robertmatycz 03.04.13, 17:46 Jestem od urodzenia Warszawiakiem, z krwi i kości. takich jak ja to teraz prawie, ze nie ma, wymarli. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kan_1 Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawiak... 03.04.13, 17:55 „Do naszego mieszkania spółdzielczego na Żoliborzu przenieśliśmy się w 1969 r. i mieszkamy tu do dziś.” No to współczuję. Od ‘69 mieszkać w tym samym mieszkaniu/klitce. No ale podobno starych drzew się nie przesadza. Ale mimo to współczuję. „Te grodzenia oraz brak ogródków, wolnych przestrzeni to straszny grzech współczesnej urbanistyki.” Ja właśnie przeniosłem się do tego „grodzenia” bo miałem po czubek nosa tych ogródków przyblokowych. Także dla mnie „grodzenia” to akurat zaleta. „Przez dziesiątki powojennych lat utrapieniem była publiczna komunikacja. Przestarzały tabor, sławetne "winogrona", jazda na "cyckach", tłok. I oto zdarzył się cud - mamy dość sprawną i wygodną komunikację, tramwaje i autobusy kursują punktualnie.” Z tą punktualnością to można dyskutować, natomiast teraz zamiast jazdy na „cyckach” jeździ się „na glona” a wygląda to pewnie tak samo. Nie rozumiem, więc, zachwytów. „Kto dziś wie, jak przebiegała ul. Stołeczna, gdzie mieściły się kina Dar, Grunwald, WZ Moskwa, restauracje Akropol, Balaton, Wenecja czy Stolica, kawiarnie Niespodzianka, Kaprys.” W tamtych czasach może nie chodziłem do restauracji ale zostałem wygnany przez Milicję z kolejki po bilety do kina Moskwa na „Konfrontacje” /dobrze, że nie spisany/. Wygnany bo uczeń i to w godzinach lekcyjnych. Ale kto teraz pamięta „Konfrontacje” ? Ja tak właśnie obejrzałem i to z lektorem tłumaczącym „live” „Poszukiwacze zaginionej Arki” i to właśnie w kinie Moskwa. Pozdrawiam wszystkich Warszawiaków i nieWarszawiaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WB Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.stansat.pl 03.04.13, 18:12 Może nie wymarli, ale zostali wchłonięci przez Warszawian. Tak czy siak - Warszawiak czy warszawianin ma Stolicę w SERCU. Reszta to mieszańcy tego miast/słoje/lemingi czy jak tam się komu nazewnictwo podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiPOkryzja POzwolę sobie, przyPOmnieć Wam, że Bufetowa, zwana IP: 1.234.2.* 03.04.13, 18:13 także Hajka i HGW, a te bardziej wulgarne jakie zasłyszałam POzwolę sobie POminąć, urodzona została w Płocku, a do Warszawy przywieźli ją w koszyku. Dlaczego ona się tego wstydzi i w żywe oczy się wypiera swojego miejsca urodzenia - doprawdy nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???? Re: POzwolę sobie, przyPOmnieć Wam, że Bufetowa, IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.04.13, 20:47 masz coś do PŁOCKA grajewiaku zaorany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary wuj Oi! Biada nam, biada - gazownia upada IP: *.viewmangaonline.com 03.04.13, 18:28 a redahtory z Komańczy same piszo listy Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta-za-10 Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawiak... 03.04.13, 18:48 Sponiewierany temat, wyobracany jak kotlet w restauracji GS-u, jednak wiecznie żywy. Odkąd da się zapamiętać stołeczność gryzła w oczy i była zarazem wyzwaniem dla przybyszów. Najczęściej wyzwaniem pozytywnym. I o to chodzi w tym całym przereklamowanym cwaniactwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Wawa Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawiak... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 20:23 Wszyscy piszą tylko że Warszawiacy wymarli i wymarli, a ja powiem, że wcale tak nie jest ja jestem Warszawiakiem w 4 pokoleniu, mam bardzo liczną rodzinę i jeszcze liczniejszych znajomych którzy są Warszawiakami od Pokoleń a też mają swoje rodziny więc nie piszcie takich głupot! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.centertel.pl 03.04.13, 20:36 To po jakich kątach w czasie wojny i powstania kryła się ta twoja liczna warszawska rodzina- bo z mojej zostały 4 osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 21:15 ana, a jak moja matka zginęła w powstaniu jeszcze przed moim urodzeniem, to ja jestem jeszcze bardziej warszawiakiem niż ta twoja podejrzana czwórka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z_Ochoty Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.04.13, 20:28 > moja matka zginęła w powstaniu > jeszcze przed moim urodzeniem, No super! To jakaś magia czy cóś? Z której kwatery na Cmentarzu Powstańców klikasz? :) Przepraszam, za ten może ohydny wpis, ale jeśli Twoja Mama zginęła przed Twoim urodzeniem, to kto Cię w końcu urodził? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawiak Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.13, 10:56 Gość portalu: Z_Ochoty napisał(a): > No super! > To jakaś magia czy cóś? żadna magia, ale słoik z Ochoty tego nie ogarnie. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Wawa Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 21:57 po prostu niektórzy przeżyli Powstanie, a niektórzy zostali wywiezienie na roboty, więc nie rozumiem skąd te zaskoczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.13, 23:11 Mój dziadek zginął w powstaniu, babka z rocznym dzieckiem, czyli moim ojcem,chowała się po jakichś piwnicach na Żoliborzu. Ja urodziłem się w Warszawie,moje dzieci również. Czyli możemy o sobie powiedzieć, że jesteśmy warszawiakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henio Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 01:17 i znowu to samo, pisać tyle, tłumaczyć, a ci ciągle to samo - co uprawnia do bycia warszawiakiem, które pokolenie, eeeeech. a ten dziadek co zginął w powstaniu to urodził się w Wawie, czy przyjechał?, a babka z piwnic - Warszawianka czy przyjezdna, a do jakiego roku wstecz zamieszkania to warszawiak czy nie, no ludzie kochani, nie o to chodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marder Re: Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawi IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 00:41 U mnie w Powstaniu zgineła mama mojej mamy. Celowo nie piszę Babcia, ponieważ nigdy jej nie poznałem. Nie została nawet jedna fotografia, cały dom przy Wareckiej spłonął. Ale najbardziej niesamowita jest historia ocalenia mojej mamy, jej młodszej siostry i brata. Byli uwięzieni w kościele Św. Wojciecha na Woli. Na placu przed nim RONA kolejno mordowała wszystkich z kościoła. Mama miała 8 lat - zrozumiała co ich czeka. W Kościele pojawił się niemiecki oficer SS prawdopodobnie kapitan z dywizji pancernej Waffen-SS Totenkopf (jej pododziały walczyły w Powstaniu), byli z nim dwaj podoficerowie. Mama jakimś cudem zwróciła jego uwagę. Wyprowadził moją mamę i jej rodzeństwo z tej rzeźni pod bronią skierowaną na ruskich z RONA, wsadził do kubelwagena i zawiózł do Prószkowa, dał jedzienie i koce. Przeżyli. Mama mówiła, że prawdopodobnie przypominali mu jego dzieci i dlatego ich ocalił. Kto ma w rodzinie takie warszawskie wspomnienia, jest z tąd. Za Gierka rodzice dostali mieszkanie na osiedlu Moczydło z widokiem na kościół Św. Wojciecha. Mama przeżyła w tym miejscu prawie 40 lat z widokiem miejsca swojej niedoszłej kaźni. Odpowiedz Link Zgłoś
stefanpajonk Warszawiak czy warszawianin? Listy o Warszawiak... 04.04.13, 00:30 Słodkie pierdzenie, a napływowi nadal nie wiedzą że autobus to nie PKS. Ale trzeba przyznać że wprowadzają wspaniały folklor do nudnego miejskiego życia, przecież nie często obserwujemy trzepanie pierzyny przed klatką, zostawianie obuwia na korytarzu, ze strachem w oczach upychanie śmieci w koszu na psie odchody. No i te wspaniałe rozmowy w autobusie w jakiej remizie ostatnio grali, przy piwku na tyle autobusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scirowjad Pariasi Platformy. IP: *.204.46.232.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.04.13, 00:42 dosyc slodkiego pierdzenia. miasto jest niewygodne do zycia w pojedynke jak i z dziecmi. przedszkola publiczne niedostepne, komunikacja zatloczona do granic bezpieczenstwa. ceny bardzo wysokie za wszystko. jest horendalnie drogo/korki ma w dupie, pelno dresow z legii, miasto oszpecone przez wulgaryzmy ponad przecietnie, wladza nieudolna. niby wszystko jest , latwo dostepne a jednak do teatru pomimo wysokiej ceny bilet kupic trudno. mam gdzies gadanie ze jak mi sie nie podoba to wyjazd do siebie. sorry ale tylko tutaj jest praca w calym 38 milionowym kolchozie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marder Re: Pariasi Platformy. IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 19:41 I widzisz tu jest róznica pomiędzy warszawiakiem a przyjezdnym. Ja widzę zmiany na lepsze, nie poznaję po dwóch latach niektórych opuszczonych miejsc, miasto żyje i się rozwija. Ale jednak: nie podoba się, to jazda pasać krowy. Odpowiedz Link Zgłoś