Gość: PIOTR
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
05.11.04, 17:00
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=51268
Niechlujstwo wojewody
Przyszłość rozbudowanego lotniska na Okęciu jest niepewna
Pod znakiem zapytania stoi otwarcie budowanego terminalu 2. Takie są
konsekwencje niechlujnych działań wojewody i wczorajszego wyroku Naczelnego
Sądu Administracyjnego.
Zakończenie budowy drugiego terminalu planowane jest na koniec przyszłego
roku. Może się jednak okazać, że rozbudowa lotniska, na którą przeznaczono
ponad 200 mln zł, nikomu nie będzie służyła. Inwestycja może zostać
zakończona, ale wiele wskazuje na to, że miesiącami będzie stała
niewykorzystana.
Wczoraj NSA unieważnił rozporządzenie wojewody o wyznaczeniu obszaru
ograniczonego użytkowania wokół portu. To taka strefa, w której ze względu na
uciążliwe działanie lotniska nie można np. budować domów, szkół i szpitali.
Jej granice wojewoda Leszek Mizieliński (SLD) ustalił jednak dowolnie i
niechlujnie. - Należało je określić bardzo szczegółowo - pouczała sędzia
Krystyna Borkowska. - Przez jakie działki ma przebiegać, w których ich
miejscach, z określeniem ulic - uzasadniała wyrok.
Tymczasem ustalenie obszaru wokół lotniska było warunkiem uzyskania
pozwolenia na rozbudowę portu. Bez niego Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze nie
będzie teraz mogło uruchomić terminalu. - Procedura ustanowienia obszaru
ograniczonego użytkowania może być wszczęta od początku - biuro prasowe
wojewody zdaje się bagatelizować sprawę. Sytuacja nie jest jednak taka
prosta, jak to się wydaje urzędnikom. Decyzja o ustanowieniu strefy musi być
prawomocna. Tymczasem mieszkańcy, którzy nie zgadzają się na rozbudowę portu,
już zapowiadają, że oprotestują inwestycję. Zanim sprawą zajmą się zawalone
pracą sądy, upłyną długie miesiące. Prawdopodobne jest więc, że kiedy
terminal 2 będzie już gotowy, sprawa strefy będzie wciąż nierozstrzygnięta.
- Nas przeraża rozbudowa tego lotniska - mówi Krzysztof Grabka z Michałowic. -
Tłumaczono nam, że nie będzie się ona wiązała ze zwiększeniem liczby lotów.
Jeszcze terminalu nie wybudowano, a już wprowadzono tanie linie. - Żyć się
tam nie daje - wtóruje mu Jacek Bartoszewicz, jeden z mieszkańców Starych
Włoch. To ich skarga doprowadziła do unieważnienia roz porządzenia
dotyczącego obszaru ograniczonego użytkowania.
Data: 2004-11-05