pbd2
11.12.04, 11:32
No właśnie - na przedwojennych zdjęciach sala wygląda prawie tak samo, nie
było tylko wielkiej flagi narodowej na ścianie za Prezydium i krzyż był w
innym miejscu. Mogły się zmienić kolory wykładzin (za komuny np. były
brązowe, przed woijną może jeszcze inne). Ale ciekawią mnie płaskorzeźby przy
mównicy, jedna przedstawia chyba robotnika z młotem czy kogoś w tym stylu.
Czy to pomysł powojenny (sala była częściowo spalona, dach się zawalił,
trzeba było odtwarzać), czy pozostałość po okresie międzywojennym, który też
lubił takie symbole, tyle że nie odwoływał się do "zdrowych sił
proletariatu", tylko do "zdrowej siły żywiołu polskiego" i "żywotności
narodu"? Dyktatury w ogóle lubią coś takiego, a sala posiedzeń Sejmu została
oddana do użytku chyba już po przewrocie majowym.