Dodaj do ulubionych

WOLNE ZWIAZKI!!!! PROSZE O POMOC!!!

13.04.05, 19:21
Witam wszystkich. Bede brala udzial w debacie na temat: wolny zwiazek czy
malzenstwo. Moja grupa wylosowala, ze bedzie bronila wolnych zwiazkow. Mam
wilka prosbe o pomoc w znalezieniu argumentow pro wolnozwiazkowych i jakis
pomyslow na temat obalania podstawowych argumentow za malzenstwami. Czemu
ludzie wola wolne zwiazki? Bardzo prosze o pomoc. Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • tom_aszek Re: WOLNE ZWIAZKI!!!! PROSZE O POMOC!!! 14.04.05, 10:16
      olikra napisała:
      > pomyslow na temat obalania podstawowych argumentow za malzenstwami. Czemu
      > ludzie wola wolne zwiazki?

      Proszę bardzo:
      Dlaczego kobiety żyją dłużej od mężczyzn? Bo nie mają żon.
      Już wiesz?

      Nie mogłem się powstrzymać...
      • Gość: Michał Re: WOLNE ZWIAZKI!!!! PROSZE O POMOC!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 11:10
        Niektóre mają żony;-))))))
        • j_karolak Re: WOLNE ZWIAZKI!!!! PROSZE O POMOC!!! 14.04.05, 11:19
          Ale krótko żyją.
      • lewe_oko Re: WOLNE ZWIAZKI!!!! PROSZE O POMOC!!! 14.04.05, 11:23
        NAjkrócej żyją samotni męzczyźni - i co Ty na to?
        • Gość: Automobilista Re: WOLNE ZWIAZKI!!!! PROSZE O POMOC!!! IP: 62.233.175.* 14.04.05, 11:43
          Zawsze można ożenić się z samochodem lub (dla koneserów) z rowerem i problem
          samotności z głowy, a życie od razu będzie dłuższe :)
      • Gość: Automobilista Re: MILIONY OFIAR!!! IP: 62.233.175.* 14.04.05, 11:50
        ŻONY TO SETKI I TYSIĄCE DECYBELI I MILIONY OFIAR!!!! NASZE NIE ŻONOM W
        WARSZAWIE, NIE CHCEMY CIERPIEĆ I UMIERAĆ!!!!!!! ŻONY - NIE PRZEZ MIASTO!!!!!!!!
    • warzaw_bike_killerz Re: WOLNE ZWIAZKI!!!! PROSZE O POMOC!!! 14.04.05, 11:34
      Jako wieloletni praktyk niestety obu form pisze argumenty za wolnym zwiazkiem:

      1. Calkowita rozdzielnosc finansowa mobilizuje do efektywnego gospodarowania
      wlasnymi srodkami.
      2. Zawsze mozesz wejsc w zwiazek i szybko (co jest wazne) wyjsc, bez calej
      otoczki papierkologiczno-ceremonialnej oraz przypominania Ci i rozdrapywania ran
      o "bylym" zwiazku.
      3. Wolny zwiazek nie naciska Twojego sumienia na potrzebe wypelniania woli
      drugiej strony.
      4. Dla kazdej nastepnej osoby jestes "panna" lub "kawalerem", bez zadnych
      obowiazkow alimentacyjnych wobec bylej osoby. Nie kazdy sobie zdaje sprawe, ze
      alimenty niekoniecznie musza dotyczyc tylko dzieci.

      Po kilku latach konkubinatu zawsze optyka "radosnego" wspolzycia sie zmienia. Na
      gorsze. Wiem to nie tylko ze swoich doswiadczen.
      Podobnie jest w malzenstwie, ale tu, nim podejmiesz decyzje zamiany materialu
      osoby towarzyszacej, dlugo myslisz "czy warto", mozesz dlugo podejmowac ryzyko
      dyskusji nad tym co zle i co bylo dobrze. Trudniej jest dzialac impulsywnie.

      Dzis wolalbym chyba jednak bronic i mialbym wiecej argumentow dla formalnego
      zwiazku. Wolny zwiazek tak naprawde zostawia tylko jedna perspektywe:
      przyszlosciowej wolnosci. Dla rodziny wolnosc jest niepotrzebna (jesli jest
      szczesliwa, a nie rozmawiamy o rzadkich patologiach promowanych w mediach), bo
      perspektywy sa zupelnie inne. Wieczny narzeczony/a nie bedzie bardziej zakochana
      lub "stale" zakochana w ten sam sposob, co przez pierwszy okres. Przeciez
      czlowiek zawsze dazy do czegos wiecej, czegos lepiej. Status quo wolnego zwiazku
      jest raczej destrukcyjne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka