Dodaj do ulubionych

Passe Partout

IP: mieszko.pl.u* / 162.61.79.* 07.03.05, 09:58
A może skoro już pan Nowak zakosił menu, to może chociaż bardzo skrótowa
prezentacja kosztów pożywiania się w tym lokalu? Bo nie wiem, czego do końca
mam się spodziewać? Czy bliżej Budapesztu, czy Santorini?
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrey Re: Passe Partout IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:30
      Hallo. odwiedziłem dzisiaj Passe Partout. Moja opinia: ładne miejsce, wygodne
      siedzenia i kanapy, dużo miejsca - dobre miejsce na rozmowę. Jedzenie średnie,
      rekomendowana przez Pana Nowaka sałtka z malinowym sosem gorzej niz średnia -
      trzy suche tosty z raczej nijakim pasztetem. Zjadłem zupę tajska tez bez
      rewelacji. Jezeli chodzi o jedzenie to lepszą sałatkę z wątróbką i sosem
      malinowym (naprawdę dobrą) podają w pobliskim Bistro na Francuskiej a na szybki
      lunch polecam Toscanę (choć trzeba się przyzwyczaić do stale zarezerwowanej
      kanapy dla właścicielki)lub Turka.
      • achzarit Re: Passe Partout 08.03.05, 10:29
        Za to rybę mają kaszaniastą.
        Kucharz mógłby się troszkę postarać i przynajmniej ją wyfiletować.
        A wnętrze zalatuje gierkowszyzną.
        Ceny dążą ku Santorini.
        Piwo za drogie i mały wybór jak za taką cenę.
    • Gość: darek Re: Passe Partout IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 15.03.05, 17:58
      Knajpka nieżle urządzona i dosyć przytulna. Niezłe wina. Ale kucharz musi się
      jeszcze dużo uczyć. Mam nadzieje, że da radę, bo to miejsce jest potrzebne na
      Kępie. Mamy tylko bistra lub Dom Polski. Brakowało czegoś między bistrem a
      topową restauracją. Passe Partout ma szansę wejść w tę lukę pod warunkiem
      ciężkiej pracy nad jakością i różnorodnością potraw.
      Darek
      • karolina-s5 Re: Passe Partout 12.05.05, 11:17
        Dość. Mają krem brulee i sok brzozowy. Ładne szkło, wygodne kanapy i miły
        personel, a nie jakiś szantrapy. Dobra muzyczka. Przy stolikach raczej 40-latki.
        Kuchnia, no coż, spojrzmy na rewelacyjne łazienki!
    • Gość: mieszkam_opodal Pan tam naprawdę był??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.05, 12:16
      Ja byłem, jadłem. Zastanawiam się ile może zając wizyta złożona z ok. 10 dań -
      my na jedzonko 4 osoby po talerzu + napoje czekalismy dość długo. Nie mówiąc o
      wchłonięciu :) Nie zapomnę polędwiczek w jałowcu wyżej opisywanych, a raczej
      jałowca z polędwiczkami. Jak spalę język ostrym peperoncini, jest mi lżej niz
      po przeżyciu z jałowcem w Pas Partu - dramat, odbijał mi się ten jałowiec..!
      Buraczki dobre i kasza gryczana (bez sosu) - bo to cięzko spartolić. Jadłem też
      rybki - jak ktoś lubi polską kuchnię, także włoską - nie ma po co zaglądać. Dla
      mnie wszystkie oferowane tam potrawy to przerost formy nad treścią -
      najbardziej wyraziste z wszystkich knajp w jakich jadałem. Rybka raczej na
      parze, raczej bez przypraw, ekwilibrystycznie przyozdobione, bez smaku.
      Irytujące nękanie co minutę wymianą popielniczek i irytujący kierownik sali.
      Jak widziałem tego gościa, to mi się cofało - jakiś zupełnie nieprzyjemny
      kontakt wzrokowy wprowadzający aurę zagrożenia niźli opieki. Na piwo w
      niebanalnie urządzonym wnętrzu można tam pójść, ale ceny co najmniej
      śródmiejskie. A góra - cóż, pusto jakoś - chyba zabrakło finansów na
      wykończenie. Ogródek chyba będzie fajny jak się otworzy. Ja tam na jedzonko już
      nie pójdę, do dziś czuję gorzki smak jałowca.
      • Gość: mieszkam za rogiem Re: Pan tam naprawdę był??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 21:56
        Menu zostalo ostatnio zmienione. Chyba wiecej makaronow. Wyyglada ze znikl okon
        nilowy a to byl nr 1 wsrod ryb. Jalowca nie uswiadczylem.
        Ogolnie wciaz chyba troche zbyt drogo jak na to co serwuja. I jak na miejsce
        lokalne na Saskiej Kepie a nie wiem czy zbyt wielu ludziom bedzie sie chcialo
        jechac z centrum. Chcociaz jak bylem ostatnio to byl dosyc duzy ruch ale to byl
        poczatek weekendu.

        Ale widac juz przygotowany ogrodek z tylu posesji - na lato to moze byc niezle
        miejsce.
        • Gość: Finka Re: Pan tam naprawdę był??? IP: *.acn.waw.pl 15.05.05, 00:24
          ..makaron to takie cos co restauratorzy lubia bo tanie...;)
          zgrabnie sie na makaronach wychodzi finansowo ;)
          Pozdrawiam i zamierzam w koncu zajrzec do PP...poki co przez okno widzialm jak
          krem brulee goscie jedli i z checia porownam z innymi mi znanymi...
          • Gość: kazimierz dolny Re: Pan tam naprawdę był??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 11:14
            Byłem - nie wiem na co narzekacie. Z podróży pana Nowaka i jego uczonych
            wypowiedzi mozna wnioskować że to ta sama półka co Budapest. Budapest lubie ale
            poraża mnie jego plastikowa przaśność. PP to inna półka. Obsługa od kelnerki do
            barmana-bez najmniejszego zarzutu. Caiprinha - najlepsza jaka piłem. Moze mały
            wybór dań głównych, ale to rzecz do nadrobienia. Ludzi dużo - nie było miejsca,
            czekałem przy barze, ogródek w patio - rewelacja! Saska Kępa zasługiwała na
            lokal bardziej przyjazny dla miejscowych niz Dom Polski i bardziej przytulny, z
            milszą obsługą niż Budapest.I ma go, bo ja np. bedę tam chodził (jak bedzie
            miejsce). Co do cen to chyba się we łbach pokręciło - ceny tam są OK, a tanie
            piwo jest "pod rurą". Moim zdniem złoty środek - cenowo odpowiednio do jakości
            i na tyle niedrogo, że mogę chodzić tam często. Dla tych którzy chcą mieć
            Marriotta w cenie kebaba od Turka - polecam otwarcie własnej knajpy - chętnie
            pójdę tam i zobaczę jak to się robi....

            -------------
            punkt widzenia zależy od punktu siedzenia....
    • Gość: rogowski Re: Passe Partout IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 01:51
      było OK - nic dodac nic ujac. Serwis - klasa, jedzenie 4-. Ogolne wrazenie to
      zbyt "kwasne" podejscie Szefa Kuchni do dań. 2 razy, 2 razy dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka