Dodaj do ulubionych

Kurylczyk - czy to prawda?!

IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 19:34
Autor : Data :2004-10-29
Panie Kurylczyk przestań się pan odgrywać na Warszawie i szantażować
Kaczyńskiego, mając przy okazji gdzieś potrzeby mieszkańców stolicy...poniżej
wycinek z artykułu "Zagubione autostrady" z ostatniej Polityki "Siedem lat
trwały negocjacje administracji drogowej z konsorcjum GTC dotyczące kontraktu
na budowę i eksploatację odcinka A1. Umowę podpisano kilka tygodni temu, choć
jej najważniejsze szczegóły finansowe nie zostały do końca ustalone. Te dość
zaskakujące okoliczności obserwatorzy wiążą z pojawieniem się w Ministerstwie
Infrastruktury nowego ministra Krzysztofa Opawskiego i jego zastępcy Jana
Kurylczyka. Pierwszy pracował poprzednio na rzecz GTC, drugi zaś należał do
pomorskiej koalicji na rzecz budowy A1. Uwagę opinii publicznej zwrócił też
fakt, że tuż po podpisaniu umowy na budowę A1 w akcjonariacie GTC zaszły
zmiany. Ze spółki wycofał się amerykański koncern Bechtel oraz Bank Gospodarki
Żywnościowej, pojawiła się natomiast firma deweloperska NDI, której prasa
wypomina związki z prominentnym pomorskim działaczem SLD. Ujawnienie powiązań
polityków i biznesmenów przy podpisywaniu umów na budowę odcinka A1 do Torunia
podziałało jak bomba z opóźnionym zapłonem. Posłowie PiS chcą teraz nie tylko
zerwania kosztownego i wątpliwego ekonomicznie kontraktu...Pozostawienie spraw
obecnemu biegowi może się skończyć powołaniem w Sejmie kolejnej komisji śledczej"
Obserwuj wątek
    • yasioo7 Re: Kurylczyk - czy to prawda?! 30.10.04, 23:09
      W kontekście tego artykułu zastanawia mnie jedno. ŻW napisało, że zabawa
      Kurylczyka z wariantami ursynowskim, piaseczyńskim i przez Górę Kalwarię
      zaczyna się od nowa. Czyżby Kurylczyk próbował wydawać publiczną kasę na
      kolejne analizy, opracowania, koncepcje i oceny, które po raz kolejny wykażą,
      że jednynym słusznym rozwiązaniem jest droga i tunel pod Ursynowem? Część
      publicznej kasa na A1 a la GTC już poszła, czy czas teraz wycisnąć resztki
      żonglując wariantami A2 i S2?
      • vampi_r Re: Kurylczyk - czy to prawda?! 30.10.04, 23:20
        Czy my po prostu nie możemy zbudować tych pieprzonych autostrad i nimi jeździć?
        Czy za wszyskim ma stać korupcja i jakaś afera?

        Każdy dzień zwłoki w podjęciu decyzji, to kolejne straty. Co mają powiedzieć ludzie, którzy od lat nie moga swoich domów ani remontować, ani sprzedać, bo wciąż ktoś nie potrafi podjąć decyzji?
        I to na nieustające zabawy w wymyślanie koncepcji idą nasze podatki?
        Kogo teraz wynajmą do analizy możliwych koncepcji? Setec, atkins, czy może Ernst&Young albo prywatną firmę jakiegoś brata wiceministra?

        A i tak skończy sie na tunelu na Ursynowie.
        • Gość: obserwator Re: Kurylczyk - czy to prawda?! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.10.04, 23:27
          > Czy my po prostu nie możemy zbudować tych pieprzonych autostrad i nimi jeździć?
          > Czy za wszyskim ma stać korupcja i jakaś afera?

          No właśnie vampir, jak to jest, że za tymi waszymi bolszewickimi "projektami"
          tak naprawdę zawsze kryje się afera, korupcja i jedna wielka granda?
          • vampi_r Re: Kurylczyk - czy to prawda?! 30.10.04, 23:34
            Gość portalu: obserwator napisał(a):


            >
            > No właśnie vampir, jak to jest, że za tymi waszymi bolszewickimi "projektami"
            > tak naprawdę zawsze kryje się afera, korupcja i jedna wielka granda?

            Ty najwyraźniej nie rozumiesz o czym jest ten wątek? Żałosne.
        • more.more.more Andrea True Connection 31.10.04, 15:19
          Czy my po prostu nie możemy zbudować tych pieprzonych autostrad i nimi jeździć?
          > Czy za wszyskim ma stać korupcja i jakaś afera?

          more.more.more :):):)

          Każdy dzień zwłoki w podjęciu decyzji, to kolejne straty.
          how do you like it?
          how do you like it?

          I to na nieustające zabawy w wymyślanie koncepcji idą nasze podatki?
          how do you like it?
          how do you like it?

          A i tak skończy sie na tunelu na Ursynowie.
          uuuuu.... how do you like it? :):):)
          • Gość: jacek bardzo ciekawa teoria IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.04, 11:39
            odwleczenie zlej decyzji o chocby jeden dzien - to wymierna korzysc

            i mozna w tym czasie podjac dobra decyzje

      • Gość: obserwator Re: Kurylczyk - czy to prawda?! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.10.04, 23:24
        > kolejne analizy, opracowania, koncepcje i oceny, które po raz kolejny wykażą,
        > że jednynym słusznym rozwiązaniem jest droga i tunel pod Ursynowem?

        Czasy "jedynych słusznych rozwiązań" skończyły się 15 lat temu. Okazało się, że
        to wcale nie były ani "jedyne" ani tym bardziej "słuszne" rozwiązania. To samo
        dotyczy autostradowych "planów pięcioletnich" z czasów wczesnego Gierka, które
        zwolennicy lewizny wyciągnęli zza tapczanu wujka ex-sekretarza, gdzie leżały
        sobie razem z orderem przodownika socjalistycznej pracy, czerwoną chorągiewką z
        sierpem i młotem i z partyjną legitką. Mam dla SISKOMuchów dobrą radę jak zrobić
        na tych planach "kasiorę", na dodatek uczciwie - sprzedajcie je do muzeum
        socrealizmu w Kozłówce.

        • vampi_r Obserwatorze, łolaboga. 30.10.04, 23:32
          Obserwatorze, ty najwyraźniej nic nie wiesz o planowaniu (a moze i jeszcze mniej). Planów tras tego typu nie można robić z mniejszym wyprzedzeniem.
          Pisałem o tym wielokrotnie, ale ty albo nie czytaty, albo nie kumaty.

          Nie może być tak, ze kupujesz działkę, budujesz dom, a za rok ci uchwalą plan, że burzą ci dom, bo nagle zaplanował ktoś autosttradę przez twój pokoj.
          Plany takich tras robi się własnie na 30 lat naprzód, by każdy z takim wyprzedzeniem wiedziła o nich i mógł podejmowac świadome decyzje inwestycyjne.
          To tak oczywiste, że aż wydaje mi się żałosnym, że wy tego nie potraficie załapać. Dziwne.
          Bo mój pies już to zrozumiał (tak często to tu tłumaczę), a wy jeszcze nie.
          • vampi_r Jak działa Jan Kurylczyk? 31.10.04, 12:31
            www.longinpastusiak.neo.pl/prasa/informacje/gazeta_2001_11_08.htm
            Gazeta Wyborcza 08.11.2001

            Tercet polityczny

            Obietnice wojewody i marszałków

            Budowa autostrady A1 ruszy na wiosnę przyszłego roku - zapowiedział nowy wojewoda pomorski z SLD Jan Ryszard Kurylczyk. Zapewnił też, że są już wszystkie pieniądze na tegoroczne inwestycje przewidziane w ramach kontraktu wojewódzkiego.

            Marszałek Senatu Longin Pastusiak (SLD), marszałek województwa Jan Za-rębski (Ruch Społeczny) i wojewoda Jan Ryszard Kurylczyk (SLD) spotkali się wczoraj na wspólnej konferencji prasowej. Mimo różnic politycznych panowie wymieniali się komplementami i zapewniali wzajemnie o przyjaźni i woli działania na rzecz regionu. - Ry­siu i Janku, liczę, że będziemy wspólnie pracować dla naszego województwa

            - mówił marszałek Longin Pastusiak.

            - Jesteśmy silni, bo reprezentujemy trzy władze: samorządową, wykonawczą i ustawodawczą.

            - Wierzę, że z marszałkiem Zarębskim będziemy tworzyli zgrany duet i razem osiągniemy dwa razy więcej. Nie wahaj się jednak mnie uszczypnąć, gdy będziesz miał ku temu okazję - dodał wojewoda Kurylczyk.

            Przy tej okazji marszałek Pastusiak powiedział, że tworzy lobby parlamentarne Pomorza. - Nie udało mi się to w poprzedniej kadencji, bo politycy prawicowi jakoś nie byli tym zainteresowani. Ale teraz liczę, że nasz region będzie miał jedną silną grupę w parlamencie - mówił marszałek.

            Po kurtuazyjnych wypowiedziach wojewoda Kurylczyk przeszedł do konkretów. Zapowiedział, że budowa autostrady Al ruszy wiosną przyszłego roku, - Odbyłem szereg spotkań ze wszystkimi, którzy mają na to wpływ - mówił wojewoda. - Autostrada po prostu musi ruszyć, bo co roku ruch turystyczny na naszych drogach jest przyczyną około 200 wypadków śmiertelnych. Tak być nie może. Mam zapewnienia, że umowa koncesyjna między rządem a GPRD zostanie podpisana do końca tego roku. Później wydam pozwolenie na budowę. W tym czasie można robić projekty i wiosną ruszyć z pierwszymi pracami.

            Wojewoda przekazał też wiadomość, że na koncie województwa są już pieniądze na wszystkie tegoroczne inwestycje przewidziane w kontrakcie wojewódzkim. Dzisiaj wojewoda i marszałek podpiszą kolejne kilkadziesiąt umów kontraktowych. - Mamy pieniądze, głowa mnie tylko boli, czy zdołamy je wykorzystać w tym roku - stwierdził wojewoda. - Inwestycje muszą jednak jak najszybciej ruszyć.

            Jan Kurylczyk powiedział nam również, że budżet województwa na koniec roku będzie mniejszy o ok. 34 mln zł. Według wcześniejszych zapowiedzi różnica między planem a wykonaniem budżetu miała wynosić ok. 60 min. - Nie będzie żadnej dziury. Po prostu, o tyle zmniejszyliśmy inwestycje - stwierdził Kurylczyk.

            *************************
            www.q4.pl/?id=3&news=72795
            Wszyscy zapłacimy za autostradę
            14.10.2004 08:26 (aktualizacja 09:07)
            Jeżeli ruch na północnym odcinku autostrady A1 będzie zbyt mały i nie pokryje kosztów kredytu zaciągniętego na tę inwestycję przez Gdańsk Transport Company (GTC), to różnica ta będzie pokryta z Krajowego Funduszu Drogowego, poinformował przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

            Podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury, przedstawiciel GDDKiA poinformował posłów, że strona rządowa wzięła na siebie ryzyko związane z ewentualnym zbyt małym ruchem na północnym odcinku A1.

            W sierpniu resort infrastruktury podpisał umowę z GTC na budowę północnego odcinka A1 z Gdańska do Nowych Marz. W środę przedstawiciele resortu infrastruktury i GDDKiA odpowiadali na pytania posłów komisji infrastruktury w tej sprawie.

            Wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk powiedział między innymi, że krytykowana jako zbyt wysoka cena 5,6 mln euro za jeden kilometr tej drogi, wynika z warunków geologicznych i technicznych, w jakich będzie ona budowana.

            "Cena zależy od lokalizacji i warunków technicznych" - powiedział Kurylczyk, przestrzegając przed prostymi porównaniami kosztów dróg budowanych w różnych warunkach. Dodał, że ceny budowy jednego kilometra autostrady w Europie wynoszą od 3,5 mln do 12 mln euro.

            Jego zdaniem, z dotychczasowych szacunków wynika, że północny odcinek A1 będzie tańszy dla kierowców niż płatny odcinek autostrady A2. Jak wskazywali posłowie z komisji, zbyt wysoka cena na A2 powoduje, że kierowcy dużych ciężarówek wybierają inne drogi, nie przystosowane do dużych obciążeń.

            Odpowiadając na pytania posłów Kurylczyk powiedział również, że skutkiem zerwania umowy z GTC byłaby konieczność zapłaty odszkodowania w wysokości 26 mln dolarów oraz znaczne kolejne opóźnienie tej budowy.

            Kurylczyk powtórzył złożoną kilka dni temu w Sejmie obietnicę, że do końca października posłowie otrzymają wyczerpującą informację na temat programu budowy autostrad w Polsce.

            Kurylczyk powiedział również, że amerykański koncern budowlany Bechtel, do niedawna jeden z akcjonariuszy GTC, jeden kilometr autostrady A1 wyceniał na 6,4 mln euro. Po ustaleniu ceny za budowę jednego kilometra na 5,6 mln euro, sprzedał udziały w GTC, ponieważ uznał, że taka cena nie da koncernowi spodziewanych dużych zysków.

            Innym udziałowcem, który niedawno wycofał się z GTC, jest Bank Gospodarki Żywnościowej. Jak poinformował posłów przedstawiciel skarbu państwa, decyzja ta została podjęta dużo wcześniej i była skutkiem między innymi tego, że długi termin zwrotu tej inwestycji nie odpowiada charakterowi tego banku.
            • vampi_r Re: Jak działa Jan Kurylczyk? 31.10.04, 12:33
              Kto nie chce A1?

              (9 pażdiernika '2004)

              Kiedy pod koniec sierpnia w świetle fotograficznych fleszy podpisywano umowę w sprawie budowy autostrady A1, wydawało się, że zwolennicy powstania tej drogi najtrudniejsze chwile mają już za sobą. Jedynie premier Marek Belka ostrzegał, że niebawem podniosą się głosy powątpiewające w słuszność podjętych decyzji. Miał rację.Wczorajsza "Rzeczpospolita" ujawniła dokument, z którego wynika, że Ministerstwo Infrastruktury nie powinno się zgodzić na zapłatę 5,6 mln euro za każdy kilometr autostrady A1.

              W ekspertyzie sporządzonej przez ekspertów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad czytamy m.in., że maksymalna cena za kilometr autostrady, którą państwo powinno zapłacić konsorcjum GTC, to 4,6 mln euro.Przypomnijmy, że umowę na budowę pierwszego odcinka autostrady A1 (Gdańsk - Nowe Marzy) podpisali w sierpniu przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i konsorcjum Gdańsk Transport Company. Koszt jego budowy wyniesie 504 mln euro. Za podpisaniem umowy opowiadali się wówczas politycy wszystkich opcji.

              Jednak w miniony wtorek Ludwik Dorn, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że podpisanie umowy w sprawie budowy autostrady A1 jest kolejnym przykładem na dzielenie tortu i skoku na kasę. Dowodem na to miało być piastowanie przez Andrzeja Różańskiego, przewodniczącego pomorskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, stanowiska dyrektora oddziału w firmie NDI, która to spółka nabyła udziały w konsorcjum GTC.

              Przewodniczący Dorn zarzucił również, że ostatnią fazą negocjacji pomiędzy rządem a konsorcjum GTC ręcznie sterował wiceminister infrastruktury, Jan Ryszard Kurylczyk.Zarówno przewodniczący Różański, jak też i wiceminister Kurylczyk ustosunkowali się na łamach "Głosu" do zarzutów polityka Prawa i Sprawiedliwości. Jan Ryszard Kurylczyk wyjaśnił, że nad całością negocjacji pieczę sprawowała jedna z najlepszych kancelarii prawniczych w Polsce.

              Natomiast Andrzej Różański potwierdził, że pracuje w firmie NDI - tyle tylko, że jest tam kierownikiem średniego szczebla i nie ma wpływu na decyzje podejmowane przez zarząd. Jednak aby uciąć wszelkie spekulacje na swój temat, Andrzej Różański zdecydował się ustąpić z zajmowanego stanowiska.A co z wątpliwościami dotyczącymi kosztów budowy autostrady?

              - Jestem przekonana, że umowę w sprawie budowy autostrady A1 należało podpisać w takim kształcie, w jakim została ona podpisana - powiedziała "Głosowi" posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Dorota Arciszewska-Mielewczyk. - Wszyscy na tę decyzję przecież czekaliśmy. Co do zasadności budowy A1 nikt nie powinien mieć wątpliwości. Budowa autostrad musi być jednak przejrzysta. Autostrady muszą być budowane po prostu jak najtaniej.

              Poseł Arciszewska, która dopiero od środy jest członkinią zarówno partii, jak i Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, dodała, że wątpliwości budzi system koncesyjny.

              Nie wolno zapominać o szansach na zdobycie środków pochodzących Unii Europejskiej. A system koncesji tego nie ułatwia. Opierając się na budżecie państwa i środkach, o których wspomniałam, autostrady można budować nie tylko szybciej, ale też i taniej. A zasada udzielania koncesji tak naprawdę blokuje budowę autostrad. Wątpliwości co do zasadności podpisania umowy w kształcie wynegocjowanym z GTC nie ma również Jan Ryszard Kurylczyk.

              - Wielokrotnie już wypowiadałem się na temat ceny. Była ona przecież wynikiem siedmiu lat negocjacji.

              Minister Kurylczyk dodał, że - wbrew informacjom podanym przez "Rzeczpospolitą" - umowę z GTC podpisał także Dariusz Skowroński, szef GDDKiA i ówczesny pełnomocnik rządu ds. budowy autostrad. Dodajmy, że ekspertyza, na którą powołuje się "Rzeczpospolita", miała być przygotowana właśnie dla dyrektora Skowrońskiego.

              - Umowę z GTC podpisaliśmy wspólnie podczas uroczystości w Dworze Artusa. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wynegocjowana cena jest dla rządu bardzo korzystna - mówi J.R. Kurylczyk.

              Źródło: Głos Wybrzeża - www.glos.gda.pl
              • vampi_r Re: Jak działa Jan Kurylczyk? 31.10.04, 12:36
                Ostateczne negocjacje o autostradzie A1


                (2004-08-06)

                Jak pisze Gazeta Wyborcza w czwartek ma dojść do ustalenia kosztów budowy przez firmę GTC autostrady A1 z Gdańska do Grudziądza. Byłaby to pierwsza w Polsce płatna autostrada, której koszty budowy byłyby dofinansowane przez państwo.

                - Chcę, aby w czwartek ustalono cenę budowy jednego kilometra autostrady, a 16 sierpnia ogłosimy decyzję, czy budową zajmie się koncesjonariusz, czy też droga zostanie zbudowana tradycyjnie przez GDDKiA - powiedział nam wiceminister infrastruktury Ryszard Kurylczyk. Dziś spotkają się przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz firmy Gdańsk Transport Company (GTC), która ma koncesję na budowę ok. 90 km autostrady A1 spod Gdańska do Grudziądza.

                Zaraz potem - jak mówi Kurylczyk - należy zdecydować, co z budową odcinka z Grudziądza do Torunia, na który GTC ma również koncesję. Uważa on za skandal to, że negocjacje z tą spółką trwały od 1997 r. Nowy minister zna problemy budowy autostrady, bo od jesieni 2001 r. do tej pory był wojewodą pomorskim. Dwa główne to koszty inwestycji i wysokość dopłat z państwowej kasy.

                GTC szacowało koszt budowy kilometra autostrady z Grudziądza do Gdańska na 5,88 mln euro. Cały odcinek kosztowałaby więc ok. 530 mln euro (bez odsetek od kredytów na tę budowę), w większości (75 proc.) gwarantowanych przez państwo. Jednocześnie w tym rozwiązaniu państwo wzięłoby na siebie całe ryzyko związane z ruchem po nowej autostradzie. I gdyby opłaty za przejazd nie starczały na spłatę kredytów, państwo dopłacałoby brakujące kwoty. Ile? W pesymistycznym wariancie - grubo ponad 100 mln zł rocznie. Im cena proponowana przez GTC będzie niższa, tym mniejsze kwoty gwarantowałby skarb państwa i tym mniej trzeba by dopłacać do spłaty inwestycji. Pieniądze na dopłaty pochodziłyby z opłaty paliwowej, którą od początku tego roku płacą kierowcy wraz z każdym litrem paliwa.

                Właśnie ze względu na możliwość tak znacznego zaangażowania pieniędzy publicznych Ministerstwo Infrastruktury brało pod uwagę w pierwszej połowie roku zerwanie umowy z GTC i budowę autostrady metodą tradycyjną, przez GDKKiA. W ekspertyzach renomowanych doradców, które GDDKiA dostała pod koniec lipca, koszt budowy kilometra autostrady z Gdańska do Grudziądza oszacowano od 4,6 do 5,2 mln euro. To taniej, niż chce GTC.

                W zeszłym tygodniu GDDKiA podpisała zaś umowy na budowę tradycyjną metodą innej autostrady z Konina do Strykowa. Koszt kilometra tej drogi wyniesie ok. 3,2 mln euro.

                - Po rozpatrzeniu różnych szacunków przyjęliśmy, że proponowane koszty autostrady A1 wahają się od 5,33 do 5,88 mln euro za 1 km - powiedział nam wiceminister Kurylczyk. Są to wielkości bliskie propozycjom GTC.

                Dopłaty z publicznych pieniędzy do spłaty kredytów na autostradę z Gdańska do Grudziądza mogą pochłonąć początkowo grubo ponad jedną dziesiątą wszystkich pieniędzy, które w postaci opłaty paliwowej łożą wszyscy kierowcy na inwestycje drogowe.

                Na inwestycje drogowe potrzeba zaś wielkich pieniędzy, bo Polska zobowiązała się wobec UE, że od 2007 r. otworzy swobodny dostęp do podstawowej sieci dróg krajowych dla gigantycznych ciężarówek o nacisku 11,5 tony na oś. Jeśli nawierzchnie dróg przewidzianych do ruchu takich pojazdów nie zostaną na czas wzmocnione, to wielkie ciężarówki mogą je kompletnie rozjechać.

                - Uważam, że priorytetem jest budowa autostrad i dróg ekspresowych, które połączą nas z europejskimi drogami. Nawet jeśli będzie to kosztem pogorszenia jakości dróg pewnych klas - uważa wiceminister Kurylczyk. Dodał, że w przyszłym tygodniu chce zapoznać rząd z raportem o harmonogramie budowy kolejnych odcinków autostrad i dróg ekspresowych. - Chcemy też powołać wiceministra infrastruktury odpowiedzialnego za politykę transportową i nadzorującego sprawy drogownictwa, kolejnictwa, transportu wodnego, portów, które są rozdzielone teraz pomiędzy różnych wiceministrów - stwierdził Kurylczyk.


                Źródło: Gazeta Wyborcza

                www.gazeta.pl
                • vampi_r Re: Jak działa Jan Kurylczyk? 31.10.04, 12:40
                  http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad4/085/40851150.htm
                  4 kadencja, 85 posiedzenie, 1 dzień (06.10.2004)
                  7 punkt porządku dziennego:
                  Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie rezolucji wzywającej rząd RP do podjęcia działań w sprawie budowy autostrady A-1 (druki nr 3060 i 3239).

                  Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk:

                  Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Od dwóch miesięcy pełnię tę funkcję i to, na czym mi najbardziej zależy, to stworzenie pełnego programu budowy polskich autostrad, jak również koncepcji politycznej tej budowy. Chodzi o koncepcję polityczną nie w rozumieniu polityki dotyczącej jakiejś partii, lecz polityki kraju.
                  Do końca tego miesiąca wszyscy posłowie otrzymają całościowy program przebiegu prac w zakresie przygotowania i realizacji wszystkich polskich autostrad, z uwzględnieniem każdego odcinka i podaniem, na jakim etapie są prace, jeśli chodzi o ich zaprogramowanie i zakończenie, oraz z uwzględnieniem kilometrażu, dat, wszystkiego. Do końca miesiąca wszyscy posłowie otrzymają, panie marszałku, taki materiał.
                  Wówczas będzie można odpowiedzieć na wszystkie pytania, które dziś są stawiane ze względu na brak informacji, za co serdecznie przepraszam. Dwa miesiące to jednak krótki czas. Wszyscy będziemy mieli te same informacje, wówczas łatwiej nam będzie dyskutować i będziemy wiedzieli, jak ten program jest zarysowany.

                  Generalnie chciałbym przedstawić, odpowiadając na pytania, odnosząc się do wątpliwości merytorycznych, jak widzę sprawę i ku czemu będę zmierzał w czasie pracy na tym stanowisku.

                  Po pierwsze, musimy skupić działanie na osi północ-południe, dlatego że to służy interesowi Polski. Nie tylko chodzi o odblokowanie portów. Myślę tu zarówno o trasie A-1, jak i o trasie szybkiego ruchu S-3, o której mówiłem. Chodzi również o zwiększenie ruchu turystycznego z krajów skandynawskich ku cieplejszym obszarom Morza Śródziemnego. Wiadomo, że każdy turysta przejeżdżający przez Polskę, zostawia ileś dolarów...

                  (Poseł Tadeusz Jarmuziewicz: Euro.)

                  Euro, dziękuję. Poznaje on kraj i być może tu wróci.

                  (Poseł Tadeusz Samborski: Dolary też zostawia.)

                  Dolary również może zostawić.

                  (Poseł Tadeusz Samborski: Dolarami nie gardzimy.)

                  Proszę państwa, natomiast autostrada A-2 i autostrada A-4, autostrady równoleżnikowe, winny być tak prowadzone, by docierały od granic do centrów kraju, do Warszawy i poza nią, do Tarnowa, nawet do Rzeszowa. Wcześniej jednak musi być wykonana cała trasa A-1, zanim skończymy równoleżnikowe autostrady. (Oklaski)

                  Mam przed sobą materiał, który został przygotowany. Przepraszam, że państwo posłowie jeszcze go nie mają. On już istnieje. Żałuję, że nie mogę tego dzisiaj rozdać. Tempo zdarzeń jest tak wielkie, a ja jestem uwikłany w tłumaczenia różnych dziwnych dla mnie rzeczy, i nie zawsze mam czas na to, na co przede wszystkim powinienem go przeznaczyć. Tyle o polityce.

                  Musimy mieć wspólną sieć, która w przyszłości pozwoli nam wywieźć towary ku wschodowi i zachodowi, w ramach eksportu i importu, ale uczynioną w sposób przemyślany, to znaczy taki, który służy interesom Polski. Podobnie sytuacja wygląda, jeśli chodzi o drogi szybkiego ruchu. Do końca miesiąca wszyscy posłowie i senatorowie otrzymają program budowy tras szybkiego ruchu, które będą łączyć autostrady. Będzie można poznać całą politykę, jaka jest stosowana w tym względzie, oraz preferowane przez rząd kierunki.

                  Bardzo chciałbym, jest to moim marzeniem, bym wraz z zespołem zostawił po sobie - nawet jeśli nie będę tego realizował, bo przecież czas polityka jest czasem motyla - program, który byłby rzetelny i który uwzględniałby interesy Polski. Za kilka tygodni będą państwo mogli sami ocenić, czy to są tylko słowa, czy są to fakty. Bardzo możliwe, że w czerwcu już mnie nie będzie, ale oby ten program był realizowany, bo tu nie chodzi o moją funkcję. Politycy zmieniają się wraz z życzeniem między innymi Wysokiego Sejmu.

                  Chciałbym zaś teraz powiedzieć kilka zdań o A-1 i o decyzjach, które podjąłem. Proszę państwa, o A-1 dyskutowano 7 lat. Przecież nie teraz wybrano koncesjonariusza, tylko 7 lat temu. Wszystkie rządy po drodze podtrzymywały dyskusję z koncesjonariuszem, 7 lat trwała rozmowa na temat wysokości ceny tej autostrady i jej odcinków, takoż o sposobie finansowania i części technicznej. Miałem więc bardzo bogaty materiał: dziesiątki ekspertyz, dziesiątki przemyśleń, a także lata rozmów. Wszystkie te ekspertyzy kończyły się generalnie jednym stwierdzeniem: że należy podjąć decyzję. A więc ją podjąłem.
                  Proszę państwa, przecież nie jestem samobójcą, proszę mnie o to nie podejrzewać, więc nim ta decyzja została podjęta, skierowałem wszystkie materiały do Ministerstwa Finansów, prosząc o ich kontrasygnatę. Mam przed sobą kopię pisma, które też będzie przekazane Wysokiemu Sejmowi, wszystkim posłom i senatorom, z podpisem ministra finansów. Jest w tym piśmie mowa m.in. o tym - przeczytam fragment - że minister finansów przyjmuje do wiadomości uzgodnione ceny robót budowlanych oraz koszty jednego kilometra autostrady A-1 na odcinku Gdańsk-Nowe Marzy.

                  Co więcej, zleciłem najlepszej w Polsce kancelarii prawniczej wraz ze swoim zespołem - nie chcę robić jej reklamy z tej wysokiej trybuny - wykonanie oceny prawnej całej tej umowy i dotychczasowej dyskusji. Przeczytam tylko jedno finalne zdanie tejże oceny: W naszej ocenie umowa nie zawiera postanowień, które mogłyby by być niezgodne z prawem i ogólnymi zasadami gospodarczymi dokonywania nakładów kapitałowych oraz zaciągania obowiązków prawnych związanych z budową, eksploatacją, utrzymaniem autostrady. Udostępnię wszystkie te dokumenty. Oczywiście uważam, że jeżeli Wysoka Izba ma jakiekolwiek wątpliwości i wszystkie dokumenty winna zbadać Najwyższa Izba Kontroli, to oczywiście należy to bezspornie uczynić.
                  Z kolei co do ceny, to chcę powiedzieć, że z zawodu jestem inżynierem, pracowałem na wielu dużych budowach, mam za sobą kilka budów przekraczających znacząco ceny tej autostrady czy tych autostrad. Ostatnią budową, którą nadzorowałem, była budowa podmorskiego połączenia kablem z prądem stałym odcinka Szwecja-Polska wraz ze wszystkimi stacjami prądu stałego i zmiennego. Koszt był zdecydowanie większy.

                  Mam doświadczenia wynikłe z pracy na inwestycjach przez te wszystkie lata i muszę powiedzieć tak: przede wszystkim koszt budowy nie zależy od niczyjego widzimisię, koszt budowy w pierwszym rzędzie zależy od warunków i nie zawsze można je porównywać. Jeżeli autostrada A-4 przebiega przez górzysty teren, którego podłożem jest lita skała, gdzie wykop ma 60 cm i można poszczególne warstwy 1,40 m układać bezpośrednio na skale, to nie można tego porównywać do pierwszego odcinka autostrady A-1, gdzie są przewiązki torfowe 6 m, 8 m, a nawet 12 m, bo trzeba ten wykop wykonać, przywieźć z 600 km z południa naszego kraju kruszywo, które musi mieć charakter kruszywa skalnego, zasypać to i dopiero wtedy układać warstwy 1,40 m. Zupełnie inna jest cena autostrady pod Poznaniem, gdzie na dwóch odcinkach trafiamy na półtorakilometrowe dawne jeziora, jeszcze z czasów sprzed zlodowaceń. Jest w nich gytia, kreda jeziorna, której wybrać nie sposób, bo wówczas cena wynosiłaby ok. 8 mln euro za kilometr. Projektant więc przyjął następujące rozwiązanie: wbija 17-metrowe żelbetowe pale, na nich układa kilkusetmetrowy strop żelbetowy, a dopiero na tym warstwy autostrady. Wtedy cena naprawdę jest szalenie różna i porównywanie ad hoc jest nieuprawnione. Ceny autostrad w Europie wahają się od 3,5 mln euro do 12 mln euro.

                  Proszę mi wierzyć, że kiedy w pierwszym dniu swojej pracy przeczytałem w jednej z gazet artykuł, z którego wynikało, iż jestem amerykańskim agentem i będę dążył do tego, żeby Bechtel budował tę autostradę... Muszę powiedzieć, że z pewnym żalem zauważam wycofanie się Bechtela - dlatego właśnie, że cena jest za niska. Bechtel spodziewał się ceny 6,4 mln eur
                  • vampi_r Re: Jak działa Jan Kurylczyk? 31.10.04, 12:43


                    Proszę mi wierzyć, że kiedy w pierwszym dniu swojej pracy przeczytałem w jednej z gazet artykuł, z którego wynikało, iż jestem amerykańskim agentem i będę dążył do tego, żeby Bechtel budował tę autostradę... Muszę powiedzieć, że z pewnym żalem zauważam wycofanie się Bechtela - dlatego właśnie, że cena jest za niska. Bechtel spodziewał się ceny 6,4 mln euro. Wynegocjowaliśmy 5,6. Bechtel sprzedaje swoje udziały. Więc to tak po prostu wygląda, jak się na to spojrzy bardziej z punktu widzenia roboczego.

                    Teraz oczywista dyskutować można, czy system koncesyjny jest dobry. Ja też nie twierdzę, że to jest najlepsze, optymalne rozwiązanie. Powinniśmy w Polsce wybierać bardzo różne rozwiązania. Oczywiście opłacać autostrady z budżetu, także sięgać po środki Unii Europejskiej, i to jak najmocniej, ale czasami korzystać również i z tej metody. W jakim momencie? Otóż w tym momencie, kiedy nie mamy w budżecie środków. Jeżeli pierwszy odcinek autostrady A-1 kosztuje 509 mln euro, to trzeba powiedzieć tak, że gdyby państwo znalazło tę kwotę w budżecie, to oczywiście byłoby najlepiej budować za środki z budżetu, ale tych pieniędzy nie ma. Ten układ koncesyjny polega na tym, że my nie spłacamy tych pieniędzy w trakcie budowy, zaczynamy spłacać dopiero rok po zakończeniu budowy, czyli w przypadku pierwszego odcinka kończąc go w 2007 r., zaczynamy spłatę w 2008 r. i spłaty są rozłożone na 30 lat. Więc po prostu koncesjonariusz raz, że bierze na siebie fakt brania wszystkich kredytów, ich opłat i ryzyk, jeszcze dodatkowo, krótko mówiąc, daje nam kredyt, duży kredyt, który będzie spłacany w latach. A jeżeli....

                    (Poseł Tadeusz Jarmuziewicz: Którego my nie mamy.)

                    Tak, nie mamy dzisiaj środków na to. Więc oczywistą jest rzeczą, że państwo winno wybierać wszystkie z tych rozwiązań i jeżeli państwo pozwolą, to do końca miesiąca w ramach tych danych przedstawimy możliwe warianty finansowania każdego z odcinków. Ja nie mówię, że to jest najlepsze, ale czasami konieczne.

                    Jeśli państwo pozwolą, chciałem prosić, proponuję, by na pytania szczegółowe dotyczące poszczególnych odcinków, na jakim są etapie, by nie zajmować wszystkich państwa - cała dyrekcja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad siedzi oto w ławie rządowej i jest do państwa dyspozycji - udzieliła odpowiedzi w przerwie lub w dowolnym momencie, a najchętniej zapraszam w imieniu tejże dyrekcji wszystkich zainteresowanych państwa posłów do spotkań tamże, będą udzielone wszystkie konkretne odpowiedzi o najmniejszym szczególe związanym z budową autostrad, ale i tras szybkiego ruchu, bo to nierozerwalnie ze sobą związany temat.

                    Ceny przejazdów - to jest problem. Rzeczywiście, kiedy bym przejechał trasami już istniejących autostrad, nawet z psychologicznego punktu widzenia, jeżeli jadąc, muszę dwa czy trzy razy, tak jak na trasie poznańskiej, płacić, to jednak jest to dyskomfort psychiczny. Uważam, że inne rozwiązanie, to znaczy, wjeżdżam na autostradę w dowolnym punkcie i wyjeżdżając z niej, w zależności od tego, jaką trasę przejeżdżam, płacę mniej lub więcej, byłoby i sprawiedliwsze, i rozsądniejsze. Wiem jednak, że to kosztuje nieco drożej niż ten system stałych bramek, ale myślę, że to jest przyszłościowe rozwiązanie. W tej chwili Niemcy przygotowują swoje rozwiązania, Francuzi przygotowali swoje, Hiszpanie swoje. Te rozwiązania różnią się od siebie. W moim odczuciu w przedziale najbliższych dwóch lat będą musiały zapaść jednakowo europejskie rozwiązania, bo przecież państwa będą dążyły do tego, by nie płacić w jednym państwie w taki sposób, a przejechać do sąsiedniego i płacić inaczej. Być może to, że zaczekamy ten rok na to rozwiązanie, może nie być złym wyjściem w sytuacji, a na razie, tymczasowo płacić w takim systemie, jaki jest. Ale jedno mogę zagwarantować dzisiaj z tej wysokiej trybuny, że opłata na A-1 nie będzie wyższa od opłaty na A-2, będzie zdecydowanie niższa nawet na ten pierwszy odcinek. To wiem z góry, bo takie analizy robiliśmy już w zespole i wiem, że to, co mówię, jest wypowiedzią odpowiedzialną.

                    Proszę państwa, mnie i państwu będzie łatwiej w przyszłości debatować, a nie unikniemy debat na temat autostrad, bo to ważny temat, ważny dla Polski, kiedy rozmawiając o tym, będziemy mieli jednakowe materiały i jednakowo patrzyli na nie i je interpretowali. Proszę mi wybaczyć, choć, powiadam, czasu nie miałem dużo, że już dziś takiego materiału Wysoki Sejm, wszyscy posłowie, nie tylko Komisja Infrastruktury nie ma, ale, jak przyrzekłem, do końca miesiąca takie materiały zostaną przedstawione.

                    (Poseł Tadeusz Jarmuziewicz: Panie ministrze, myśmy nie dostali nic.)

                    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja do sprawy budowy autostrad podchodzę bardzo emocjonalnie. Proszę się mi nie dziwić. Zdaję sobie sprawę, z jednej strony, że los mi nie pozwoli na zrealizowanie tego, co podejmę, ale jednocześnie chciałbym, by to, co zostało podjęte, uczynione było z szacunkiem dla Wysokiej Izby, to znaczy, by po przedstawieniu tego programu należało o nim dyskutować nie tylko w komisji, ale być może szerzej, i po jego przyjęciu uznać to za program autostrad i tras szybkiego ruchu nie tylko rządu, ale program wspólny. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
                    • vampi_r A ludzie w Warszawie od 40 lat czekają na decyzje 31.10.04, 12:46
                      Nie mogą dysponować swoimi nieruchomościami, remontować, inwestować.
                      I nikt z nimi nie rozmawia.

                      Panie Kurylczyk - po co ten zamęt?
                      • Gość: warszawiak Czyzby czkalo nas teraz kolejne 7 lat konsultacji? IP: 213.17.181.* 31.10.04, 13:43
                        Patrząc na działania ministra Kurylczyka, to bardzo prawdopodobne.
                        Ile Polska straci dotacji z UE przez te nieodpowiedzialne decyzje?
                        • vampi_r Re: Czyzby czkalo nas teraz kolejne 7 lat konsult 31.10.04, 13:52
                          Czas konsultacji juz dawno się skończył.
                          Tym razem zapewne chodzi o kasę. Kto ma dokonać kolejnej oceny rozwiązań?
                          Zapewe nie MI i nie za darmo.
                          A potem cena 1 km autostrady A2 będzie około 6 milionów, jak w przypadku A1.
                          Czas najwyzszy dobrać sie do d... aferzystom, co wykorzystują swoje stołki.
                      • Gość: jacek ---- co za perfidia wampirza !!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.04, 14:50
                        od kiedy sie tak troszczysz o mieszkancow - ktorych chciales oszukac groszowymi
                        odszkdowaniami ???


                        wampir to 100 pct hipokryzji
                      • more.more.more ? 31.10.04, 15:21
                        Windowlicker
                    • more.more.more Peter Frampton 31.10.04, 15:20
                      I'm in you
            • Gość: jaa_ga Re: Jak działa Jan Kurylczyk? IP: *.acn.waw.pl 31.10.04, 17:31
              No, rewelacja:))))))))
              Vampi_r, jesteś
              n i e o c e n i o n y!
              :)
    • Gość: jacek dziekujemy panie Kurylczyk !!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.04, 14:47
      demokracja i uczciwosc - a nie przekrety i arogancja urzedasow i sld
      • vampi_r Gdzie przez 3 lata wsiąkło 500 mln Euro? 31.10.04, 18:54
        Dla tych, którym nie chce się za dużo czytać, niewilki skrót
        **************************************************************
        Gazeta Wyborcza 08.11.2001

        Budowa autostrady A1 ruszy na wiosnę przyszłego roku - zapowiedział nowy wojewoda pomorski z SLD Jan Ryszard Kurylczyk. Zapewnił też, że są już wszystkie pieniądze na tegoroczne inwestycje przewidziane w ramach kontraktu wojewódzkiego. (…)
        Po kurtuazyjnych wypowiedziach wojewoda Kurylczyk przeszedł do konkretów. Zapowiedział, że budowa autostrady Al ruszy wiosną przyszłego roku, - Odbyłem szereg spotkań ze wszystkimi, którzy mają na to wpływ - mówił wojewoda. - Autostrada po prostu musi ruszyć, bo co roku ruch turystyczny na naszych drogach jest przyczyną około 200 wypadków śmiertelnych.
        Tak być nie może. Mam zapewnienia, że umowa koncesyjna między rządem a GPRD zostanie podpisana do końca tego roku. Później wydam pozwolenie na budowę. W tym czasie można robić projekty i wiosną ruszyć z pierwszymi pracami.
        Wojewoda przekazał też wiadomość, że na koncie województwa są już pieniądze na wszystkie tegoroczne inwestycje przewidziane w kontrakcie wojewódzkim.

        ************
        dzień (06.10.2004)
        Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie rezolucji wzywającej rząd RP do podjęcia działań w sprawie budowy autostrady A-1 (druki nr 3060 i 3239).

        Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk:

        (…)
        Teraz oczywista dyskutować można, czy system koncesyjny jest dobry. Ja też nie twierdzę, że to jest najlepsze, optymalne rozwiązanie. Powinniśmy w Polsce wybierać bardzo różne rozwiązania. Oczywiście opłacać autostrady z budżetu, także sięgać po środki Unii Europejskiej, i to jak najmocniej, ale czasami korzystać również i z tej metody. W jakim momencie? Otóż w tym momencie, kiedy nie mamy w budżecie środków. Jeżeli pierwszy odcinek autostrady A-1 kosztuje 509 mln euro, to trzeba powiedzieć tak, że gdyby państwo znalazło tę kwotę w budżecie, to oczywiście byłoby najlepiej budować za środki z budżetu, ale tych pieniędzy nie ma.
        (…)
        Tak, nie mamy dzisiaj środków na to. Więc oczywistą jest rzeczą, że państwo winno wybierać wszystkie z tych rozwiązań i jeżeli państwo pozwolą, to do końca miesiąca w ramach tych danych przedstawimy możliwe warianty finansowania każdego z odcinków. Ja nie mówię, że to jest najlepsze, ale czasami konieczne.

        *************
        9 pażdiernika '2004)

        Kiedy pod koniec sierpnia w świetle fotograficznych fleszy podpisywano umowę w sprawie budowy autostrady A1, wydawało się, że zwolennicy powstania tej drogi najtrudniejsze chwile mają już za sobą. Jedynie premier Marek Belka ostrzegał,
        że niebawem podniosą się głosy powątpiewające w słuszność podjętych decyzji. Miał rację.Wczorajsza "Rzeczpospolita" ujawniła dokument, z którego wynika, że Ministerstwo Infrastruktury nie powinno się zgodzić na zapłatę 5,6 mln euro za
        każdy kilometr autostrady A1.

        W ekspertyzie sporządzonej przez ekspertów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad czytamy m.in., że maksymalna cena za kilometr autostrady, którą państwo powinno zapłacić konsorcjum GTC, to 4,6 mln euro.Przypomnijmy, że umowę na budowę pierwszego odcinka autostrady A1 (Gdańsk - Nowe Marzy) podpisali w sierpniu przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i konsorcjum Gdańsk Transport Company. Koszt jego budowy wyniesie 504 mln euro. Za podpisaniem umowy opowiadali się wówczas politycy wszystkich opcji.

        Jednak w miniony wtorek Ludwik Dorn, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że podpisanie umowy w sprawie budowy autostrady A1 jest kolejnym przykładem na dzielenie tortu i skoku na kasę. Dowodem na to miało być piastowanie przez Andrzeja Różańskiego, przewodniczącego pomorskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, stanowiska dyrektora oddziału w firmie NDI, która to spółka nabyła udziały w konsorcjum GTC.

        Przewodniczący Dorn zarzucił również, że ostatnią fazą negocjacji pomiędzy rządem a konsorcjum GTC ręcznie sterował wiceminister infrastruktury, Jan Ryszard Kurylczyk. Zarówno przewodniczący Różański, jak też i wiceminister Kurylczyk ustosunkowali się na łamach "Głosu" do zarzutów polityka Prawa i Sprawiedliwości. Jan Ryszard Kurylczyk wyjaśnił, że nad całością negocjacji pieczę sprawowała jedna z najlepszych kancelarii prawniczych w Polsce.
        ******************

        Ile od wiosny 2002 do jesieni 2004 zbudowano kilometrów A1?
        Gdzie wsiąkło 500 mln. Euro, Panie Kurylczyk?
        • vampi_r 509 mln. czy 504 mln Euro? 31.10.04, 19:00
          Jan Kurylczyk 6 października 2004 w Sejmie mówi o 509 milonach Euro.
          9 października pisze się, że 504 miliony.
          A za te 5 milionów Euro to ktoś se zbuduje dom na Hawajach?
          • vampi_r Ceny autostrad w Europie od 3,5 mln do 12 mln euro 31.10.04, 19:41
            Ceny autostrad w Europie wahają się od 3,5 mln euro do 12 mln euro.
            A w jakich granicach wahają się w Polsce?
            Biorąc zwłaszcza pod uwagę, że koszt robocizny jest u nas 5-6 razy mniejszy niż w UE. No chyba, że robotnicy zatrudnieni przy budowie będą zarabiać pod 3-4 tys. euro miesięcznie.
            Cena gruntów w Polsce jest 10 razy niższa, niż w UE. Zwłaszcza jeśli są to tofrowiska. A cena materiałów budowlanych - czy jest taka jak w UE?
            Cena energii i paliw? Czy w Polsce jest taka sama jak w UE?
            Koszt projektu. Nasi projektanci też chyba nie zarabiają tyle, co projektanci w UE.

            Biorąc to wszystko pod uwagę - cena 1 km autostrady w Polsce powinna być w granicach 1 mln - 3 mln euro.
            Yasioo, ty lepiej mógłbyś coś napisać, niż ja. Zweryfikuj to proszę.
            Co wchodzi w cenę 1 km autostrady?
            • Gość: jaa_ga Re: Ceny autostrad w Europie od 3,5 mln do 12 mln IP: *.acn.waw.pl 31.10.04, 20:12
              Wczoraj w TOK FM jedna z dyskutantek podała cenę
              25 milionów euro za 1 km A2:)))))))))))
              No i wychodzi, że tunel na Ursynowie - drogo!
              A Kurylczyk ("lewa kasa,lewa kasa, lewa kasa ")
              od Jacka - brawo!
              No comments
            • yasioo7 Re: Ceny autostrad w Europie od 3,5 mln do 12 mln 31.10.04, 21:06
              W cenę 1 km autostardy wchodzi bardzo wiele. Ceny gruntów, ceny budynków do
              wyburzenia, ceny materiałów, cena robocizny, cena inwestycji w ochronę
              środowiska... Koszt 1 km autostrady zaczyna się już na 3,5 mln euro, a kończy
              na kilkunastu mln euro - w Krakowie (obwodnica A4) było to od 7 do 15 mln euro
              (w zależności od odcinka), a w Poznaniu (obwodnica A2) ok. 13 mln euro.
              Podobnie jest z drogami szybkiego ruchu, np. S7 w Krakowie będzie kosztować
              trochę ponad 10 mln euro/km.
              • vampi_r Re: Ceny autostrad w Europie od 3,5 mln do 12 mln 31.10.04, 21:26
                yasioo7 napisał:

                > W cenę 1 km autostardy wchodzi bardzo wiele. Ceny gruntów, ceny budynków do
                > wyburzenia, ceny materiałów, cena robocizny, cena inwestycji w ochronę
                > środowiska...

                OK. Tyle, że te wszystkie czynniki są o wiele tańsze w Polsce, niż w UE.
                I grunty i nieruchomości i materiały i robocizna.
                Skąd wiec cena europejska za 1 km autostrady w Polsce ....

                > Koszt 1 km autostrady zaczyna się już na 3,5 mln euro, a kończy
                > na kilkunastu mln euro - w Krakowie (obwodnica A4) było to od 7 do 15 mln euro
                > (w zależności od odcinka), a w Poznaniu (obwodnica A2) ok. 13 mln euro.
                > Podobnie jest z drogami szybkiego ruchu, np. S7 w Krakowie będzie kosztować
                > trochę ponad 10 mln euro/km.

                ... a nawet przewyższająca cenę europejską?
                • yasioo7 Re: Ceny autostrad w Europie od 3,5 mln do 12 mln 31.10.04, 22:04
                  He, he - tony papierków i analiz, pozwoleń, lokalizacji, konsultacji,
                  koncepcji, wariantów i opracowań. Czy wiecie, że ocena oddziaływania na
                  środowisko dla kilkudziesięciu km autostrady może liczyć kilka tysięcy stron?
                  Ciekaw jestem czemu ekolodzy nie protestują przeciwko wycinaniu lasów w celu
                  przerobienia go na stosy dokumentów, którymi potem straszą ludzi...
                  • vampi_r Re: Ceny autostrad w Europie od 3,5 mln do 12 mln 31.10.04, 22:12
                    To ja przytoczę jeszcze fragment wypowiedzi Jana Kurylczyka z Sejmu:

                    "Chciałbym zaś teraz powiedzieć kilka zdań o A-1 i o decyzjach, które podjąłem. Proszę państwa, o A-1 dyskutowano 7 lat.
                    Przecież nie teraz wybrano koncesjonariusza, tylko 7 lat temu. Wszystkie rządy po drodze podtrzymywały dyskusję z koncesjonariuszem, 7 lat trwała rozmowa na temat wysokości ceny tej autostrady i jej odcinków, takoż o sposobie finansowania i części technicznej.
                    Miałem więc bardzo bogaty materiał: dziesiątki ekspertyz, dziesiątki przemyśleń, a także lata rozmów.
                    Wszystkie te ekspertyzy kończyły się generalnie jednym stwierdzeniem: że należy podjąć decyzję. A więc ją podjąłem."

                    *************************

                    Podjął decyzję!?!?!?!
                    7 lat rozmów i wreszcie Pan Kurylczyk podjął decyzję.
                    Teraz czeka nas 7 lat rozpatrywania wariantów POW? Na szczęście Pan Kurylczyk będzie grzał stołek najwyżej do czerwca 2005.
        • more.more.more 17 31.10.04, 19:44
          17 milionów od Bałtyku po San
          17 milionów a ty ciągle sam ...
    • Gość: PIOTR korupcja - czy to prawda?! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 22:17
      szkoda że pani posługuje się tekstami gazetowymi wybiórczo. ten artykuł w
      Polityce zasługuje na uwagę.Jest tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=16385856&a=16811143

      No cóż po miesiącach dyskusji doszliśmy do sedna problemu. Czyli do polskiej
      korupcji. Czemu właściwie nie miałaby ona dotyczyć dróg?. Słusznie pani
      sugeruje że Kurylczyk coś gra. A kto niby robiący w drogach czegoś nie "gra"?
      A rola doktora jana ,głównego koncesjonariusza A2?.
      Cóz wybory za pasem i walka się zaostrza. Wiele faktów wypłynie na jaw. Dla
      jednych radosne dla innych smutne.

      Ale zyjemy tu i teraz . Czyli w Warszawie. I moglibysmy poznać o niebo lepiej
      korupcję w drogach gdybyśmy zrozumieli na czym polegał tzw. "układ warszawski".
      Kaczor obiecywał onegdaj to wyjasnić . I skończyło się jak zawsze na niczym.

      Jest jednak na tym forum jedna osoba ,która ewidentnie wie na ten temat
      znacznie wiecej. Nie sugeruję ,by czerpała z tego zyski,ale była w parti
      tworzącej ten układ i mogła wiele zjawisk obserwować od wewnatrz. A jak tu ktoś
      wspomniał chlano wódę i załatwiano interesy.

      TĄ OSOBĄ JEST EWIDENTNIE PANI.

      Była pani w PO w najgorszym okresie jej warszawskiego istnienia. Mało
      tego ,odnoszę wrażenie że nic się nie zmieniło w warszawskiej PO. A pani tam
      ciągle jest.

      Wiec wielka prośba do jedynej tu kompetentnej osoby. Prosimy o wyjaśnienie
      jak działał tzw "układ warszawski". Jak brano ,jakie techniki nabijania cen
      stosowano ?.Jak "rozstrzygano przetargi"? Oczywiście wiem że pani nie czerpała
      z tego zadnych korzyści. Ale nie można byc przez lata w środku układu
      warszawskiego i nie mieć o tym co się działo żadnego pojęcia. Wiec prosimy o
      refleksje i spostrzeżenia na powyższy temat. Myślę ,że dałoby to młodym i
      często naiwnym forumowiczom świeżego spojrzenia na problem autostrad , a w
      szczególności na problem jej ursynowskiego odcinka.


      • jaa_ga Kłamie Pan, jest Pan chory,,, 01.11.04, 00:06
        ...a ponieważ jest Pan chory z jakichś powodów z nienawiści do mnie,
        litując się nad Pana stanem emocjonalnym, TU i TERAZ, ale TYLKO RAZ
        informuję, ze NIGDY nie byłam członkiem PO.
        A jeśli brakuje Panu argumentów merytorycznych.
        ODRADZAM ataki personalne.
        A na przyszłość proszę się czepiać PŁOTU.
        • vampi_r Re: Kłamie Pan, jest Pan chory,,, 01.11.04, 00:29
          No cóż, niektórzy wyznają zasadę:
          Piskorski zawinił, a Jaa_gę powiesili.... eeee....to chyba z cyganem było.

          PIOTRZE.
          Od dawna zauwazyłem, że masz wybitne problemy :
          - raz z rozumieniem słowa pisanego
          - dwa z argumentacją
          - trzy z kojarzeniem.

          Nikt z nas nie popiera korupcji w żadnym kształcie. Ja potępiam i aferę mostową i łapówki Przyjaznego Miasta i dziwne powiązania Kurylczyka i Orlen i Rywina i wyprzedaż majątku narodowego i pedofilię Petza.
          Wy natomiast jesteście klakierami Przyjaznych Łapówek, klakierami Kurylczyka i Jackowskiego. W zasadzie wasza dewiza to im gorzej, tym lepiej.
          Dziwne decyzje ministra Kurylczyka spowodują tylko niepotrzebne straty finansowe, odwleczenie czegoś, co i tak dojdzie do skutku.
          Jaki jest to człowiek i co w swej karierze zdziałał, to sam się przekonasz czytając teksty o nim, które w tym wątku założyłem.

          Czy wy naprawdę jesteście tak zaślepieni, że jak by sam Lucyfer zstąpił na ziemie i powiedził, że trzeba rozpatrzeć warianty POW jeszcze raz, to byście bili mu brawo?

          Ja chętnie z wami podyskutuję. Mam wiele pytań do ciebie i Komagane.
          tyle, że wasza jedyna metoda to puszczanie haseł, demagogia i omijanie niewygodnych dla was kwestii i nabieranie wody w usta.
          A jeśli już usiłujecie jakoś odnieść się do czyichś wywodów, to robicie to zupełnie wyrywając zdania z kontekstu - ja o wyjeżdżaniu z Warszawy, a ty o działce w Serocku.
          Przykładów jest tu aż nadto. Wasz sztandarowy przedstawiciel to jacus, który ze sto tysiecy postów tu juz puscił, a żadnej treści nie przekazał.

          Tacy mają byc polscy ekolodzy? To nic dziwnego, że w smrodach zgnijemy.
          -
          • jaa_ga Re: Kłamie Pan, jest Pan chory,,, 01.11.04, 01:01
            Dziękuję, vampir, za reakcję,
            myślę jednak, że ludzie żyjący w oblężonej twierdzy nienawiści, kłamstwa,
            łgarstw, przekrętów i spiskowej teorii dziejów -
            będą zawsze sądzić innych wg reguł, którymi SAMI się kierują.
            Dlatego rozmowy dalsze z osobnikiem, który podpisuje się PIOTR
            uważam za stratę czasu.
            Z kłamcami i krętaczami po prostu z zasady sie nie zadaje.
            • vampi_r Re: Kłamie Pan, jest Pan chory,,, 01.11.04, 01:24
              Co racja, to racja.
              Ja jednak cały czas pamiętam, że my istniejemy dzięki nim.
              Nie byłoby nas, gdyby nie było ich. Póki będa oni, to będziemy my.
              Od czasu do czasu trzeba im więc kota popuścić ;-)=

              Oni wszyscy prezentują ten sam poziom, który trafnie opisałas w swoim poście.
              Nie mamy więc wielkiego wyboru - musimy z kimś dyskutować. A`że przeciwnik jest taki jak napisałaś... trudno - innego nie ma.
              • jaa_ga Re: Kłamie Pan, jest Pan chory,,, 01.11.04, 01:28
                Po pierwsze - Masz rację
                Po drugie - masz rację
                Po trzecie - zajrzyj do skrzynki i odpisz cito!
                :)
          • Gość: PIOTR vampirowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 09:41
            no ćóż Piskorskiego też nie powiesili.
            Zanaczyłem dwukrotnie w tekście że nie wysuwam względem byłej radnej żadnych
            zastrzeżeń odnośnie korupcji. Niemnej ,będąc radną w tamtym czasie posiada
            pewnie jakąś konkretną wiedzę na temat tych mostowo-drogowych spraw. I mogłaby
            się z nami podzielić tą wiedzą. Ale najwyraźniej woli to zachować dla siebie.

            Ja ,co juz ci pisałem, żadnym ekologiem nie jestem. Nic mi tez niewiadomo na
            teamat korupcji w przyjaznych łapówkach i tego typu organizacjach. Oczywiście
            jak masz jakieś wieści to chetnie posłucham.

            Wracając do Kurylczyka. Powiedział on jedną rzecz bardzo ważną,którą ciągle
            przeoczacie. Wytłuszczę ,byś nie przeoczył.

            AUTOSTRADA PRZEZ URSYNÓW BĘDZIE NAJDROŻSZYM WARIANTEM A2 W OKOLICACH WARSZAWY.

            Tak sprawy wyglądają z punktu widzenia rządu. I nie zamierzam podejmować
            kolejnej dyskusji na ten temat. Oczywiście Kurylczyk nie jest ostatnią
            instancją w tej kwesti i jego decyzje (jeśli będą ) o przeniesiemiu A2 pod GK
            nie muszą być ostateczne. Ale jedno jest pewne , że jesli A2 pobiegnie
            wariantem ursynowskim to będą ciągłe naciski na obniżkę kosztów. A największym
            kosztem jest ten tunel. Jak doprowadzą A2 do Puławskiej,a z drugiej strony do
            skarpy i powiedzą że nie ma pieniędzy ????? A prezydent Poznania powie że to
            szczyt arogancji warszawiaków żadać tunelu gdy Polska w takiej potrzebie (już
            raz tak powiedział w sprawie metra).A tłuszcza prowincjonalna mu przyklaśnie.
            I co dalej? Będziemy mieli trzy wyjscia na Ursynowie. Sami wybudować tunel (już
            słyszę głosy z Tarchomina że most pólnocny jest znacznie ważniejszy), zgodzić
            się by te tiry przemykały się ulicami Ursynowa ,lub pozwolić by wybudowali tę
            trasę po powierzchni. Bedziesz protestować ty,przyjazne,komagane ja także.I
            niewykluczone że była radna także. I nic nie wyprotestujemy.

            Jest taka zasada co się prawie zawsze sprawdza.

            JAK SPRAWY MOGĄ PÓJŚĆ ŹLE TO Z PEWNOŚCIĄ PÓJDĄ ŻLE.

            To ze mogą pójść źle to ci chyba pokazałem. Więc.....
            Więc jeśli macie ściągnąć tę nieszczęsną A2 do Warszawy to przynajmniej
            żądajcie by zaczęto budowę od tunelu.

            P.S. Ursynów potrzebuje ewidentnie nowych dróg. Tak naprawdę to ta planowana
            trasa jest tu najmniej pilna. Ty napisałeś 100 (a może więcej) postów w jej
            obronie . I okazuje się że masz działkę pod Mińskiem. Czy te 100 postów były
            tak zupełnie bezinteresowne??? Czy ja choć raz zasugerowałem by autostradę
            puścić do Serocka? A tam najczęściej jeżdżę na działki.


            • Gość: jacek nadwrazliwa byla radna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.04, 11:18
              wielokrotnie pomawia innych o lapowkarstwo - - odwolujace sie do 'przyjaznego' -
              w kazdym oponencie wobec a2 przez miasto pokazujac ze to kolega wojnara

              popiera tez osoby trzecie pomawiajace oponentow o dokladnei to samo

              jednoczesnie straszy sadami ludzi mowiacych wprost - ze popierania a2 przez
              miasto jest bezposrednio zwiazane z korupcja - a tego moze nie wiedziec
              wylacznie doktor jan

              hipokrytka
              • Gość: Dina Re: nadwrazliwy jacuć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 17:18
                Przyjazne miasto łapówki wymuszało. To taki mało istotny pewnie dla jacusia
                szczegół..........
                • Gość: jacek a urzednicy to nie ??? to czemu nie ma pzp ??? IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 08:34
                  przyjazne wyroslo z urzednikow - i radnych

                  korupcja w Polsce zatoczyla szerokie kregi -nawet w przypadku arkadii przyjazne
                  bylo jednym z pomniejszych biorcow (co nie zwalnia ich z odpowiedzialnosci)

                  z pewnoscia macie obie wiecej wspolnego z przyjaznym niz ja

            • vampi_r Re:PIOTROWI 01.11.04, 16:18
              Gość portalu: PIOTR napisał(a):

              > Zanaczyłem dwukrotnie w tekście że nie wysuwam względem byłej radnej żadnych
              > zastrzeżeń odnośnie korupcji. Niemnej ,będąc radną w tamtym czasie posiada
              > pewnie jakąś konkretną wiedzę na temat tych mostowo-drogowych spraw. I mogłaby się z nami podzielić tą wiedzą. Ale najwyraźniej woli to zachować dla siebie.

              Nie chcę odpowiadać za koleżankę Jaa_gę, ale - jak zdajesz sobie sprawę, to żadnych przekrętów nie robi się jawnie, by każdy radny wiedział. A dwa - nawet jak koleżanak Jaa_ga ma jakieś informacje (podkreślam - NAWET), to jest to sprawa dla prokuratury.
              Ja pracowałem w PKP jak dyrektor generalny Janik wypisywał weksle in blanco na wiele milionów. Możesz mnie się pytać o to co wiem na ten temat i zarzucać, że nie chcę nic pisać, bo wolę zatrzymać to dla siebie.

              > Ja ,co juz ci pisałem, żadnym ekologiem nie jestem. Nic mi tez niewiadomo na
              > teamat korupcji w przyjaznych łapówkach i tego typu organizacjach. Oczywiście jak masz jakieś wieści to chetnie posłucham.

              Ha ha. kolejny obrońca SPM się znalazł.
              Nic mi nie wiadomo na temat afery mostowej - jak masz jakieś wieści to chętnie posłucham. Taki poziom ci odpowiada?

              > Wracając do Kurylczyka. Powiedział on jedną rzecz bardzo ważną,którą ciągle
              > przeoczacie. Wytłuszczę ,byś nie przeoczył.
              >
              > AUTOSTRADA PRZEZ URSYNÓW BĘDZIE NAJDROŻSZYM WARIANTEM A2 W OKOLICACH WARSZAWY.

              I tu widać, że człowiek jest totalnym ignorantem. Wytłuszczę, byś nie przeoczył.
              PRZEZ URSYNÓW W ŻADNYM Z PROJEKTÓW NIE PRZECHODZI AUTOSTRADA A2
              i na tym powinienem poprzestać w odpowiedzi na twoje wywody.

              >
              > Tak sprawy wyglądają z punktu widzenia rządu.

              ???? Nie rządu tylko jednego byłego aparatczyka z PZPR

              > Ale jedno jest pewne , że jesli A2 pobiegnie
              > wariantem ursynowskim to będą ciągłe naciski na obniżkę kosztów. A największym kosztem jest ten tunel. Jak doprowadzą A2 do Puławskiej,a z drugiej strony do
              > skarpy i powiedzą że nie ma pieniędzy ?????

              Ileż to razy mamy powtarzać - A2 konczy się w Konotopach. No nie wiem, bo nawet wytłuszczenie nie pomaga.
              Nie baw się w demagogicznego populistę proroka.
              Na chwilę zostaw A2, bo to jest temat, który nas mniej (czy zupełnie nie interesuje). Jak dla mnie A2 może nie być wogóle.
              Jak zauważyłeś zapewne, załozyliśmy SISKOM. Wiesz co oznacza OM w tym skrócie?
              I własnie nam chodzi o miejską obwodnicę Warszawy.
              I jak zapewne zdajesz sobie sprawę - trasa w okolicach GK dla Warszawy jest jak tarka dla dupy. Czyli do niczego. Mnie osobiście nie obchodzi w jakich warunkach przelatują przez nasz kraj ruskie i japońskie TIR-y. Na taki ruch jaki jest, to zmodernizowana 50-tka wystarczy. Jak się nie podoba, to proszę pakowac TIR-y na tory.
              Nam chodzi o obwodnicę w Warszawie!!! - mam to wytłuścić?
              Jeśli wiec masz lepszy pomysł na poprowadzenie obwodnicy, to wskaż, tylko błagam nie pisz znów o Konstancinie.
              Niedługo jako SISKOM dokonamy pełnej i całościowej krytyki dziwnej propozycji Konstancińskiej. Wiemy na ten temat coraz więcej i to co nam sie jawi, to zwykły przykład jak to ludzie zwący siebie dumnie ekologami, tak naprawdę ochronę środowiaska mają gdzieś.

              Ursynowiacy mają do wyboru: obwodnica w tunelu albo obwodnica wierzchem.
              My chcemy w tunelu, a pseudoekolodzy spod znaku Ekostrady - wierzchem.
              A już czytajac te twoje wywody o prezydencie Poznania i teorii pójscia czegoś źle, setnie mnie ubawiłem. To kolejny przykład na to, że jak nie ma się argumentów, to można je sobie wymyślić.

              > P.S. Ursynów potrzebuje ewidentnie nowych dróg. Tak naprawdę to ta planowana
              > trasa jest tu najmniej pilna. Ty napisałeś 100 (a może więcej) postów w jej
              > obronie . I okazuje się że masz działkę pod Mińskiem. Czy te 100 postów były
              > tak zupełnie bezinteresowne??? Czy ja choć raz zasugerowałem by autostradę
              > puścić do Serocka? A tam najczęściej jeżdżę na działki.

              Czy ty naprawdę czytasz w tym samym języku, co ja piszę? Pisałem o ułatwieniu wyjazdu z Warszawy we wszystkich kierunkach, bo we wszystkich kierunkach wyjazd z miasta zajmuje 2-3 godziny. Jako przykład dalem wyjaz w kierunku Terespola, bo tam często jeżdżę, bo mam działkę. Tyle że gdzie ja napisałem że chcę na swoją działkę jechać autostradą? Na grzyba mi to?
              Akurat A2 planowana jest w okolicach Mińska, ale czy myślisz, że ja będę wjeżdżał w autostradę, płacił 30 zł, by za 20 km zjechać z niej? no mysl czlowieku chwilami.
              • Gość: Dina Re:PIOTROWI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 17:19
                Piotr nie musi mysleć. Wystarczy że ma chorą wizję:)
                • Gość: jaa_ga Dinie...:))) IP: *.acn.waw.pl 01.11.04, 17:55
                  Gzieś Ty była, jak Cię nie było,
                  Forumowa Iskiereczko???
                  Nie wiem, jak innym, ale mnie brakowało Twoich sprinterskich osiągów:)))
                  Cieszę się, że znów jesteś:))
                  jaa_ga
              • vampi_r Cena wariantu ursynowskiego obwodnicy. 01.11.04, 18:58
                Nie ulega żadnej wątpliwości, że koszt tunelu na Ursynowie jest znaczny.
                Jednak aspekt ten należy rozpatrywać nieco szerzej. Nie można porównując warianty przebiegu obwodnicy patrzeć jedynie na cenę.
                Jakby koszt budowy miał być jedynym wyznacznikiem, co i gdzie budować, to doszlibyśmy do wniosku, że nie opłaca się nic budować. Koszt 1 km. autostrady to ponad 3,5 mln euro. Taniej więc zamiast autostrady jest zbudować zwykłą drogę jednopasmową (jeden pas wte i jeden wewte), bo koszt 1 km. takiej drogi to coś około 100 tys. euro. Jeszcze lepiej budować drogi gruntowe, bo 1 km. kosztuje 1 tys. euro. A najlepiej nic nie budować - koszt 0 euro.
                Koszt tunelu na Ursynowie to coś około 700 mln. Drogo!!! Ale tunelu tego nie budujemy na rok, czy dwa. On zostanie zbudowany i będzie służył pokoleniom. Jakie zyski da taki tunel przez lata?

                Dziwne, że jakoś organizacje ekologiczne nie widzą tego - tunel eliminuje hałas w 100%. Eliminuje też emisję spalin. Powietrze w tunelu łatwiej okiełznać i oczyścić. Nawet jeśli obecnie znane technologie oczyszczania powietrza nie są doskonałe, to może za 5-10 lat, może za 30 będą lepsze? Pamiętajmy jednak - nikt nigdy nie wymyśli sposobu oczyszczania powietrza z trasy wierzchem.

                Okolice trasy w tunelu zyskują na atrakcyjności. Nie potrzeba takiego pasa ochronnego, jak przy zwykłej trasie po wierzchu. Ursynów zyska więc atrakcyjne grunty pod inwestycje. Nad samym tunelem ma powstać piękny park, ze sztucznym jeziorkiem, trasami rowerowymi, zielenią. Nie wiem, czy Państwo wiecie, ale (wg znanych mi informacji z ostatniego okresu) we Francji, w Lyon, buduje się długi tunel autostradowy pod samym centrum miasta. Czemu? - bo jest taka konieczność.

                Ursynów to obecnie 200 tys. wielkie miasto, które ma tylko 2 drogi wylotowe do Warszawy i jedną poza miasto (sic!). Założyłem wątek na forum Ursynów pytający się ursynowiaków jak wyjeżdżają z miasta, gdy chcą jechać na Poznań (lub na Bemowo). Odpowiedzi raczej nie było. Ale na sesji rady Warszawy 30 września rozmawiałem z mieszkańcem Ursynowa i zadałem mu takie pytanie. Odpowiedź była tak śmieszna, że aż mnie zaszokowała - ulicą Baletową przez Pyry, Dawidy i Janki. Ulicą, która ma nie wiecej jak 6 metrów szerokosci, jest dziurawa, kręta prowadzi przez niestrzeżony przejazd kolejowy i wśród gęstej zabudowy, mieszkańcy Ursynowa jadą do Poznania. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
                Odejmijmy więc od kosztów budowy tunelu i trasy szybkiego ruchu na Ursynowei koszty amortyzatorów, paliwa, wypadków, odszkodowań,itp.

                Warszawa, jako 2 milionowa aglomeracja, potrzebuje zamkniętej obwodnicy, jak ryba wody. Obwodnica oczywiście nie rozwiąże problemów komunikacyjnych stolicy. Potrzeba rozwijać metro, SKM, szybkie tramwaje, modernizować skrzyżowania. Tyle, że kasa Warszawy świeci pustkami. W wersji GDDKiA cała obwodnica ma być zbudowana za pieniądze z budżetu centralnego, a nie stołecznego. Warszawa wiec miast wydawać kasę na trasy szybkiego ruchu, może te resztki swego majątku przeznaczać na inne inwestycje.
                Jest kontrpropozycja wobec GDDKiA - projekt Ekostrady.
                Tyle, ze nigdzie nie można dowiedzieć się szczegułów na temat tego projektu. Jak wyszło na jaw, że planowana jest przez nich na Ursynowie trasa szybkiego ruchu, ale wierzchem, to koleżanka Komagane znikneła, nie raczyła odpowiedzieć na żadne pytania. Teraz wrócila i jedyne co mówi, to że będzie to mało uciążliwa uliczka. Mało uciązliwa uliczka z Konotop do Mińska Mazowieckiego. Tak samo mało uciązliwa jak Dolina Służedwiecka.
                Ile kosztował remont Ronda Zesłanców Syberyjskich? Lepiej i taniej jest budować od razu trasę kompletną. Kompletny jest projekt GDDKiA.
                Gdyby doszło do zbudowania jedynie "spokojnej" ulicy zbiorczej na Ursynowie, to okazałoby sie szybko, że trzeba ją rozbudować - dobudowac kolejne pasy ruchu, odkolizyjnić skrzyżowania, itp. Koszt tego znacznie przekroczyłby koszt trasy w tunelu jaką proponuje GDDKiA. I Ursynów miałby nie dalej jak za 10 lat drugą trasę Siekierkowską wierzchem.
                Jest też dziwna koncepcja budowy jakiejs trasy przez Konstancin. Do końca nie jest jasne (bo Komagamne znów nie raczy tego uściślić), czy chodzi o budowe A2 przez Konstancin, czy trasy szybkiego ruchu. Jeśli A2, to zapewne w wersji płatnej. Jeśli bezpłatnej trasy szybkiego ruchu, to wciąż nie wiadomo jak taka trasa ma się posłużyc samym warszawiakom. Nie wyobrażam sobie, by ursynowiak jadąc do bemowiaka jechał przez Piaseczno.
                A2 pod Góra Kalwarią to trasa dla nikogo. TIR-y wybiorą i tak bezpłatną 50-tkę, która po modernizacji będzie niezwykle atrakcyjną trasą. Z kolei ruch osobowy z Zachodu na Wschód jest prawie zerowy. Proszę policzyć ile aut wjeżdża do Warszawy z zachodu z rejestracją poznańską lub niemiecką, a ile wyjeżdża z Warszawy na wschód. Ruch z zachodu jest ruchem zdecydowanie DO Warszawy.

                Kupiłem ostatnio głośniki do swego notebuka. Za 18 zł. Miałem kupić takie za minimum 50 zł, ale były za 18, więc kupiłem te. I co? Nic z nich nie słychać.
                Zaoszczędziłem 32 zł, czy zmarnowałem 18 zł.
                Zupełnym bezsensem jest marnowanie kasy z naszych podatków na budowę autostrady dla nikogo. Przyjmując wariant Ekostrady zmarnujemy miliony euro.
                W dodatku, gdyby A2 przechodziła w okolicach GK, to trasy w Warszawie musialyby być budowane z kasy stołecznej. Czyli pustej.

                Autostrady i trasy szybkiego ruchu buduje się tam, gdzie jest taka potrzeba. A taka potrzeba jest własnie w Warszawie, a nie w Górze Kalwarii. Niemcy, czy Poznaniacy jeżdżą do Warszawy, a nie do Tarczyna. Trasa szybkiego ruchu potrzebna jest na Ursynowie, a nie w Konstancinie. Bezkolizyjna obwodnica potrzebna jest Warszawie i warszwiakom, a nie ruskim TIR-om.

                Pan Kurylczyk może se twierdzić, ze wariant ursynowski jest najdroższy. OK. Zamiast budować trasy w stolicy budujmy je 40-50 km od niej. Tylko po co?
                Zamiast budować wielkie osiedla mieszkaniowe w Warszawie budujmy je gdzieś na bagnach i nieużytkach Pilicy 50 km poza miastem. Przecież grunt napewno będzie tańszy. Tylko kto tam chciałby mieszkać?
                Tunel na Ursynowie drogi? To zbudujmy bez tunelu. Ktoś chce tego? Ja nie.

                Panie ministrze Kurylczyk. O co Panu chodzi? Każdy dzień zwłoki w podjęciu decyzji, to wielkie straty. Chce Pan wynająć sobie znaną kancelarię prawniczą lub jakąs firmę konsultingową, która za 10 milionów dokona ponownej oceny wariantów POW? Ja Panu za darmo napiszę - najlepszy jest wariant ursynowski w tunelu. Czy chce Pan zwłoką spowodować, że koszt budowy podwoi się? To przez Pana budowa A1 z Trójmiasta kosztuje prawie 6 mln za kilometr. To przez Pana stracono wiele lat na dywagacje.
                Opłacało się Panu? Zapewne Panu się opłacało.
                • Gość: jacek kazdy dzien zwkloki - to korzysc dla panstwa IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 08:35
                  i mozliwosc wyboru dobrego wariantu

                  oraz mozliwosc zapomnienia o Ursynowskiej Poronionej Autostradzie
              • Gość: PIOTR vampirowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 10:20
                > A już czytajac te twoje wywody o prezydencie Poznania i teorii pójscia czegoś
                > żle, setnie mnie ubawiłem. To kolejny przykład na to, że jak nie ma się
                >argumentów, to można je sobie wymyślić.


                pochlebiasz mi ,ale to nie ja wymysliłem. To sie nazywa prawo Marphiego.

                "Jeśli coś może pójść źle, to pójdzie źle "

                Cóż,uzyłem tego bo myślałem że miałeś to w szkole.

                Gazet też pewnie unikasz więc nie wiesz co gość z Poznania powiedział na temat
                dotacji na warszawskie metro. Ale cię pozostawię w niewiedzy.

                > Ursynowiacy mają do wyboru: obwodnica w tunelu albo obwodnica wierzchem.

                Wybacz ,człowieku z Wierzbna. To co mają do wyboru Ursznowiacy to jakby nasza
                sprawa. Doceniamy twój „wkład” w tą dyskusję , ale jeśli ty nawet nie znasz
                prawa Murphiego to niewiele nam pomożesz. My się nie wpietruszamy w sprawy
                Wierzbna ,czy ty nie mógłbyś nam darować swych „mądrości”???
                • Gość: jacek wampir raz jest z wierzbna - raz z bemowa IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 10:39
                  w zaleznosci jaki argument chce zbic - wlasnym przykladem

                  rok temu mowil o tirach na tory - dzis juz sam wie ze to byla bzdura

                  pol roku temu mowil o tym, ze UPA jest tania - bo nie trzeba wykupowac gruntow -
                  dzis sie kloci o odebranie praw wlascicielow

                  Warszawy nie zna - mial trudnosci z umowieniem sie na spotkanie z innymi
                  ssikomuchami

                  wyjatkowo perfidna szuja
                • vampi_r Re: vampirowi 02.11.04, 11:23
                  Gość portalu: PIOTR napisał(a):

                  > > Ursynowiacy mają do wyboru: obwodnica w tunelu albo obwodnica wierzchem.
                  >
                  > Wybacz ,człowieku z Wierzbna. To co mają do wyboru Ursznowiacy to jakby nasza
                  > sprawa. Doceniamy twój „wkład” w tą dyskusję , ale jeśli ty nawet
                  > nie znasz
                  > prawa Murphiego to niewiele nam pomożesz.

                  To juz jako swój koronny argument zaczynasz podawać prawa, które zostały
                  wymyślone dla jaj.
                  To ja ci podam jeszcze prawo Ohma.

                  > My się nie wpietruszamy w sprawy
                  > Wierzbna ,czy ty nie mógłbyś nam darować swych „mądrości”???

                  Nie wpieprzacie się? A kto snuje się Niepodległościami w te i we wte smrodząc
                  innym? Ciekawe co byście mówili, gdyby mieszkańcy Wierzbna nagle stwierdzili,
                  że Al.Niepodległości staje się spokojną uliczką lokalną, a nie przelotową na
                  Ursynów.?
                  • Gość: PIOTR zawistnemu vampirowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 13:06
                    Prawo ohma też znam,bom szkól skończył parę.W końcu mieszkam na Ursynowie. W
                    moim domu wszyscy dorośli mają wyższe studia i uważamy to za zupełnie
                    naturalne.
                    A to prawo Murphego to tylko na pierwszy rzut oka wygląda jakby było wymyślone
                    dla jaj. Sprawdza sie nad podziw często. I lepiej je sobie przyswój.

                    Oczywiście że ci z Ursynowa smrodzą tym z Niepodległości.
                    I to jest niesprawiedliwe. Zróbmy tak - autostradę przenieśmy pod GK a za
                    zaoszczędzone pieniążki wybudujmy porządne ekrany wzdłuż całej Niepodległości.
                    Jestem całym sercem ZAAAAAAAAAAAAA!!!!
                    Oczywiscie jeśliby ludzie z Wierzbna nie chcieli tych ekranów to ja uważam że
                    ich głos jest decydujacy. Byłoby wspaniale gdyby ci z Wierzbna byli dla
                    nas,ursynowiaków, tak uprzejmi jak ja dla nich.

                    A tak swoja drogą to przeoczyłeś pewien tekst ,który zamieściłem specjalnie dla
                    ciebie. Przeczytaj go uważnie. Mimo że napisany bezosobowo byłbyś w błędzie nie
                    odbierając go osobiście. No czy ja mogę bardziej łopatologicznie????

                    Oto tekst:

                    kocham" tę polską ZAWIŚĆ. Ja mam źle to i inni powinni tak mieć. Kupiłem
                    mieszkanie przy trasie szybkiego ruchu na Woli (bo tańsze) więc niech rząd
                    pusci tym złodziejom na Ursynowie autostradę pod oknami. Bo tak jest
                    SPRAWIEDLIWIE. Żołądki mamy równe więc powinniśmy mieć też jednako ???? Wola to
                    tradycyjnie dzielnica przemysłowa i autostrada tam zupełnie pasuje. Ale Ursynów
                    jest inny. To miało być miasto przyjazne dla mieszkańców. I jak zwykle ta
                    polska ZAWIŚĆ WYŁAZI Z KRZAKÓW. Dokopać tym co mają lepiej.
                    Opodatkować ,zabrać ,zrujnować. My mamy,niech oni tez mają !!!!


                    • vampi_r Re: zawistnemu vampirowi 02.11.04, 13:19
                      Gość portalu: PIOTR napisał(a):

                      > Prawo ohma też znam,bom szkól skończył parę.W końcu mieszkam na Ursynowie. W
                      > moim domu wszyscy dorośli mają wyższe studia i uważamy to za zupełnie
                      > naturalne.
                      > A to prawo Murphego to tylko na pierwszy rzut oka wygląda jakby było
                      wymyślone
                      > dla jaj. Sprawdza sie nad podziw często. I lepiej je sobie przyswój.

                      To jak ty zyjesz? Wychodzisz w ogóle z domu? Prawo Murphego sprawdza się
                      wszędzie. Jak masz szansę wpaść pod samochód, to wpadniesz.
                      W domu też niebezpiecznie. Jak gaz ma gdzies dupnąc, to napewno u ciebie.

                      >
                      > Oczywiście że ci z Ursynowa smrodzą tym z Niepodległości.
                      > I to jest niesprawiedliwe. Zróbmy tak - autostradę przenieśmy pod GK a za
                      > zaoszczędzone pieniążki wybudujmy porządne ekrany wzdłuż całej
                      Niepodległości.
                      > Jestem całym sercem ZAAAAAAAAAAAAA!!!!

                      Czy ty w ogóle byłes kiedykolwiek w tych okolicach? Z tego co piszesz, to
                      widzę, że nie. na Wierzbnie stoja blisko Al. Niepodległości bloki 10-cio
                      piętrowe. Ekran musiałby być tej samej wysokości. Ekran nie powoduje też
                      redykcji spalin. Przemyś wiec lepiej te swoje propozycje.

                      > A tak swoja drogą to przeoczyłeś pewien tekst ,który zamieściłem specjalnie
                      dla
                      >
                      > ciebie.

                      Nic nie przeoczyłem. odpisałem ci na ten tekst.
                      • Gość: jacek na wierzbnie obowiazuje inne prawa fizyki IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 13:32
                        niz na Ursynowie ???

                        tak sadzie wampir:

                        >na Wierzbnie stoja blisko Al. Niepodległości bloki 10-cio
                        >piętrowe. Ekran musiałby być tej samej wysokości. Ekran nie powoduje też
                        >redykcji spalin. Przemyś wiec lepiej te swoje propozycje.

                        swoja droga zrozumiala jest teraz zawisc wampira - mieszkac w 10 pietrowym
                        bloku rodem z prl - i widziec wokol coraz to nowe wille i apartamenty


                      • Gość: PIOTR zawistniku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 14:44
                        wyluzuj. dopiero dziś rano dowiedziałeś się o istnieiu prawa Murphego a juz
                        próbujesz jakiś improwizacji na ten temat? Facet poświęcił temu kawałek życia
                        i był przy tym niegłupi.

                        > piętrowe. Ekran musiałby być tej samej wysokości. Ekran nie powoduje też
                        > redykcji spalin. Przemyś wiec lepiej te swoje propozycje.


                        No wiesz ,bo słabo się w tej technice poruszasz , tunel i wentylator też nie
                        redukuje spalin. Mozna to ( niestety wielce to kosztowne ) je utylizować. albo
                        wyprowadzic spaliny powyzej bloków. Czyli od poziomu drogi trzeba co ileś
                        metrów postawić kominy . Wyższe od bloków koniecznie. I ja optuję za tym by
                        miasto wam te kominy postawiło. Dlaczego wam a nie nam? Bo wy te drogę już
                        macie ,a nas to bezsensowne nieszczęście może dopiero spotkać. Choc nie musi.


                        P.S.czytaj o tej polskiej zawiści i bezinteresownosci ilekroć polemizujesz na
                        tym forum. Bo masz z tym POWAŻNE PROBLEMY. Tu sa linki:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=17041409&a=17130974
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=17041409&wv.x=2&a=17182229

                        a tak mi odpisałeś na "polską zawiść":
                        Mam też działkę z domkiem letnim pod Mińskiem Mazowieckim. Bezkolizyjna trasa
                        blisko domu pozwoli mi szybko wyjechać z miasta na
                        wschód omijając centrum. Obecnie by wyjechać na trasę na Terespol, Mińsk Maz.
                        muszę jechać niemal przez centrum miasta, stać w
                        potęznych korkach na Ostrobramskiej i przed skrzyżowaniem z Marsa. Wyjazd z
                        Warszawy w piątkowe popołudnie zajmuje mi około 3
                        godzin.


                        Lepiej bys chyba nic nie pisał . Ta twoja ZAWIŚĆ I BEZINTERESOWNOŚĆ sa
                        modelowe. Mieszkasz na Wierzbnie , w dole setki hałaśliwych i smrodliwych
                        samochodów. Także mój i innych Ursynowian za co wiecznie przepraszmy. Działke
                        masz daleko i dojazd kiepski (cos piszesz o 3 godzinach). Chciałbyś zmienic
                        mieszkanie na Ursynów ale kasy nie starcza. To rodzi zawiść. Buzuje ona w tobie
                        i każdym twoim poście. Zawiść ,że ci na Ursynowie maja lepiej. Nie maja
                        hałasu,smródów i do Mińska bliżej ( ja tam jedę koło 1-1.5 godziny)

                        Dokopmy im to pierwsza twa refleksja jak myślisz o Ursynowie. Bo cię nie stać
                        na mieszkanie tutaj ???? Mamy smród i brud. Zróbmy im to także.
                        Czy tak naprawdę ci ulzy jak nas już skopiesz? I bedziemy mieli wszyscy pod
                        oknem smród i brud. A pamietasz taka puentę góralskiego dowcipu - obaj my się
                        za darmo g..... najedli? Wiec czy bedziesz szczęśliwszym człowiekiem jak tym
                        na Ursynowie zamontujesz tę A2 pod oknami? Bo cie nie stać na ursynowskie
                        mieszkanie? To ja zrobię kwestę na Ursynowie na to twoje mieszkanie. A była
                        radna ,bo cię lubi,pomoże mnie z całych sił.
                        • vampi_r Re: zawistniku 02.11.04, 15:36
                          Tu masz odpowiedź.

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=17167847&a=17232361
                          A jak chcesz poczytać co nieco o oczyszczaniu powietrza z tunelu, to jest
                          odpowiedni wątek na naszym forum.

                          PS. Sprawdziłem prawo Murphiego. Bułka przy śniadaniu upadła mi masłem do góry.
                          Wiec???....
                          • vampi_r Re: zawistniku 02.11.04, 15:42
                            Aha.
                            Moje mieszkanie na Woli kosztowało o wiele więcej, niż cena mieszkań na
                            Ursynowie. Jest zupełnie inaczej, niż piszesz - to na Ursynowie mieszkania sa
                            tańsze. Ale mniejsza.
                            Jak zwykle dajesz popis zupełnej niewiedzy i wyciągania dziwnych wnioisków z
                            oczywistych faktów.
                            Odpowiedz na post którego link wkleiłem ci powyżej, to porozmawiamy, a tak nie
                            mam czasu na pisanie komuś czegoś, co ten i tak nie zrozumie.
                            Ale nic takiego - mnie osobiście zalezy, by wątek o Kurylczyku jak najdłużej
                            się utrzymywał na topie. Pomagasz mi w tym. dziękuję więc.
                            • Gość: jacek teraz mieszka na Woli .... IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 15:46
                              no tak - na Wierzbnie nie ma cmentarza ...
                            • Gość: PIOTR zawistniku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 18:17
                              przeczytałem uważnie ten link.

                              Jedyne co z niego wynika to to ,żeś sobie kupił zupełnie bezsensownie głosniki
                              za 18 złp (para czy za sztukę?) Wiesz jak ja widzę głosniki za 18 złp sztuka to
                              omijam je długim łukiem. Bo to szajs (patrz google/szajs)

                              Podobnie z tym mieszkaniem na Woli. Owszem mieszkanie , komfortowo wyposażone,
                              na Woli może być droższe od tego do remontu na Ursynowie. Ale z pewnoscią nie
                              o wiele.

                              Cóż z tego wynika? Robisz permanentne błędy.Te głosniki i to mieszkanie.
                              Wyrzucasz pieniądze przez okno. I nie dziw że do tej pory mieszkasz na
                              Wierzbnie nad smierdzącą drogą. Mało tego,mimo ześ wydał (Moje mieszkanie na
                              Woli kosztowało o wiele więcej) kupe szmalu to dalej będziesz miał smrodliwą
                              drogę pod oknami. Bo tak naprawdę to biedni są biednymi nie dlatego że mało
                              zarabiają.Tylko dlatego że głupio wydają skromne środki.

                              Dobra,masz rację, twoja kasa,twoje wybory i nikomu nic do tego. To twoje błędy
                              i będziesz ty i twa rodzina za to płacić. Nas to nie powinno obchodzić. I nie
                              obchodzi ,przynajmniej mnie.



                              Ale skąd ci przyszło do głowy,ze jesli się tak permanentnie mylisz w sprawach
                              osobistych to nie popełniasz takich samych błedów w sprawach o których
                              dyskutujesz na tym forum? Dla mnie to oczywistość ,ale ty powinneś sobie to
                              lepiej przemyśleć.


                              Spieprzyłeś sprawę z głosnikami i z mieszkaniem to czemu miałbys nie spieprzyć
                              z tą A2 przez Ursynów? Bo należysz do siuśkomu? Ale to przecież taka sama
                              banda nieudaczników co kupują głosniki po 18 złp. Pomijając tych co za to
                              biorą pieniążki.


                              Co bys powiedział ludziom ,którym wasz siśkom puscił autostrade pod oknami za
                              lat parę? Żeście się pomylili? Że jesteście nieudaczniki,którym rzadko co sie
                              udaje? Tez mi argumenty!!!


                              > Ale nic takiego - mnie osobiście zalezy, by wątek o Kurylczyku jak najdłużej
                              > się utrzymywał na topie. Pomagasz mi w tym. dziękuję więc.

                              I wzajemnie. Dzieki ministrowi Kurylczykowi sprawa powraca na etap dyskusji o
                              przebiegu autostrady A2 przez okolice Warszawy. I dzieki mu za to. Bo moglismy
                              popełnic masę błędów. Że jest z byłego pzpra ? Naprawdę to ja już wolę tych
                              z pzpra niż tych z platformy. Ci z pzpra mieli jakis umiar w złodziejstwie.
                              Wiecej informacji udzieli ci na priva koleżanka jaga. Poproś to ci powie ,bo
                              nam nie chce. Choc może.

                              Wiec podtrzymujmy ten watek zgodnie razem. Oby ta dyskusja o trasie A2 odzyła.
                              Bo jest jeszcze czas by uniknąć nieszczęścia.
                          • more.more.more konkurencja tężni 02.11.04, 15:44
                            A jak chcesz poczytać co nieco o oczyszczaniu powietrza z tunelu, to jest
                            > odpowiedni wątek na naszym forum

                            zrób streszczenie bo tam wpuszczają tylko z odpowiednią ilością wazeliny i
                            trzeba mocno bić brawo
                            "Wiesław Wiesław Partia Partia"

                            no więc co z tym czystym powietrzem?...

                            hej, mam pomysł dzięki tobie
                            zrobimy koło tych kominów konkurencyjny Konstancin
                            będą inhalacje i te sprawy
                            co ty na to? dobrze kombinuję?
                          • Gość: PIOTR zawistnikowi IP: *.acn.waw.pl 02.11.04, 16:39
                            ciagle nie odpowiadasz na zadane ci pytanie. A brzmi ono:

                            CZY JAK JA MAM ŹLE TO I INNI TAK MIEC MUSZĄ??



                            Rzeczywiście nie piszę nic na forum siuśmaków.Dlaczego?

                            1. forum jest ewidentnie STEROWANE przez ludzi skorumpowanych i robiacych to
                            za pieniadze.
                            2. tak się wzajemnie upewniacie w swych racjach i klepiecie po pupciach,ze nie
                            mam sumienia popsuc wam tego światka ,dolewając przysłowiową łyżkę do beki
                            miodu (jakbys nie wiedział o czym mówię,a pewnie nie wiesz , tu jest link:
                            portalwiedzy.onet.pl/63870,haslo.html )
                            3. na waszym forum nie toczy się autentyczna dyskusja o drogach w Warszawie.
                            Forum jest całkowicie poświecone obronie "jedynie słusznej" drogi przez
                            Ursynów. I nie obchodzi was jakakolwiek wymiana myśli (choć ja ci na siłę
                            przyswoiłem prawo marphego - mógłbys podziękować ,nauka w końcu kosztuje, a
                            miałeś to za free). Dowód? Zbieracie (siuśkomy) wszystkie racje za opcją
                            niekonstańcińską. Nie rozważacie ,jak ja ,różnych wariantów. Szukacie tylko
                            przysłowiowego "haka" na wersje wam nie pasujące. I stąd niejaka jaaga wywleka
                            pzprowską przeszłość Kurylczyka. Tak jakby PZPR była bardziej skorumpowana niż
                            jej warszawska PO.
                            4. MANIPILUJECIE. I to jest głowny powód założenia przez was tego wątku.
                            Przeciw autostradzie przez środek miasta występowali i wystepują środowiska
                            ekologiczne. Ja nie miałem z nimi nigdy żadnego kontaktu. I tak naprawde to nie
                            tęsknię za ludźmi wotujacymi za skasowaniem samochodów.
                            Ale to co wyprawiacie z poziomem dyskusji przekracza wszystko co dotąd
                            widziałem. Poziom "polemiki" w waszym wykonaniu sięgnął dna. I poniżej już
                            chyba nic wiecej nie ma .



                            Zapraszam innych by wypowiedzieli się dlaczego nie piszą na forum siuśmaków. Bo
                            tak naprawdę to niewielu tam sie wypaca ,biorąc pod uwagę że na samym Ursynowie
                            jest tylko 200 tys ludzi

                            P.S. Wiesz gdzie powinneś zajrzec przed odpowiedzią? Przypomnę ,boś
                            niepamiętliwy i czytać nie lubisz , ale pisac uwielbiasz (ze stratą dla nas
                            wszystkich zresztą):

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=17041409&a=17130974
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=17041409&wv.x=2&a=17182229
                            • vampi_r Re: zawistnikowi 02.11.04, 18:32
                              Gość portalu: PIOTR napisał(a):

                              > ciagle nie odpowiadasz na zadane ci pytanie. A brzmi ono:
                              >
                              > CZY JAK JA MAM ŹLE TO I INNI TAK MIEC MUSZĄ??

                              A ja ci odpowiadam, że ci odpowiedziałem. Poza tym to co to za pytanie.

                              Odbijam piłeczkę.
                              Ani ty, ani Komagane nie odpowiadacie na pytania:
                              Czy ulica zbiorcza przez Ursynów będzie mniej szkodliwa niż trasa w tunelu?
                              Ile ulica zbiorcza ma mieć pasów?
                              Czy skrzyżowania będa bezkolizyjne?
                              Jaki ruch przewiduje się tą ulicą, ile pojazdów na godzinę?

                              Na dalsze twoje dywagacje nie mam co odpowiadac, bo poswiadczaja one po raz
                              kolejny, że jestes chorym człowiekiem.

                              Wiele twoich stwierdzeń jest wręcz godnych zajęcia się tobą przez prokuraturę.
                              Biorąc pod uwagę, że jako SISKOM występujemy w wielu miejscach pod prawdziwymi
                              imionami i nazwiskami - między innymi pisząc pisma do GDDKiA i gdzie indziej.
                              Nie oczerniasz więc kogoś wirtualnego, ale grupę prawdziwych ludzi.

                              SISKOM to grupa społeczników i nie bierze od nikogo żadnych pieniędzy.
                              Jeśli masz dowody na coś innego, to proszę o ich podanie.
                              Jak nie, to prosze o sprostowanie i przeprosiny.
                              Masz czas do konca jutrzejszego dnia. Jak nie, to zajmie się tobą prokurator.
                              • Gość: PIOTR pieniaczowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 21:02
                                pierwsze pytanie ,czy zajrzałeś już tytaj?
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=17041409&a=17130974
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=17041409&wv.x=2&a=17182229
                                dobra przyjmuję na wiarę

                                To vampir to twoje prawdziwe nazwisko? Jesli tak to biegnij do tego
                                prokuratora. I nie czekaj końca dnia. I o co mnie oskarżysz? Że cię wysłałem do
                                szkół? A może że ci powiedziałem żeś zawistny i "bezinteresowny"? Albo że sie
                                nasmiewam z waszej siuśmajtkowej organizacji? Fajnie bedzie wyglądał akt
                                oskarżenia.
                                Oskarża się pana Piotra..........że w dniu oskarzył siuśmajtków o
                                manipiulowanie opinia w forum GW. Ponadto napisał że vampir to zwierz
                                wypchany ,choc nie do końca. I prokurator zażąda kary smierci. A dostanę pewnie
                                dozywocie bez prawa wyjścia.

                                Wiesz jak się to nazywa?

                                jak ja kocham to polskie PIENIACTWO !!!!!.
                                Mógłbym wątek rozwinąć ,ale mozesz sobie to sam wyczytać w googlach
                                pieniaczu. Wiec biegnij do prokuratury i składaj szybciutko to zawiadomienie
                                o "przestepstwie".
                                I nie zapomnij wspomnieć żeś mnie nazwał chorym. Bo też za to można iść
                                posiedzieć.Ale nie przejmuj się ,ja nie pobiegnę do prokuratora. Bowiem nie
                                jestem PIENIACZEM.

                                Mozesz sobie robić co chcesz ,bo zyjesz w wolnym kraju. Tylko cie proszę o
                                jedno - nie porysuj lakieru mojego samochodu.


                                Wracając do meritum to skąd ci przyszło do głowy ,że nam tu na Ursynowie brak
                                jakiejś ulicy zbiorczej? Ani pod ziemią,ani po wierzchu. Nawet nie po
                                estakadzie (www.google/estakada). Owszem potrzeba rozbudowywać (i to pilnie)
                                drogi prowadzące do centrum,ale nie wschód-zachód. Istniejące drogi
                                Płaskowickiej,Ciszewskiego ,Belgradzka ,Wąwozowa,Rogozińskiego i inne zupełnie
                                dobrze radzą sobie z ruchem wschód-zachód. I nie ma potrzeby (póki co) ich
                                rozbudowy. To wie każdy mający samochód na Ursynowie. I pisze to tylko dla
                                ciebie boś z Wierzbna.No i oczywiscie przydałaby sie jakieś drogi do Piaseczna
                                i Konstancina. Moga być zbiorcze. I tyle.
                                A teraz biegnij do prokuratora . Tylko sie spień stosownie .Ale zachowaj powagę
                                bo chłop sie obśmieje serdecznie.I bedzie miał z czego.

                                • siskom_tak Piotrowi 02.11.04, 21:58
                                  www.ekostrada.republika.pl/
                                  Zapoznaj się najpierw z propozycją jako promuje Komagane i jej stowarzyszenie Załuski, a potem pisz. A najlepiej nie pisz, bo sam nie wiesz co i o czym piszesz.

                                  Sugerowałeś, że jesteśmy sterowani i skoumpowani.
                                  Przpomnimy więc twoje wypowiedź na temat forum "TAK dla warszawskiej obwodnicy".
                                  PIOTR napisał:
                                  "1. forum jest ewidentnie STEROWANE przez ludzi skorumpowanych i robiacych to
                                  za pieniadze."


                                  To ewidentne kłamstwo i pomówienie. Działanie takie jest ścigane przez prawo. Forum zostało założone przez SISKOM i nikt członkom grupy za prowadzenie forum nie płaci, ani nie wpływa na tresci w nim prezentowane.
                                  Jako SISKOM występujemy pod prawdziwymi nazwiskami we wszelich oficjalnych pismach do urzędów. Jako SISKOM jesteśmy też zaproszeni do telewizyjnej debaty. To z nami skontaktował się dziennikarz TV i zaproponował udział w programie. To my podaliśmy wszelkie namiary telefoniczne do naszych kontroponentów.

                                  Kończymy na tym wszelkie dyskusje z tobą.
                                  Spodziewaj się niespodzianki w niedługim czasie.
                                  Za swoje słowa, a zwłaszcza pisane trzeba płacić. Niedługo się o tym przekonasz.
                                  • Gość: jacek ja tez chce takiej niespodzianki IP: *.u.mcnet.pl 03.11.04, 09:09
                                    podobnie jak piotr uwazam ze jestescie wynajeci do wprowadzania w blad opinii
                                    publicznej

                                    publicznie nawolujecie do popelnienia przestepstwa i do lamania procedur
                                    administracyjnych

                                    pomawiacie ustawicznie oponentow o powiazania/ przynaleznosc/
                                    metody 'przyjaznego'

                                    fakt ze zaprosil was do TVP niejaki durczok - czlowiek kwiatkowskiego - tylko
                                    pogarsza wasza sytuacje

                                    klamcy, manipulanci i hipokryci
                                  • Gość: PIOTR siskomowi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 14:38
                                    to teraz ty bedziesz ze mną "polemizował"?. Vampir ma dość?

                                    Złość piekności szkodzi.A jutro macie wystep telewizyjny. Więc się nie
                                    złość ,porządnie wyśpij ,umyj włosy i zęby.I uszy by lepiej słyszeć co mówią
                                    adweresarze. Jak bedziesz na ekranie to pomachaj lewą rączką bym cie rozpoznał.
                                    Moze mnie i resztę ursyniowiaków przekonacie ,choć powątpiewam.Szansę wam dała
                                    TVP. I drugiej moze nie dać.I tylko tej debacie zawdzięczasz to że nie
                                    założyłem nowego wątku. O zastraszaniu mnie przez waszą organizację. Bo jesteś
                                    juz trzecią osobą wysuwającą pod moim adresem tzw. "groźby karalne".


    • Gość: jacek a ceny dzialek rosna - A2 bedzie jak ze zlota IP: *.u.mcnet.pl 02.11.04, 09:06
      www.rzeczpospolita.pl/teksty/nieruchomosci_041102/nieruchomosci_a_5-3.F.jpg
      • Gość: złoty Re: a ceny dzialek rosna - A2 bedzie jak ze zlota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 21:04
        Jacku, poszukaj jeśli możesz cen na Ursynowie, Okęciu i Załuskach.
        • Gość: jacek a co przez to chcesz powiedziec ??? IP: *.u.mcnet.pl 03.11.04, 09:11
          wysiedlenie musza dostac mozliwosc nabycia EKWIWALENTNEJ nieruchomosci

          a nie kawalerki w bloku

          a ceny EKWIWALENTNYCH nieruchomosci rosna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka