Dodaj do ulubionych

niespodziewanka

IP: *.aster.pl 04.05.05, 08:12
Ostatnio mnie i moich szanownych znajomych spotkała bardzo niemiła
niespodzianka otóż siedządz pod drzewem w jednym z warszawskich a raczej
praskich parków podszedł do nas strażnik miejski (dla mnie raczej wiejski) i
poprosił o dokumenty. Warto nadmienić że podszedł do nas z wyciągniętym
narzędziem przymusu bezpośredniego (pała) jakby się zasadzał na grupę
rozwścieczonych dresów gotowych do walki na śmierć i życie a nie na naszą
pokojowo nastawioną gromadkę która nie przedstawia absolutnie żadnej wartości
bojowej. Powodem tego taktycznego natarcia (zaszedł nas od tyłu) było piwo
puszkowe rodzimej produkcji sztuk 4 które mieliśmy zamiar spożyć (zaznaczam że
było nas 5) więc aby nie przedłużać dzielny ów szeryf spisał nasze dane i
wystawił nam wezwania na komendę gdzie jak się dowiedzieliśmy zapłacimy mandat
w wysokości 100 zł polskich (moim zdaniem poddadzą nas tam praniu mózgów
abyśmy wstąpili w ich szeregi). Pytanie które do was kieruję drodzy rodacy
jest takie jak to u licha jest że w centrum miasta siedząc w piwnym ogródku
pod wielkim parasolem z napisem „piwojakieśtam” można żłopać do woli alkohole
wszelkiego autoramentu mało tego można się nawet na śmierć zapić na oczach
publiki, a piweczka w parku człowiekowi wypić nie pozwalają.
Obserwuj wątek
    • jhbsk Re: niespodziewanka 04.05.05, 08:19
      Gość portalu: Robespierr napisał(a):

      > Ostatnio mnie i moich szanownych znajomych spotkała bardzo niemiła
      > niespodzianka otóż siedządz pod drzewem w jednym z warszawskich a raczej
      > praskich parków podszedł do nas strażnik miejski

      Jak on mógł podejść siedząc???
    • warka_strong Re: niespodziewanka 05.05.05, 19:34
      Gość portalu: Robespierr napisał(a):

      > Pytanie które do was kieruję drodzy rodacy
      > jest takie jak to u licha jest że w centrum miasta siedząc w piwnym ogródku
      > pod wielkim parasolem z napisem „piwojakieśtam” można żłopać do wol
      > i alkohole
      > wszelkiego autoramentu mało tego można się nawet na śmierć zapić na oczach
      > publiki, a piweczka w parku człowiekowi wypić nie pozwalają.
      >
      =====
      Myślę, iż może to wynikać z "charakteru" miejsca owego. Teren "ogródka" to teren miejski, wynajmowany [dzierżawiony] zatem przynoszący miastu jakoweś zyski. Park zaś to miejsce publiczne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka