IP: 134.146.212.* 06.12.04, 13:42
odradzam.

Jak mi zeznał znajomy, samozwańczy ekspert od kuchni gruzińskiej, zestaw dań
typowych dla tego pięknego kraju mocno ograniczony. Przyjąłem to na wiarę.
Kompletny brak jakichkolwiek gruzińskich win sprawdziłem empirycznie.

To jednak nie jest jeszcze dyskwalifikujące. Niestety, oni mają inny poważny
problem: brak mocy przerobowych. Na gruzińskie danie z karty czekaliśmy 50
minut. Ponieważ zamówiliśmy dwa takie, podano je w odstępie około 10 minut.

Co z tego że kelner był bardzo miły, co z tego że dostaliśmy od firmy darmowe
drinki i rabat (ceny i tak bardzo rozsądne) w ramach rekompensaty, skoro cała
przyjemność (bo dania były smaczne) poszła w kosmos - siedzieliśmy już
wściekli i tylko czekaliśmy, żeby wyjść.

PS. Rosół gruziński wydawał mi się bez smaku. Ale kiedy go zjadłem, poczułem
raptowny przypływ krwi do głowy, i tak zostało przez kilka godzin. Dopiero
wieczorem przestałem się czuć jak po porcji prochów.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka