Dodaj do ulubionych

Bitwa o kolory

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:14
komuna dalej zywa- zwykly czlowiec jest niczym wobec buty i zaparcia
sie 'projektanta' ...
Obserwuj wątek
    • Gość: pawo jasne , najlpiej rozowe gówno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:44
      rózowe gówno podoba sie wiesniakom-mieszkancom z zoliborza
      , podobaja im sie tez plastikowe chujowe telewizory i ogolny polski badziew i
      szit, zrobmy z warszawy badziew dla mieskzancow ze wsi
      • Gość: ji Re: jasne , najlpiej rozowe gówno IP: *.presscd.pl / 213.17.245.* 11.08.04, 13:27
        mocno powiedziane, ale niestety prawdziwe.
    • wojtekus Re: Bitwa o kolory 10.08.04, 23:53
      A moze by tak wylozyc bloki piaskowcem czy innymi plytkami aby nie bylo tynkow
      do zbijania lub malowania. Jest wtedy estetyka i oszczednosc na utrzymaniu.
      • Gość: Zenon Re: Bitwa o kolory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 07:37
        Pomysl przedni, tyle ze niebywale kosztowny.
    • Gość: pkin Re: Bitwa o kolory IP: *.acn.waw.pl 11.08.04, 02:02
      kolorystyki rsm praga i tak nic nie przebije
      my na Targówku to dopiero mamy pastele
      człowiek czuje się jak na takim jarmarku
      tylko dziewięc pięter ma stoisko z warzywami
    • Gość: pawel Re: Bitwa o kolory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 02:20
      "Wzorem dobrego smaku są dla nich rude i groszkowe bloki przy ul. Elbląskiej
      albo różowo-zielono-białe u zbiegu ul. Krasińskiego i Broniewskiego. - Ja nie
      wydziwiam, że taki czy inny kolor mi się nie podoba. Chodzi tylko o to, żeby był
      żywy. A jeśli już elewacje mają być białe, to choć z kolorowymi akcentami"

      takich ludzi nie przekonasz, nic tylko isc i sie lyzka pochlastac (tepa) :)
    • Gość: Mateusz Re: Bitwa o kolory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 02:30
      Mieszkalem tam kiedys przez 11 lat, te bloki to "kraina mojego dziecinstwa" -
      nie rozumiem dlaczego te szare bloki musza tak nadal wygladac. Oczywistym jest,
      ze architekt ma prawo decydowac o swoim projekcie, ale to nie pani Skibniewska
      tam mieszka. W logike Zoliborza jest wpisana tradycja wspolnoty, samorzadnosci -
      nie mozna ignorowac woli ludzi tam zyjacych. Wcale nie popieram seledynowo-
      rozowej pstrokacizny, ale przeciez nie sa to typowe jedonbrylowe punktowce.
      Roznicowanie koloru tez moze dac bardzo dobry efekt, na pewno, przy dobrej
      woli, jest mozliwosc znalezienia specjalistow, ktorzy moga zaproponowac ciekawy
      projekt, ktory zadowoli obie strony. Mozna sie nawet pokusic o stworzenie nowej
      jakosci. To osiedle i tak jest najbrzydsze (przez wysokosc domow) z calych
      Sadow. Byloby fajnie przyjechac na "stare smieci" i pozazdroscic ludziom,
      ktorzy teraz tam mieszkaja. To osiedle i tak przez cale lata 70. i 80. mialo
      dosc problemow - tym ktorzy wiedza przyomne chocby nieustajace wykopki,
      bo "znowu rura pekla"
      Trzymaj sie Wloscianska - mysle o tobie cieplo
      • robert_zoliborz Re: Bitwa o kolory 11.08.04, 10:45
        Cześć Mateusz!! My się chyba znamy Robert blok 14a. Odezwij się!!
        robert_zoliborz@tlen.pl
    • roody102 Re: Bitwa o kolory 11.08.04, 04:59
      Popieram mieszkańców. Widziałem bloki na Słodowcu pomalowane na różne wesołe
      kolory. Wszedłem między nie i... odjazd :) Gęba się sama śmieje na taki widok -
      w której klatce mieszkasz? - W żółtej... Dla mnie rewelacja na przekór
      szarzyźnie. W każdym razie na Słodowcu to wyszło całkiem pozytywnie.

      ________________________________________
      Roody102

      "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
      umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
      ich odgadywanie.", Kazimierz Twardowski.
    • Gość: seba W średniowieczu tynkowano na kolorowo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 07:11
      W średniowieczu domy w miastach były kolorowe tak jak dzisiaj hotel Sobieski
      • Gość: kolo_rek Re: W średniowieczu tynkowano na kolorowo IP: *.waw.pl / *.waw.pl 11.08.04, 07:42
        no właśnie , w średniowieczu ! Koloru i pstrokacizny potrzebują ludzie , ktorzy
        świat odbierają jak dwuwymiarowy obrazek z tv . Nie widzą trzeciego wymiaru ! A
        może to tęsknota za " chałupami w malwy malowanymi ..." ?
    • Gość: Mikulasz Jak za komuny IP: *.kosson.com 11.08.04, 08:50
      Oczywiście, mozna dyskutować o tym, czy groszek lub rózowy jest ładny czy nie.
      Pani prof.Skibniewska wychowana w komunistycznych realiach, nie rozumie jednak,
      że tam mieszkają żywi ludzie i też mają coś do powiedzenia, a może przede
      wszystkim oni. Rolą architekta nie jest forsowanie za wszelką cenę własnej
      wizji, bo tak mi się podoba, ale delikatna korekta nie zawsze wyrobionego gustu
      klienta, tak jednak by był on zadowlony.
      A swoją drogą jak Szanowna Pani Skibniewska może wypowiadać się o estetyce,
      skoro popełniła takie BADZIEWIA, jak bloki na Sadach! Wiem, bo tam mieszkam.
    • Gość: Jan WSM - komuna IP: 195.136.112.* 11.08.04, 09:01
      Mieszkam na sąsiednim Zatrasiu. U nas też jest pewien gość - "architekt" p.
      Nowicki, który to osiedle zaprojektował. Nie daje on na przykład usuwać
      obrywających się betonowych płyt przednich z balkonów i zastępowania ich
      zżurową, lekką konstrukcją. Są o to całe boje. Gość ten ma już chyba ze 100 lat
      i ciągle rości sobie prawo do decydowania o wszystkim na tym osiedlu. Do tego
      wszechwładna WSM z Szeszeniewską na czele - istny koktail komunizmu z nie
      wiadomo z czym. Człowiek - mieszkaniec nic nie może decydować i się po prostu
      nie liczy. Dla tych ludzi czas zatrzymał się w miejscu conajmniej 15 lat temu...
      • Gość: =t= nie komuna, głupota spółdzielni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 12:30
        Jak ktoś nie pilnuje żeby w umowie z architektem było przeniesienie praw
        autorskich do projektu, to potem ma co podpisał. Oczywiście, taka umowa (dużo)
        drożej kosztuje, ale potem nie ma problemu i architekt może właścicielowi g.
        zrobić. Ale kto tam w spółdzielniach, gdy budowano te osiedla, myślał o takich
        rzeczach :(
        Może jak kawał betonu z balkonu spadnie i kogoś zabije, a prokurator jako
        współwinnego postawi przed sądem architekta blokującego działania prewencyjne
        (remont przez zamianę na co innego) to zmiękną...
    • Gość: xieni BRAWO DLA P. ARCHITEKT IP: *.wsa.gov.pl 11.08.04, 09:15
      Nareszcie!!!! Nareszcie ktoś mądrze zaprotestował przeciwko tej cholernej
      pstrokaciźnie na naszych ulicach. Bloki różowo-groszkowe są poprostu ohydne,
      kto nie wierzy nie pojdzi i sobie obejrzy!! To że niektórzy mieszkańcy maja
      oranżadowy gust nie znaczy, że w całej Warszawie ma byc pstrokato. Przeciez
      musi być jakiś ład przestrzenny, tak jak w miastach europejskich, które tak się
      nam podobają!!!
      • Gość: Robert_Zoliborz Re: BRAWO DLA P. ARCHITEKT IP: *.crowley.pl 11.08.04, 10:32
        To ze bloki są kolorowe nie znczy ze są w sprzecznosci z ładem przestrzennym
        lub estetyką. Dzieki umiejetnemu doborowi kolorów i form mozna uzaskac
        pozytywny efekt w dobrym guście. Miasta zachodnio europejskie toną od kolorów
        tylko ze tam jest lepiej wyrobiona umiejetność doboru barw, która my
        zatracilismy w szarej epoce komunizu.
      • Gość: Maciek Re: BRAWO DLA P. ARCHITEKT IP: *.acn.waw.pl 11.08.04, 12:55
        I ja się pod tym podpisuję wszystkimi kończynami! Oby z czasem i
        ludzie-mieszkańcy zorientowali się, że krzykliwy bynajmniej nie znaczy ładny...
      • Gość: ji Re: BRAWO DLA P. ARCHITEKT IP: *.presscd.pl / 213.17.245.* 11.08.04, 13:21
        100 proc. racji. To przerazajace, jak dla wielu ludzi w Polsce ladne = kolorowe,
        a najlepiej jaskrawo kolorowe. Efekt widac jezdzac po kraju - domy malowane w
        roze, seledyny, fiolety. Plus wszedobylskie pstrokate reklamy, ktore wiekszosci
        ludziom nie przeszkadzaja, bo przeciez "ozywiaja miasto"... Zwymiotowac mozna.
        Polecam widok z lotniska Bemowo na Wrzeciono - kazdy blok w innym kolorze,
        oczywiscie zadne tam stonowane, tylko jak najbardziej krzykliwe. Zyjemy w tak
        bezgustnym kraju, ze nie da sie pewnych wartosci estetycznych wprowadzac
        uzgadniajac je z mieszkancami (zwlaszcza z Jerzym Klekowieckim z wnukiem Kuba,
        Janem Suskim, Kazimiera Kurek i Jadwiga Bodych z Sadow :) badz pozostawiajac
        wolna reke mieszkancom - tak bylo przez ostatnie 15 lat i efekt jest taki, jaki
        jest. Niestety pewne rzeczy trzeba ludziom narzucac, skoro sami do nich nie
        dorosli.
        • Gość: goja Re: BRAWO DLA P. ARCHITEKT IP: 217.17.46.* 12.08.04, 15:09
          To kolorowe widoczne z lotniska Bemowo to akurat Chomiczowka a nie Wrzeciono.
          Wrzeciona z lotniska nie widac bo dalej jest kolorowo szary Wawrzyszew a
          Wrzeciono jeszcze dalej to tak dla uscislenia wypowiedzi. Wrzeciono jest akurat
          dosc stonowane w kolorystyce nawet nowe bloki maja jednolite kolory w
          wiekszosci.
    • Gość: dell Re: Bitwa o kolory IP: *.crowley.pl 11.08.04, 10:13
      Normalnie czyli demokratycznie robi sie tak. Najpierw architekt spotyka sie z
      mieszkancami i wszyscy mowia czego oczekuja, nastepnie architekt przedstawia
      kilka wersji, a mieszkancy glosuja. I tak az do skutku. To dziala. Na swiecie i
      w Polsce tez.
      • pokrent Re: Bitwa o kolory 11.08.04, 10:42
        Dajta ludziom korolowo. Jak chcom to niech majom. W końcu jest demokracja. Nie
        po to walczyli z komunom, żeby tera było smutno. I jeszcze proponuje im tam
        karuzele przed blokiem postawić, to bedo mieli już super wypas.

        ps. przykładem jak kolorowe bloki mogą szpecić są okolice ulicy Bełdan. Kto nie
        był polecam. Pstrokato jak na arabskim bazarze.

      • Gość: regulgator Re: Bitwa o kolory IP: *.fornet.waw.pl 11.08.04, 12:01
        architektura to nie demokracja. architekt w odróżnieniu od reszty jest autorem projektu. nikt nie przegłosowuje zakończenia książki czy stylu w jakim jest pisana.
        co do kolorów: osoby mówiące że warszawa jest brzydka bo taka szara niech popatrzą na najnowsze wynalazki architektów którzy się tego zdania posłuchali. bezguście i pstrokacizna. brak gustu nie osprawiedliwia czyjegoś zdania na temat kolorów. jeżeli ktoś ustawia w domu meblościankę to lubi też domy w kolorze gaci. jest to okrutne szczególnie dla tych, którzy wiedzą, że gustu nie mają za grosz i boli ich kiedy ktoś mówi, że niestety zna sięod nich lepiej na estetyce. to się nazywa brak szacunku dla czyjegoś wykształcenia i wiedzy.

        szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie.
    • Gość: rychu Re: Bitwa o kolory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 10:58
      a może by tak Pani Profesur od architektury sama poszła pomieszkać do tych
      szaro-burych klocków, które wymyśliła ku uciesze Tow. Gomułki i Gierka???? za te
      cholerne betonowe blokowiska, które będą jeszcze szpecić naszą stolicę przez
      długie dziesięciolecia powinno się wsadzać do pudła!!!
    • Gość: W Re: Bitwa o kolory IP: *.chello.pl 11.08.04, 11:38
      "Ja projektantów rozumiem, w końcu budynki to ich dzieła sztuki. " Ha ha, dobre
      sobie - dzieła sztuki!!! Pani profesor narzeka na zły gust mieszkańców, ale
      przepraszam bardzo, czym są te bloki jak nie koszmarnym brakiem gustu
      architektonicznego!
      • Gość: pawi ogon Re: Bitwa o kolory IP: *.waw.pl / *.waw.pl 12.08.04, 13:58
        ile klas skończyłaś lub skończyłeś ?
    • btb Seledynowe blaszaki 11.08.04, 12:44
      Seledynowe są warszawskie giganty - wszystkie wyglądają jak blaszaki,
      monstrualne puszki.
      • prawdziwy.warszawiak Re: Seledynowe blaszaki 11.08.04, 13:00
        Jakie to sady żoliborskie, O ile mi wiadomo Sady Żoliborskie znajdują się tylko
        przy ulicy Sady Żoliborskie, tamte bloki to zascianek stolicy gdzie mieszka
        buractwo.
        • robert_zoliborz Re: Seledynowe blaszaki 11.08.04, 13:24
          Urodziłem sie przy ulicy Sady Żoliborskie,i mieszkam tam przez całe życie,
          obecnie własnie w kolini V przy Włościańskiej, i jestem tego pewien w 100% ze
          to sa Sady Żoliborskie. A jak tego nie wiesz to sam jestes burak z innej
          dzielnicy i sie nie wypowiadaj.
          • prawdziwy.warszawiak Re: Seledynowe blaszaki 11.08.04, 13:32
            robert_zoliborz napisał:

            > Urodziłem sie przy ulicy Sady Żoliborskie,i mieszkam tam przez całe życie,
            > obecnie własnie w kolini V przy Włościańskiej, i jestem tego pewien w 100%
            ze
            > to sa Sady Żoliborskie. A jak tego nie wiesz to sam jestes burak z innej
            > dzielnicy i sie nie wypowiadaj.

            Oj mylisz sie kolego, ja tez mieszkalem na sadach obecnie mieszkam na starym
            zoliborzu, a na ulicy sady zoliborskie caly czas mieszka moj brat, jak
            chodzilem do szkoly 267 i jakis czlowiek ze szkoly ktory mieszkal w ow koloni
            sady V pytal mnie sie gdzie ja mieszkam odpowiadam mu ze na ul sady zoliborskie
            a onna to ach ty masz fajknie ze mieszkasz na sadach zoliborskich, sady
            zoliborskie to park oraz ul sady zoliborskie, a reszta to juz nie sady
            szczegolnie te po drugiej stronie broniewskiego.
            • robert_zoliborz Re: Seledynowe blaszaki 11.08.04, 13:56
              prawdziwy.warszawiak napisał:
              To miło poznac kolege ze szkoły ja tez chodziłem do 267.
              Popierwsze opinie kolegi z podstawówki nie stonowi podstawy do takich
              stwierdzeń bo fakt jest ze to jest jedno osiedla zaprojektowane przez tego
              samego architekta i nosi takze nazwe żoliborz III alias Sady Żoliborskie. A
              jeśli chodzi o osiedla położone po drugiej stronie ulicy Broniewskiego to sie
              wpełni zgadzam, to zawsze było tzw Zatrasie zupełnie inne osiedle.
              > robert_zoliborz napisał:
              >
              > > Urodziłem sie przy ulicy Sady Żoliborskie,i mieszkam tam przez całe życie
              > ,
              > > obecnie własnie w kolini V przy Włościańskiej, i jestem tego pewien w 10
              > 0%
              > ze
              > > to sa Sady Żoliborskie. A jak tego nie wiesz to sam jestes burak z innej
              > > dzielnicy i sie nie wypowiadaj.
              >
              > Oj mylisz sie kolego, ja tez mieszkalem na sadach obecnie mieszkam na starym
              > zoliborzu, a na ulicy sady zoliborskie caly czas mieszka moj brat, jak
              > chodzilem do szkoly 267 i jakis czlowiek ze szkoly ktory mieszkal w ow koloni
              > sady V pytal mnie sie gdzie ja mieszkam odpowiadam mu ze na ul sady
              zoliborskie
              >
              > a onna to ach ty masz fajknie ze mieszkasz na sadach zoliborskich, sady
              > zoliborskie to park oraz ul sady zoliborskie, a reszta to juz nie sady
              > szczegolnie te po drugiej stronie broniewskiego.
              • prawdziwy.warszawiak Re: Seledynowe blaszaki 11.08.04, 14:06
                robert_zoliborz napisał:

                > prawdziwy.warszawiak napisał:
                > To miło poznac kolege ze szkoły ja tez chodziłem do 267.
                > Popierwsze opinie kolegi z podstawówki nie stonowi podstawy do takich
                > stwierdzeń bo fakt jest ze to jest jedno osiedla zaprojektowane przez tego
                > samego architekta i nosi takze nazwe żoliborz III alias Sady Żoliborskie. A
                > jeśli chodzi o osiedla położone po drugiej stronie ulicy Broniewskiego to sie
                > wpełni zgadzam, to zawsze było tzw Zatrasie zupełnie inne osiedle.
                > > robert_zoliborz napisał:
                > >
                > > > Urodziłem sie przy ulicy Sady Żoliborskie,i mieszkam tam przez całe
                > życie
                > > ,
                > > > obecnie własnie w kolini V przy Włościańskiej, i jestem tego pewie
                > n w 10
                > > 0%
                > > ze
                > > > to sa Sady Żoliborskie. A jak tego nie wiesz to sam jestes burak z
                > innej
                > > > dzielnicy i sie nie wypowiadaj.
                > >
                > > Oj mylisz sie kolego, ja tez mieszkalem na sadach obecnie mieszkam na sta
                > rym
                > > zoliborzu, a na ulicy sady zoliborskie caly czas mieszka moj brat, jak
                > > chodzilem do szkoly 267 i jakis czlowiek ze szkoly ktory mieszkal w ow ko
                > loni
                > > sady V pytal mnie sie gdzie ja mieszkam odpowiadam mu ze na ul sady
                > zoliborskie
                > >
                > > a onna to ach ty masz fajknie ze mieszkasz na sadach zoliborskich, sady
                > > zoliborskie to park oraz ul sady zoliborskie, a reszta to juz nie sady
                > > szczegolnie te po drugiej stronie broniewskiego.

                W takim razie przepraszam.
    • Gość: AV JEDNYM ŹLE ALE INNYM GORZEJ IP: 213.134.155.* 11.08.04, 13:24
      Cóż wiele bym dała żeby ten baran co wymyślił pomalowanie bloków przy
      estakadzie trasy Siekierkowskiej w plamy skupił się na bieli....
      albo chociaż różu...
      NIKT MNIE NIE PYTAŁ CZY CHCĘ MIEĆ BUDYNKI NA OSIEDLU ZESZPECONE PROJEKTAMI
      STUDENTÓW ASP.
    • pan_pndzelek >>>Szklane domy profesór Skibnieskiej... 11.08.04, 14:59
      CYTAT: "Te kolory krzyczą, a budynek nie powinien krzyczeć - przekonuje prof.
      Skibniewska."

      Na miejscu "profesór" Skibnieskiej też bym sobie nie życzył, by te
      jej "arcydzieła" architektury krzyczały a nawet by jakkolwiek rzucały się w
      oczy... Ba... życzyłbym sobie wręcz, by były jak najbardziej przeźroczyste...
      te jej szklane "domy"...
      • Gość: iza Re: >>>Szklane domy profesór Skibnies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 15:40
        dzieki bogu nie musze mieszkać w bloku z baranami którzy uwielbiają kolor
        majtek...
      • Gość: Mikulasz Re: >>>Szklane domy profesór Skibnies IP: *.kosson.com 11.08.04, 17:13
        Brawo dla pan_pndzelek!! Pięknie powiedziane! Samo sedno!
    • Gość: klarra Re: Bitwa o kolory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 16:14
      Pewnie, że tandetne papuzie kolorki to nie jest rozwiązanie. I chociaż
      wynalazki ubiegłowiecznej pani prof. porażają wygladem i rozwiązaniami wnętrz
      to może skopiowanie cudnych pasteli, w których odradzają się eleganckie
      kamienice w dobrych dzielnicach coś by pomoglo? A może po prostu WSM kupiła
      dużo taniej (przeterminowanej?)białej farby?...
      • bartllomiej Re: Bitwa o kolory 11.08.04, 16:15
        osiedlu sadyV to juz nic nie pomoze tam jest pelno meneli nie mowie ze wszyscy
        ale wiekrzosc.
    • Gość: regulgator Odnowić Pałac Kultury IP: *.fornet.waw.pl 11.08.04, 16:15
      to jest prawdziwy zabytek i symbol warszawy. proponuje kolor jasno różowy połączony z delikatnym pistacjowym na wykończeniach. będzie się pięknie prezentował w panoramie warszawy.

      ps.: do wszystkich którym się nie podoba taka inicjatywa: gardzę wami i waszym bezguściem. :)
      • Gość: zwolennik Re: Odnowić Pałac Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 17:40
        Chore w tym wszystkim jest prawo, które zakłada tak długi okres utrzymywanie się praw autorskich. Wiadomo, że po 30 latach konieczny jest remont generalny budynku i konieczne jest dostosowanie do obecnych realiów. Tymczasem na nic nie godzi się projektakt i co wtedy?
        Tio kolejna kasta np. po adwokatach, czy notariuszach, którzy doskonale pilnująswoich interesów również w Sejmie
        • Gość: regulgator Re: Odnowić Pałac Kultury IP: *.fornet.waw.pl 12.08.04, 08:51
          pilnowanie praw autorskich przez żyjącego twórcę jak najbardziej. a niby dlaczego mają wygasać twoja prawa? czy zmianiające się realia to obecność na rynku kolorowej farby czy też nieprawdopodobne bezguście?

          a może wolisz żeby architekci nie projektowali bdynków tylko robili to za nich inżynierowie? albo budynki były budowane z katalogu? bez jakichkolwiek roszczeń i praw autorskich do projektu.
    • Gość: brut Re: Bitwa o kolory IP: *.acn.pl 11.08.04, 18:00
      pewnie niech koniecznie seledin wybiora hehe
    • Gość: martyna Re: Bitwa o kolory IP: 62.233.139.* 11.08.04, 18:14
      Polacy nie grzeszą dobrym gustem o czym świadczy otoczenie w którym żyjemy.Brak
      wiary w prostotę i elegancję przynosi rozpaczliwy skutek estetyczny.
      Seledynowy,różowy i żółty to być może ładne kolory ale w wiosce rybackiej a nie
      w wielkim mieście.Jeśli ktoś w to nie wierzy, powinien wybrać się na wycieczkę
      edukacyjną np. do Paryża. Mam nadzieję że skończą się czasy, w których pani
      Kazia z panem Mietkiem decydują o tym jak ma wyglądać nasze miasto i zajmą się
      tym specjaliści, ludzie wykształceni i obyci.Radość życia w mieście nie polega
      na ilości kolorów lecz na poczuciu harmonii !
      • robert_zoliborz Re: Bitwa o kolory 11.08.04, 20:15
        W catrum własnie sie zajali specjalisci wynajeci za gruba forse wielkich firm i
        co mamy?
    • Gość: marwoy Re: Bitwa o kolory IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 21:50
      Chyba jestesmy jedynym krajem w Europie, gdzie o kolorze fasady decydują
      mieszkancy. We Francji jest np. tak, że to merostwo (urząd miasta) ustala w
      jakich kolorach mogą być domy przy danej ulicy. Jesli ktos chce odnawiać
      kamienicę, zgłasza się do merostwa i tam otrzymuje paletę barw i odcieni, które
      są dopuszczone na danym terenie. I tylko z tego może wybierać.
      A swoją drogą to w Warszawie, im brzydszy budynek tym bardziej krzykliwa
      fasada. Zamiast starać się ją ukryć, wszyscy chcą ją jak najbardziej
      wyeksponować. Szczyt wszystkiego, to odnawianie elewacji, które były boniowane.
      Zamiast boniowania projektanci z Bożej łaski malują szerokie pasy, oczywiscie w
      krzykliwych kolorach. I niech nikt nie mówi, że to wina termoizolacji. W
      Warszawie jest kilka domów, które pomimo opakowania ich w styropian boniowanie
      zachowały.
      • pan_pndzelek Re: Bitwa o kolory 12.08.04, 06:49
        Gość portalu: marwoy napisał(a):
        > We Francji jest np. tak, że to merostwo (urząd miasta) ustala w
        > jakich kolorach mogą być domy przy danej ulicy.

        W socjaliźmie już tak jest, że "władza" decyduje nawet o kolorze gaci, które
        nosisz... ale my nie chcemy socjalizmu... i przykład takiego akurat śmiesznego
        kraiku jak Franca nie jest najlepszy...
        • Gość: regulgator Re: Bitwa o kolory IP: *.fornet.waw.pl 12.08.04, 08:53
          w demokracji właśnie tak jest że wybiera się władzę aby o czymś decydowałą i akceptuje się jej zarządzenia. jeżeli demokracja polega na tym że każdą decyzję podejmuje sie kolektywnie to jest to paranoja.
          • pan_pndzelek Re: Bitwa o kolory 12.08.04, 10:32
            Gość portalu: regulgator napisał(a):
            > w demokracji właśnie tak jest że wybiera się władzę aby o czymś decydowałą

            Właśnie dlatego demokracja jest tak chujowym ustrojem... W NORMALNYM ustroju
            bowiem o rzeczy decyduje JEJ WŁAŚCICIEL...
            • Gość: regulgator Re: Bitwa o kolory IP: *.fornet.waw.pl 29.08.04, 13:36
              właścicielem jest autor. to w prl-u właścicielem było "społeczeństwo socjalistyczne" i rewelacyjnie wszystkim zarządzało.
    • Gość: Wallenrod Re: Bitwa o kolory IP: *.chello.pl 12.08.04, 01:34
      Szanowna Pani Architekt Skobniewska! Zwracam się do Pani z uprzejmą prośbą aby
      nie ugięła sie Pani przed hołotą nieczułą na na krzykliwe kolory....to jest
      banda daltonistów....niech sobie pomalują własne cztery ściany na co chcą , ale
      wara od elewacji budynków....już zrobiono koszmarne elewacje na
      Elbląskiej...ten sraczkowaty brąz jest nie do przyjęcia....jeśli ktoś nie
      rozumie i nie czuje jaką destrukję w psychice człowieka mogą odegrać jaskrawe i
      żle dopasowane kolory to niech najpierw wypróbuje to na sobie i we własnym
      mieszkaniu.......Pani arch.Skibniewska proszę się nie poddawać i bronić
      przedewszystkim tych, którzy wiedzą co to znaczy gra kolorów.... bo tym
      barwoślepym i tak jest wszystko jedno, bo oni i tak kolorów nie odróżniają....
      • bartllomiej Re: Bitwa o kolory 12.08.04, 14:03
        Tak to prawda wsiowe roze sa beznadziejne ale nie nalezy zapominac tez ze
        szaosc jest tez beznadziejna, wiec nalezy wybrac jakies posrednie kolory.
        ale jakie????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka