Dodaj do ulubionych

drewniane domki przy bernardyńskiej

09.11.04, 11:29
czy ktoś wie co się stało z drewnianą zabudową przy ulicy bernardyńskiej,
kiedy zaczęli budować tam bloki?
Obserwuj wątek
    • petrokles Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 11.11.04, 08:48
      maryzero napisała:

      > czy ktoś wie co się stało z drewnianą zabudową przy ulicy bernardyńskiej,
      > kiedy zaczęli budować tam bloki?
      Dawno, dawno temu, gdy zapadła decyzja o budowie bloków, i gdy wysiedlono
      mieszkańców Czerniakowa, w charakterze małoletniego gówniarza łaziłem po
      opuszczonych (przypominam - pod przymusem) czerniakowskich chałupach -
      zwłaszcza w okolicy Placu Bernardyńskiego. Widziałem "naocznie" ściany z glilnu
      z trzciną w środku.
      Później przyjechał spychacz. Roz....ł wszystko w cholerę. Teraz mają tam
      mieszkania UB-cy, milicjanci obywatekscy, mieszkał tam też niejaki "Piotrowski"
      Gardzę nimi
      P
      • narysuj.mi.baranka Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 11.11.04, 14:27
        To mna tez gardzisz, bo ja tam mieszkam i lubie moich sasiadow :)
        Moze pamietasz jednak kiedy zaczeto budowe? Slyszalam, ze bloki wybudowane w
        czasach komunistycznych maja okreslona gwarancje, ze nie sa wieczne. I czasem
        sie boje, ze mi sie to zlozy jak domek z kart.
        • lagier Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 11.11.04, 16:49
          No coz... Moja babcia pochodzi z ul. Bernardynskiej, ale z tej "drewnianej".
          Urodzila sie tam i mieszkala przed wojna i dlugo po wojnie.
          Dom stal za kosciolem i byl pierwszym po lewej stronie wjezdzajac w
          Bernardynska. Stal tak jak pierwszy blok (nie pamietam numeru) po lewej, a te
          wysokie drzewa byly na tej posesji. Moj pradziadek mial tam mala, jesli mozna
          tak powiedziec "korporacje" taksowkowa (jezdzil taksowka juz na poczatku lat
          20...), ale w 1939 po wejsciu Niemcow do Warszawy, wszystkie samochody
          zarekwirowano dla potrzeb wojska niemieckiego... Z opowiesci babci wiem, ze
          pradziadek, zeby utrzymac rodzine zaczal z bylymi pracownikami skladac ryksze,
          ktore z braku prywatnych taksowek byly za czasow okupacji bardzo popularnym
          srodkiem lokomocji:)
          Z tego co opowiada to zycie na Bernardynskiej plynelo sielsko (ale chyba
          dziecinstwo tak zawsze wyglada we wspomnieniach...)
          Ostalo sie troche zdjec z pozogi wojennej i musze przyznac, ze "stara"
          Bernardynska mimo przasnosci i drewnianych domkow prezentowala sie przyjemnie.
          Do tego chcialem wam przypomniec, ze przed kosciolem O. Brnardynow byla petla
          tramwajowa lini W i W (extra), ktora kursowala z Wilanowa do Centrum.
          I najwazniejsze! Nazwa Sadyba pojawila sie dopiero po wojnie, a wczesniej
          funkcjonowala nazwa (mam to na rozkladzie jazdy z 1939 roku) Czerniakow, a na
          Sadybe mowiono "miasto ogrod".
          Z tego co sie orientuje, jakos w latach 70-tych "komuchy" wywlaszczyli
          wszystkich, zburzyli domy i postawili najbrzydzsze osiedle w Warszawie (Hehe,
          zartuje! Prawie sie na nim wychowalem, bo wiekszosc mojej klasy ze 103 byla z
          Bernardynskiej).
          A wracajac do postu wyzej to fakt, ze wiele blokow na Bernardynskiej to tzw.
          bloki milicyjne, wojskowe itp.
          No coz takie byly czasy... Na szczescie takich pieknosci jak "osiedle cudow" jak
          je nazywalismy w dziecinstwie na "starej" Sadybie wiecej sie nie wyklulo i nadal
          mozemy cieszyc oczy uliczkami, niska zabudowa i zielenia:)
          Pozdrawiam
          • staua Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 08.01.05, 07:31
            To wlasnie moj blok stoi na posesji Twojej Babci... Jak sie to dziwnie plecie...
            A podobno (tak twierdza znajomi architekci) poniewaz punktowe, wysokie bloki bezmyslnie postawiono
            na tzw. kurzawce, zapadaja sie one nieuchronnie, poza tym tunelowa struktura osiedla powoduje ciagle
            przewewy. Ja i wiele znajomych twierdzilismy, ze jest tam przez to "zla aura" :-) Choc wspomina sie
            fajnie...
        • staua Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 08.01.05, 07:28
          Mna tez :-) Co prawda juz nie mieszkam, ale mieszkalam 20 lat...
          Pamietam Piotrowskiego i jego dzieci, jest to jeden z tematow, ktore mozna poruszac jako ciekawostke.
          Drugim takim tematem jest, ze w moim bloku byly policjant zabil swojego syna dwunastoma strzalami
          z pistoletu dlatego, ze syn za dlugo rozmawial przez telefon.
          Juz go wypuscili.
          W tych blokach mieszkali nie wylacznie ubecy, czesc nalezy (i nalezala) do Spoldzielni Energetyka,
          sporo pracownikow UW tam mieszkalo na przyklad. I sporo calkiem zwyczjnych ludzi...
      • pem4 Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 11.11.04, 16:57
        dla scislosci moze ustalmy, gdzie te domki staly...(?) bo jesli kolo placu
        bernardynskiego, to obecnie stoi tam raczej osiedle rzadowe; jeden do kilku
        blokow jest poza tym niskim osiedlem. natomiast jesli staly dalej (sam
        slyszalem kiedys o jakis drewnianych domkach nieopodal jeziorka), to sprawa
        jest nieco bardziej skomplikowana; owszem ub, policja, piotrowski rowniez, ale
        zdecydowanie nie tylko. jakies 3 bloki nalezaly do warszawskich uczelni etc.;
        pan, uw, sggw, sgpis, am, in. dalszych kilka mialo wojsko, co najmniej jeden
        zamieszkiwali ludzie, ktorzy budowali to osiedle... btw, co myslicie o nowych
        kolorach blokow z plyty? (kilka pomalowano na jaskrawy zolto, jeden na wyblakly
        zielony; heh, moze najzabawniej by bylo gdyby tak kazdy byl innego koloru...;)))
        • lagier Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 11.11.04, 17:08
          Drewniana zabudowa stala na calej dlugosci ul. Bernardynskiej, a ul. Golkowska
          praktycznie nie istniala i dopiero po wojnie tzn. w latach 70 zostala tak
          rozbudowana:)
          • maryzero Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 11.11.04, 23:44
            Ulica Gołkowska "pojawiła się" na planie Warszawy dopiero w 1971 roku,
            prowadziła wtedy od Powsińskiej do Bonifacego. W formie w jakiej istnieje do
            dziś, tzn. na odcinku od Powsińskiej do mostu na jeziorku, naniesiono ją
            dopiero na plan miasta z 1974 roku. Gołkowska planowana była jeszcze przed
            drugą wojna światową, jednak tylko na odcinku od ul.Bonifacego do dzisiejszej
            ulicy Woziwody (która wtedy jeszcze nie istniała i nie była planowana), i tak
            została zaznaczona na planie z 1935 roku.
            Przed wyznaczeniem Gołkowskiej, to ulica Koronowska dochodziła do Powsińskiej,
            mniej wiecej w tym miejscu co dziś Gołkowska, i biegła dalej do ulicy
            Jeziornej. Trzeba wiedzieć, że most przez jeziorko znajdował sie wtedy na przy
            skrzyżowaniu ulicy Goraszewskiej i Jeziornej. Wyznaczenie ulicy Koronowskiej,
            które nastąpiło między rokiem 1935 a 1945, odciążyło ruch na ulicy
            Goraszewskiej,która w dwudziestoleciu międzywojennym pełniła funkcję głównej
            ulicy miasta-ogrodu.
            Nazwą "Sadyba" dla określenia terenów Czerniakowa Południowego rzeczywiście
            zaczęto się posługiwać dopiero po drugiej wojnie światowej, od nazwy
            spółdzielni oficerskiej "Sadyba",która budowała wille i domy w mieście-
            ogrodzie.Przedtem tereny te określano jako Czerniaków bernardyński, czy też
            wieś Czerniaków, i Miasto-ogród Czerniaków.
            Drewniana zabudowa ciągnęła się i wzdłuż ulicy Czerniakowskiej i wzdłuż
            Bernardyńskiej. Na Bernardyńskiej wiekszość domów powstała po jej południowej
            stronie,ze względu na granicę tarasu nadzalewowego przebiegającą po jej
            północnej stronie, i dochodziła do folwarku Czerniaków, z którego do dnia
            dzisiejszego pozostał jedynie dworek przy Bernardyńskiej 1.
            Druga wojna światowa zniszczyła tylko 1 z 6 budynków folwarcznych. Prócz dworku
            istniały jeszcze dwa budynki mieszkalne, jeden całkowicie spalony w czasie
            wojny, drugi w stanie nienaruszonym, w 1945 zajęty przez armie radziecka, a
            także kotłownia, cieplarnia i budynek gospodarczy. Myślę, że zburzono je w
            czasie budowy osiedla, tj. w 1968-70 roku, ale nie jestem pewna, może ktoś z
            Was pamięta? Do dziś po północnej stronie dworku zachowały się mury obwodowe po
            jakimś budynku, ale nie wiem czy było to jedno z zabudowań folwarcznych, czy
            moze jakiś późniejszy budynek,może wiecie?
            • pem4 Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 12.11.04, 22:56
              bardzo ciekawe dane:)) co do murow, to - o ile wiem - jest to pozostalosc po
              starej lodowni, ale nigdy nie sprawdzalem tej wiadomosci. sam pamietam czasy,
              gdy mury mialy jeszcze prowizoryczny dach, ale nie byl to
              zdecydowanie "oryginal", lecz raczej prowizorka stworzona zapewne w okresie
              powstawania osiedla z plyty (magazyn budowy czy cos w tym stylu). w latach 80-
              tych ow drewniany dach znikal;) , a mieszkancy robili sobie z niego ogrodzenia
              na okolicznych dzialkach; np. na terenie dzisiejszego parkinku miedzy B1a a B2.
              • maryzero Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 13.11.04, 12:04
                wielkie dzięki. jeżeli macie jakieś pytania co do historii Sadyby,to moze będę
                potrafiła na nie odpowiedzieć,bo piszę pracę mgr. o rozwoju urbanistycznym tych
                terenów. Z kolei jeśli Wy dysponujecie jakimiś informacjami,zdjęciami, czy w
                ogóle czymś co,jak sądzicie,mogłoby mi się przydać, to będę bardzo
                wdzięczna,jeśli zechcecie się tym ze mną podzielić.
                • lagier Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 14.11.04, 17:25
                  Zgadza sie, te mury obok folwarku to pozostalosci po tzw. "lodowni", w ktorej
                  przechowywano jak sama nazwa wskazuje lod:) Lodu uzywano przed wojna do tego
                  samego, do czego sluza dzis lodowki... Ale teraz mamy dobrze:)!
                  Droga Maryzero, moja babcia ma pare przedwojennych zdjec, ale na nich glownie sa
                  osoby na lakach za ul.Bernardynska, moj pradziadek przy taksowce (niezla bryka),
                  a jesli chodzi o drewniane domy to takich zdjec znalazlem tylko dwie sztuki.
                  Niezlym zrodlem informacji na temat historii Sadyby i Dolnego Mokotowa jest
                  ksiazka Jerzego Kasprzyckiego:
                  "Korzenie miasta - Warszawskie pozegnania"
                  Tom IV "Mokotow i Ochota"
                  wydawnictwo VEDA 2004
                  Zapewne znasz ta pozycje, ale jesli nie to goraca ja polecam tobie i wszystkim
                  ciekawym historii Sadyby i okolic:)
                  W tej ksiazce jest tez duzo zdjec i opisow wiekszosci ulic na Sadybie,
                  Czerniakowie... Bernardynska tez:)
                  A jesli chodzi o pytania to moze wiesz cos na temat remontu pl. Rembowskiego i
                  ul. Okreznej...hehe-oczywiscie zartuje i prosze o wiecej opisow historii naszej
                  cudnej okolicy:)
                  Pozrawiam
                  • maryzero Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 16.11.04, 10:21
                    czyli,jak rozumiem "lodówka" pochodzi z okresu miedzywojennego? A kto jej
                    używał? mieszkańcy wsi czy właściciele folwarku?
                    Lagier, czy mógłbyś zapytać babci czy pamięta co się stało z karczmą i
                    szpitalem,które stały przy placu bernardyńskim,na przeciwko koscioła? Wiem, ze
                    murowana karczma,z ogródkiem obok, została częściowo zniszczona w czasie 1
                    wojny, a w 1926 roku mieścił sie tam posterunek policji.Czy została
                    odbudowana,wybudowano nową, czy w ogóle jej nie było ani w czasie 2 wojny i ani
                    po wojnie? A jeśli była, to czy zburzono ja w czasie budowy Wisłostrady w roku
                    1971, czy wcześniej? A murowany szpital? Według moich informacji istniał do 2
                    wojny (w 1944 r. Niemcy dokonali w nim masakry ludności),czy przetrwał wojnę?
                    Kiedy go zburzono? I czy Twoja babcia wie coś na temat dworku przy
                    Bernardyńskiej 1? Z tego co udało mi sie dowiedzieć wynika,ze w XVIII wieku
                    został zbudowany dworek na miejscu drewnianego "pałacu" Lubomirskiego. Źródła z
                    1902 roku donoszą,ze dworek w tymze 1902 roku nie istniał,natomiast Gostyński w
                    1954 roku, a za nim Kasprzycki (tak, znam tę książkę, ale bardzo dziekuję za
                    pamięć),podaje,że w XIX i XX wieku zamieszkiwała go biedna ludność miejscowa, a
                    w 1922 od Potockich posiadłość kupili Zatwarniccy. Wnioskuję z tego,ze pod
                    koniec XIX wieku dworek popadł w ruinę i, autor piszący w 1902 roku, nie
                    rozpoznał w starych murach zamieszkanych przez ludność miejscową dworku. Po
                    kupieniu majatku przez Zatwarnickich mogli oni wznieść na starych fundamentach
                    nowy dworek,utrzymany w formach historycznych, czyli ten,który zachował sie do
                    dziś (wynikałoby z tego,ze dzisiejszy dworek pochodzi z lat 20-tych XX wieku).
                    Może Twoja babcia wie cos na ten temat?
                    Jeśli chodzi o zdjęcia to byłoby cudownie, gdybym mogła je np. zeskanować.
                    Chętnie zobaczę wszystkie,nie tylko te z zabudową. Podaję Ci mój mail,jakbyś
                    chciał sie ze mna skontaktować: mary@k15.pl
                    Jeszcze raz dzięki za wszystkie informacje.
            • sadybiak Re: drewniane domki przy bernardyńskiej 05.08.05, 10:55
              Jeżeli chodzi o te mury nad Jeziorkiem, to rzeczywiście była to przylegająca do
              folwarku "chłodnia". A wie ktoś może, co mieściło się na ul. Bonifacego?
              Obecnie są tu same bloki i zastanawiam się jak wyglądała sprawa np. przed
              wojną? Tu też były wille, a może jakieś chłopskie chaty?
      • mtbialy Ubecy ? 10.01.05, 13:49
        No tak,przeciez nie wszystkie bloki. Faktycznie, wiekszosc to bloki MSW - tacy
        tam tez mieszkali, glownie milicjanci,ale i np. pracownicy administarcji tez.
        Blok nr 2 to blok budowlancow, natomiast 1,3,5 to bloki kiedys nalezace do
        wyszych uczelni warszawskich i PAN : na moim pietrze np mieszkalo kilku
        profesorów i paru doktorów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka