jaa_ga
12.04.05, 22:14
Autostrady państwowe
Jan Maria Rokita: być może wycofamy się z systemu koncesyjnego
Jeżeli prywatne firmy nadal będą dyktować tak wysokie ceny za budowę
autostrad, to zadanie to przejmie na siebe państwo – przestrzega kandydat na
przyszłego premiera
Lider PO uważa, że polskie autostrady są zdecydowanie za drogie. Jeśli ceny
kilometra nie da się obniżyć we współpracy z koncesjonariuszami, to...
– Opinia społeczna będzie chciała, powiem więcej zmusi nas, polityków, by
polskie państwo wycofało się z systemu koncesji autostradowych, bo są one –
przynajmniej na razie – niekorzystne dla państwa. Trzeba będzie to poważnie
rozważyć – stwierdził wczoraj Jan Maria Rokita, szef Klubu Parlamentarnego PO
i prawdopodobnie przyszły premier w czasie sejmowej konferencji PO pod hasłem
„Czy można taniej budować autostrady”.
Zabójcze koncesje
Platforma Obywatelska na razie nie deklaruje jednoznacznej rezygnacji z
systemu koncesyjnego, w którym wielu niezależnych ekspertów dostrzega więcej
zagrożeń dla budowy polskich autostrad niż korzyści.
O tym, że koncesje mogą być niebezpieczne dla polskiego budżetu świadczy
podpisana niedawno między Ministerstwem Infrastuktury i Gdańsk Transport
Company umowa na budowę i zarządzanie ponad stukilometrowym odcinkiem
autostrady A1 Gdańsk – Toruń. Nie dość, że kilometr trasy będzie kosztował 5,6
mln euro (europejski rekord drożyzny), to państwo zobowiązało się, że w
przypadku małego ruchu na trasie, a taki zapewne będzie, będzie dopłacać GTC
rocznie 300 mln złotych, i to przez 30 lat.
Drogowa sieć wpadek
Budowana teoretycznie za pieniądze GTC autostrada będzie i tak finansowana z
budżetu. Takich sytuacji chce w przyszłości uniknąć PO, zapowiadając możliwość
całkowitej rezygnacji z systemu koncesyjnego. Zdaniem polityków PO i ekspertów
związanych z partią, która zapewne po jesiennych wyborach przejmie obowiązek
dokończenia budowy sieci polskich autostrad, obecny system ich budowy jest
kompletnie niewydolny. Nie radzi sobie nie tylko z budową dróg, ale także z
terminowym wydawaniem pieniędzy zagwarantowanych w corocznych budżetach na
inwestycje drogowe.
– Polska sieć drogowa to jedna z największych polskich wpadek ostatnich lat.
Potrzebne są radykalne zmia-ny, przede wszystkim w stru-kturach Generalnej
Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – dodaje Tadeusz Jarmuziewicz, poseł PO z
sejmowej komisji infrastuktury.
Zdaniem Adriana Furgalskiego, niezależnego konsultanta ds. infrastuktury z
firmy Tor zmiany w GDDKiA powinny przede wszystskim polegać na ograniczeniu
zatrudnienia i likwidacji części lokalnych oddziałów dyrekcji.
– Trzeba wreszcie bardzo poważnie potraktować fachowców pracujących w GDDKiA.
Do tej pory są oni bowiem za słabo opłacani – ocenia Furgalski.
PO podziela te poglądy. Zmiany dotyczące GDDKiA być może wejdą w życie od
początku przyszłego roku. Na ewentualne odejście od systemu koncesyjnego
trzeba jeszcze zaczekać.
Data: 2005-04-12
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1033&news_id=61034