Dodaj do ulubionych

Pielęgniarki jak sekretarki

IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 26.06.04, 05:15
Wg standardów do których zmierzamy, to niedługo my wszyscy, we wszystkich
branżach, będziemy trzy godziny coś robić, a pięć pisać cośmy robili i w ten
sposób dorównamy do starych państw Unii
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.eseenet.com 26.06.04, 09:04
      Dziwne . Albo w tych starych krajach UE cos robia lepiej albo pisza szybciej bo
      jakos poziom zycia maja wyzszy.
      • Gość: nikt Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.toya.net.pl 26.06.04, 09:07
        mają wyższy poziom życia, co nie znaczy robią WIĘCEJ, tam dba się o STARANNOŚĆ
        pracy i zostawia czas na myślenie! I dużo lepiej PŁACI.
        • Gość: warum Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 09:40
          Polecam obejrzec serial "ER" i zobaczyc jak mozna pracowac. Naprawde nie
          trzeba "przepisywac" pelnych zdan typu" zrobilam costam costam - wstarczy
          zrobic dobowy formularz tabelkowy z rozpiska godziny i standardowe badania / w
          komputerze i przy lozku chorego /i w kazdej kratce o okreslonej godzinie mozna
          wstawic wynik lub X. A poza tym nie tylko potrzebne to do "policzenia" jakie
          zabiegi zostaly wykonane, ale umozliwia kazdemu innemu lekarzowi, pielegniarce -
          ocene sytuacji pacjenta. Nie rozumiem w czym problem? Predzej w rozpisaniu
          zakresu czynnosci obowiazkowych dla lekarza i dla pielegniarki - i ustaleniu za
          nie wynagrodzenia. Bo szkoda,zeby lekarz tracil czas na opisywanie, jak i
          dziwne,ze nie potrafi czasem zrobic zastrzyku, bo cale zycie po studiach
          wypisuje recepty.
      • Gość: gracz Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: 65.217.59.* 28.06.04, 13:21
        Bez tych wszystkich sprawozdan okazaloby sie, Ze NFZ nie ma co robic - a tak
        daje prace calej sforze swoich dobrze oplacanych inspektorow. A ze cierpia
        pacjenci......
    • Gość: ZZ Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.top.net.pl 26.06.04, 09:42
      Tytuł artykułu sugerował podtekst seksualny. A zamiast tego opisano kolejny
      przykład idiotycznej biurokracji, w dodatku jawnie naruszającej prawa pacjenta.
      O każdym zabiegu i każdej diagnozie będą wiedziały setki urzędasów.
      • sceptyk31 Re: Pielęgniarki jak sekretarki 26.06.04, 10:19
        Sprawa jest prosta tylko jakos dziennikarze o tym nie pamietają. Tylko w ten
        sposób można ograniczyc okradanie nas wszystkich przez ciągle "krzywdzoną"
        służbę zdrowia.
        • Gość: Peppers Bzdura IP: *.acn.pl 26.06.04, 11:45
          1. Biurokracja niestety nas zabija. I to calkowicie zbedna biurokracja. Lekarze
          i pielegniarki powinny pomagac ludziom a nie wpisywac w komputer nic nie
          znaczace cyferki i wypelniac bzdurne formularze.

          2. Jesli Ci z NFZ chca sprawozdan to nich sami zatrudnia urzedasa co bedzie
          siedzial w kazdej przychodni i notowal wszystko co sie dzieje. Sadzac po tym
          jakie palace sobie stawiaja kasa na oplacenie takie gosca na peno by sie
          znalazla.

          3. Gdzie niby mial byc ten podtekst seksualny? Kogos chyba rozsadzaja hormony
          albo pruderia. Hehe.

          Pozdarwiam!
    • Gość: student Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.riviera.pw.edu.pl 26.06.04, 11:50
      Prawie 10% leków jest mylnie podawanych pacjentom,
      porządek może uratować wielu życie.
      Trzeba tylko przemyśleć jak to sprawnie zrobić.
    • makabi Re: Pielęgniarki jak sekretarki 26.06.04, 12:34
      Pielęgniarka jak sama nazwa wskazuje jest osoba do opieki nad pacjentem. po to
      sie uczy jak pomóc w róznych doelgliwościach i urazach, że to powinno byc jej
      zajęćiem. Niesety organizacja słuzby zdrowia i mentalność jest na poziomie,
      kiedy do pielęgniarki zaczęło sie mówić "siostro" bo 90% pielęgniarek to były
      zakonnice. Wystarczy zatrudnić sekretarki a pielęgnbiarkom zostawić to co do
      nich nalezy. Tylko wtedy te same pielęgniarki bęą narzekały, że im się zabiera
      prace i nie zarabiają tyle ile by chciały. Szkoda, że jak trzeba zastąpić
      salową w szpitalu to prawie rzadna się do tego nie kwapi i spieszy.
      Zamiast utyskiwać wystarczy p[omyśleć. Biurokracja byłą jest i będzie. A w
      przychodniach prywatnych nie ma biurokracji? Tylko tam pieleęgniarkę zatrudnia
      się po to żeby była przede wszytkim [pielęgniarką. A dla osoby zajmującej się
      wypi9sywaniem papierów jest inny etat, co wcale nie znaczy ze ta osobą nie jest
      również pielęgniarka z wykształcenia
      • Gość: MMMM Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 17:01
        CO TY WIESZ O PRACY PIELEGNIARKI NIE ZYCZE CI ALE JAKBYS BYŁ CHORY I CZEKAŁ NA
        POMOC TO MOZE BYS DOCENIŁ PIEL W SZPIT ONKOLOGICZNYM NA W-WA URSYNOWIE WYLEJA
        SIKI PODETRA DUPE SPRZATNĄ ŻYGI A PENSJE ICH SĄ HAHA
        • makabi Re: Pielęgniarki jak sekretarki 30.06.04, 14:44
          mówimy o pielęgniarkach szpitalnych czy o pielęgniarkach w przychodniach.
          Zastanów się. Spędziłem w szpitalu 9 tygodni z tego 3 na OIOMie. Domyśłam
          się, że ty spęziłeś więcej. Zostań więć pielęgniarka
    • Gość: _ NFZ i filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 12:38
      Polecam film "The Butterfly Effect". Widać NFZ wierzy, że w razie czego (np.
      śmierci pacjenta) będzie można to naprawić.
    • Gość: Taki sobie Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.pclk.net / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 12:49
      Dlaczego nie może przjąć się zwyczaj-a może żelazna zasada,- że jeżli jakiś
      dygnitarz podejmuje decyzje, która rodzi nowe obowiąski,nie zapewnia
      dodatkowych środków?Gdyby taka zasada obowiązywała nie przybywało by PANASÓW
      nie tylko w słóżbie zdrowia.
    • Gość: GOSC Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.va.gov 26.06.04, 17:43
      Nic w tym dziwnego. Przeciez w koncu zwrot kosztow uslug medycznych musi
      opierac sie o zaplate za poszczegolne zabiegi i rodzaje wizyt lekarskich. Dla
      mnie i pielegniarek pracujacych ze mna to codzienna rzeczywistosc. Tylko taki
      system ma szanse na polepszenie jakosci uslug zdrowotnych.
      • Gość: Inteligentny Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 22:11
        W podstawowej opiece zdrowotnej rozliczanie nie nastepuje w oparciu o ilosc
        wykonanych swiadczen i procedur tylko w oparciu o ilosc pacjentow
        zadeklarowanych na liscie lekarza i pielegniarki zatem nie ma w tym wypadku
        zadnej mozliwosci oszczednosci czy kontroli wydawania publicznych pieniedzy a
        jest to dodatkowa faneberia urzednicza.
    • Gość: ebstein Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.gateway / *.amwaw.edu.pl 27.06.04, 13:04
      Teraz dostało się pielęgniarkom. Już nikt nie pamięta, że lekarz wcale nie ma
      lepiej i też większość czasu w pracy spędza na wypisywaniu papierków;
      blankietów skierowań, niekończących się zleceń, próśb o konsultacje, recept,
      zwolnień z nieskończoną ilością rubryk, wypisów. Jeżeli historia choroby
      pajenta ma być w jednej kupie, to trzeba do tego ją kleić, zszywać, wycinać.
      Nie mówiąc o nieprawdopodobnej ilości telefonów które trzeba wykonać by zapisać
      pacjenta na badanie, konsultację i tym podobne sprawy. Lekarz widzi swoich
      chorych bardzo krótko, bo biurokracja zabiera mu prawie cały czas pracy. Jeśli
      akurat jest do dyspozycji student lub stażysta to czarną robotę zleca się jemu,
      z ewidentną szkodą dla jego lekarskiego rozwoju, ale takie jest życie.
      Beznadziejne. Pozdrawiam lekarzy, pielęgniarki i wszyskich, którzy muszą być
      urzędnikami mimo woli.
    • alex.4 Re: Pielęgniarki jak sekretarki 27.06.04, 17:02
      ... daja przełozonym????:)
      pozdr
    • Gość: Barti Propozycja dla NFZ!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 20:03
      Niech wszystkie urzędasy z NFZ, którzy "konsumują" publiczny grosz się z tego
      rozliczają:
      -zatemperowałam ołówek - 0.23 pln
      -wypełnienie formularza - 0.43 pln
      -przerwa na kawę - (-)0.34 pln/godz
      itp.itd.....
      i wtedy zobaczymy jak im sie będzie wydawało kolejne kretyńskie "zarządzenia"
    • Gość: Analyst-programmer Tak jest gdy durnie coś "komputeryzują" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.04, 00:49
      Na "komputeryzację" polskiej służby zdrowia wydane zostały i są nadal wydawane
      ogromne pieniądze: z budżetu, Phare'u, pożyczek banku Światowego.
      Nikt nad tym nie panuje, bo nie ma żadnej wizji końcowej systemu zbierania i
      przetwarzania danych medycznych dla administracji. Kupowany jest sprzęt bez
      oprogramowania albo oprogramowanie bez wystarczającej ilości sprzętu. Tam gdzie
      kupiono jedno i drugie wykorzystaniem informatyki zarządzają
      przypadkowi "kierownicy" o kwalifikacjach dobrze jeśli umiejących napisać
      samemu pismo w Wordzie a komputeryzacja służy wyłącznie dublowaniu się
      sprawozdawczości papierowej i elektronicznej. W tej sytuacji komputeryzacja
      służby zdrowia jest wyśmienitym polem działania rozmaitych szalbierzy
      oferujących oprogramowanie na każde życzenie urzedników ministerstwa, gmin,
      NFOZ, PZH,ZUS i czego tam jeszcze. Programy te tworzą tylko chaos sprawozdawczy
      i nie są w stanie ze sobą współpracować, generują niepotrzebne miejsca pracy,
      koszty sprzetowe i zamiast prace ułatwiać tylko ją pomnażają.
      Jeden z wielu przykładów:
      Państwowy Zakład Higieny w badaniach statystycznych zachorowalności życzył
      sobie kiedyś danych co dziesiątego pacjenta szpitala. Teraz życzy sobie "próby"
      stuprocentowej(!) i przesyłania szczegółowych danych KAŻDEGO hospitalizowanego -
      elektronicznie. Niewiele szpitali ma jeszcze takie mozliwości. PZH grozi im
      jednak karami finansowymi.
      Najciekawsze jest to, że sam Zakład nie jest jeszcze przygotowany do
      przetworzenia takich ogromnych ilości danych...
      Co więcej, dane te są nieomal identyczne z danymi dla NFOZ, ale do ich wysłania
      internetem czy na dyskietkach trzeba zakupić inny program i zatrudnić
      więcej "wklepywaczy".
      Jest opisana w informatyce zasada GIGO (Garbage In - Garbage Out, czyli g...
      włożysz - g... wyjmiesz).
      Obrazuje ona najlepiej "komputeryzację" polskiej służby zdrowia.
    • Gość: valdi Sprawdzić urzędników IP: *.acn.pl 28.06.04, 08:45
      może należało by sprawdzić co robią te urzędasy niech oni też wypisują co robią
      przez cały dzień oprócz rozrywkowego siedzenia w necie,robienia
      zakupów,obdzwaniania swoich rodzin i kolesiów itd,itp.
    • Gość: Cypryn Najwiecej czasu mają na oglądanie telewizji w poko IP: 217.96.48.* 28.06.04, 10:41
      jach pielęgniarek i komentowaniu seriali.
    • Gość: max Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.netcafe.waw.pl 28.06.04, 14:32
      jak zwykle popierdolone to wszystko . nie ma drugiego takiego chorego kraju.
      • Gość: X Re: Pielęgniarki jak sekretarki IP: *.com / *.u.mcnet.pl 28.06.04, 16:19
        Pielegniarki wola obijac sie przez 8 godzin i brac lapoweczki...

        A tu kaze im sie cos robic! Skandal... :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka