Gość: Raabe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 00:26 oto wymiar skutecznosci Kaczynskiego w walce z bezprawiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Layla Miasto tandety IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 00:29 Niestety miłościwie nam panujący Prezytent Miasta Stołecznego palcem w tej sprawie nie kiwnie, bo przecież drobni handlarze, kupcy z blaszanych bud i hal to wspaniały, podatny na populizm i demagogię elektorat. A to nie tajemnica, że dla naszego Prezydenta fotel w Pałacu Namiestnikowskim jest ważniejszy od tego, by teraz zrobic coś dla tego miasta, jesli mialoby sie to odbyc kosztem niepopularnych decyzji i w konsekwencji - spadku własnej popularności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moxie A skad sa Kaczynscy? IP: *.ny325.east.verizon.net 25.04.05, 01:30 Bo nawet nie wiem. A w W-wie wydaje sie, ze rzadzi masa ludzi nie bardzo zwiazanych z miastem. Nie glosze, ze W-wa powinna byc dla W-wiakow z urodzenia, ale jesli ktos przyjechal skad inad to nie dziw, ze prezydenture W- wy widzi nie jako cel lecz jako schod. Odpowiedz Link Zgłoś
djbunio Ale narzekacie..... 25.04.05, 08:34 Co się prezydenta czepiacie. Czepiajcie sie ludzi, którzy na takich "straganach" kupują to badziewie bo jest wiele takich osób. U mnie na Woli jak Straż Miejska zwijała kiedyś te stragany to przechodnie stawali nawet w obronie tych babć co szajsem handlują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Ale narzekacie..... IP: 62.233.175.* 25.04.05, 08:44 A może po prostu sie z tym pogodzić i docelowo wyemigrować? Może po prostu ogół Polaków chce takiej Polski - Polski brudnej, tandetnej, bazarowej, zasyfionej? W końcu sporo ludzi kupuje szajs na ulicznych straganach, głosuje na PiS, LPR czy Samoobronę, a onegdaj na SLD. Jak widać, ogromne jest zapotrzebowanie społeczne na syf, bajzel i szajs okraszony od czasu do czasu patriotycznym zadęciem w rodzaju nadętych akademii ku czci powstańców lub papieża. Ot taki Polak Mały - codziennie żyje w kupie gnoju, chla na umór, tłucze żonę i dzieci (żona też pije i czasem odda), a w niedzielę założy koszulę i pójdzie ostentacyjnie do kościoła, żeby wszyscy widzieli. Taka jest Polska i tacy są Polacy. Gnojeni przez lata rządów rożnych oprawców (ostatnio czerwonych) a teraz egzystujący w systemie socjalizmu "z ludzką twarzą", który zdejmuje im z barków jakąkolwiek odpowiedzialność za siebie, swoich bliskich i swoje otoczenie. Więc chyba przyjdzie nam sie pogodzić ze wszechobencym syfem i rządami kretynów z lewicy postkomunistycznej lub lewicy katolickiej, bo przeciętny zapuszczony Polak z dziurawymi spodniami i niechlujnym wąsem tego chce, a każda partia właśnie do takich elementów się łasi i mizdrzy, traktując ich jako sól tej ziemii... Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak,tak Re: Ale narzekacie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 16:35 Jak głosować to tylko na Udo pana Frasyniuka to będzie czysto, pięknie i yntylygentnie, łoj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Ale narzekacie..... IP: 193.0.117.* 26.04.05, 18:00 Akurat jestem daleki od głosowania na UD - to taki sam socjalistyczny szajs, jak PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Re: Miasto tandety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 14:49 Wstyd mieć takiego prezydenta. Zarozumiały, bez wyobraźni, bez wizji przyszłej Warszawy, zadufany w sobie, z przerośnienym ego w zakompleksionym ciele, cyniczny, apodyktyczny, autorytarny. Kiedyś w rozmowie jeden ze strażników miejskich powiedział mi z goryczą, że ma go serdecznie dosyć. Jako mieszkaniec tego miasta prosze resztę Polaków nie powielajcie go. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimpu Re: Miasto tandety IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 00:51 dokładnie. Gościu chce być prezydentem kraju, jak z Warszawą sobie nie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Miasto tandety IP: *.chello.pl 25.04.05, 10:01 przeciez nie tylko w sobote i niedziele i nie tylko na trakcie, ale codziennie w calym miescie, handel powrocil do formy z lat 90. kolo forum juz trudno sie przecisnac miedzy lozkami, pod domami centrum szpaler od alej do swietokrzyskiej, na marszalkowskiej przy trasie bazar warzywny, przystanek przy lunie to tradycyjna juz szczeka, przy arkadii na przystanku tramwajowym od 3 m- cy tez nielatwo przejsc, na tramwajowym w jpII przy centralnym bazar pelna para, przy metrze centrum szkoda gadac, no to tuylko przyklady bo CALE miasto jest zalane tym ohydztwem, przeciez wszyscy wiemy ze straz miejska bierze 20 zl od handlarza i pozwala mu zostac, podejrzewam ze bierze do lapy a naie wystawia mandatu, no coz ale przeciez ludzie musza zarabiac, to dobry argument, mysle ze zlodziei rowniez mozna w ten sposob bronic, gratulacje, panie prawo i sprawiedliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cycek syrenki Mizeria wladzy, bredzacej o likwidacji stadionu :) IP: *.sympatico.ca 25.04.05, 03:03 Bajzel w calym miescie. Parkowanie jak bylo na trawnikach i chodnikach, tak jest. Badziewie na stolikach jak bylo tak jest i do tego jeszcze wieksze. Pan K i spolka okazuje sie impotentem, snujacym piekne opowiesci o stadionach i slumsach(to mu napewno sie uda) na poludniu miasta. Czy to jego najnowsza wizja Warszawy?? "Chleba i Igrzysk". Zabierzcie mu zapalki ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Kaczyński i Stasiak obejrzyjcie Pole Mokotowskie IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 25.04.05, 04:16 Teren na północ i zachód od Biblioteki Narodowej to jeden wielki horror. Prawie centrum miasta a slums jak w jakimś latynoskim kraju. No ale widocznie to bzdet i za daleko dla polityków PiSu szykujących sie od objęcia władzy w IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Re: Miasto tandety IP: *.iim.pl / *.iim.pl 25.04.05, 05:07 Dziwicie się? Pan Prezydent Warszawy wpuszcza do niej TIR-y, nie może przedstawić planu rozwoju miasta ani zapewnić w nim porządku ale chce zostać prezydentem Polski. To co dla niej zrobi? Kogo i co wpuści, jaki bałagan wprowadzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: Miasto IP: *.chello.pl 25.04.05, 07:36 Taaak. Za ekipy złodziei i przekrętasów mających poparcie GazWybiorczej było lepiej, no nie? Nie ma jak dosięgnąć Kaczora /za wysokie loty dla Was!/ to o parę bud, co były od lat a więc i za rządów komuchów z UD-ecją można porwać włosy z głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: Miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 11:24 Owszem. PIskorski zainicjował akcję straży miejskiej wywożącej szczękowców i łóżkowców na podwarszawskie targowiska. Te działania przyniosły wymierne rezultaty. Zniknęły "budy" i łóżka z Marszałkowskiej, Pl. Bankowego i Pl. Zamkowego. Zlikwidowano również handel byle czym na Trakcie Królewskim. Od momentu objęcia władzy przez Kaczyńskiego problem powrócił i to na znacznie wyższą skalę. Kaczyńskiemu chyba okna w gabinecie zamalowali, bo nie dostrzega handlarzy nawet pod ratuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hodowca kaczek Re: Miasto tandety IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 07:40 Kaczyński na Prezydenta Polski! I wszystko się wyrówna. Już niedługo tak pięknie będzie w całej Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Miasto tandety 25.04.05, 08:19 Tia.Przyszedl walec i wyrownal i nastąpil zalew gowna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antybrudas Re: Miasto tandety IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 08:36 Oto stolica pod kilkuletnim panowaniem Lecha "Spieprzaj Dziadu" Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
vtec_z Re: Miasto tandety 25.04.05, 09:24 Czegoś tu nie rozumiem: "Tamtejsi sprzedawcy nie mają zgody na handel. To tylko na pierwszy rzut oka wygląda, że stoją nielegalnie - zapewnia Tomasz Ziemiński, rzecznik straży miejskiej." Nie mają zgody i właściwie to są legalni. Jeżeli Straż miejska tak uważa, to czego się czepiacie? --------------------- First man than machine Odpowiedz Link Zgłoś
pra_gosia Niedzielny spacer po Starówce 25.04.05, 09:42 Wczoraj cały dzień byłam z koleżanką na Starówce. Godzina 14.00 - pełno miejskich strażników na Placu Zamkowym. Pomyślałyśmy, że będą przeganiać handlującyh na tym placu. Ależ skąd! Jedni stali przy samochodach, drudzy stali przy swoich straganach. Nie chciałam się denerwować i pytać, czy cho- ciaż potrafią uporać się z jednym miejscem w Warszawie, czyli z Placem Zam- kowym i "oczyścić" go z handlarzy. Skoro z Placu Zamkowego nie znikną te wszystkie "kramy", to nie mam co liczyć, że z mojej Targowej straż miejska też się ich pozbędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Ja tez nie rozumiem o czym mowil "strasznik" :))) 25.04.05, 09:54 Ale to zdjecie przypomina mi stare dobre czasy poczatku lat 90-tych. Kiedy to obecni businessmani (np pewien obecnie wielki wydawca gazet i ksiazek) rozpoczynali od stoiska na radzieckim lozku polowym w przejsciu podziemnym Marszalkowskiej. Chlonny rynek polykal lozkowe Panasoniksy, Sanio, Sonny, papierosy wodke i niezliczone garderoby rozlozone np. pod pierwszym Burger Kingiem w Warszawie (na Marszalkowskiej). Lozka staly i pod sciana i przy krawedzi jezdni. Piesi przeciskali sie miedzy nimi. Wszystkie miejsca dookola Pl. Zabawieciela byly pozastawiane lozkami, a na rogu w kierunku kina Luna stolo lozko z pirackimi nagraniami (wtedy jeszcze wolno bylo) tuz przed sklepem muzycznym (tez z pirackimi nagraniami) Poniewaz ostentacyjnie omijam centrum, wiec moge jedynie z opowiesci i artykulow wynosic co tam sie dzieje. Wydaje mi sie jednak, ze asortyment tamtych lat byl znacznie wiekszy niz obecnie. Rosnie nam nowa elita businessmanow. Wiekszosc obecnych tez tak zaczynala! Nie blokujmy im dostepu do szczytow slawy i pieniedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
tripper Re: Miasto tandety 26.04.05, 13:51 wlasnie tez tego nie rozumiem, to w koncu nie maja pozwolen, ale handluja legalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serio Re: Miasto tandety IP: *.jerozolimskie.pl 25.04.05, 09:38 A gdzie sie podziewa Szanowny Pan Prezydent Stolicy Lech Kaczynski Profesor Prawa?Jemu nie zalezy na wizerunku Warszawy i co o nas powiedza inni.On dba jedynie o wlasny wizerunek i kampanie wyborcza.Proponuje taczki dla Pana Prezydenta i wywozke na smietnik! Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Miasto tandety 25.04.05, 09:41 >Sprawdziliśmy. Legalnie działa tylko sześć straganów przy Barbakanie. Jednak >ich estetyka oraz asortyment towaru (miały być tylko pamiątki z Warszawy, a są >też ruskie matrioszki i tandetne świecidełka) pozostawiają wiele do życzenia. Dziękuję za taki legalny handel. Cały mur na wysokości ich straganów jest poobgryzany. Ubytki w cegłach (które służą jako przyciski do ich cerat) i wykruszone spoiwo to efekt "przyjaznego" handlu na placu Zamkowym. A co można kupić? Można sobie kupić np. drewnianego orła z rozpiętymi skrzydłami (masówka spod maszyny) made in Rusia. Straż Miejska z Jezuickiej nie robi nic by wyegzekować prawo na Starówce. Handlarze - handlują, samochodziarze - parkują gdzie chcą, żebracy - zaczepiają turystów, a dwóch klownów na placu jest uzupełnienem tej całej degrengolady. Proponuję przeciwnikom Kaczyńskiego nakręcić spot reklamowy z placu Zamkowego w niedzielę z samym zamkiem w tle. Efekt murowany - nikt nie będzie głosował na takiego "gosopdarza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznaniak Różnica między miastami ;) IP: *.g3.pl 25.04.05, 09:51 Wprawdzie pod wieloma względami mojemu miastu do Warszawy daleko, ale pod tym względem panuje u nas porządek. Pamiętam ten dzień, kiedy zaczął obowiązywać (na pocz. lat 90.) zakaz handlu ulicznego bez pozwolenia. Po prostu w tym dniu nikt nie wyszedł na ulicę hadnlować. To pewna różnica w mentalności, niezawiniona do końca przez samych Warszawiaków. Warszawa, bowiem, przyciąga różnej maści kombinatorów i drobnych handlarzy. Jest to obecnie, niestety, miasto w większości tworzone przez ludzi z napływu, z głębokiej prowincji, także w rozumieniu przestrzegania prawa. Z drugiej strony krąży dowcip jak to w czasie okupacji niemieckiej spotykają się Warszawiak z Poznaniakiem. Pierwszy z wypiekami na twarzy opowiada jakie to akcje udało się ostatnio wykonać, ile gazetek wydrukować i rozpowszechnić. Poznaniak słucha milcząco, a w końcu Warszawiak pyta: - A co tam u was, co wy robicie? Poznaniak odpowiada: - Czyś ty oszalał? Przecież u nas to wszystko jest zabronione! I to po części tłumaczy dlaczego w P-niu straganów na ulicach nie ma, a w Wa- wie są ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andrew_eldtrich1 Re: Miasto tandety 25.04.05, 09:59 Kaczyński nic z tym nie zrobi, bo nie moze tracić elektoratu. Nielegalny handel to wrzód tego miasta. Dziwne, że Piskorski sobie z tym radził, a Lech Kaczyński nie potrafi. Żenada, Warszawa wygląda jak ułan Bator lub jakieś syberyjskie miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Miasto tandety IP: *.aster.pl 25.04.05, 10:20 Przez taki hałas wokół tej sprawy nie zauważamy wielu dobrych rzeczy zrobionych w Warszawie przez Kaczyńskiego. Przyznam, że chciałem jeszcze parę miesięcy temu głosować na Kaczyńskiego i PiS, ale po aferach z kostką i straganami zacząłem się wahać. Jako osoba szanująca prawo i porządek, jestem tym bardziej oburzony tym co możemy oglądać na Pl. Wilsona, Pl. Zamkowym czy przy M Świętokrzyska i dziwię się że Kaczyński tak (za przeproszeniem) bezczelnie olewa swój potencjalny elektorat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Miasto tandety IP: 62.233.175.* 25.04.05, 10:21 > Przez taki hałas wokół tej sprawy nie zauważamy wielu dobrych rzeczy > zrobionych w Warszawie przez Kaczyńskiego Co masz na mysli? Bo ja żadnych "dobrych rzeczy" nijak nie moge się doszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Miasto tandety IP: *.aster.pl 25.04.05, 10:45 Mam na myśli to, że jest już na stanowisku kilka lat, udało mu się zmienić korupcjogenny system zamówień publicznych i sprzedaży nieruchomości miejskich, poprawiono poziom obsługi w stołecznych urzędach, a Muzeum Powstania Warszawskiego otwarto głównie dzięki jago zaangażowaniu. A teraz przez takie dwie wydawało by się błahe sprawy: nieszczęsną kostkę i nielegalne stragany wszystkie wcześniejsze osiągnięcia schodzą na drugi plan. Nie mam pretensji do mediów, które słusznie nagłaśniają te dwie patologie, ale do samego Kaczyńskiego i jego ekipy, że może z chęci zapewnienia sobie spokoju przed wyborami na prezydenta RP (stragany), czy dla oszczędności (kostka) przekreślili lata ciężkiej pracy i uczynili z warszawy antyreklamę ich partii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Miasto tandety IP: 62.233.175.* 25.04.05, 10:57 > Mam na myśli to, że jest już na stanowisku kilka lat, udało mu się zmienić > korupcjogenny system zamówień publicznych i sprzedaży nieruchomości miejskich, Tylko ciekawe, jak to się dzieje, ze żadnego przetargu nie można w Warszawie sprawnie przeprowadzić. Remont ul.Jana Pawła II przeciągał się przez to niemiłosiernie, a przetarg na dostawę nowych tramwajów do Warszawy już kilka razy okazał się nieskkuteczny - to przykłady pierwsze z brzegu. To majb być "sukcesy"? > poprawiono poziom obsługi w stołecznych urzędach Nie stwierdziłem :( > a Muzeum Powstania > Warszawskiego otwarto głównie dzięki jago zaangażowaniu. Muzeum PW otwarto głownie dzięki zaangażowaniu Jana Ołdakowskiego i skupionej wokół niego grupie pasjonatów, natomiast Kaczyński jedynie nie przeskzadzał, po czym sprytnie "podpiął się" pod całą sprawę, przedstawiając ją jako swój "sukces". Poza tym w jaki sposób istnienie muzeum PW przekłada się na jakośc życia w Warszawie? Obawiam się, że w żaden. PS. Kostka z oszcżedności? Weźmy takie ścieżki rowerowe - nawierzhcnia z asfaltu jest tańsza i nieskończenie lepsza od tej z kostki - czemu zatem z uporem maniaka kładzie się nawierzchnię droższa i gorszą? Jeszcze tylko Rynek Starego Miasta wykłożą kostką bauma, bo tak "lepiej" i "oszczędniej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: Miasto tandety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 11:40 Gość portalu: gość napisał(a): > Mam na myśli to, że jest już na stanowisku kilka lat, udało mu się zmienić > korupcjogenny system zamówień publicznych i sprzedaży nieruchomości miejskich, > poprawiono poziom obsługi w stołecznych urzędach, a Muzeum Powstania > Warszawskiego otwarto głównie dzięki jago zaangażowaniu. Zmienić, to znaczy teraz biorą inni niż poprzednio? ;-) Serio, nie zauważyłem. IMO jest nawet gorzej. Nie mówię o jakimś banalnym dowodzie osobistym, czy prawie jazdy. Uzyskanie decyzji o wzzt w mieście to conajmniej pół roku, pozwolenie na budowę - ponad rok, przy ustawowym miesięczym terminie załatwiania spraw. Fakt, urzędnicy Piskorskiego i Kozaka też nie wyrabiali się w terminach, ale nigdy nie mieli aż takich obsuw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pkin bardzo dziękuję IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 10:41 Stołecznej za ten artykuŁ, może wreszcie Kaczka i jego ekipa przestaną gadać o zapewnianiu bezpieczeństwa przez tych, którzy i tak nie potrafią go zapewnić, a wezmą się do roboty, do której ich powołano. Najwyższy czas oddać Warszawiakom ich ulice. Po pierwsze usunąć handlarzy, a po drugie stworzryć przedstrzeń publiczną na placu Teatralny, Konstytucji, Marszałkowskiej do Unii, Trzech Krzyży, Powstańców i Bankowym, to wszystko jest przecież takie proste , a nie można sobie z tynm od ładnych paru lat poradzić. Z wytęsknieniem czekam na nową ekipę w Ratuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: bardzo dziękuję 25.04.05, 10:47 "Wprawdzie pod wieloma względami mojemu miastu do Warszawy daleko, ale pod tym względem panuje u nas porządek. Pamiętam ten dzień, kiedy zaczął obowiązywać (na pocz. lat 90.) zakaz handlu ulicznego bez pozwolenia. Po prostu w tym dniu nikt nie wyszedł na ulicę hadnlować. To pewna różnica w mentalności, niezawiniona do końca przez samych Warszawiaków. Warszawa, bowiem, przyciąga różnej maści kombinatorów i drobnych handlarzy. Jest to obecnie, niestety, miasto w większości tworzone przez ludzi z napływu, z głębokiej prowincji, także w rozumieniu przestrzegania prawa. Z drugiej strony krąży dowcip jak to w czasie okupacji niemieckiej spotykają się Warszawiak z Poznaniakiem. Pierwszy z wypiekami na twarzy opowiada jakie to akcje udało się ostatnio wykonać, ile gazetek wydrukować i rozpowszechnić. Poznaniak słucha milcząco, a w końcu Warszawiak pyta: - A co tam u was, co wy robicie? Poznaniak odpowiada: - Czyś ty oszalał? Przecież u nas to wszystko jest zabronione! I to po części tłumaczy dlaczego w P-niu straganów na ulicach nie ma, a w Wa- wie są ;)' Drobny komentarz: Ci co handlują na pl. Zamkowym to nie warszawiacy co widać po rejestracjach samochodów. Im to jest obojętne, że ze Starówki robią wstyd na całą Europę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobiliista Re: bardzo dziękuję IP: 62.233.175.* 25.04.05, 10:58 Co za różnica, czy handlują warszawiacy czy ludzie z zewnątrz? Patologia jest dokłądnie taka sama i dokłądnie tak samo należyt ją zwalczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bastula Re: bardzo dziękuję IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.05, 11:56 Przypomnę, iż po objęciu rządów przez Kaczyńskiego komendant straży miejskiej wyraźnie w mediach powiedział: "nie będzimy karali ulicznych handlarzy, skoncentrujemy się na zapewnieniu bezpieczeństwa na ulicach warszawy". Efekt wypowiedzi widzimy na ulicach bezpieczeństwo się nie poprawiło a ulice.. Hmm. Handlarze się NIE BOJĄ bo wiedzą że nikt nic im nie zrobi. Pracuję na ulicach warszawskich, w najbardziej "reprezaentacyjnych "miejscach miasta - oprowadzam wycieczki. Często jest mi wstyd kiedy robiąc np. na placu Zamkowym zdjęcie nie moga go tak wykadrować aby nie widać było łóżka polowego ze stanikami. Ta sama rzecz dotyczy źle parkujących samochodów (przejdź się na Jezuicka w tygodniu i zobacz co się dzieje pod komisariatem straży miejskiej), nielegalnie wieszanych plakatów (nawet Życie Warszawy od jakiegoś czasu rozlepia swoje zaśmiecając miasto) i innych przejawów anarchizacji miasta. Kaczyńskiemu tak do Guliańkiego jak Warszawie do Nowego Jorku Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka_jedna Re: bardzo dziękuję 25.04.05, 12:35 Kaczyński to nieudacznik, potrafi tylko węszyć spiski wokół siebie. Rozwala istniejące struktury ale nie potrafi stworzyć nic w zamian. Populista, który gardzi elektoratem. On chce upodobnić Warszawę do siebie, żeby była zaściankowa, zapyziała i bełkotkiwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shipwreck Kaczka-na Wybrzeże IP: *.chello.pl 25.04.05, 12:50 Lechu. Spadaj do Gdańska, pomogę ci załatwić "fuchę" nawet za 15 tysi co miesiąc, ale spadaj.Bo zniszczysz Nasze miasto swoim nieudacznictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: Kaczka-na Wybrzeże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 13:21 Fenomen tego miasta polega na tym, że straganów nikt nie chce, ale ani władze ani służby miejskie nie są w stanie się ich pozbyć, chociaż mają podstawy prawne, a sprzedawcom tych straganów handlować się opłaca, pomimo, że wszyscy ich nie mogą ścierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
julita28 Re: Miasto tandety czy ubóstwa ? 25.04.05, 13:54 Stragany są tam gdzie chadzają turyści, a więc przy reprezentacyjnych ulicach. Nie wygląda to najlepiej, ale po pierwsze - bezrobotni chcą zarobić, po drugie - turyści nie zdają sobie sprawy z nędznych zarobków większości obywateli tego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka_jedna Re: Miasto tandety czy ubóstwa ? 25.04.05, 14:18 julita28 napisała: > Stragany są tam gdzie chadzają turyści, a więc przy reprezentacyjnych ulicach. > Nie wygląda to najlepiej, ale po pierwsze - bezrobotni chcą zarobić, po drugie > - > turyści nie zdają sobie sprawy z nędznych zarobków większości obywateli tego kraju. > To już jesteś o krok od zalegalizowania kradzieży i innych przestępstw, bo wszystko usprawiedliwia bieda. Poza tym, ja będąc turystką w Paryżu, nie szukałam straganów z gaciami czy sznurowadłami ale z pamiątkami i je znalazłam. To co turystom oferuje warszawska ulica, jest żenujące do bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: Miasto tandety czy ubóstwa ? 25.04.05, 19:18 nie rozumiem. czyli biedakom wolno więcej, bo są już i tak poszkodowani przez swoją biedę? to myślenie rodem z czasów PRLu: każdemu się nalezy, a jak panstwo nie daje mu pracy, to dobrze, ze sam sobie coś znajdzie, choćby i wbrew obowiazującemu prawu. i wszyscy maja być zadowoleni. straganiarze nie płacą podatków, składek społecznych, nie przestrzegają przepisów sanepidu (drożdżówki przy ruchliwych ateriach), prawa pracy i czego jeszcze chcecie!! a władza przymyka na to oko. efektem jest brud, syf i niechlujstwo oraz postępujące ubożenie kraju i obniżanie się poziomu moralnego. Pan Kaczyński chce rewolucji moralnej? niech najpierw uporządkuje własne podwórko!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Steve Re: Miasto tandety czy ubóstwa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 22:38 Problem w tym, Pani Julito28, że towar którym handlują (np. okulary) nie jest ich towarem. To są tylko "ekspedienci". Właściciel towaru jeździ "merolem" i do biedy mu daleko. Za to nie płaci podatków, nie zatrudnia tych ludzi, przez co de facto przyczynia się do pogłębiania biedy i bezrobocia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha Jaka wieś, takie obyczaje IP: *.ists.pl / *.ists.pl 25.04.05, 14:32 Od jakis 50 lat Warszawa tylko udaje miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepisaty Re: Jaka wieś, takie obyczaje IP: *.waw.pl 25.04.05, 14:36 Gość portalu: aha napisał(a): > Od jakis 50 lat Warszawa tylko udaje miasto. no i ku.. podpadasz , żeby cie przeciągnać po tych zasranych trawnikach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niekumata Warszawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 14:43 Warszawo - bądź piękna i bezpieczna i bez tych okropnych straganiarzy - sprzedawców tandety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kw25 zawiodlem sie na panu Kaczynskim ... IP: *.chi.megapath.net 25.04.05, 15:50 nie daj Boze taki prezydent Odpowiedz Link Zgłoś
lmalczewski Re: Miasto tandety 25.04.05, 17:04 Na placu Zamkowym i Starówce powinno NA STAŁE stać kilku strażników. Inaczej się nie da, przecież handlarze są jak hydra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: senq KACZYNSKI IP: *.aster.pl 25.04.05, 17:19 jak by prezydentem Warszawy był PRAWDZIWY warszawiak to by to takiego syfu nie dopuscil. Warszawa to szczebel drabiny karierowicza! Czy bedzie normalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
honkers Re: Miasto tandety 25.04.05, 19:18 Kaczyński gdzie twoja walka o normalność, no chyba że ma ona wyglądać tak jak ulice Warszawy pod twoimi rządzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Miasto tandety IP: 193.0.117.* 26.04.05, 18:03 A może to jest właśnie owa normalność? Kaczyński i jego przydupas Michaś Borowski na starcie swojej destrukcyjnej działalności w Warszawie sporo mówili o tzw. "przestrzeni przyjaznej człowiekowi". I co? Ano wychodzi na to, że ulice, place i przejścia obstawione tandetnymi bazarami to jest właśnie owa "przestrzeń przyjazna człowiekowi" w rozumieniu Kaczyńskiego i społki. Tylko czekać, aż pojawią się stragany na peronach stacji metra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seba Jadwiga Kaczyńska o swoich bliźniakach: flejtuchy IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 25.04.05, 19:59 Jadwiga Kaczyńska wielokrotnie podkreślała, że jej synowie mają jednakowo silnie rozwinięte poczucie sprawiedliwości i prymatu prawa (stąd po założeniu PiS-u Jarosława utarło się nazywać Prawym, Lecha - Sprawiedliwym). Choć równocześnie - jak przyznała kiedyś - obaj „są potwornymi flejtuchami w zapaćkanych krawatach”. Odpowiedz Link Zgłoś