agata0
01.03.13, 00:12
Zastanawia mnie niezmiernie to rozmycie kompetencji. Zwykły obywatel nie ma pojęcia, jaki jest ich zakres dla każdego szczebla władzy.
Po co są radni? Za co odpowiada prezydent i wiceprezydenci, skoro nic nie mogą, a wiążące decyzje podejmują urzędnicy, którzy w nosie mają opinię mieszkańców, ponieważ nie są wybierani na jakiś czas a po prostu pracują na danym stołku wiele lat (patrz: pan Galas)?