Dodaj do ulubionych

wrszawski rodak

15.09.04, 11:00
Dzisiaj pojęcia , nazwy: "warszawski rodak" czy "warszawski cwaniak" wyszły z
użycia lub stracily swój pierwotny sens. Czy ktoś jeszcze pamieta, co bylo
desygnatem nazwy "warszawski rodak", a co znaczyło "warszawski cwaniak" i jak
sie tych nazw używało?
Otóż warszawski rodak to rdzenny, z dziada - pradziada, Warszawiak. Mogłeś
mieszkać w Toronto czy Pekinie, a być warszawskim rodakiem. Była to nazwa
dumna i wyrózniająca. Mozna było poznać go po mowie: mówił np. w bierniku
l.p. rękie, nogie i wymawiał twardo "l": lypa, bylyśmy, na Woly. Warszawski
rodak mógł byś ze Starowki, Pragi, Targówka, z Woly lub Ochoty, a także w
Rembertowie czy w Falenicy trafiali się warszawscy rodacy. Warszawski rodak
to nie tylko ten drugi czyli ziomek, współziomek, krajan, lecz także ja sam:
- Jestem warszawski rodak, mogę powiedzieć.
Obserwuj wątek
    • kaj.ka Re: przepraszam!!! 15.09.04, 11:05
      Przepraszam bo nieuważnym kliknięciem przerwałem poprzedni post i nawet nie
      zdążyłem go sprawdzić. Dokonczę kiedyindziej.
      K. K.
      • kixx Re: przepraszam!!! 15.09.04, 12:10
        no tak
        szef wparowal do pokoju
    • poshukiwacz Re: wrszawski rodak 15.09.04, 12:55
      to ciekawe

      i budujace - duma z miejsca zamieszkania - byle tylko nie obracalo sie to w
      niechec do przyjezdnych

      kaj.ka napisał:

      > Dzisiaj pojęcia , nazwy: "warszawski rodak" czy "warszawski cwaniak" wyszły z
      > użycia lub stracily swój pierwotny sens. Czy ktoś jeszcze pamieta, co bylo
      > desygnatem nazwy "warszawski rodak", a co znaczyło "warszawski cwaniak" i jak
      > sie tych nazw używało?
      > Otóż warszawski rodak to rdzenny, z dziada - pradziada, Warszawiak. Mogłeś
      > mieszkać w Toronto czy Pekinie, a być warszawskim rodakiem. Była to nazwa
      > dumna i wyrózniająca. Mozna było poznać go po mowie: mówił np. w bierniku
      > l.p. rękie, nogie i wymawiał twardo "l": lypa, bylyśmy, na Woly. Warszawski
      > rodak mógł byś ze Starowki, Pragi, Targówka, z Woly lub Ochoty, a także w
      > Rembertowie czy w Falenicy trafiali się warszawscy rodacy. Warszawski rodak
      > to nie tylko ten drugi czyli ziomek, współziomek, krajan, lecz także ja sam:
      > - Jestem warszawski rodak, mogę powiedzieć.
      • kaj.ka Re: wrszawski rodak 27.09.04, 16:43
        Starzy warzawiacy, ci rdzenni, nie chorowali na ksenofobię i raczej obca im
        była megalomania. Owszem, były niewinne zreszta żarty i kpinki z tych spod np.
        Grójca (nazwa - symbol), ale zupełnie niegrozne, nie nasycone jadem. Zdarzały
        się oczywiscie niechlubne wyjątki. Gorsze były cwaniaki, ktore starały się
        wykolować przybyszów. Jak ten, co rolnikowi spod Tłuszcza próbował sprzedac
        Kolumne Zygmunta.
    • bu4 Re: wrszawski rodak 15.09.04, 14:12
      Tak, tak. Stare zapomniane. A kto to był sałata, cieć, kizior?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka