompleksy... Słoi-co?

            Współczuje Twojej żonie, koledze z łóżka czy komukolwiek, kto musi teraz z Tobą przebywać.
            • kpawlowski Re: Heh, pedalący słoik się odezwał 25.02.12, 11:14
              Prawda w oczy kole? Na to wygląda :-)

              O to, kto musi ze mną przebywać to się nie martw - to nie twoja sprawa słoiku
              • Gość: =b= Re: Heh, pedalący słoik się odezwał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 11:29
                Proszę Cię, zanim jeszcze coś napiszesz, zastanów się czy Twoja matka byłaby z Ciebie dumna.
                • kpawlowski Re: Heh, pedalący słoik się odezwał 25.02.12, 11:41
                  nie twój interes śmieciu nie potrafiący podpisać się imieniem i nazwiskiem....
                  • Gość: =b= Re: Heh, pedalący słoik się odezwał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 12:11
                    Śmiecia możesz mieć w gaciach. Twój dziad, wiejski parobek miał na imię Paweł i tyle Ci zostawił w spadku, warszawski inteligencie.
                    Nas jest czterech i właśnie Cię obserwujemy, dlatego się nie podpisujemy.

                    4 słoiki
                    • kpawlowski Re: Heh, pedalący słoik się odezwał 25.02.12, 12:25
                      Tak dla ścisłości śmiecie mój przodek, co waszymi matkami orał pole miał na imię nieco inaczej a nazwisko wcale nie oznacza imienia kogokolwiek z przodków...

                      Dla mnie to może być was sobie i dwudziestu wieśniaki jedne - spróbójcie coś podziałać a nie tylko gadać buraki ze słoikowa :-P
                    • Gość: antek Re: Heh, pedalący słoik się odezwał IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 15:24
                      4 sloiki ,czyli zgrzewka?
          • Gość: RoweremDoPracy Herr Pawlowski i jego logiśmieci IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.12, 23:46
            A skąd Ty wiesz ile płaci podatków ten co jedzie rowerem:), do głowy Ci nie przyszło że może 10 razy więcej niż ty?
            Warsaw to jedna wielka KUPA bezładu. co rusz to zamiast placu zielenii powstaje KLOK BETONOWY. Budując drogi zapomina się o ścieżkach.
            Nie masz pojęcia chłopczyku czego ludzie chcą i co dzięki ścieżkom mogą zyskać. W skrócie, większość przejazdów to odcinki od 3-10 km. Dla większości jest to turystyczny odcinek na rowerze. Problemem jest niestety dziwne przekonanie że nie dasz rady. W odwodzie są rowery elektryczne:), ale..
            Jeśli Herr Pawlowski ma zbyt duży tyłeczek na siodełko, to i bondziołek z przodku to jazda na rowerze jest dla niego katastrofą, w wymiarze niespotykanym dla normalnego, kulturalnego i czynnego fizycznie człowieka.

            Herr Pawlowksi polecam filmy o szwecji, austrii, miast które postawiły na szyny i rowery. Czas przejazdu, stres z tego wynikający (mniejsze korki) ... ale wciśnij u wójka google wsponiane sugestie:):):)
    • mirekmm Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy 25.02.12, 09:16
      Brawa dla szefowej! Należy się premia za niezłomną walkę z Warszawiakami!
    • sokolasty Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr 25.02.12, 09:21
      Gość portalu: dx napisał(a):

      > Kraj bylejakości. Nic dodać nic ująć.


      Chyba tak. Aż strach budować elektrownię atomową.
    • Gość: eliksir Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 09:48
      Paradoks polega na tym że najpierw trzeba wybudować drodzy pieniacze autostrady aby tiry mogły wam przywieźć wasz wymarzony rower.
    • Gość: student24 ścieżko rowerowe powinno sie likwidować IP: *.play-internet.pl 25.02.12, 09:49
      zabierają pół chodnika dla pieszych i nie patrzą na nic. Kiedyś jak wszedłem na ścieżkę to rowerowy cham z pyskiem do mnie wyskoczył. A jak mam z chodnika przejść do drogi? przefrunąć nad ścieżką? Jak nie było ścieżek to uważali, a teraz chamom się wydaje że ścieżka to Pan. Po tamtym wydarzeniu jeżdżąc samochodem staram się tępić rowerzystów.
      • Gość: gosc Re: ścieżko rowerowe powinno sie likwidować IP: *.182.143.179.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.02.12, 09:56
        najlepiej przerwać ściek, zalać pół chodnika, żeby zlikwidować 1 cm uskok. Najważniejsze są przecież drogi dla rowerów. Nic innego nie powinno się liczyć. Pieszy? Co tam pieszy - pan z ZM będzie jechał - hołota na bok.
        Pretensje do inwestycji sprzed 10 lat...
        • Gość: gosc Re: ścieżko rowerowe powinno sie likwidować IP: 62.121.73.* 25.02.12, 10:52
          "przerwać ściek, zalać pół chodnika"...
          Chcąc dostać się do drugobrzeżnej części Warszawy, nie muszę zasypywać Wisły.

          "Pretensje do inwestycji sprzed 10 lat"...
          Jeśli przysłowiowy Kowalski nielegalnie wybudował sobie dom 10 lat temu, to mu się go rozbiera i obciąża go kosztami - czy firma nie podlega prawu w równym stopniu, co Kowalski?
      • donmarek Re: ścieżko rowerowe powinno sie likwidować 25.02.12, 12:21
        ... hmmm, sądząc po słownictwie, to chyba student KUL albo UKSW?
    • Gość: ILERAZY won z fagasikami IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 09:53
      a al ujazdowska? i kraweznik smierci, a krakowskie przed. i brak sciezki, i rynny na ulicy,
      bedzie kara dla tych urzednikow, bo predzej czy pozniej ludzie sie obudza z reka w rurze wydechowej, i wyrusza do pracy na rowerach, bedzie czysto, chudo, i spokojnie, a lenie i grubasy beda mieli wspomaganie elektryczne.

      przecz z komuną w projektowaniu miasta,,
      • Gość: up Re: won z głupotą IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 09:58
        Gość portalu: ILERAZY napisał(a):
        > a al ujazdowska? i kraweznik smierci,

        hahaha świetny tytuł do artykułu w Faktoidzie.
        Uważaj paniusiu bo skarpetki sobie wybrudzisz;)
        Niedługo stwierdzisz że kosz na śmieci chciał cię zabić.
    • Gość: mods Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.jmdi.pl 25.02.12, 10:02
      Doczekałem dziwnych czasów gdzie to krzywy krawężnik uniemożliwia jazdę rowerem:))) albo mamy pokolenie ułomnych, albo rower to po prostu zwykły pokaz mody dla laleczek...
      • prawdziwy_ptr Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr 26.02.12, 00:32
        > Doczekałem dziwnych czasów gdzie to krzywy krawężnik uniemożliwia jazdę
        > rowerem :))) albo mamy pokolenie ułomnych, albo rower to po prostu zwykły
        > pokaz mody dla laleczek...

        Są kraje, całkiem cywilizowane, gdzie ludzie na rowerze jeżdżą w garniturach do pracy w banku, odwożą nimi dzieci do przedszkola, wożą rowerami duże pakunki. I jak krawężnik ma 10 cm wysokości, to się nie da na niego wskoczyć z dzieckiem w foteliku. Zatrzymać się też jest ciężko, bo brzdąc z 8-10 kilo waży i trudniej jest utrzymać rower.
    • Gość: aaa Tylko rowery MTB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 10:02
      Poruszając się po naszym pięknym kraju nie potrafię zobaczyć wygodnego zastosowania dla rowerów innych niż MTB... i dla samochodów innych niż SUV...
    • Gość: Rafał Zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu pop. przestęp IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.12, 10:03
      jak w temacie! Urzędnik jawnie nie respektuje obowiązującego w Polsce prawa! Pouczony ma swoje teorie które są ważniejsze! Jak tak można? Czy ja mogę sobie wymyślić, że wbrew prawu nie musze płacić podatku? Czy mogę sobie wymyślić, że wbrew prawu zbuduję 50 piętrowy wieżowiec w miejscu gdzie plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje tylko 2 piętra? NIE MOGĘ! to dlaczeego urzędnik może sonie jawnie i publicznie kpić z prawa? W normalnym kraju wyleciałby na zbity pysk i już nigdy by nie znalazł pracy w administracji publicznej!
    • Gość: Rafał Jasne! Chodniki tez zlikwidować bo piesi nie płacą IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.12, 10:06
      podatku od chodzenia, a w butach nie ma opłaty drogowej. Tak! zlikwidujmy chodniki! Twój tok rozumowania jest na poziomie uzwojenia nerwowego bakterii kałowej.
    • Gość: elo Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.156.115.240.mortin.pl 25.02.12, 10:16
      widział ktoś to zdjęcie?!

      Obok jest ścieżka dla roweru - a gdzie koło stoi to pasy! A rowerzysta nie ma prawa jechać po pasach!
      Tam gdzie jest ścieżka dla roweru jest chodnik obniżony co ładnie widać jak 'zjeżdża' graniczny blok chodnika do ziemi.
    • zero-cin A propos kratek ściekowych 25.02.12, 10:33
      CYTAT: "Mirosław Kazubek, wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich, stwierdził, że ścieżka została wykonana zgodnie z projektem firmy Comes, a zniwelowanie ścieków spowoduje zaleganie wód opadowych [jakby nie wiedział, że można zastosować małą kratkę ściekową]."

      To nie jest taka prosta sprawa, sam kratka nic nie da. Trzeba wybudować jeszcze przykanalik odprowadzający wodę do najbliższego wpustu ulicznego. Zależnie od odległości może to kosztować od tysiąca do kilku tysięcy złotych, gdyż w grę wchodzi również rozebranie i odtworzenie nawierzchni. Pomnożywszy tę kwotę razy sześćdziesiąt wyjdzie nam rząd wielkości pozwalający wyremontować kilkaset metrów kwadratowych chodnika.

      Ponadto sądzę, że jeśli rowerzystom przeszkadza pięciocentymetrowy uskok na krawężniku, to kratka ściekowa, choćby najmniejsza z możliwych, też będzie im przeszkadzać.

      W tej konkretnej sprawie - jeśli ścieżkę wykonano zgodnie z projektem, to nie ma się czego czepiać. Żaden wykonawca nie może wybudować niczego niezgodnie z projektem. Chyba, że w trakcie budowy przyjęto i zapisano właściwe poprawki.
      • kpawlowski Słusznie prawisz 25.02.12, 10:50
        Pedalistom będzie przeszkadzać wszystko i wszędzie... Specjalnie piszę pedalistom, bo rowerzyście takie pierdoły nie przeszkadzają!
      • donmarek Re: A propos kratek ściekowych 25.02.12, 12:32
        5 cm jest to naprawdę dużo.
        Często jeżdżę z wnukami. Jeden w foteliku na moim rowerze, drugi, 5 latek jedzie swoim rowerem.
        Wyobraź sobie teraz skok roweru(przez owe 5cm) i to co się dzieje z główką 2,5 letniego dziecka siedzącego w foteliku, z kaskiem na główce? A także jak zachowa się rowerek 5 letniego rowerzysty w takiej sytuacji? Przeważnie przy dojeżdżaniu do skrzyżowań etc zatrzymuję się i zsiadam by przeprowadzić rower przez jezdnię, ale nieraz widzę, że chyba próg jest dobry, a po dojeździe okazuje, że jest tam więcej niż nawet te 5 cm.
        a poza tym zgodnie z obowiązującym prawem tam powinno być nie 5 cm tylko 1cm!
        Koniec. Kropka.
        • zero-cin Re: A propos kratek ściekowych 25.02.12, 13:17
          Wierzę, że 5 cm to może być dużo, Ok. Ale...

          Ja w ogóle dziwię się rodzicom przewożącym maleńkie dzieci w rowerowych fotelikach. Takie obrazki widziałem na przykład na karkonoskich szlakach, na przykład na znanej trasie o kamiennej nawierzchni prowadzącej spod Równi pod Śnieżką do Strzechy Akademickiej. Dla mnie to jest totalny idiotyzm. Swojego dziecka w życiu tak bym nie przewoził. Jeśli już, to podczepiany dwukołowy specjalny wózek.
          • donmarek Re: A propos kratek ściekowych 26.02.12, 19:48
            w górach z pewnością bym tego nie robił, ale w mieście, na równej ścieżce, wyłożonej równą betonową kostką bądź wylanej asfaltem?
            • zero-cin Re: A propos kratek ściekowych 27.02.12, 18:24
              Z pewnych źródeł wiem, że ZRiKD ma na wiosnę w ramach utrzymania dróg poprawiać Marszałkowską.
        • Gość: m. Re: A propos kratek ściekowych IP: 31.61.108.* 25.02.12, 15:30
          Jako nastolatek woziłem młodszą siostrę w prymitywnym wiklinowym foteliku na kierownicy na długie wycieczki. Rower równie prymitywny - 30-letnia damka, oczywiście bez żadnych przerzutek i amortyzacji. Jak był próg, to zwyczajnie trzeba było podbić koło. Oboje żyjemy, nigdy żadnej gleby ani urazu, siostra wspomina bardzo miło. Da się? Da się. Tyle że byliśmy wychowywani normalnie, a nie wydelikaceni, wychuchani jak współczesne dzieciaki.
          • Gość: turysta Re: A propos kratek ściekowych IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 20:35
            >Jako nastolatek woziłem

            niech zgadne.. a teraz rowerem nie jezdzisz pewnie w ogole.. czy o to chodzi, by budujac nowe drogi trzeba bylo je modernizowac, dostosowywac itp? czy ciezko zrozumiec ze jak ktos bedzie trafial na przeszkody, w tym przypadku na krawezniki, to bedzie je probowal omijac, np. jadac po jezdni na ktorej kraweznikow nie ma w ogole? poruszajce sie troche po tym swiecie bo poglady macie naprawde zacofane.. jak autostrady pękają, to larum wielkie, a jak ktos odpier..olil fuszerke na drogach rowerych, to zaraz ze rowerzysta jest ciołek bo nie umie na rowerze skakac.. k.u.wa mac.. jak kto chce poskakac to do lasu jedzie na hopy, a nie na drogi publiczne.. ja mam sie martwic czy mi klawisze z laptopa nie odpadna, bo moj problem, ze nie chce rowerem skakac? naprawde was porabalo... ale skoro tak zle zyczycie rowerzystom, to vice versa.. mam nadzieje, ze zerwiecie zawieszenie na jakiejs wyrwie..
            • Gość: m. Re: A propos kratek ściekowych IP: 31.61.108.* 26.02.12, 05:56
              Nie jestem królem, więc pluralis majestatis jest nie na miejscu.
              Jeżdżę rowerem od zawsze (wystarczy czytać uważnie, co piszę) i w życiu nie przyszło mi do głowy marudzić na kostkę czy krawężniki. No ale ja jestem ze "starej szkoły", nie taki wydelikacony jak współczesne dzieciaki. Jedzie się z taką prędkością, na jaką pozwalają warunki, a jak ktoś jadąc rowerem ma parcie żeby wszędzie urywać po 5 sekund... to chyba coś z nim jest nie tak.
              • Gość: turysta Re: A propos kratek ściekowych IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.12, 21:55
                w normalnym kraju spodziewalbys sie kraweznikow na jezdniach bez oznakowania? skoro progi zwalniajace sie znakuje, to rowniez krawezniki trzeba by bylo.. czy jadac samochodem zastanawiasz sie, czy nie wpadniesz przypadkiem do dziury albo zaryjesz o jakis wystajacy z jezdni element? nie - bylby placz, ze zarzadca drogi czegos nie dopatrzyl i walka o odszkodowanie.. wiec zrozum wreszcie - tobie sie podoba bylejakosc i tobie rybka jak sie wydaje publiczna kase.. kraweznik? mozna przefrunac.. dostalem w ryja? dziekuje, ze tylko raz.. itd.. ja z dzieciakiem w foteliku, z laptopem itp nie mam ochoty skakac po drogach przez barana, ktory mysli ze rower to tylko zabawka dla dzieci.. i mam nadzieje, ze ci, ktorzy tak buduja, sami sie rozwala na podobnych rozwiazaniach..
    • donmarek Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy 25.02.12, 12:17
      Dla "inteligentnych inaczej"

      zgodnie z obowiązującym w kraju :
      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ
      z dnia 2 marca 1999 r.
      w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie.
      .
      .
      .
      § 48. 1. Pochylenie podłużne ścieżki rowerowej nie powinno przekraczać 5%. W wyjątkowych wypadkach dopuszcza się większe pochylenia, lecz nie większe niż 15%. Wysokość progów i uskoków na ścieżce rowerowej nie powinna przekraczać 1 cm.

      Więc zanim jeden z drugim (z tych "inteligentnych inaczej") zacznie cokolwiek pisać ... polecam powrót do II klasy szkoły podstawowej, lub korepetycje z nauki czytania (a przez to ROZUMIENIE tego co się czyta)w języku ojczystym!
      • zero-cin Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr 25.02.12, 13:11
        Nie wiem, czemu ma służyć obrażanie innych.

        Po pierwsze - rozporządzenie to nie ustawa, czyli nie jest to obowiązujące prawo, a jedynie zalecenie. Głównie dla projektantów.

        Po drugie - napisane jest "nie powinna" lub "nie powinno", a nie "ma wynosić maksymalnie" czy "ma nie przekraczać".

        Proszę zatem czytać ze zrozumieniem.
        • Gość: Bartek Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 14:21
          >rozporządzenie to nie ustawa, czyli nie jest to obowiązujące prawo, a jedynie zalecenie
          Wszystkie znaki drogowe są opisane w rozporządzeniu. Też są tylko zaleceniem?

          > Po drugie - napisane jest "nie powinna" lub "nie powinno", a nie "ma wynosić ma
          > ksymalnie" czy "ma nie przekraczać".
          Po drugie w języku prawa "powinien", "nie powinna" itp. znaczy bezwzględny nakaz. W kodeksie drogowym nie ma ani razu słowa "musi" a są same powinien itp.
        • donmarek Re: Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia napr 26.02.12, 19:52
          Zgodnie z Konstytucją, obowiązującą! rozporządzenie jest to delegacja ustawowa. I obowiązuje każdego!
          Tylko, że Polska to jest taki kraj, gdzie prawo ... "małorolny na zagrodzie równy wojewodzie" ... a bardziej po naszemu ... "każdy sobie rzepkę skrobie".
    • Gość: klm Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 13:27
      jak masa miastu, tak miasto masie...
    • Gość: Motocyklik O co ten szum????? IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 13:39
      Rozporządzenie nie jest ustawą, więc NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO jak obowiązek budowania krawężników o ściśle określonej wysokości. Poza tym krawężnik ma oddzielać chodnik od jezdni a jak ma to robić coś co ma 1cm wysokości? Myślcie troszkę...

      Jeśli ktoś zacytuje mi tekst ustawy mówiący o wysokości krawężników to deklaruje się osobiście złożyć doniesienie do nadzoru budowlanego o partactwie, ale dopóki nie ma ustawy (TAK, KOORVA USTAWY A NIE ROZPORZĄDZENIA!!!!!) mówiącej o jakiejkolwiek wysokości krawężników to (jak ktoś słusznie nazwał) pedaliści (nie mylić z rowerzystami) mogą sobie co najwyżej pokrzyczeć, potupać nóżkami w kąciku albo dalej blokować nam miasto swoimi kretynizmami, które dumnie nazywa się jakąś tam masą....
      • Gość: Bartek Re: O co ten szum????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 14:24
        Rozsmaruję Cię autem przejeżdżając czerwone światło i nic mi nie zrobią, bo w końcu znaki i sygnały drogowe opisane są tylko w rozporządzeniach. Więc nie obowiązują, ha ha.
        • Gość: Motocyklik Re: O co ten szum????? IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 14:40
          Bzdury piszesz synciu - sposób zachowania się na ulicy reguluje USTAWA o ruchu drogowym a nie rozporządzenie, więc zanim będziesz chciał mnie rozsmarować swoją padliną z zapewne silnikiem TDi to zastanów się nad tym co piszesz :-P
          • Gość: Bartek Re: O co ten szum????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 15:21
            Pieprzysz, dziadku. Sposób zachowania reguluje ustawa i rozporządzenia. Rozporządzenia są częścią polskiego prawa, a nie zbiorem porad dla pani domu.

            Konstytucja RP:
            Rozdział III
            ŹRÓDŁA PRAWA
            Art. 87.
            Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. <<<<
          • zero-cin Re: O co ten szum, Bartku? 25.02.12, 15:22
            Wzory znaków i sygnalizacji zawarte są w Kodeksie Drogowym, który jest ustawą i jeśli jakieś rozporządzenie też je wymienia, muszą być one z tą ustawą zgodne. Nigdy na odwrót.

            Nawiasem mówiąc - w oparciu o rozporządzenie z 1999 r., o którym wspomniał donmarek, dopiero dzięsięć lat później opracowano taki dokument:
            siskom.waw.pl/komunikacja/rowery/Standardy-rowerowe-wrzesien2009.pdf
            Opracowano go we współpracy z organizacjami cyklistów, brano pod uwagę ich sugestie. Pochodzi on jednak z roku 2009, a więc powstał później, niż miał miejsce remont Marszałkowskiej.

            Proszę zajrzeć do postanowień ogólnych. Dopiero tu doprecyzowano, jak rozumieć określenia w rodzaju "powinno", wcześniej tego nie było.
            • Gość: Rafał Re: O co ten szum, Bartku? IP: *.xdsl.centertel.pl 25.02.12, 16:16
              No proszę Cię... Kodeks Drogowy? Co to jest kodeks drogowy? coś jak kodeks wojowników Ninja? Ja jeźdze w oparciu o Prawo o Ruchu Drogowym.
              • Gość: kixx Re: O co ten szum, Bartku? IP: *.acn.waw.pl 25.02.12, 16:30
                nie wyszlo ci
                pojecie Kodeksu Drogowego nadal jest poprawne
                • zero-cin Re: O co ten szum, Bartku? 25.02.12, 17:09
                  Tak samo, jak Kodeks Cywilny czy Kodeks Karny.
                  • Gość: Bartek Re: O co ten szum, Bartku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 19:04
                    Nie. Kodeks drogowy to potoczne określenie zbioru przepisów: USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, rozporządzenia o znakach i sygnałach.
                    Kodeks karny i kodeks cywilny to nazwy ustaw: USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny.
            • Gość: Bartek Re: O co ten szum, Bartku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 19:00
              Wzory znaków i sygnalizacji, ich znaczenie, zawarte są w Rozporządzeniu MSWiA + nowelizacje kolejnych ministrów interioru.
      • Gość: turysta Re: O co ten szum????? IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 20:45
        Gość portalu: Motocyklik napisał(a):

        > Rozporządzenie nie jest ustawą, więc NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO jak obowiązek budowa
        > nia krawężników o ściśle określonej wysokości. Poza tym krawężnik ma oddzielać
        > chodnik od jezdni a jak ma to robić coś co ma 1cm wysokości? Myślcie troszkę...

        w takim razie zycze ci 5cm kraweznikow na jezdni.. mam nadzieje ze rypniesz w nie porzadnie, bo chyba wtedy zdasz sobie sprawe z tego, ze sa one upierdliwa przeszkoda niczemu nie sluzaca.. w holandii kraweznikow w ogole sie nie stosuje w poprzek drog rowerowych, tak samo jak u nas nie stosuje sie kraweznikow na laczeniu dwoch jezdni np. roznych kategorii (np. gminnej i wojewodzkiej).. w ten sposob projektuja projektanci starej daty, z mysla techniczna z czasow PRLu.. odplyw wody mozna zrobic na inne sposoby, stosujac przeciwspadki itp..
      • donmarek Re: O co ten szum????? 26.02.12, 19:37
        ... a czy ja pisałem o KRAWĘŻNIKU ?
    • Gość: rowerABC Udręka rowerzystów. ZDM od 7 lat odmawia naprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.12, 15:19
      Ja zawsze twierdziłem, że do organizacji ruchu drogowego
      i utrzymywania oraz budowy dróg trafiają najgłupsi.
      Ci mądrzejsi zajmują się innymi budowami
      a drogami sami durnie...
      Najlepszy przykład to układanie ścieżek rowerowych
      z kostki brukowej. Nie wiem jakim idiotą trzeba być
      by takie coś wymysleć!
      Wystarczyło kupić małą maszynę do układania asfaltu
      która błyskawicznie układa wąską ścieżkę ale nie
      durnowate wymyśliło, że stado brukarzy będzie
      tłuc kostkę. W efekcie ani ścieżek ani miejsc
      gdzie można jechać na rolkach lub hulajnodze...

      Może ktoś napisze przynajmniej pracę magisterską
      na temat "Poziom inteligencji w ZDM, a nierozwiązany
      problem ścieżek rowerowych w Warszawie" -
      myślę, że wszystko będzie wtedy jasne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka