Dodaj do ulubionych

Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma kary

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.13, 09:23
tylko 15 miesiecy trwala ta sprawa. Musiala byc bardzo skomplikowana...
Obserwuj wątek
    • Gość: sdfsdf Re: Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma IP: *.143.163.75.rev.kbt.pl 22.03.13, 09:47
      nie skomplikowana tylko to sie dzialo w Polsce. Jeszczy powinni dostac odszkodowanie za zmarnowany czas.
    • warzaw_bike_killerz To swiadome dzialanie.. tak sie holubi cwaniactwo 22.03.13, 09:50
      W jakim innym jeszcze cywilizowanym kraju nie ma informacji jak kasowac biletow i nie ma kasownikow?
      Tutaj jest orgia polowania na jeleni, a nie rzetelnosc pracy.
      • przewoz_pw Re: To swiadome dzialanie.. tak sie holubi cwania 22.03.13, 13:12
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > W jakim innym jeszcze cywilizowanym kraju nie ma informacji jak kasowac biletow
        > i nie ma kasownikow?
        > Tutaj jest orgia polowania na jeleni, a nie rzetelnosc pracy.

        Nie chcę nikogo usprawiedliwiać, ale zastanawiam się, jak ma dziś wyglądać taka informacja? Bo takowa istnieje. I w Internecie i w gablotach i na pociągach i w pociągach. Po angielsku też porozklejali. To co dalej?
        Trzeba przewidzieć, że pasażer czytać nie umie?
    • zs27000 Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma kary 22.03.13, 09:57
      Świetnie że zamontują kasowniki. A nie można było tak od razu? A nie, przecież reperujemy sobie budżecik mandatami. Sam kilkakrotnie podróżowałem tymi pociągami z biletem autobusowym i też byłem zdziwiony że nie ma kasowników. Informacji o konieczności wsiadania pierwszymi drzwiami się nie dopatrzyłem. Poza tym wymaganie tego jest nierealne przy tym rodzaju komunikacji - pociągi są dość długie, a zatrzymują się na stacjach na chwilę - nie ma czasu żeby iść do pierwszych drzwi, bo pociąg odjedzie w międzyczasie.
      A tak w kwestii formalnej - pociąg na stacji Lotnisko Chopina zmienia kierunek jazdy. W momencie jego wjazdu pierwsze drzwi są od strony wejścia na peron, ale po chwili stają się drzwiami ostatnimi. Do którego momentu można je traktować jako drzwi pierwsze i wsiadając nimi uniknąć mandatu? Od którego momentu stają się drzwiami ostatnimi i wsiadając nimi hojnie wspomożemy budżet Kolei Mazowieckich opłatą specjalną? Czy to jest określone w regulaminie, czy musimy polegać na interpretacji przepisów przez kontrolerów?
    • Gość: miecio Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma kary IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 10:14
      >Ogłaszamy przetarg na montaż trzech-czterech kasowników w naszych pociągach, które kursują między Lotniskiem Chopina a lotniskiem w Modlinie, czyli m.in. przez stację Płudy.<

      bez komentarza
    • nienietak6 dziki kraj 22.03.13, 10:27
      Jak zwykle w dzikim kraju. Urządza się polowania na obywateli, zamiast pomagać. W świecie po prostu wsiadasz do pociągu gdziekolwiek, siedzisz i gdy przechodzi konduktor, jak nie masz biletu, kupujesz go u niego. Jak masz bilety, kasujesz je w automacie na peronie - to też proste. Bo tam się ludzi szanuje, a nie na nich poluje. Kiedy my w końcu wyjdziemy z tego zacofania.
    • Gość: toja Kontrolerzy ZTM też polują w pociągach lotniskowyc IP: 95.172.68.* 22.03.13, 10:30
      Nie wybielajcie ZTM - ich kontrolerzy też polują bezlitośnie na najmniejsze uchybienia podróżnych - np. przesiadkę do jadącego wcześniej pociągu z biletem jednorazowym.
    • Gość: cech "Ogłaszają przetarg".... IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 10:56
      pie...ne nieroby,zasrane urzędnicze pijawki ogłaszają przetarg na trzy-cztery kasowniki.Potem pewnie ogłoszą przetarg na ich zamontowanie.Pół roku,rok minie,kasowników nie będzie,jeszcze paru jeleni zapłaci mandaty,a pie...ny urzędniczy nierób będzie sie tłumaczył:"'przecież ogłosiliśmy przetarg"...
    • majek-1348 Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma kary 22.03.13, 11:01

      Prawemu i uczciwemu pasażerowi należą się wyrazy szacunku od obywateli za podjęta próbę walki z kolejową hołotą przeznaczając na to czas, a na słowo przepraszam od tej hołoty nie może liczyć, bo tak jest w tym nieszczęsnym kraju nad Wisłą że jak „po loczek” dochrapie się stanowiska to „migiem „wyrastają mu „rogi” i jest chory jak nie dokopie drugiemu. majek
    • i.kto.to.wie W Renomie to normalne, a KM to popiera 22.03.13, 11:22
      "Dzieci zaczęły płakać, bo było też straszenie policją i mówienie, że jedziemy na gapę."

      Czyżby spółka Renoma?

      Mam na piśmie od Kolei Mazowieckich, że takie zachowanie (wyzywanie pasażerów i posługiwanie się przekleństwami) jest przez Spółkę uznawane za za normę (zarzut w skardze: używanie słów niecenzuralnych, odpowiedź Kolei Mazowieckich: jest to zachowanie zgodne z obowiązującymi procedurami; nigdzie nie napisali, że kontroler tak się NIE ZACHOWAŁ).

      Wniosek z tego, że Koleje Mazowieckie popierają i promują chamstwo kontrolerów jako normalne procedury.

      W starciu z kontrolerami pamiętajcie:

      1. Na blankiecie opłaty dodatkowej jest pole do dyspozycji pasażera i trzeba w nim opisać przebieg zajścia.

      2. Całe spotkanie z kontrolerem należy nagrywać (teraz prawie każdy telefon jest wyposażony w dyktafon.
    • naprawdetrzezwy Co za przeklęty pech... 22.03.13, 12:27
      Po wyroku sądu Koleje Mazowieckie będą musiały być uczciwe?
      Groza...
    • Gość: lebaim Jak nas widzą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 12:28
      Widziałem kiedyś w tym pociągu skonsternowanych japończyków z biletami w ręku. Pytali po angielsku co mają zrobić. Niezły mieli ubaw jak patrzyli jak im konduktor najpierw podpisuje, a nastepnie pieczętuje bilet. O jego nieznajomości angielskiego już nie wspomnę...
    • gazeta_2008 Uprawia i straż miejska i niedługo gminni śmieciar 22.03.13, 13:02
      Orgie i polowanie uprawia straż miejska holując z biurowych dzielnic załatwiających biznesu, niedługo urzędnicy gminni będą mieli narzędzia do wymiarzania kar oświadczających bo się nie będą zgadzały litry śmieci z litrami wody zurzytej .
      Powoli zamieniamy się w Państwo haraczy parapodatkowych w imię "wspólnego dobra"
    • Gość: Agna Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma kary IP: 195.85.196.* 22.03.13, 13:16
      A jak teraz jeszcze zlikwidują linię 175 na lotnisko, to będa się odbywały regularne polowania na pasażerów bez skasowanych biletów. Bo skąd niby obcokrajowiec ma wiedzieć, że musi wsiąść do pociągu pierwszymi drzwiami? A co jeśli ma do tego dużo bagażu? Kolejeczka do wejścia? Zresztą takie "polowania" opisywano również w wakacje.
      • przewoz_pw Re: Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma 22.03.13, 14:15
        > Bo skąd niby obcokrajowie
        > c ma wiedzieć, że musi wsiąść do pociągu pierwszymi drzwiami? A co jeśli ma do
        > tego dużo bagażu? Kolejeczka do wejścia? Zresztą takie "polowania" opisywano ró
        > wnież w wakacje.

        Jak wyjeżdżam gdziekolwiek, to staram się zorientować, jakie obowiązują tam reguły. Dzięki temu wiem, że w Berlinie do pociągu S-bahn nie można wsiadać bez biletu, tylko kupić go na przystanku, podobnie w wielu innych miastach: zakup/legalizacja np przed wejściem do pojazdu. Napisy po naszemu? Zapomnij.
        Wy tak nie robicie? Wsiada się i udaje głupiego?
      • Gość: jacek226315 Re: Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.13, 08:44
        nie boj sie obcokrajowiec bedzie wiedzial,ze sie wsiada przednimi drzwiami,a to z tego powodu ,iz w wiekszosci krajow ,wejscie jest wlasnie tymi(przednimi)drzwiami
    • m33h0w Jak kasa z kar jest zagrożona, to nagle sobie 22.03.13, 13:35
      przypomnieli o konieczności zainstalowania kasowników :)
    • Gość: antyruta Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma kary IP: *.grodzisk.rgnet.org 22.03.13, 14:38
      I bardzo dobrze, bo z postpekapiarnianą swołoczą we wszelkiej maści spółeczeńkach, na które została rozpi...lona polska kolej, trzeba walczyć. Oto mój post sprzed paru dni, skopiowany z pl.misc.kolej:

      -------------------------

      Od 12 lat jeżdżę codziennie do pracy z Wawy do Grodziska Maz., pierwej kiblami ZPR Wawa, obecnie kiblami KM. Od 12 lat, jak potulny baran (albo leming - jak której opcji politycznej pasuje) płacę co miesiąc niemałą kwotę za bilet miesięczny (teraz ok. 230 zł) i znoszę częste spóźnienia, odwołania pociągów i smród (bo KM na tą trasę nie puszcza ani piętrusów, ani elfów, ani flirtów tylko ordynarne sracze). A moja cierpliwość niestety się skończyła...

      Czwartek, 14.03.
      Kibel z Dęblina, 6:03 na Wschodnim przyjeżdża opóźniony 5 minut. Są problemy z drzwiami jednymi w wagonie s pierwszej jednostki - nie chcą się zamykać. Kierpoć stoi przy nich i za każdym razem zamyka je ręcznie. Kiedyś sracze jeździły z otwartymi drzwiami i było OK. Dziś - niedasię - bo wymyślili blokadki, aby jakaś podpita swołocz spod Tłuscza nie wypadła na tory... W każdym razie na każdym przystanku zabawa z drzwiami = 13 minut opóźnienia w
      Grodzisku...


      Piątek, 15.03.
      Na Wschodni o 6:03 przyjeżdża ten sam skład z Dęblina, nawet punktualnie, a na felernych drzwiach karteczka "nieczynne". Ruszamy, potem Stadion. Za Stadionem stop orkiestra. Bo znowu coś z drzwiami. Kierpoć biega, potem maszynista i coś babrzą. Ruszyliśmy. Na Powiślu znów bieganina. Spóźnienie narasta. Dotoczyliśmy się do Smródwmieścia. Tu drzwi po prawej się otwarły, a po lewej ni wuja. Ludzie stoją na środkowym peronie zdziwieni. Bieganina, babranie, doopa. Ogłoszenie: pociąg skończył bieg, passażyry - wypad z baru. No to wypadliśmy. Sracz odjecha w pi..du (znaczy pewnie do kiblowni Ochota). Za nim pojawiły się poopóźniane: SKM do Chopin Airport, Radom, Sochaczew, SKM do Pruszkowa, wreszcie kolejny sracz do Grodziska (znaczy do Skierniewic). Wsiadłem. 35 minut w piz...du, znaczy będę musiał tyle dłużej w robocie siedzieć przez tych ćwoków. Ja was zrobię - se myślę. Siadłem se i gapię się w okno. Za Włochami kontrola bilecików. Wszyscy jak potulne baraniska pokazują. A ja nic. Stuka mnie chłopek w ramię - "bilet". A ja spoko - "bilet będzie za PÓŁ GODZINY". "Co pan gada, bilet proszę". A ja spoko "za pół godziny". "Wysiadamy, policję wezwę". A ja "nigdzie nie wysiadam". Chłopek "500 zł pan zapłaci". I zapluł się jak cholera. Zaczął wymachiwać ręcyma, coś tam się pluł pod nosem. A ja se w okienko lukam i
      spokój grabarza...

      W końcu do jasnej koorvy nędzy - skoro oni mnie mogą robić w doopę i w doopie mają to, że się notorycznie spóźniają te ich obesraane kible, to prawo musi działać w obie strony. Jako pasażer też mogę wykazać spóźnienie w okazywaniu biletu.

      Skończyło się tak, że chłopek się z 5 minut popluł a potem se poszedł sprawdzać bileciki u dalszych (zapewne zadowolonych z obsługi) baranów.

      Tak, jestem chamem. Chamy mnie chamstwa nauczyły...

      PS. Kedyś jednemu chłopkowi kierpociowi (widać z ryja, że zwiącholowi), który wprowadził w błąd wielu pasażerów mówiąc im, że pociąg pojedzie do Grodziska od Zachodniej omijając Włochy, Ursus, Piastów, Pruszków, Brwinów i Milanówek (podczas gdy akurat Brwinowa i Milanówka nie omija , bo za peronem Pruszkowa zjeżdża się z torów dalekobieżnych na podmiejskie) powiedziałem po prostu: zróbcie jeszcze więcej tych zasraanych spóeczeniek...

      ------------------------
      • renatta1 Re: Sądowy finał sporu: Nie ma kasownika, nie ma 27.03.13, 11:13
        Świetne! Popłakałam się ze śmiechu. Masz chłopie talent!
    • spust.do.ust SUPER!! 22.03.13, 16:39
      wreszcie głos rozsądku sądu rejonowego wobec zwykłego śmiertelnika w starciu z monopolistą.

      Bohaterom artykułu wielkie gratulacje i podziękowanie za zaangażowanie się w ważną społecznie sprawę. Pozdrowienia :*
    • Gość: mieszkaniec Dlaczego ludzie dyskutują z kanarami?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 17:41
      Nie jestem w stanie tego pojąć. Z ochroniarzami, kanarami, cieciami itd. się nie rozmawia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka