Gość: Karmel
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
14.10.04, 10:34
Za mało mamy biedy
Naukowcy porównują Warszawę do światowych metropolii
Czego brakuje Warszawie, by stała się metropolią jak Nowy Jork? Wieżowców? -
Nie, nie mamy dzielnic nędzy i slumsów - do tak optymistycznych wniosków
doszli badacze z PAN.
U nas wciąż panuje socjalistyczna urawniłowka. Profesor jest sąsiadem
bezrobotnego glazurnika. Ich dzieci chodzą do tych samych szkół - mówi prof.
Antonina Ostrowska z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.
Dobrze mieć sąsiada
Praga Południe, ul. Szaserów. W przedwojennej kamienicy mieszka Marcin
Prokop. Po programach "Idol" i "Prokop i panny" nie jest anonimowym
warszawiakiem. Stać go też na mieszkanie w lepszej dzielnicy. Ale nie marzy o
przeprowadzce. - Nie odpowiada mi atmosfera wielkiej kasy na zamkniętym,
snobistycznym osiedlu. Wolę być blisko ludzi - wyznaje
Sąsiadką Prokopa jest Magdalena Białek. Pracuje w Wedlu, gdzie za 800 złotych
zawija czekoladki. - Mam na utrzymaniu dwójkę dzieci. Teraz jeszcze doszedł
pies. Nie jest łatwo - żartuje. Jednak sąsiadowi nie zazdrości. Jest wręcz
dumna, że mieszka obok tak znanej osoby. - Choć są też tacy, którzy nie są
zadowoleni, że się wybił - mówi Jerzy Michalski, sąsiad przez ścianę. Mieszka
z żoną w małym pokoju z aneksem kuchennym. Dorabia do emerytury jako
ochroniarz.
Marcin Prokop też chwali sobie sąsiedztwo, np. hydraulika. - Kiedy coś mi
nawali, chętnie to naprawia. Bezpłatnie. Ja pożyczam płyty albo nagrywam
nowości. Po prostu wymiana barterowa - śmieje się.
Porównają nas do Paryża
- I taka jest właśnie Warszawa - komentuje prof. Antonina Ostrowska. Pod jej
kierunkiem naukowcy prowadzą badania nad warszawską biedą. Jest to część
międzynarodowego projektu - podobne badania trwają w Paryżu, Sao Paulo, Nowym
Jorku, Abidżanie i Tokio. Warszawa będzie porównywana z Paryżem. Socjolodzy
chcą wyjaśnić, jak powstają dzielnice nędzy. Już wiedzą, że w naszym mieście
nie ma takich.
Profesor kiedyś ucieknie
Nie "dorobiliśmy się" jeszcze typowego dla światowych metropolii zjawiska
underclass - ludzi żyjących poza marginesem społeczeństwa. To zaczyna u nas
powoli kiełkować - zwraca uwagę prof. Ostrowska. - Coraz częściej profesor
przeprowadza się do apartamentowca albo na strzeżone osiedle. A hydraulik
zostaje. Taką dzielnicą jest Praga Północ. Chce z niej uciec prawie 42 proc.
mieszkańców.
Gdzie mieszkają bogaci, a gdzie biedni - czytaj w jutrzejszym ŻW.
Data: 2004-10-14
Andrzej Antosik aantosik@zw.com.pl, Anita Blinkiewicz ablinkiewicz@zw.com.pl
Coś w tym jest. Tyle, że biedy to mamy dużo - ale
a) źle zarabiają ludzie pracujący w zawodach, w których gdzie indziej jest
nie do pomyślenia.
b) jest wymieszanie, biednych z klasą średnią. Bo ci bardzo bogaci to chyba
się już wyprowadzili.